Historia

XVII-wieczna zapowiedź trzeciego rozbioru Polski – traktat w Radnot

Ambicją Karola X Gustawa było uczynić Bałtyk wewnętrznym morzem szwedzkim. Na południowych jego wybrzeżach miał król szwedzki dwóch przeciwników, których musiał pokonać – Polskę i Moskwę. Niektórzy historycy uważają, że nie miał co zrobić z wojskiem zaprawionym w wieloletnich walkach wojny trzydziestoletniej i szukał dlań zajęcia.

6 grudnia 1656 roku nastąpiło coś, co było projektem rozbioru Polski przygotowanym ponad sto lat przed faktycznym pierwszym rozbiorem. Był to rozbiór równie radykalny, jak trzeci, czyli likwidujący Rzeczpospolitą i najbardziej podobny do Polski po Kongresie wiedeńskim, bo jedna z części miała nosić nazwę Królestwo Polskie, choć pod obcym panowaniem.

Ten rozbiór, na szczęście, pozostał na papierze traktatu spisanego w Radnot, miejscowości w ówczesnej Transylwanii, będącej częścią Księstwa Siedmiogrodu – obecnie to Iernut w Rumunii.

Na zamku księcia Siedmiogrodu, Jerzego II Rakoczego, przedstawiciele gospodarza i wysłannicy króla Szwecji Karola X Gustawa podzieli Polskę pomiędzy siebie, uwzględniając interesy i potrzeby: elektora brandenburskiego Fryderyka Wilhelma, hetmana Kozaczyzny Bohdana Chmielnickiego i jednego z magnatów Wielkiego Księstwa Litewskiego Bogusława Radziwiłła. Jerzy II Rakoczy wyraził wolę scedowania południowo-wschodniego pasa nabytych ziem na rzecz hospodara mołdawskiego i hospodara wołoskiego w zamian za pomoc w walce z Rzeczpospolitą. Zaborców było zatem pięciu, a z hospodarami to nawet siedmiu.

Planowany podział Rzeczpospolitej wyglądał następująco:

● Karol X Gustaw – Prusy Królewskie, Kujawy, północne Mazowsze, Żmudź, powiaty kowieński, wołkowyski, upicki, bracławski, część województw połockiego i witebskiego wzdłuż Dźwiny, Inflanty polskie i Kurlandia;
● Fryderyk Wilhelm Hohenzollern – województwa łęczyckie, kaliskie, poznańskie i sieradzkie wraz z Ziemią Wieluńską;
● Jerzy II Rakoczy – pozostałe ziemie Rzeczypospolitej, m. in. część Mazowsza i Małopolska, z Warszawą i Krakowem, i to on miał zostać królem Polski;
● Bogusław Radziwiłł – województwo nowogródzkie i prawa do dziedzicznych posiadłości radziwiłłowskich;
● Bohdan Chmielnicki – decyzję co do przekazania mu terytoriów odłożono na później, ogólnie chodziło o Ukrainę.

Morskie i ziemskie marzenia

W ówczesnej Europie nie było zwyczaju likwidowania państw, szczególnie tak dużych jak Rzeczpospolita. Dynastie walczyły o panowanie na sąsiednich i nieco oddalonych tronach, jak Habsburgowie w Niderlandach, czy (hiszpańscy Habsburgowie) w Portugalii, anektowano sobie wzajemnie i nieraz wielokrotnie prowincje przygraniczne. Jak mogło dojść do bezprecedensowego traktatu w Radnot?
Zamek Jerzego Rakoczego w Radnot. Fot. Țetcu Mircea Rareș - Praca własna, CC BY-SA 3.0 ro, Wikimedia Commons
Ambicją Karola X Gustawa było uczynić Bałtyk wewnętrznym morzem szwedzkim. Zdobyte na Niemcach w wyniku wojny trzydziestoletniej Pomorze Przednie ze Szczecinem zapewne zaostrzało dalszy apetyt. Niektórzy historycy uważają, że Karol Gustaw nie miał co zrobić z wojskiem zaprawionym w wieloletnich walkach wojny trzydziestoletniej i szukał dlań zajęcia. Dając jednak prymat chęci uwewnętrznienia Bałtyku zauważyć należy, że na południowych jego wybrzeżach miał król szwedzki dwóch przeciwników, których musiał pokonać – Polskę i Moskwę.

Początkowo Karol Gustaw zamierzał uderzyć najpierw na Moskwę. Do ataku na Polskę skłoniło go zaangażowanie Rzeczpospolitej w tłumienie buntu Chmielnickiego i wojna właśnie z Moskwą, która w 1654 roku zajęła duże obszary Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Wraz z Zygmuntem III na tronie Polska wzięła na siebie nie lada problem międzynarodowy. Król Zygmunt był także następcą tronu szwedzkiego. Kiedy umarł jego ojciec, przejął koronę i nastąpiła krótka unia personalna Polski i Szwecji. Luterańska Szwecja obawiała się katolika na tronie i go zdetronizowano. Zygmunt III i jego dwaj synowie – Władysław IV i Jan II Kazimierz – uznawali się jednak za królów Szwecji, co nie mogło się podobać realnie panującym w Sztokholmie.

Fryderyk Wilhelm Hohenzollern, elektor brandenburski i książę pruski, przede wszystkim chciał być w Prusach suwerenem i połączyć księstwo z Brandenburgią. Prusy Książęce, z których był lennikiem króla polskiego, oddzielały od Brandenburgii Prusy Królewskie, czyli Pomorze Gdańskie. Zresztą ambitni Hohenzollernowie chcieli coraz więcej kosztem Polski.

Jerzemu II Rakoczemu marzyło się zjednoczenie Węgier, a w Budapeszcie panowali Habsburgowie. Nabytki terytorialne w Rzeczpospolitej miały zwiększyć jego potencjał.

Bohdan Chmielnicki chciał z Ukrainy uczynić osobne, dziedziczne państwo.

ODWIEDŹ I POLUB NAS
Inicjatorem traktatu w Radnot był Karol Gustaw. Dokument podpisano nie w chwili jego największych tryumfów w Polsce, ale gdy karta powodzenia zaczęła się odwracać. Gdyby „potop szwedzki” nie zaczął wysychać, królowi nie byliby potrzebni wspólnicy.

W lipcu 1655 roku wojska szwedzkie wkroczyły w granice Rzeczpospolitej. Szlacheckie pospolite ruszenie zebrane pod Ujściem skapitulowało po dwóch dniach, 25 lipca. Całe województwa, ziemie i miasta po krótkim oporze, albo i bez, poddawały się królowi szwedzkiemu. 20 października w Kiejdanach Janusz Radziwiłł, wojewoda wileński i wielki hetman litewski, poddał pod protekcję króla szwedzkiego wielkie Księstwo Litewskie, zrywając faktycznie i formalnie unię lubelską.

Na usprawiedliwienie „zdrajcy” Radziwiłła należy zaznaczyć, że miał małe pole manewru. Wojska moskiewskie zajęły sporą część Litwy wraz z Wilnem. Janusz Radziwiłł stawiał opór Moskalom i nie mógł się doczekać posiłków z Korony. Miał wybór pomiędzy Karolem Gustawem i Aleksym Michajłowiczem. Wybrał Szweda, przytomnie zastrzegając sobie województwo nowogródzkie jako nowe państwo w rodzinne, dziedziczne władanie. Protekcja szwedzka broniła przed Moskwą, naturalnym przeciwnikiem uczynienia Bałtyku wewnętrznym morzem Szwecji. Traktat z Radnot nie wspomina o prawach Janusza Radziwiłła do Nowogródczyzny – nie doczekał podpisania traktatu, jego prawa przejął stryjeczny brat Bogusław.

Moskwa nie chciała wzmacniać Szwecji

Jan Kazimierz Waza nie był lubianym władcą. Obcość narodowa monarchy była wpisana w ustrój Rzeczpospolitej – polski magnat powiększałby znaczenie swojej rodziny, a tego przywiązana do równości szlachta by nie zniosła. Także nie on jeden z panujących chciał wzmocnić władzę królewską. Nie lubiano go za chwiejność, nieprzewidywalność, dumę i inne wady charakteru. Szlachta, ulegając „potopowi” sądziła, że zmienia pana na lepszego.

Państwo zabite przez równość i demokrację

Stanisław August Poniatowski górował nad słynnym Giacomo Casanovą, który w pamiętnikach przyznaje się do stu metres. Królowi Stasiowi historycy liczą mocno ponad trzysta.

zobacz więcej
Karol Gustaw przyrzekał zachowanie przywilejów szlacheckich, poszanowanie wiary katolickiej i był nadzieją na odparcie Moskwy. Szybko się okazało, że Szwedzi to bezwzględni okupanci. Zaczęły się rabunki na wielką skalę, szczególnie klasztorów i kościołów. Wywożono do Szwecji złoto, srebro, drogie kamienie, a nawet elementy konstrukcyjne budowli, jeżeli były z marmuru albo piaskowca. Szwedzkie wojska zdrapywały złote intarsje ze ścian kościołów i dworów, a czego nie wywieźli, to niszczyli. Wywozili także księgozbiory i dokumenty.

Województwo poznańskie, które pierwsze poddało się Szwedom, pierwsze też zaczęło stawiać opór, organizując partyzantkę. Król Jan Kazimierz, który początkowo uszedł z kraju, wydał w Opolu manifest wzywający do walki. Szersze masy szlacheckie zmobilizowała obrona klasztoru na Jasnej Górze, kiedy to przez kilka tygodni dwutysięczny korpus szwedzki nie mógł sobie poradzić z dwustoma obrońcami w niedużej warowni. Nie bez znaczenia było, że polskich katolików oblegają obcy luteranie.

Coraz więcej oddziałów koronnych opuszczało króla szwedzkiego. Na Litwie od razu większość wojska nie stanęła przy Januszu Radziwille i przeszła pod dowództwo hetmana polnego Pawła Sapiehy. Jan Kazimierz powrócił do kraju, co było motywacją do oporu. Szlachta się otrząsnęła z marazmu i powszechnie zaczęła walczyć. To by jednak nie wystarczyło.

Moskwa nie chciała wzmacniać Szwecji nawet kosztem Polski i zaprzestała wszelkich działań zaczepnych. Rozejm nastąpił pod warunkiem wyboru Aleksego na króla Polski vivente rege (czyli za życia poprzedniego władcy), ale z zastrzeżeniem, że obejmie tron po śmierci Jana Kazimierza. Senat, wzmocniony posłami wybranymi przez niektóre sejmiki, wyboru cara na króla Polski dokonał.

Spokój ze strony Moskwy bardzo się przydał, bo w styczniu 1657 roku do województwa ruskiego wkroczył Jerzy II Rakoczy z 25-tysięczną armią. Najpierw udał się na pomoc załodze szwedzkiej, broniącej się przed Polakami w Krakowie. Później ruszył na północ, ale po przegranych bitwach i potyczkach już w lipcu wycofał się z granic Rzeczpospolitej. W międzyczasie siły hetmana Jerzego Lubomirskiego łupiły w odwecie Siedmiogród, a powracającą do domu armię Rakoczego częściowo wyrżnęli, częściowo wzięli w niewolę Tatarzy, sojusznicy Polski od początku potopu.

Do losów wyprawy Rakoczego do Polski przyczyniło się wypowiedzenie i podjęcie wojny przeciwko Szwecji przez Danię, 1 czerwca 1657 roku. Karol Gustaw, zaatakowany w swych posiadłościach na Pomorzu i w obliczu zagrożenia rdzennej Szwecji przez Duńczyków, musiał wycofać się z Polski z większością wojsk, zostawiając Rakoczego w osamotnieniu – do czego przyczyniła się też zmiana frontu przez elektora brandenburskiego Fryderyka Wilhelma. W rokowaniach z elektorem pomogła dyplomacja habsburska. Cesarz niemiecki był na tyle zaniepokojony zmianą układu sił w Europie środkowej, że przysłał wojsko na pomoc Rzeczpospolitej. Polska była ważna – stawiała tamę drapieżnej Szwecji i zaborczej Moskwie.

Fryderyk Wilhelm Hohenzollern zawarł z Polską traktaty wielawsko-bydgoskie, w których Rzeczpospolita zrzekała się zwierzchności nad Prusami Książęcymi. O obiecanej przez króla szwedzkiego Wielkopolsce elektor musiał zapomnieć, ale zupełnie legalnie przestał być lennikiem polskiego króla. Wprawdzie Karol Gustaw obiecywał to samo, jednak w świetle prawa międzynarodowego to nie było to samo. W traktatach wielawsko-bydgoskich położono kamień węgielny pod przyszłe Królestwo Prus, państwo z dużymi perspektywami, jak się miało okazać.
Na rozbiorach mieli skorzystać (od lewej): Fryderyk Wilhelm, Portret Bohdana Chmielnickiego i Bogusław Radziwiłł. Nie udało im się. Fot.: Govert Flinck dodał z Preußen-Chronik; ze zbiorów Państwowego Muzeum Historycznego w Moskwie; za http://www.culture.gouv.fr – Domena publiczna, Wikimedia Commons
W pokoju zawartym ze Szwecją w Oliwie Rzeczpospolita straciła część Inflant, niewiele w porównaniu z marzeniami sygnatariuszy traktatu z Radnot. Drugim wygranym na potopie szwedzkim, zwanym w historiografii europejskiej drugą wojną północną, oprócz Fryderyka Wilhelma była Moskwa. Cała Ukraina na lewym brzegu Dniepru i z Kijowem na prawym przypadła państwu carów. Wyniszczona potopem Rzeczpospolita nie mogła przeciwdziałać akcesowi Kozaczyzny do państwa moskiewskiego i działaniom wojsk rosyjskich.

Ze skutkami potopu Polska borykała się przez dziesięciolecia. Wyludniły się miasta i wsie, nieodłączne od wieloletnich wojen epidemie zabrały w niektórych rejonach 30-40% ludności. Po odejściu Szwedów pola stały odłogiem, bo okupanci wywozili nie tylko plony, ale i ziarno. Długo ze zniszczeń dźwigały się miasta. Szwedzi rozbierający kaflowe piece, rąbiący meble i tnący rapierami portrety po dworach i pałacach pozostali na długo w pamięci pokoleń. Jednak nie to było najgorsze. Bezpośrednio i pośrednio w wyniku potopu wzmocnili się przyszli zaborcy Polski, którzy w następnym stuleciu – kiedy Rzeczpospolita już nie była ważna i nic od niej nie zależało – dokonali prawdziwych rozbiorów. Jak gdyby wywróżył je traktat z Radnot.

– Krzysztof Zwoliński

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy

Zdjęcie główne: Po lewej Karol X Gustaw, obraz króla Szwecji namalowany przez Davida Klöcker Ehrenstrahla. Po prawej XVII-wieczny portret księcia Siedmiogrodu Jerzego II Rakoczego [Peter Aubry - Horváth Iván - Kőszeghy Péter: A reneszánsz és a barokk kora (1550–1750), Petőfi Irodalmi Múzeum, 1986, ISBN 963-741-17-8, p. 41. Magyar Digitális Múzeumi Könyvtár]. Fot. Domena publiczna, Wikimedia Commons
Zobacz więcej
Historia Najnowsze wydanie
Konfederacja warszawska, czyli tolerancja nie w porę
Polskie czarownice palono na podstawie kodeksów niemieckich.
Historia Najnowsze wydanie
Och, ty durniu! Dlaczego wstydzisz się nazywać Bułgarem?
Języki narodowe Europy Środkowo-Wschodniej kształtowały się na polu literatury chrześcijańskiej.
Historia Poprzednie wydanie
Koniec demokracji na Litwie
Towarzystwo Trzeźwości dostało koncesję na prowadzenie karczem i restauracji.
Historia Poprzednie wydanie
Czy można walczyć z największą armią świata?
Część poborowych, która opuściła Warszawę, błąkała się po lasach i okolicy.
Historia Poprzednie wydanie
Gdzie jest Rubens z Kalisza?
Czy arcydzieło spłonęło? A może padło łupem złodziei?