Rozmowy

Najemnicy Chin w światowych korporacjach

Chiny zdobywają wpływy gospodarcze, nie tylko szpiegując i kradnąc technologie. Tworzą system motywacyjny w międzynarodowych korporacjach, który sprawia, że wspieranie celów KPCh jest w ich interesie. Dlatego też wojna XXI wieku jest tak efektywna – mówi gen. Robert Spalding, architekt obecnej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego USA i autor książki pt. „Wojna bez zasad. Chiński plan dominacji nad światem”.

TYGODNIK TVP: W Chinach trwają właśnie protesty przeciwko władzom, które w zwalczaniu epidemii COVID-19 zastosowały nienormalny wręcz sanitaryzm. Czemu ma on służyć? Przecież to schładza gospodarkę i osłabia możliwości globalnej ekspansji Chin. Co Chiny na tym zyskują?

GEN. ROBERT SPALDING:
Kiedy patrzymy na członków obecnych chińskich władz, musimy pamiętać, że są oni działaczami komunistycznymi. Popierają Xi Jinpinga i linię Komunistycznej Partii Chin bez zastrzeżeń. Są podejrzliwi wobec świata zewnętrznego i nie skupiają się na rozwijaniu gospodarki tak jak robił to Deng Xiaoping, kiedy w 1978 roku doszedł do władzy. Starają się jak najsilniej kontrolować społeczeństwo. Covid jest prawdziwą chorobą, więc mają wymówkę, by przestać martwić się o wzrost gospodarczy. To pozwala partii na zmianę umowy społecznej z „pozwólcie nam rządzić, a my zajmiemy się wzrostem gospodarczym”, na „pozwólcie nam rządzić, a my sprawimy, że będziecie bezpieczni”. To umożliwia KPCh przejście do jej bardziej istotnego zadania, jakim jest zjednoczenie kraju. A to oznacza inwazję na Tajwan. Będzie to trudne i pociągnie za sobą międzynarodowe potępienie, co przełoży się na gospodarkę.

Na ile więc realne jest bezpośrednie użycie środków bojowych przez USA w obronie Tajwanu? Czy USA poza demonstracją zdobędą się na realne działania?

To zupełnie nierealne. Chiny mają broń atomową, a Stany Zjednoczone nie mogą rozpocząć wojny atomowej z powodu Tajwanu, gdyż zagrażałoby to całej ludzkości.

Miliony kamer na ulicach, gimnastyka staruszków, mycie, pranie i „komitety podwórkowe”. Jak Chińczycy zwalczyli koronawirusa

Dalekowschodni sposób na pandemię.

zobacz więcej
Czy rozumie pan, dlaczego świat w 2020 r. przyjął chińskie rozwiązania w walce z COVID-19?

Doprowadził do tego strach. Obywatele łatwiej zgodzą się na zastosowanie tego typu środków, kiedy się boją. Wprowadzane przez poszczególne państwa lockdowny, nigdy nie były częścią żadnego protokołu pandemicznego przed lockdownem w Wuhan, który rozpoczął się 23 stycznia 2020 r. Większość krajów zamknęła swoje gospodarki, więc kontrola Chin nad łańcuchem dostaw wzrosła. Zwłaszcza że coraz więcej półproduktów jest wytwarzana w Państwie Środka. Najlepszym tego przykładem jest iPhone.

To, że większość państw świata, z wyjątkiem Tajwanu, skorzystało z chińskich rozwiązań zwalczania koronawirusa, wynikało z poparcia WHO dla polityki wywodzącej się z Chin. Państwo Środka wykorzystało swoje wpływy, by pozyskać urzędników w instytucjach międzynarodowych. Obecny szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus był kandydatem Chin na to stanowisko. Było to możliwe także np. dzięki Imperial College of London, które Chiny sponsorują dziesiątkami milionów dolarów rocznie. Ta instytucja stworzyła tendencyjny model epidemiologiczny, który rozpoczął sanitarny terror na świecie.

Czy Chiny mogą zagrozić światu militarnie? W swojej najnowszej książce – która ukazała się również w Polsce – zatytułowanej „Wojna bez zasad. Chiński plan dominacji nad światem”, opisuje pan podręcznik opracowany przez chińskich pułkowników Qiao Lianga i Wang Xiangsuia. „Nieograniczone działania wojenne” stały się podstawą kształcenia kadr dowódczych w Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej.

Chiny będą wkrótce posiadały najpotężniejsze wojsko na świecie o globalnym zasięgu. To da Państwu Środka zdolność do interwencji w geopolityczne spory i zabezpieczania zasobów ekonomicznych i energetycznych w każdym zakątku świata. Chiny będą mogły działać podobnie jak USA i ich sojusznicy po zakończeniu zimnej wojny.

Co autorzy mają na myśli, pisząc, że „wszystko jest wojną”?

Wskazują, że pojęcie wojny w zachodnim rozumieniu, ograniczone do użycia siły w osiąganiu politycznych celów, jest prymitywne i niepotrzebne w zglobalizowanym świecie z powszechnie ogólnodostępnym internetem. Te narzędzia mogą sprawić, że obywatele innych krajów przyjmą chiński model rozwoju bez nacisków militarnych. Kontrolowanie światowej narracji pozwala kontrolować świat bez jednego wystrzału. Na polu bitwy XXI wieku serca i umysły obywateli wolnych krajów są celem, a chciwość i strach bronią w walce. Pekin do rozszerzania swoich wpływów wykorzystuje również przychylność wobec swoich planów ze strony korporacji i międzynarodowych instytucji finansowych.
        ODWIEDŹ I POLUB NAS     Pisze pan także, że rolę nowoczesnego żołnierza przejmuje cyfrowy wojownik. Jakimi metodami będzie walczył?

Nie trzeba strzelać do wroga, jeśli można sprawić, że przeciwnik zgodzi się z twoim stanowiskiem. Jak już mówiłem, można to osiągnąć wykorzystując internet. Nie musi to nastąpić od razu, może wydarzy się na przestrzeni lat, a nawet dekad, w czasie których zasady wolności będą powoli, ale konsekwentnie podkopywane. Po co używać bombowców B-2 i bomb, by zniszczyć nadajnik sieci komórkowej? Przecież można umieścić złośliwe oprogramowanie w infrastrukturze i wyłączyć ją w odpowiednim momencie.

Jakimi sposobami Chiny realizują swoje globalne plany dziś?

Poprzez media, w tym media społecznościowe, relacje handlowe, finansowe, gospodarcze, akademickie, polityczne. Każde zaangażowanie pomaga Komunistycznej Partii Chin zyskać akceptację dla jej interesów.

A jak prowadzą wojnę w biznesie? Szpiegując i kradnąc technologie?

Nie tylko. Tworzą system motywacyjny w międzynarodowych korporacjach, który sprawia, że wspieranie celów KPCh jest w ich interesie. Dlatego też wojna XXI wieku, której pojęcie zawarte jest w „Nieograniczonych działaniach wojennych” jest tak efektywna. Współpraca z nimi nie jest przymusowa, ale wzbogaca tych, którzy grają zgodnie z zasadami Chin. Chiny są skuteczne w wojnie z Zachodem, bo walczą, wykorzystując swoich najemników w wielkich korporacjach. Ci najemnicy wyglądają jak my, ponieważ oni to my.

Na które państwa Pekin może liczyć w realizacji swoich globalnych planów? Czy tylko na kraje zrzeszone w BRICs, czyli oprócz Chin – Brazylię Rosję Indie i RPA?

Na kraje zaangażowane w Inicjatywę Pasa i Drogi, wszystkie reżimy autorytarne i niektóre państwa demokratyczne.
We wrześniu 2022 roku prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew (z prawej) i jego gość prezydent Chin Xi Jinping świętowali w kazachskiej stolicy 30. rocznicę nawiązania stosunków dyplomatycznych między obydwoma krajami. Fot. Presidency of Kazakhstan / Handout/Anadolu Agency via Getty Images
Jak pan ocenia możliwość ekspansji Chin na byłe republiki postsowieckie w Środkowej Azji: Kazachstan, Uzbekistan, Tadżykistan, Turkmenistan?

Chiny doceniły sukces planu Marshalla realizowanego po II wojnie światowej w Europie i inicjatywą Pasa i Szlaku dążą do stworzenia wiarygodnej przeciwwagi dla niego. Zaniedbania Zachodu polegają na tym, że kiedy skończyła się zimna wojna, Zachód przestał angażować się w rozwój gospodarki rynków wschodzących i nie kontynuował rozprzestrzeniania się dobrobytu.

Czy Stany Zjednoczone podejmą próby przeciwdziałania chińskiej ekspansji w Afryce?

Afryka również jest częścią chińskiej Inicjatywy Pasa i Szlaku. Pomoc Ameryki kierowana do Afryki jest okolicznościowa i przypadkowa. Jest prowadzona bez żadnej prawdziwej strategii czy kierunku, dlatego jest nieefektywna.

Chiny są najważniejszym partnerem handlowym Niemiec. Można zaobserwować coraz większe uzależnienie surowcowe Niemiec od Chin. Co z tego wyniknie dla Europy?

Spowoduje to dalszy rozłam Europy, ponieważ wiele państw Starego Kontynentu rozumie wyzwania, jakim muszą stawić czoła w relacjach z Chinami.

Czy USA będą przeciwdziałać partnerstwu Niemiec i Chin?

Stany Zjednoczone będą musiały dać Niemcom ultimatum. Jeśli Niemcy naprawdę chcą, by Chiny były ich partnerem, wówczas mogą mieć Chińską Armię Ludowo-Wyzwoleńczą jako partnera w dziedzinie bezpieczeństwa.

Obóz wiecznej naiwności. Amerykańska lewica chce zbliżenia z Chinami

Modernizacja chińskiej armii jest ściśle podporządkowana jasnemu celowi: zdobyciu Tajwanu.

zobacz więcej
Czy USA będą prowadziły konsekwentną politykę obrony praw człowieka wobec Chin? Chodzi mi o represyjną politykę chińską wobec mniejszości Ujgurów oraz Tybetu.

Niestety, tu również nie było konsekwentnych działań, ponieważ sprawy biznesowe górowały nad zaniepokojeniem z powodu praw człowieka. Związek z Chinami oraz bliskie relacje handlowe po zimnej wojnie poważnie zaszkodziły wiarygodności Ameryki. Jedynym sposobem na odzyskanie wiarygodności jest jak najszersze zerwanie kontaktów z Chinami.

A co zrobią Stany Zjednoczone, gdy Chiny wylądują na Księżycu i zaczną eksplorację planety?

W Ameryce panuje niemoc i nie ma chęci do konkurowania, jak to miało miejsce podczas zimnej wojny.

Czy mamy więc wybór jedynie między ideologią marksistowską KPCh a lansowanym przez USA marksizmem kulturowym w postaci politycznej poprawności? Czy jest jakaś alternatywa dla tych systemów?

Ideologia marksistowska Komunistycznej Partii Chin i marksizm kulturowy, którego konsekwencją jest polityczna poprawność to dwa równoznaczne pojęcia, dlatego KPCh odnosiła i nadal odnosi tyle sukcesów. Zachód musi porzucić marksizm kulturowy, jeżeli tego nie zrobi, cały świat stanie się komunistyczny.

Czyli jaki?

Świat, w którym wolności obywatelskie, prawa człowieka, rządy prawa, samostanowienie i wolny handel nie istnieją, by nie kusiły chińskiego społeczeństwa.

– rozmawiał Tomasz Plaskota

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy

Generał Robert Spalding. Fot. Anna Moneymaker/Getty Images
Robert Spalding III (ur. 1966), generał brygady Amerykańskich Sił Powietrznych, przeszedł w stan spoczynku po ponad 25 latach służby. Pracował na wysokich stanowiskach strategicznych i dyplomatycznych w Departamencie Obrony i Departamencie Stanu USA. Był głównym strategiem ds. Chin przy przewodniczącym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów i członkiem Połączonych Sztabów w Pentagonie, a także starszym urzędnikiem USA ds. obrony i amerykańskim attaché wojskowym w Chinach. Zrobił doktorat z ekonomii i matematyki na Uniwersytecie Missouri. Płynnie włada chińskim mandaryńskim.

Autor książek m.n „Niewidzialna wojna” czy „Wojna bez zasad”. W tej ostatniej autor objaśnienia chiński podręcznik „Nieograniczone działania wojenne”, tłumacząc czytelnikowi z zachodniego kręgu kulturowego wielowymiarowość chińskich działań wojennych.

W 1999 roku dwaj pułkownicy Chińskiej Armii Ludowo Wyzwoleńczej, Qiao Liang i Wang Xiangsui, napisali podręcznik pt. „Nieograniczone działania wojenne”, który stał się podstawą kształcenia kadr dowódczych w Chinach. Podręcznik punkt po punkcie ujawnia przyszłym oficerom, jak Państwo Środka zamierza zdominować Zachód za pomocą długoterminowej strategii obejmującej sabotaż korporacyjny, wojnę cybernetyczną i dyplomację, wykorzystującej łamanie międzynarodowego prawa handlowego i prawa własności intelektualnej oraz wyrachowane nadużywanie światowego systemu finansowego. Jak stwierdził jeden z autorów podręcznika, „jedyną zasadą w Nieograniczonych działaniach wojennych jest brak jakichkolwiek zasad”.
Zdjęcie główne: Protesty w Pekinie przeciwko restrykcyjnym przepisom antycovidowym. Demonstranci trzymają w rękach czyste kartki papieru, które symbolizują cenzurę informacji. Fot. Kevin Frayer/Getty Images
Zobacz więcej
Rozmowy Najnowsze wydanie
Sztuczne zarodki w sztucznej macicy
Mogą być wykorzystywane do testów toksyczności np. leków.
Rozmowy Najnowsze wydanie
W 1939 roku III Rzesza walczyła przeciwko… polskim faszystom
Niemcy i Rosja podpisały wtedy wyrok śmierci na całą Europę Środkową.
Rozmowy Najnowsze wydanie
Między lekarstwem a trucizną
Większość produktów z konopi to proszek CBD z Chin zmieszany z tanim olejem.
Rozmowy Najnowsze wydanie
Rosyjski historyk: Pokonanie Ukrainy jest już niemożliwe
Putin obawia się protestów, więc z dużych miast powoływany jest mały odsetek rekrutów – mówi prof. Boris Sokołow.
Rozmowy Poprzednie wydanie
Amerykański ekspert: Ukraina nie odzyska Krymu
Polska jest obecnie jest w najkorzystniejszym momencie w dziejach, jak nigdy wcześniej przez wszystkie wieki – mówi oficer wojsk pancernych USA Robert Forczyk.