Cywilizacja

Przyczajony Donald, walczący Trump. Czy bez niego Republikanie mogą wygrać?

Były prezydent za swoich największych wrogów ma dziesięcioro kongresmenów Partii Republikańskiej, którzy głosowali za jego impeachmentem. W prawyborach popiera ich konkurentów. Z tej grupy troje już przegrało z kandydatami Trumpa, a czwórka sama wybrała polityczną emeryturę.

Donald Trump zastanawia się. Kiedy i gdzie ogłosić, czy wystartuje w wyborach prezydenckich w 2024 r. Decyzję już podobno podjął, środki na początek kampanii też są ( w banku ma kampanijnych kontach 120 milionów dolarów , a jest w stanie zbierać dodatkowe 20 - 30 milionów w ciągu kolejnych kwartał ów , ale sprawę komplikują przepisy dotyczące kampanii : oficjalne ogłoszenie startu już teraz znacznie ogranicza łoby mu swobodę działania. Jak na razie broni się przed zarzutami komisji Kongresu USA ws. ataku na Kongres 6 stycznia 2021 r., wspiera ży czliwych sobie kandydatów i zwalcza krytyków w Partii Republikańskiej.

Dwa lata i trzy miesiące przed kolejnymi wyborami prezydenckimi Trump rzuca aluzje, że jest gotów, aby ponownie zawalczyć o prezydenturę . Zwłaszcza, że j ego rywal z 2020 r. prezydent Biden – „przysypiający Joe” jak zwykł go nazywać Trump – dołuje w sondażach, rzadko osiągając obecnie poparcie powyżej 40 proc. Wydawać by się mogło, że to Trump jest naturalnym wyborem dla Republikanów, u których wciąż ma wysokie poparcie oraz d użą grupę wręcz fanatycznych wyznawców .

Ale jest kilka „ale”. Po pierwsze, historia. Jak do tej pory tylko jednemu prezydentowi USA udało się zdobyć drugą kadencję po przegranej reelekcji i było to w XIX wieku ( Grover Cleveland wybrany w latach 18 84 i 1892).

Po drugie, może najważniejsze: wiek. Gdyby Trump wystartował miałby 78 lat, prawie tyle samo, co 79 - letni dzisiaj (i najstarszy w całej historii USA prezydent) Biden, u którego starość – zaledwie w drugim roku czteroletniej kadencji - ma widoczny wpływ zwłaszcza na funkcje intelektualne. Na tym polu Republikanie mają do wyboru kilku znacznie młodszych kandydatów, z uznawanym już teraz „za Trumpa bez wad Trumpa” gubernator em Florydy, Ron em DeSantis em. Który ze swoimi 43 latami, mógłby teoretycznie być... wnukiem byłego prezydenta.

Już teraz w iek Trumpa służy ewentualnym rywalom do nominacji prezydenckiej w 2024 r. do podkreślania, że – jak to ładnie ujął były wiceprezydent Mike Pence ( lat 63, również potencjalny kandydat) – jest tym, co „chcą uczynić wybory sporem o przeszłość”, podczas gdy należy podkreślać , że „Partia Republikańska jest partią przyszłości”.

Huzia na Donalda

To jednak nic w obliczu problemów politycznych. O wiele większe zagrożenie dla poli tycznych ambicji 45. p rezydenta USA stanowi swoista anty t rumpowa krucjata prowadzona przez polityków Partii Demokratycznej , któr a zaczyna przynosić efekty w postaci rosnącego znużeni a i zmęczeni a opinii publicznej konfliktem z Trumpem w roli głównej . W czerwcu i lipcu odbyło się osiem publicznych posiedzeń specjalnej komisji ds. wyjaśnienia wydarzeń związanych z atakiem na Kapitol w dniu 6 stycznia 2021 r. Zdominowane przez Demokratów ciało (zasiada w niej tylko dwójka Republikanów – Liz Cheney i Adam Kinzinger – a i oni oboje są znanymi krytyk ami Trumpa, i głosowali za jego impeachmentem), zafundowała Amerykanom rzecz bezprecedensową .

Przy pomocy doświadczonego producenta telewizyjnego stworzono medialną prezentację jakiej w historii Kongres u jeszcze nie było , transmitowaną w najlepszym czasie antenowym przez osiem letnich wieczorów. Zeznania na żywo 20 świadków, zmontowane fragmenty z tysiąca wywiadów ze świadkami przed kamerami, profesjonalne klipy z materiału kamer rejestrujących na żywo a tak, wreszcie co lepsze fragmenty z zebranych 140 tys. dokumentów.

Wszystko po to , aby – zgodnie z góry założoną tezą, bo przecież nikt nie jest na tyle naiwny, aby wierzyć, że tak skonstruowana komisja (bez przedstawicieli realnej opozycji) chc iała sprawę bezstronnie wyjaśnić – udowodnić, że atak był rzeczą bez precedensu (nie obeszło się nawet od porównań do... japońskiego ataku na Pearl Harbor ), „ rokoszem” kierowanym bezpośrednio przez prezydenta Trumpa. Co w konsekwencji powinno prowadzić do po stawienia byłego prezydenta w stan oskarżenia, a przynajmniej uniemożliwienie mu kontynuowania politycznej kariery.
Były prezydent USA Donald Trump przemawia na spotkaniu Student Action Summit w Tampie na Florydzie 23 lipca 2022 r. Fot. JOE SKIPPER / Reuters / Forum
Dużo w tym hipokryzji. Bo Demokraci, którzy grzmią, że dopuszczenie do Kongresu zwolenników Trumpa , „rokoszan” to „prawdziwe zagrożenie dla demokracji , po cichu wspierała ich finansowo w trakcie republikańskich prawyborów (wydając w skali kraju miliony dolarów), aby , jeśli wygrają, kandydatom Partii Demokratycznej było łatwiej ich pokonać pod hasłem... ratowania „zagroż o n ej demokracji” właś nie . Ale akurat to, że wszyscy uczestnicy politycznego teatru grają znaczonymi kartami, nie dziwi już dzisiaj nikogo.

I Ty, Rupercie przeciw mnie?

Członkowie komisji, która ma skończyć prace we wrześniu, nie ukrywają, że ich celem je st postawienie Trumpa przed sądem z zarzutem kierowania lub przynajmniej namawiania do ataku na Kongres. Ja k do tej pory Departament Sprawiedliwości opiera się naciskom, aby postawić Trumpa przed sądem . Dogłębne śledztwo prowadzone przez FBI nie wykazało ż adnej sieci konspiracyjnych powiązań, ujawniło za to pospolitą ruchawkę sfrustrowanych zwolenników Trumpa.

Także większość poważnych obserwatorów jest sceptyczna, już choćby z tego powodu, że kierujący się „zarządzeniem przez chaos” Trump i jego ludzi e byli po prostu niezdolni przeprowadzić tak skomplikowanej operacji jak quasi zamach stanu, o co oskarżają ich Demokraci.

I choć obrady w dużej mierze noszą znamiona medialnej ustawki ( wychodzące z komisji oskarżenia są następnie przez trwający godzinami przekaz medialny), choć Trump i jego sojusznicy nazwali obrady „polowaniem na czarownice” a media „pionkami, sterowanymi przez komisję” , to jednak wizerunek byłego prezydenta , jego popar cie na przesłuchaniach sporo ucierpiało, zwłaszcza wśród wyborców określających się jako niezależni. Wydaje się, że publiczność wydaje się już nieco zmęczona „Trump show”, który z różną intensywnością trwa już ponad siedem lat od ogłoszenia kandydatury 16 czerwca 2015 r.

N iebezpieczn a dla Trumpa jest postawa telewizji Fox News. Perła w koronie imperium konserwatywnych mediów Ruperta Murdocha, dystansuje się od byłego prezydenta. Choć stacja dalej jest głównym miejscem, skąd czerpią informacje zwolen nicy Trumpa (alternatywne , konserwatywne stacje telewizyjne jak O A N – One America News czy Newsmax nie przebiły się do szerszej publiczności ), to on sam nie może już liczyć na specjalne traktowanie.

ODWIEDŹ I POLUB NAS
Tak, Fox News podchodzi ła bardziej sceptycznie do rewelacji komisji Kongresu , niż jej lewicowi konkurenci. Z drugiej strony stacja często w ogóle nie prowadzi relacji na żywo z wieców Trumpa albo pokazu je jedynie krótkie fragmenty . R zecz nie do pomyślenia przed 2021 r. Trzeba bowiem pamiętać, że bez wsparcia Fox News na początku kampanii, Trump nigdy nie zdobyłby nominacji Partii Republikańskiej , a następnie prezydentury w 2016 r .

Co ciekawe, po ostatnich przesłuchaniach w Kongresie, ostro potraktowały Trumpa w komentarzach redakcyjnych dwa tytuły koncernu Murdocha. „ Milczenie Trumpa w sprawie wydarzeń 6 stycznia potwierdza tylko oskarżenia” - napisali redaktorzy „Wall Street Journal ”. „Charakter człowieka ujawnia się w czasach kryzysowych. A Trump kompletnie zawiódł” - oceniła z kolei redakcja „ New York Post”.

Zemsta smakuje w prawyborach

Pocieszenie odnajd uje Trump w popieraniu wiernych sobie polityków w praw yborach, jakie odbywają się w całym kraju przed listopadowymi wyborami do Kongresu, stanowymi i lokalnymi. W ostatni wtorek, odbyły się one w kolejnych stanach i wsp ierani przez byłego prezydenta kandydaci w większości wygrali.

Wciąż przekonany, ż e został oszukany w wyborach z listopada 2020 r., Donald Trump ma za swoich największych wrogów dziesięcior o kongresmen ów Partii Republikańskiej, którzy głosowali za jego impeachmentem w 2020 r. W poprzedni wtorek 2 sierpnia przegrał kolejny polityk z tej grupy , kongresmen Peter Meijer z Michigan . Za dwa tygodni e niemal na pewno przegra prawybory główny wróg Trumpa w partii, kongresmenka L iz Cheney z Wyoming (córka byłego wiceprezydenta USA)

Co pozostanie po Trumpie?

Piotr Semka: Wrogość Demokratów wobec Republikanów wspierających żółtowłosego prezydenta sięgnęła zenitu. Można to porównywać jedynie do konfliktu Północy z Południem w USA w połowie XIX wieku.

zobacz więcej
Z dziesiątki republikańskich polityków, którzy głosowali za impeachmentem Trumpa , do Kongresu powróci po listopadowych wyborach najwyżej troje : troje przegra ło prawybory z kandydatami wspartymi przez byłego prezydenta , a czwórka sama wybrała polityczną emeryturę. To k olejny sygnał dla polityków Partii Republikańsk iej, że przynajmniej w 2022 r. bez Trumpa nie da się wygrać.

Następny przystanek to listopad. Jeśli Republikanie zdobędą przewagę w obu izbach Kongresu, Trump będzie mógł podryfować na fali zwycięstwa i ogłosić, że znów chce wystartować, aby dokońc zyć projekt „Wielka Ameryka”. Wszystko wskazuje na to, że przerażeni rosnącą inflacją, znakami nadchodzącego spowolnienia gospodarczego oraz poczuciem rosnącego bezprawia na ulicach, Amerykanie odsuną od władzy Demokratów. Sondaże wskazują jednak, że nie u czynią tego z miłości do Republikanów, ale raczej, aby dać szansę na zmianę kursu „tym drugim”.

Jest jednak możliwość, że Republikanie przegrają Senat ze względu na kilku słabych kandydatów lansowanych przez Trumpa . Wtedy marka byłego prezydenta może doznać poważnego uszczerbku jako tego, który potrafi może mobilizować najtwardszy elektorat, ale nie potrafi zwyciężać. A bez mitu Donalda Zwycięzcy, trudno będzie Trumpowi sięgnąć po raz kolejny po nominację do walki o prezydenturę.

– Jeremi Zaborowski z Chicago

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00 - 999 Warszawa. Redakcja i au torzy

Zobacz więcej
Cywilizacja Najnowsze wydanie
Po kubku do mordercy. Jak genealogia wyręczyła agentów FBI
Żaden z przestępców od lat unikających kary nie może już czuć się pewnie.
Cywilizacja Najnowsze wydanie
Kosowo: kapiszonowiec na ścianie, mina w szufladzie
Sporna z Serbią strefa jest jak tlące się torfowisko – tym razem nie zapłonęło. A jutro?
Cywilizacja Poprzednie wydanie
Innerspace, czyli nanoroboty w mózgu
Mierzące od 0,1 do kilku milimetrów urządzenia będą „żeglować” po ludzkiej głowie.
Cywilizacja Poprzednie wydanie
Polska – wróg numer jeden Łukaszenki
Państwowe media twierdzą, że nasz kraj szykuje się do ataku na Białoruś.
Cywilizacja Poprzednie wydanie
Krajobraz po brudnej bitwie
Jak brytyjscy konserwatyści wybierają lidera.