Cywilizacja

Po kubku do mordercy. Jak genealogia wyręczyła agentów FBI

Drobny przedmiot, a przyniósł spokój i zadośćuczynienie bliskim Lindy Sue Biechler. Niemal pół wieku po jej śmierci udało się wskazać, kto ją zabił.

Luty 2022. Wstaje słońce. David Sinopoli siedzi wraz z żoną i parą znajomych w kawiarni na lotnisku w Filadelfii. Słychać ożywioną rozmowę, potem śmiech. Poranny lot do Lancaster w Pensylwanii jest trochę opóźniony. Po wypiciu kawy 68-latek przechadza się po hali terminalu A, przeciąga się, po czym wyrzuca papierowy kubek do jednego z koszy na śmieci. Kilka sekund później do kosza podchodzi dwóch mężczyzn w rękawiczkach. Sięgają do środka i wyjmują wyrzucony przez Sinopoliego kubek ze szczególną ostrożnością, niczym bezcenny skarb.

Na każdy rok życia

5 grudnia 1975 roku, piątkowy wieczór. Osiedle Spring Manor, Lancaster. Do mieszkania pierwsza wchodzi starsza kobieta. Zanim jej mąż zdoła domknąć drzwi, słyszy przeraźliwy krzyk rozpaczy. Po wbiegnięciu do mieszkania widzi, jak ich ukochana kuzynka, 19-letnia Lindy Sue Biechler leży na plecach. Z rozpiętymi dżinsami, nożem wbitym w szyję i ścierką kuchenną owiniętą wokół jego rękojeści. W kałuży krwi. Wzdłuż ciała w nieładzie leżą torby zakupowe z supermarketu. Część pakunków pękło, gdzieś sączy się mleko. Widać, że walczyła z całych sił.

Roztrzęsieni starsi ludzie resztką sił wykręcają numer na policję. Kiedy na miejsce przyjeżdżają kolejne radiowozy, na klatce roi się już od sąsiadów i ciekawskich gapiów. Jeden z policjantów mówi, iż da sobie palec uciąć, że jest wśród nich morderca. Bo sprawca zawsze wraca na miejsce zbrodni. Ale wtedy, w ciemną, zimową noc 1975 roku nikomu nie przychodzi do głowy, by pobierać od wszystkich odciski palców, zatrzymać do ekspertyzy ubrania i na gorąco przeprowadzić przesłuchania. Badania koncentrują się przede wszystkim na mieszkaniu Lindy. Przy ówczesnych technikach kryminalistycznych trwają kilkanaście godzin. Udaje się zabezpieczyć kilka śladów biologicznych.

Tymczasem ciało Lindy trafia do prosektorium. Patolog nie ma wątpliwości: dziewczyna zginęła od ran kłutych zadanych ostrym narzędziem. W sumie tych ran na całym ciele przeprowadzający sekcję nalicza 19. Na każdy rok życia Lindy. Zarówno narzędzie zbrodni – długi, kuchenny nóż, jak i ścierka, którą owinięto rękojeść dla zatarcia odcisków palców, pochodziły z kuchni ofiary.
Zamordowana Lindy Sue Biechler. Fot. Biuro Prokuratora Okręgowego Hrabstwa Lancaster (Lancaster County District Attorney's Office)
Od początku śledczy obstawiają kilku podejrzanych. I zakładają, że Lindy musiała znać swojego zabójcę. Na drzwiach nie było śladów włamania, prawdopodobnie wpuściła więc swojego kata do środka.

Lindy wraz z mężem mieszkała w bloku 104A, niedaleko Millersville State College, do którego chodził Phillip Biechler. Kiedy pracowała w kwiaciarni, Phillip był zatrudniony w agencji wynajmu samochodów. Ze względu na różne zmiany, Lindy często wracała do domu sama i sama spędzała wieczory. W ciągu kilku dni przesłuchano zarówno Phillipa, jak również ich sąsiadów, pracowników kwiaciarni Lindy oraz przyjaciół. Podejrzewano morderstwo w afekcie. Czy kobieta pokłóciła się z mężem? A może odrzuciła zaloty natrętnego adoratora lub wiedziała o jakimś przestępstwie i stała się dla sprawcy niewygodnym świadkiem?

Bliscy zeznają, że na kilka dni przed śmiercią była bardzo zaniepokojona, wspominała, że ktoś ją śledzi. Mówiła nawet, że jednego wieczoru przyłapała kogoś zaglądającego do jej mieszkania przez rozsuwane, szklane drzwi na pierwszym piętrze budynku. Po południu 5 grudnia rzuciła pracę w kwiaciarni i poszła zobaczyć się z Phillipem w wypożyczalni samochodów. Potem poszła na zakupy spożywcze. Do domu wróciła około 19:15, sama.

Policja sprawdza wszystkie możliwe tropy. Ale po przesłuchaniu kilkuset osób dochodzenie utyka w ślepym punkcie. Z kręgu podejrzanych zostaje wykluczony mąż Lindy, jej pracodawca oraz sąsiedzi. Prasa opisuje niezliczone domysły mieszkańców Manor, pytając w nagłówkach: „Kto zabił Lindę?” i oskarżając służby o opieszałość. – Właściwie nie mamy w tej chwili niczego, co pozwoliłoby na jakiekolwiek zawężenie śledztwa – przyznaje w dniu pogrzebu Lindy szef policji w Manor Township Donald W. Sheeler. – Zapewniamy jednak, że nie spoczniemy dopóki nie doprowadzimy zabójcy przed sąd.

ODWIEDŹ I POLUB NAS
W ciągu następnych lat władze przesłuchują kolejnych potencjalnych podejrzanych, sprawdzają każdy donos mieszkańców i apelują o zgłaszanie jakichkolwiek tropów. Bez skutku. Akta sprawy zabójstwa Lindy wraz z pobranymi w dniu jej śmierci próbkami biologicznymi trafiają do policyjnego archiwum.

Genetyka dopadła Killera

Wszystko zmienia się w 1997 roku. Nowe techniki kryminalistyczne dają nadzieję na identyfikację pobranych ponad 20 lat wcześniej próbek biologicznych. Analiza DNA nie pozwala wprawdzie na przełom w śledztwie, wskazuje tylko, że zbrodni dokonał mężczyzna. Ale dane zostają wprowadzone do CODIS – amerykańskiej bazy danych DNA, utworzonej i prowadzonej przez Federalne Biuro Śledcze (FBI). Nasienie zabezpieczone na bieliźnie Lindy nie pasuje jednak do żadnej z próbek figurujących w tej w bazie. W tym samym czasie zespół FBI zajmujący się m.in. analizą behawioralną ustala portret psychologiczny zabójcy Lindy. A ten tylko potwierdza to, co śledczy podejrzewali już w latach 70. – że zabójca nastolatki doskonale ją znał.

– Modliłam się każdej nocy przez 30 lat, aby doczekać sprawiedliwości – mówi Eleanor Geesey, matka Lindy. Niestety, sprawiedliwość nie nadchodzi. Muszą minąć kolejne lata, żeby zbadać DNA pod kątem genealogii (więzi rodzinnych na podstatwie pokrewieństwa genetycznego) i fenotypowania („portret pamięciowy” budowany z cech ustalonych na podstawie DNA). Pierwsza z tych wymienionych nowych technik dołącza do portfela innych metod kryminalistycznych dopiero w 2018 r., a to za sprawą CeCe Moore.

Łapiemy przestępców, którzy jeszcze ćwierć wieku temu byliby nieuchwytni

Na podstawie małżowiny usznej można zidentyfikować człowieka.

zobacz więcej
Ta wybitna amerykańska specjalistka od genealogii zaczęła od badań na samej sobie. W 2012 roku poprzez testy DNA CeCe Moore ustaliła, że jest pochodzenia żydowskiego, a dokładnie aszkenazyjskiego. W tym samym roku proponuje służbom, by umieszczali DNA z miejsc przestępstw w ogólnodostępnej bazie danych, ale wówczas spotyka się z odmową. Zgoda przychodzi sześć lat później. Okazuje się, że dzięki tej bazie DNA udaje się wyjaśnić w ciągu roku ponad 50 nierozwiązanych spraw.

Najważniejsza dotyczy słynnego seryjnego mordercy Golden State Killer. To właśnie dzięki genealogicznej analizie w 2018 roku, po 42 latach, udaje się namierzyć 72-letniego Josepha Jamesa DeAngelo, odpowiedzialnego za 12 morderstw, 51 gwałtów i ponad 120 włamań. Jego ofiarami były dziewczęta i kobiety w wieku od 12 do 41 lat, zamieszkałe w środkowej i południowej Kalifornii. Zbrodnie miały miejsce w latach 70. i 80., a policja przez dziesięciolecia nie mogła ustalić tożsamości Golden State Killera. DeAngelo, ojciec i były policjant, prowadził zwyczajne życie w Sacramento. Do czasu aż dwie odrzucone wcześniej próbki DNA doprowadziły do znalezienia dalekich sobie krewnych, zbudowania z nich drzewa genealogicznego i dopasowania w końcu jednego z jego członków do sprawy – wszystko z pomocą strony GEDmatch, służącej do porównywania plików danych autosomalnego DNA z różnych firm testujących. – Znaleźliśmy igłę w stogu siana i była właśnie tutaj, w Sacramento – powiedziała dziennikarzom prokurator okręgowa Sacramento Anne Marie Schubert.

Nagle wszyscy zaczynają się interesować pracą specjalistów od DNA i genealogii. Cece Moore współpracuje w tym czasie z laboratorium Parabon NanoLabs z Wirginii. Dostaje coraz więcej zleceń. Zaczyna brać udział w programach poświęconych zbrodniom oraz poszukiwaniom zaginionych. Jedna z nich interesuje ją szczególnie. – Badania nad genealogią zabójcy Lindy wskazały jednego mężczyznę jako szczególnie podejrzanego. W latach 70. w Lancaster mieszkało bardzo niewiele osób, które miały podobne drzewo genealogiczne – powiedziała Moore. – Wiedziałam, że jestem na dobrym tropie i być może o krok od rozwiązania sprawy sprzed niemalże pół wieku.

Po nitce do kłębka

W styczniu 2019 r. sprawę przejęła jednostka specjalnego wydziału prokuratury, tzw. Cold Case i to śledczy tej grupy zwrócili się o pomoc do Parabon NanoLabs, która zajmuje się też fenotypowaniem DNA. Ustaliła wtedy cechy podejrzanego: prawdopodobnie jasna karnacja, czy w kolorze orzechowym, ciemne włosy – nie jasny blond ani rudy, prawie na pewno nie ma piegów.

Razem z zespołem Moore ustala, że ktokolwiek zabił Lindę, prawdopodobnie miał przodków z małego włoskiego miasteczka Gasperina w Kalabrii. Po przejrzeniu archiwów gazet oraz zapisów historycznych z lat 70. XX wieku CeCe Moore oznacza nazwisko S. czerwoną kropką. Wkrótce znalezione na miejscu zbrodni DNA z 1975 roku udaje się połączyć z Davidem Vincentem Sinopolim, którego dziadkowie pochodzili właśnie z Gasperiny. Co ciekawe, w poprzednich latach nigdy, ale to nigdy nie pojawiła się żadna poszlaka prowadząca do mężczyzny wytypowanego za pośrednictwem genealogii Moore. A przecież jak się okazało, Sinopoli mieszkał w tym samym, czteropiętrowym budynku co Lindy.
Oskarżony David Sinopoli. Fot. Biuro Prokuratora Okręgowego Hrabstwa Lancaster (Lancaster County District Attorney's Office)
Co więcej, prowadzący śledztwo długi czas ukrywali nie tylko dane osobowe, ale i wszelkie dane na temat mężczyzny wytypowanego przez genealogów. Dopiero dziennikarskie śledztwo pewnego reportera wykazało, że na rok przed śmiercią Lindy 20-letni wtedy Sinopoli się ożenił, wprowadził do tego samego bloku, a latem 1975 roku spędzał wakacje we Włoszech. Dziennikarz wykazał jednak coś jeszcze bardziej szokującego. Otóż okazało się, że w 2004 roku Sinopoli został skazany na rok więzienia w zawieszeniu po przyznaniu się do naruszenia prywatności i zakłócania porządku. Miał podglądać nagą kobietę w solarium, w którym pracował. To wtedy jego odciski trafiły do bazy danych, ale nie DNA. Po badaniach Moore w 2019 roku Sinopoli był pod stałą obserwacją służb. Uznawano go za głównego podejrzanego, ale brakowało dowodów, by go zatrzymać. Okazja nadarzyła się dopiero w lipcu, na lotnisku w Filadelfii. DNA z kubka z kawą było w 100 procentach zgodne z DNA znalezionym na bieliźnie Lindy w 1975 roku.

– Lindy Sue Biechler miała 19 lat, kiedy blisko pół wieku temu brutalnie odebrano jej życie w jej własnym domu – mówi prokurator okręgowa hrabstwa Lancaster Heather Adams. – Aresztowanie Davida Sinopoliego oznacza początek procesu sądowego. Mamy nadzieję, że przyniesie to ulgę bliskim ofiary i społeczności Lancaster, która przez ostatnie lata na próżno wypatrywała sprawiedliwości. Ten przypadek został rozwiązany przy użyciu DNA i genealogii. I szczerze mówiąc, bez tego nie wiem, czy kiedykolwiek byśmy to rozwiązali. Bowiem Sinopoli nigdy nie był w kręgu naszych podejrzanych – powiedział Adams podczas niedawnej konferencji prasowej. David Sinopoli trafił za kratkami bez możliwości wyjścia za kaucją.

Krótko po ujawnieniu sensacyjnego przełomu w sprawie Lindy, głos zabrał przyrodni brat JonBenet Ramsey – „małej miss”, która w latach 90 uczestniczyła w wielu konkursach piękności dziewczynek i stałą się ulubienicą Ameryki. Miała zaledwie 6 lat, gdy w 1996 roku padła ofiarą brutalnego morderstwa. Mężczyzna zwrócił się z apelem do gubernatora stanu Kolorado o przeprowadzenie podobnej analizy genealogicznej z baz danych DNA w przypadku morderstwa jego siostry. Moore podkreśliła, że potrzebuje zaledwie kilku godzin na zbadanie pod kątem genealogii próbek DNA zabezpieczonych na miejscu morderstwa. I że nie jest to jej ostatnie słowo, jeśli chodzi o wyjaśnianie spraw z tzw. archiwum X, ergo – żaden z przestępców od lat unikających kary nie może już czuć się pewnie.

– Maria Radzik

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


Źródła:
• https://lancaster.crimewatchpa.com/da/11617/cases/who-killed-lindy-biechler-dna-composites-released-website-launched-44-year-old-murder
• https://lancaster.crimewatchpa.com/da/11617/post/dna-leads-investigators-charge-suspect-killing-lindy-sue-biechler-46-years-ago
• https://www.washingtonpost.com/nation/2022/07/19/lindy-sue-biechler-cold-case/
• https://g1.globo.com/mundo/noticia/2022/07/23/dna-em-copo-de-cafe-leva-a-prisao-de-assassino-46-anos-depois-do-crime.ghtml
• https://revistamarieclaire.globo.com/Celebridades/noticia/2022/07/apos-analise-de-dna-homem-e-preso-nos-eua-acusado-de-crime-cometido-em-1975.html
• https://revistamarieclaire.globo.com/Celebridades/noticia/2022/07/apos-analise-de-dna-homem-e-preso-nos-eua-acusado-de-crime-cometido-em-1975.html
• https://www.corrieredellacalabria.it/2022/07/20/cold-case-negli-stati-uniti-calabrese-incastrato-grazie-a-una-nuova-tecnica-con-il-dna/
• https://trendingpal.com/lindy-sue-biechler-husband-philip
• https://www.foxnews.com/us/jonbenet-ramsey-crime-scene-dna-ided-hours-cold-case-researcher-says-family-pushes-answers
• https://www.iflscience.com/how-police-used-dna-to-find-the-alleged-golden-state-killer-47411
Zobacz więcej
Cywilizacja Najnowsze wydanie
Kosowo: kapiszonowiec na ścianie, mina w szufladzie
Sporna z Serbią strefa jest jak tlące się torfowisko – tym razem nie zapłonęło. A jutro?
Cywilizacja Najnowsze wydanie
Przyczajony Donald, walczący Trump
Tylko jednemu prezydentowi w historii USA udało się zdobyć drugą kadencję po przegranej reelekcji.
Cywilizacja Poprzednie wydanie
Innerspace, czyli nanoroboty w mózgu
Mierzące od 0,1 do kilku milimetrów urządzenia będą „żeglować” po ludzkiej głowie.
Cywilizacja Poprzednie wydanie
Polska – wróg numer jeden Łukaszenki
Państwowe media twierdzą, że nasz kraj szykuje się do ataku na Białoruś.
Cywilizacja Poprzednie wydanie
Krajobraz po brudnej bitwie
Jak brytyjscy konserwatyści wybierają lidera.