Felietony

Kto rozplącze watykańskie kłębowisko węzłów

Nawet najodważniejsi cofnęliby się przed próbą odkrycia, ile dokładnie pieniędzy Watykan stracił w ciągu ostatnich czterdziestu lat, co ukrywano za pomocą prymitywnej księgowości i ludzkiej przebiegłości.

Fragmenty II tomu „Dziennika więziennego. Odrzucenie” w przekładzie Moniki Wolak publikujemy dzięki uprzejmości Domu Wydawniczego RAFAEL.

Wtorek, 22 października 2019

W weekend ukazała się książka Nuzziego o finansach Watykańskich [Giudizio Universale (Sąd Ostateczny) – książka włoskiego dziennikarza Gianluigiego Nuzziego wydana 21 października 2019 r.] Pisali o niej w „The Australian”. Jak się wydaje, Nuzzi ma dostęp do dokładnych informacji dotyczących rocznego deficytu strukturalnego (75-80 milionów euro w ciągu dwóch lat), sporej straty rocznej, którą przyniosły działania APSA [Administration of the Patrimony of the Holy See – Administracja Dóbr Stolicy Apostolskiej], mającej podobno setki wolnych nieruchomości, oraz na temat coraz bardziej widocznych problemów z funduszem emerytalnym. Spadły także dochody ze świętopietrza. Nuzzi nigdy nie był w pełni wiarygodny, lecz być może jest autentycznie zaangażowany w walkę z korupcją. Muszę poprosić księdza Robbiego, żeby przysłał mi tę publikację, która ładnie łączy się z doniesieniami o kompromitacji związanej z nieruchomością w Londynie i spektakularnym zysku Mincione [włoski biznesmen odpowiedzialny za watykańskie inwestycje – przyp. red.].

Trudno będzie znaleźć źródła dodatkowego dochodu, jako że bardzo duża część katolickiego establishmentu w USA została zrażona. Nie wiem też, kto w Watykanie potrafiłby przeprowadzić gruntowne reformy, nie mówiąc już o tym, kto miałby chęć to zrobić. Wymagałoby to stanowczego, jednoznacznego i długofalowego wsparcia dla Ojca Świętego. Zlikwidowanie tysięcy podejrzanych i nielegalnych kont w IOR [Instytut Dzieł Religijnych], czyli banku watykańskim, z całą pewnością ograniczyło aktywność finansową i przychód, a spektakularne utraty posiadłości w ciągu ostatnich dekad (o czym teraz powszechnie wiadomo) oraz brak zgody na wdrożenie stosownej polityki inwestycyjnej i skutecznych technik inwestycyjnych tylko powiększył rozmiar strat.

Nie sądzę, żeby Watykanowi groziło widmo nieuchronnego bankructwa, gdyż nie ma on żadnych autoryzowanych kredytów ani długów, chociaż działania Sekretariatu Stanu w dalszym ciągu mogą być ukryte. Przez dziesięciolecia Watykan lekceważył oskarżenia o korupcję finansową i brak kompetencji; łatwiej to robić, gdy księgi rachunkowe są zbilansowane albo wykazują zysk. Przy coraz większym deficycie rocznym może się okazać, że dadzą o sobie znać błędy przeszłości.

Nadal czytam Story of Our Country Adriana Pabsta– sponsorowaną przez Australijski Uniwersytet Katolicki za pośrednictwem PM Glynn Institute („think tank” polityki publicznej przy Australijskim Katolickim Uniwersytecie Katolickim) historię APP [Australijskiej Partii Pracy] i katolickiego nauczania społecznego. Dobra rzecz, napisana przez badacza, który dobrze zna swoją dziedzinę. (…)

Środa, 23 października 2019

Kolejne doniesienia prasowe na temat afery finansowej w Rzymie, w tym artykuł Danny’ego donoszący, że kardynał [Óscar] Maradiaga z Hondurasu włączył się w konflikt i potępił oskarżenia pod adresem Watykanu, określając je kolejnym dziełem sił wrogich Franciszkowi. Ojcu Świętemu niepotrzebni wrogowie, kiedy ma tak barwnych i niemądrych sprzymierzeńców jak honduraski kardynał. Żaden z piątki oskarżonych nie jest głównym graczem w tej sprawie, więc ciekawe, co będzie zasadniczym tematem.
Kardynał George Pell przed sądem w Melbourne, przed którym toczył się jego proces. Fot. Scott Barbour/Getty Images
Wczoraj wreszcie dostałem z sekcji własności prywatnej więźniów wrześniowy numer „Annals”, które teraz, po150 latach, przestaną się ukazywać. Będzie to duża strata dla katolickiego życia i dziennikarstwa; jakość tego ostatniego numeru dobitnie to potwierdza.

Dwa doskonałe artykuły dotyczyły mojej sprawy: Falsely Matilda autorstwa George’a Weigela z USA oraz A Blight on the Whole Criminal Justice System Anthony’ego Charlesa Smitha, emerytowanego adwokata z Queensland z trzydziestoletnim doświadczeniem, niekatolika . W obydwu materiałach dokładnie przedstawiono zagadnienie i przeanalizowano dowody; obydwaj autorzy stwierdzają, że to nie tyle ja jestem sądzony, co australijski wymiar sprawiedliwości, zwłaszcza w stanie Wiktoria.

Weigel wielokrotnie zabierał głos w tej sprawie. Swój artykuł zaczął od powtórzenia, jak bardzo zdumiewa go brak przedstawienia jakichkolwiek dowodów potwierdzających „kompletnie nieprawdopodobne” oskarżenia. Zaskoczyło mnie jego stwierdzenie, że wrogość, jaka od dziesięcioleci spotyka mnie w Australii, „nie ma sobie równej w żadnym innym kraju anglojęzycznym”, i że to właśnie ona spowodowała wytworzenie owego krzywego zwierciadła, które odwróciło ciężar dowodu winy. Podstawowe przesłanie Weigela brzmi następująco: „George Pell to człowiek niewinny, bezpodstawnie oskarżony. Został niesprawiedliwie skazany za przestępstwa, których nie popełnił. To nie George Pell jest teraz na ławie oskarżonych, ale australijski wymiar sprawiedliwości”. Weigel uważa, że oświadczenie to powinno się nieustająco powtarzać. Jego zdaniem moja sprawa to australijska wersja procesu Dreyfussa (nie jest mu znana sprawa Lindy Chamberlain).

Sprawa kardynała Pella. Kto chciał skompromitować hierarchę?

Oskarżenie o molestowanie jest dość absurdalne, ale sąd daje mu wiarę.

zobacz więcej
W równie ostrym tonie wypowiada się Anthony Smith, stawiając podobną tezę, co Weigel. Według niego nie było możliwe, bym został potraktowany sprawiedliwie, gdyż – jak twierdzi – „nie ma w Australii osoby bardziej oczernianej publicznie” niż ja. Wydaje mi się, że to przesada, ale rozumiem, o co mu chodzi.

Smith pisze o okrytym złą sławą Carlu Beechu z WielkiejBrytanii i jego fałszywych oskarżeniach wobec Heatha i innych osób publicznych oraz o kłamstwach Sarah Parkinson z Canberry przeciw jej byłemu partnerowi [w lipcu 2019 r. Carl Beech został skazany na 18 lat więzienia za sfabrykowanie bezpodstawnych oskarżeń o nadużycia seksualne pod adresem byłego premiera Wielkiej Brytanii Edwarda Heatha i innych prominentnych polityków brytyjskich. Sarah-Jane Parkinson została uznana za winną i osadzona w więzieniu w styczniu 2019 r. za złożenie fałszywych oskarżeń pod adresem swojego byłego chłopaka o gwałt].

Pisze także o kłopotach, jakie spadły na Cliffa Richarda [angielskiego piosenkarza i aktora Cliffa Richarda w 2014 r. oskarżono o wykorzystywanie seksualne nieletnich. Dwa lata później dochodzenie policyjne w tej sprawie zostało zamknięte, a Richardowi nie postawiono zarzutów kryminalnych]. (...) Przede wszystkim jednak Smith podkreśla, że „w tym konkretnym przypadku wymiar sprawiedliwości okrył się złą sławą. Precedens ten przechodzi wszelkie wyobrażenie”. Po czym zadaje retoryczne pytanie: „Kto będzie następny?” i zaraz dodaje: „Nikt nie może się czuć bezpieczny w tym kangurzym sądzie”.

Czwartek, 24 października 2019

(…) Znaczną część czasu w celi, aż do wieczornych wiadomości, spędziłem na czytaniu zbioru artykułów z gazet europejskich z 21-22 października na temat afery finansowej w Watykanie. Większość z nich była po włosku, jeden czy dwa po francusku i po hiszpańsku. Jak na warunki, w których przebywam, fakt, że mogę je czytać zaledwie kilka dni po ich opublikowaniu, jest nie byle osiągnięciem – w australijskim więzieniu sprawy toczą się powoli na każdym froncie. Czytając o zabiegach propagandowych różnych stron konfliktu usiłujących przeforsować swoją wersję wydarzeń, cieszę się, że nie jestem teraz w Rzymie. Aczkolwiek wydaje mi się, że powoli wyłaniają się bardziej dokładne informacje.
        ODWIEDŹ I POLUB NAS     Z przyjemnością przeczytałem, że w maju ubiegłego roku (2018 - przyp. red. ) Rada do spraw Ekonomicznych zapoznała kardynałów Kurii Rzymskiej ze stanem finansów i poprosiła, by poinformowali oni Ojca Świętego, że deficyt osiągnął niepokojący poziom szacowany na 63,3 miliona euro na rok 2019, co może skutkować niewypłacalnością, spektakularnym kryzysem finansowym bądź bankructwem w przeciągu czterech następnych lat. Przychody są coraz niższe, koszty radykalnie rosną, aktywa straciły na wartości i pojawiły się zasadnicze problemy z funduszem emerytalnym oraz kosztami zdrowotnymi.

W większości nie są to żadne nowiny, niemniej skala zwiększających się co roku strat, brak wydajności inwestycyjnej, straty materialne idące w miliony euro w samym tylko Londynie oraz tempo, w jakim toczy się proces upadku, szybszy niż sobie wyobrażałem, wywołały pogłoski na temat kryzysu. Nadal pozostaje zagadką, dlaczego Watykan przelał dziesiątki milionów euro na konto szpitala IDI [Instituto Dermopatico dell’Immacolata w Rzymie], który nie jest instytucją watykańską. Galantino [biskup Nunzio Galantino – przewodniczący Administracji Dóbr Stolicy Apostolskiej] uznał ten wydatek za początek porażek finansowych APSA. Gdyby ich straty w Londynie zostały odpowiednio zaewidencjonowane, byłaby to jeszcze jedna ważna przyczyna.
Prominentni kardynałowie Kurii Rzymskiej: (od lewej) nieżyjący już Angelo Sodano, Domenico Calcagno i Leonardo Sandri. Fot. Franco Origlia/Getty Images
Jeden czy dwa artykuły nieśmiało broniły [Tommaso]di Ruzza, dyrektora AIF [Financial Information Authority– Urzędu Informacji Finansowej, obecnie przemianowanego na Watykański Urząd Informacji i Nadzoru Finansowego],który odpowiada za monitorowanie działań banku watykańskiego(IOR), mówiąc, że oskarżenia mogą być częścią dążeń Sekretariatu Stanu do osłabienia AIF, jako że uprawnienia obydwu agencji audytowych zostały ograniczone. To możliwe. APSA w kółko powtarza te same przykre nonsensy, jakie słyszałem przez prawie dwadzieścia lat – że nieruchomości nie da się wycenić, więc nie można oszacować oczekiwań i wymagań co do przychodu. Nikt nie aspiruje przecież do wyceny Bazyliki Świętego Piotra ani biur Kurii Rzymskiej, lecz ilość, rodzaj i wartość nieruchomości do wynajęcia z całą pewnością mogą i powinny zostać oszacowane.

Wynosząca przynajmniej 50 milionów euro londyńska katastrofa finansowa jest zaledwie jednym przykładem takiej klęski i zasadniczą częścią o wiele poważniejszego kryzysu. Mawiałem kiedyś, że nie wiemy, ile dusz przepada w piekle ani ile dostaje się do nieba. Ale z pieniędzmi rzecz ma się inaczej: wiadomo, czy się traci czy zyskuje, a przy dzisiejszych procedurach księgowych – choćby niedoskonałych – jest niemal niemożliwe, by ukryć to, co najgorsze.

Mam obawy co do przyszłości finansowej... Błędy przeszłości zwykle wychodzą na jaw, a Kościół biedny czy doprowadzony do bankructwa nie może podjąć żadnych działań finansowych, żeby pomóc ubogim. Dobrze wiemy, kiedy prosperujemy, kiedy zmagamy się z trudnościami i kiedy jesteśmy w poważnych opałach.

Kardynał [Domenico] Calcagno powiedział kiedyś, że jednym z błędów popełnionych przez reformatorów było domaganie się, by Watykan dostosował się do standardów biznesowych. Nie dodał, że chodziło o powszechnie akceptowane standardy uczciwości i transparentności oraz że on sam chciał dla Watykanu czegoś innego: zamętu i chaosu, które pomogły kryminalistom doprowadzić Watykan do obecnego ciężkiego położenia finansowego.

Watykan to nie biznes, lecz jego standardy uczciwości i wrogie nastawienie wobec korupcji powinny przynajmniej dorównywać wymaganiom stawianym przez osławionych kapitalistów. To wielce wymowne, że Jego Eminencja nie był świadom ironii swoich własnych słów.

Zamach stanu w Watykanie? Teorie spiskowe w obronie Franciszka

Czy agenci FBI i CIA, wywiadownie gospodarcze i amerykańscy konserwatywni katolicy zjednoczyli się, aby wymusić na papieżu Franciszku dymisję?

zobacz więcej
Modlę się o to, aby wielu dobrych ludzi związanych z watykańskimi finansami nie straciło serca do dalszej pracy i aby pozwolono im kontynuować pracę na rzecz prawości i efektywności. Modlę się słowami Psalmu 29: Niech Pan udzieli mocy swojemu ludowi, niech Pan błogosławi swój lud, darząc go pokojem.

Niedziela, 27 października 2019

(…) Skończyłem czytać zbiór artykułów z 23 października2019 roku o skandalach finansowych w Watykanie. Niewiele było w nich nowych informacji. Strona kontratakująca zaprzecza, jakoby szykował się jakiś krach finansowy. Jeden interesujący materiał ze strony lub czasopisma „Linkiesta” nosił tytuł: Nuzzi to nie święty Jan – finansowej apokalipsy raczej nie będzie , co jest zapewne prawdą, jeśli mówimy o najbliższej przyszłości.

W artykule wspomniano zajmującego się finansami w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej księdza Cesare Burgazziego. Odkrycie istnienia równoległego banku, kolejnego IOR, pozbawiło go wszelkich złudzeń. Następnie został usunięty ze stanowiska przez krążące w mediach oskarżenia o molestowanie seksualne, jak się później okazało – całkowicie bezpodstawne. Nie słyszałem o tym wcześniej.

W innym artykule opisano, jak Joseph Zara, maltański bankier i zażarty wróg korupcji, w lipcu 2018 roku publicznie zastanawiał się, dlaczego nie zrobiono nic w celu aktywowania działalności komisji, o którą trzy miesiące wcześniej zabiegała Rada do spraw Gospodarczych Stolicy Apostolskiej. Chciałbym wiedzieć, czy podjęto takie działania, lecz cisza wokół tego tematu nie wróży nic dobrego.

Kolejny materiał – tym razem w „Avvenire”, gazecie włoskich biskupów – próbował uspokoić nastroje, zauważając, że deficyty nie są dla Watykanu czymś nowym i że w roku 1980 straty były nawet większe niż obecnie. Próba ta jednak przyniosła efekt odwrotny od zamierzonego, bo każdy deficyt osłabia instytucję i jej zdolność radzenia sobie z kolejnymi stratami. Nawet najodważniejsi cofnęliby się przed próbą odkrycia, ile dokładnie pieniędzy Watykan stracił w ciągu ostatnich czterdziestu lat, co ukrywano za pomocą prymitywnej księgowości i ludzkiej przebiegłości. „Avvenire” rzeczywiście rozproszył nieco obawy, zauważając, że procedury budżetowe na każdy kolejny rok finansowy wprowadzał Sekretariat do spraw Gospodarczych Stolicy Apostolskiej oraz że właśnie trwa proces zatwierdzania zestawu procedur i regulacji, które mają wejść w życie. Artykuł nie wspomina jednak, że sytuacja ta ciągnie się już od dwóch lat, a my nadal czekamy na ich zatwierdzenie.

Z tej okazji warto pomodlić się do Błogosławionej Dziewicy Maryi Rozwiązującej Węzły. Do tradycyjnej formuły wprowadzam jednak pewne zmiany: Maryjo Niepokalana, zwróć swoje pełne współczucia spojrzenie na Watykan i dostrzeż w nim kłębowisko węzłów. Ty wiesz,ile bólu i cierpień one wywołały. Maryjo, Matko moja, w Twoje kochające ręce powierzam Ojca Świętego i całą Kurię Rzymską. Nie ma takich węzłów, których Ty nie mogłabyś rozwiązać. Maryjo Rozwiązująca Węzły, módl się za nami!

– kard. George Pell
„Dziennik więzienny. Odrzucenie” opublikowany nakładem Domu Wydawniczego RAFAEL.
O książce

Urodzony 8 czerwca 1941 w Ballarat, w australijskim stanie Wiktoria, George Pell jest kardynałem od 2003 roku. Studiował w Rzymie i w Oksfordzie, gdzie zrobił doktorat z filozofii, święcenia kapłańskie przyjął w Rzymie w 1966 roku, trzydzieści lat później został arcybiskupem metropolitą Melbourne. Wcześniej był wikariuszem i prowadził pismo diecezjalne, był szefem Caritas i rektorem seminarium.

Kardynałem mianował go Jan Paweł II w 2003 roku. Jako metropolita Sidney był w 2008 roku gospodarzem Światowych Dni Młodzieży z udziałem Benedykta XVI.

Kiedy w 2013 roku nadeszła era papieża Franciszka, kardynał George Pell został wezwany do nowych zadań. Papież Franciszek powołał go najpierw do Rady Kardynałów, a w lutym 2014 roku powierzył mu zadanie uporządkowania watykańskich finansów, mianując go prefektem Sekretariatu Ekonomicznego, wkrótce nazwanego Sekretariatem ds. Gospodarczych Stolicy Apostolskiej. Kiedy kardynał Pell zaczął z wielkim mozołem wyjaśniać zagmatwane od dziesięcioleci – od przedwojny nawet! – sprawy, okazało się , ze w rodzinnej Australii pojawiły się skierowane przeciwko niemu oskarżenia o molestowanie – przed laty – dwóch nieletnich, z których jeden w momencie formułowania oskarżeń już nie żył, a drugi był całkowicie niewiarygodny. Mimo to kardynał Pell przesiedział 400 dni w więzieniu, skąd wyszedł w kwietniu 2020 roku. W więzieniu prowadził codzienne zapiski, które od roku zdobywają rzesze czytelników na całym świecie.

– Barbara Sułek-Kowalska


TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


Tytuł od redakcji. Zdjęcie autora Michael Dodge/Getty Images
Zdjęcie główne: Figura św. Piotra i kopuła Bazyliki św. Piotra widziane z Ogrodów Watykańskich. Fot. Franco Origlia/Getty Images
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Pan Herbert
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Geny
Andrzej Krauze dla Tygodnika TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
ONZ: mission impossible
Jakie znaczenie miała wizyta sekretarza generalnego Antonia Guterresa w Kijowie?
Felietony Poprzednie wydanie
Nikt nie chce być „ruską onucą”
Czy nazizm był odpowiedzią na komunizm?
Felietony Poprzednie wydanie
Przyjdą silni ludzie...
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.