Cywilizacja

Kremlowska technologia władzy. Konserwatyzm jako narzędzie Putina

Kreowanie wizerunku obecnej Rosji jako głównego obrońcy tradycyjnych wartości i suwerenności państwowej jest mitem mającym przesłonić rzeczywisty obraz i intencje władzy.

Konserwatyzm Władimira Putina ma być rzekomą przeciwwagą dla zepsutego, liberalnego Zachodu. W rzeczywistości ideologia putinowska jest jedynie narzędziem w bieżącej polityce Rosji. To, że Kreml stawia dziś na konserwatyzm, a nie na cokolwiek innego, wynika głównie stąd, że jego rywale na Zachodzie są liberalni. Gdyby byli – przykładowo – prawicowi, to Rosja – dla kontrastu – z pewnością starałaby się być jak najbardziej postępowa. Należy więc z ogromną ostrożnością podchodzić do haseł rzucanych dziś w Moskwie.

Mamy tu w pewnym sensie do czynienia z nową odsłoną tej samej historii, bo komunistyczny Związek Sowiecki też próbował ideologicznie rywalizować z Zachodem i nawet mu się to czasami udawało. Z jednym tylko zastrzeżeniem: sowieccy komuniści traktowali swoją ideologię bardziej serio niż robi to Władimir Putin, który – przedstawiając się jako alternatywa wobec liberalnej demokracji – nie wykazuje żadnego ideologicznego żaru lecz raczej zimny cynizm i wyrachowanie.

Nie powinno to jednak dziwić, bo putinowski konserwatyzm – wbrew złudzeniom, które ma wiele prawicowych środowisk na Zachodzie – nie jest żadną misją w obronie europejskiej cywilizacji lecz najzwyklejszą – jak to określają Rosjanie – „polittechnologią” (czyli technologią sprawowania władzy) służącą wyłącznie interesom Kremla. Nie jest też spójną doktryną ani oryginalnym, autorskim konceptem Putina, lecz dostosowaną do jego politycznych potrzeb zbitką dziewiętnastowiecznych ideologii rosyjskiego imperium z bardziej współczesnymi nurtami, takimi jak eurazjatyzm. Putin, co może wydawać się dziwne w przypadku „konserwatysty”, nie odrzuca też sowieckiego, w tym również stalinowskiego dziedzictwa, wybierając z niego – jak z półki w sklepie – wszystko co może mu pomóc w sprawowaniu władzy i uzasadniać wielkomocarstwowość Rosji.

Dziedzictwo rosyjskiej myśli politycznej

Przede wszystkim jednak putinowski konserwatyzm nie ma zbyt wiele wspólnego z ukształtowaną w Europie Zachodniej ideologią konserwatyzmu. Odwołuje się on wprawdzie do tradycji rozumianej jako jedna z podstaw funkcjonowania społeczeństwa, co może przypominać poglądy Edmunda Burke, dąży też do zbudowania hierarchicznej struktury władzy, co z kolei może przywodzić na myśl postulaty Josepha de Maistre'a i francuskich tradycjonalistów, jednak są to jedynie bardzo powierzchowne podobieństwa i szukanie inspiracji dla tzw. putinowskiego konserwatyzmu w europejskiej myśli konserwatywnej z jej silnym naciskiem na kwestie prawomocności władzy czy też – zwłaszcza w jej późniejszym anglosaskim wydaniu – na ograniczanie roli państwa, nie ma żadnego sensu. Rzeczywistych inspiracji dla ideologii Putina trzeba więc szukać w rosyjskiej myśli politycznej, zarówno tej przedrewolucyjnej jak i wśród jej całkiem współczesnych odmian, bo echa rosyjskiego konserwatyzmu pobrzmiewają niemal w każdym postulacie stawianym przez Putina.
I tak konieczność silnej władzy jako jedynej skutecznej formy zachowania integralności kraju można znaleźć już u Wasilija Tiatiszczewa, a później u Michaiła Katkowa. Idea suwerennej demokracji może nasuwać skojarzenia z koncepcjami Nikołaja Karamzina, który przestrzegał przed kopiowaniem zachodnich wzorów rządzenia oraz z myślą Piotra Czaadajewa dostrzegającego w obcych ideach źródło potencjalnego upadku Rosji. Tenże sam Czaadajew podkreślał odrębność Rosji i przewidywał dla niej rolę obrońcy chrześcijaństwa. Dążeń do przewodzenia chrześcijańskiemu (konserwatywnemu) światu w walce z przybierającym dziś liberalną postać barbarzyństwem można doszukiwać się również w sformułowanej przez Filoteusza koncepcji Moskwy jako Trzeciego Rzymu. Z kolei putinowska obawa przez kolorowymi rewolucjami i przeciwstawienie Rosji liberalnym koncepcjom urządzenia świata ma swój odpowiednik w opozycji Rosja – rewolucja Fiodora Tiutczewa. U Iwana Aksakowa i Michaiła Katkowa można za to było szukać inspiracji w walce z liberalną opozycją: wykorzenionymi indywidualistami urzeczonymi obcą ideologią.
Parada LGBT w Brukseli w maju 2017. Fot. Francois Lenoir / Reuters / Forum
Również dążenie do obniżenia aktywności politycznej społeczeństwa, które ma skupić się na życiu prywatnym, nie jest w Rosji koncepcją nową. Już Konstantin Aksakow twierdził, że wolność ma wymiar wewnętrzny i może się realizować jedynie w warunkach silnej władzy, a więc tam, gdzie ludność jest wyłączona z rządzenia. Za to obecne w Rosji tendencje kolektywistyczne mają swoje źródła zarówno w dawnych obszczinach jak i w postrzeganiu społeczeństwa rosyjskiego jako integralnej wspólnoty (np. soborowość Nikołaja Bierdiajewa) zupełnie odmiennej od zachodnich społeczeństw będących – według Siemiona Franka – zaledwie sumą jednostek.

Wreszcie postrzeganie tożsamości rosyjskiej w kategoriach uniwersalistycznych, państwowych a nie wyłącznie etnicznych jest zaczerpnięte z ideologii eurazjatyzmu. Stamtąd też pochodzą ciągle żywe w Rosji idee imperialne.

Wynika z tego, że tzw. putinowski konserwatyzm nie jest koncepcją oryginalną i czerpie szeroką garścią z dziedzictwa rosyjskiej myśli politycznej. Nie szuka przy tym żadnej spójności, tworząc raczej konglomerat różnych – niekiedy sprzecznych ze sobą (np. uniwersalistyczny eurazjatyzm i prawosławna soborowość) – idei. Pomimo silnych pierwiastków eschatologicznych i mesjanistycznych jego podłożem nie jest bowiem głęboka wiara w szczególną misję, jaka ma do wykonania Rosja, lecz znalezienie ideologicznego uzasadnienia dla istniejącego systemu władzy.

Ideologiczne uzasadnienie dla kolejnej kadencji

Takiego uzasadnienia – nowej „rosyjskiej idei” – poszukiwał już bezskutecznie Borys Jelcyn. Dopiero Władimir Putin zdołał sformułować ideologię państwową Federacji Rosyjskiej. Już na początku swojej pierwszej kadencji przedstawił on cztery „rdzenne rosyjskie wartości”, na których miało się oprzeć rosyjskie państwo. Były to: prymat interesów państwa nad wszelkimi partykularyzmami (gosudarstwienniczestwo), solidarność społeczna (socjalnaja solidarnost'), mocarstwowość (dierżawnost') oraz patriotyzm. Warunkiem wdrożenia tych „wartości” w życie było skoncentrowanie rozproszonej władzy i nadanie jej hierarchicznej struktury (wiertikal' własti).

Pomimo wyłożenia ideowego credo przez Władimira Putina, przedstawione przez niego w 2000 roku założenia pozostawały początkowo pustymi sloganami – wynikało z nich jednak, że Rosja nie zamierza imitować zachodnich (liberalnych) wzorców ustrojowych i społecznych. Potwierdzała to praktyka polityczna pierwszych dwóch kadencji prezydenckich Władimira Putina, w szczególności przeprowadzone w tym czasie główne reformy polityczne i ustrojowe, których celem była budowa i umocnienie nowego systemu władzy w Rosji. Nie inaczej było początkowo z ideą „suwerennej demokracji” wypromowanej w 2006 roku przez Władisława Surkowa, wówczas głównego „polittechnologa” władzy. Była ona jedynie formułą pozwalającą zgrabnie nazwać przedstawioną sześć lat wcześniej przez Władimira Putina koncepcję jego władzy.
Wypełnianie tej koncepcji treścią rozpoczęło się dopiero po 2011 roku, gdy rozproszone wcześniej środowiska liberalne zaczęły się organizować na fali rozczarowania prezydenturą Dmitrija Miedwiediewa i przeciwko powrotowi Putina na Kreml. Wymagało to od Putina zmobilizowania wyborców i znalezienia ideologicznego uzasadnienia dla jego kolejnej kadencji. Tym uzasadnieniem był kryzys wartości i zagrożenie, jakim – jego zdaniem – jest dla Rosji pozasystemowa opozycja i rozprzestrzenianie się za jej pośrednictwem obcych (liberalnych) wpływów, które mogą doprowadzić do rozpadu państwa. Odpowiedzią na to zagrożenie miał być – wedle Putina – powrót do tradycyjnych rosyjskich wartości i odbudowa „duchowego spoiwa” (duchownyje skriepy), które na nowo zjednoczy społeczeństwo.

Szczególna misja Moskwy

Ideologia realizowana po 2012 roku przez Władimira Putina nigdy nie została zawarta w jednym manifeście programowym. Składają się na nią liczne wypowiedzi oficjalne, zwłaszcza doroczne wystąpienia przed Zgromadzeniem Federalnym, artykuły a także praktyka polityczna oraz dobór współpracowników.

Konserwatyzm putinowski jest adresowany zarówno do Rosjan jaki to świata zewnętrznego. W pierwszym przypadku jego celem jest konsolidacja społeczeństwa wokół władzy i odcięcie go od obcych wpływów. W drugim chodzi o zwiększenie zagranicznej skuteczności Rosji jako przeciwwagi dla Zachodu a także stworzenie międzynarodowej alternatywy dla liberalnej ideologii.

Istotną cechą ideologii Putina – podobnie zresztą jak całej polityki Kremla po 2012 roku – jest jej obronny charakter. Opisuje ona rzeczywistość w kategoriach manichejskich. Rosja przedstawiana jest jako ostatni szaniec zdrowych tradycyjnych wartości, którym zagraża infekcja ze strony zdegenerowanej cywilizacji Zachodu. Zachód jest zatem najważniejszym przeciwnikiem, co wpisuje się w starą – również sowiecką – koncepcję głównego wroga Rosji.

Stalin na ścianie świątyni. Putina usunęli. Czy Matka Boska objawiła się Armii Czerwonej?

Protodiakon kontra protojerej. Starcie w Cerkwi.

zobacz więcej
Walka z wrogiem ma fundamentalne, cywilizacyjne oblicze. Wynika z tego, że Rosja położona w Europie i Azji zachowuje swoją odrębność i łączy cechy obydwu tych obszarów cywilizacyjnych. Jest to nawiązanie zarówno do ideologii eurazjatyzmu, jak i do koncepcji Nikołaja Bierdiajewa, którego zdaniem Rosja nie dostrzega sprzeczności między Wschodem i Zachodem lecz widzi w nich wzajemne dopełnienie.

Przekonanie o cywilizacyjnej odrębności Rosji skłania do uznania jej szczególnej misji, którą jest nie tylko obrona tej odrębności, ale również ekspansja, traktowana jako warunek przetrwania, a niekiedy także jako eschatologiczna powinność w obliczu upadku świata mającym swoje główne źródło na Zachodzie.

Władimir Putin wyraźnie odwołuje się do tych koncepcji, wskazując, że cywilizacja zachodnia wyrzekła się̨ swoich chrześcijańskich korzeni i zastąpiła je moralnym relatywizmem: „odrzucane są̨ pierwiastki moralne i tradycyjna tożsamość́ – narodowa, kulturalna, religijna, a nawet płciowa. Prowadzona polityka stawia na jednej płaszczyźnie wielodzietną rodzinę̨ i jednopłciowe związki partnerskie, wiarę̨ w Boga i w szatana. Model ten usiłuje się̨ agresywnie narzucić́ całemu światu” – pisał w 2012 roku.

W innym miejscu – podczas wystąpienia przed Zgromadzeniem Federalnym w 2013 roku – Putin wprost odwołuje się do pojęć Dobra i Zła. „Dzisiaj wiele krajów rewiduje normy moralne i etyczne, wymazuje narodowe tradycje i różnice pomiędzy narodami i kulturami. Od społeczeństwa domagają się tam teraz nie tylko uznania prawa każdego do wolności sumienia, poglądów politycznych i życia prywatnego, ale także obowiązkowego zrównania, jakkolwiek nie wydałoby się to dziwne, Dobra ze Złem, a więc dwóch całkiem przeciwstawnych koncepcji.”

Walkę, którą toczy Rosja i jej władze z Zachodem oraz jego poplecznikami w kraju, należy więc rozpatrywać przede wszystkim w kategoriach aksjologicznych. Przy czym nie jest to walka wyłącznie symboliczna – jak twierdzi Putin – w każdej chwili może się ona przerodzić w „regres, barbarzyństwo i wielki rozlew krwi” – podobnie jak miało to miejsce w wielu krajach, którym również próbowano narzucać „rzekomo bardziej progresywny model rozwoju”. Narastające zagrożenie zmusza więc rządzących do przeciwdziałania, a społeczeństwo do większej mobilizacji w obronie chroniącego go państwa.

Państwo wspólnym dobrem

W swoim artykule ze stycznia 2012 roku zatytułowanym „Rosja mobilizuje się – wyzwania, na które powinniśmy odpowiedzieć” Władimir Putin przeciwstawia społeczeństwo rosyjskie zachodniemu. Twierdzi w nim, że „społeczeństwo wolnych ludzi to nie to samo, co tłum identycznych, wyrachowanych egoistów nieczułych na dobro wspólne. Nigdy nie byliśmy i nie będziemy takim tłumem. Wolność osobista jest produktywna, jeśli pamiętasz i myślisz o innych. Wolność pozbawiona moralnych fundamentów zamienia się w chaos.”
Artykuł powstał w trakcie kampanii prezydenckiej, tuż po burzliwych – i uznanych za sfałszowane – wyborach do Dumy Państwowej. W wielu miastach Rosji trwały wówczas protesty liberalnej opozycji, stąd słowa o „tłumie wyrachowanych egoistów” można odczytywać jako aluzję do demonstrantów, a jednocześnie ostrzeżenie przed konsekwencjami ich światopoglądu. Putin przedstawia też w artykule pożądaną postawę społeczną, przeciwstawiając liberalne elity nieskażonemu obcymi wpływami ludowi. Przypomina, że „w kulturze rosyjskiej istnieje wielka historyczna tradycja szacunku dla państwa, interesu publicznego, tego, czego kraj potrzebuje. Absolutna większość Rosjan chce widzieć nasz kraj wielki i silny, szanuje bohaterów, którzy oddają życie dla wspólnego dobra.”

Wspólnym dobrem jest tutaj państwo, a najwyższym strażnikiem tego państwa – stojący na jego czele prezydent, który definiuje interes narodowy. W opinii Putina interes państwa nie może być sprzeczny z nakreślonymi przez niego tradycyjnymi rosyjskimi wartościami, do których zaliczył silną władzę państwową, stabilność́ polityczną, hierarchiczny ład społeczny, patriotyzm oraz tradycyjną rodzinę. Oznacza to, że kwestionowanie tych wartości, z pozycji liberalnych czy jakichkolwiek innych, może być potraktowane jako działanie przeciwko państwu. Społeczeństwo we własnym interesie powinno się autorytarnej władzy podporządkować, ponieważ jej upadek jest równoznaczny z upadkiem całego państwa.
Prezydent Władimir Putin 8 stycznia 2020, podczas prawosławnych Świąt Bożego Narodzenia w Soborze Przemienienia Pańskiego w Petersburgu. Fot. Kremlin Pool / Russian Look / Forum
Relatywizacja komunizmu

Niezależnie od poszukiwania inspiracji w dawnym konserwatyzmie rosyjskim i w tradycyjnych – zwłaszcza chrześcijańskich – wartościach, współczesna ideologia władzy w Rosji nie stroni również od licznych odwołań do sowieckiego dziedzictwa, które jest traktowane jako jeden z kolejnych etapów rozwoju państwa rosyjskiego. To stąd bierze się np. przywracanie sowieckiej symboliki państwowej czy ambiwalentny, a nawet niekiedy pozytywny stosunek do Józefa Stalina, przedstawianego powszechnie jako twórcę imperium, który – pomimo popełnionych zbrodni – powinien być również postrzegany jako zasłużony mąż stanu.

Historyk Jurij Afanasjew tłumaczy relatywizację komunizmu m.in. naturą systemu, który zmuszał większość do współuczestnictwa w nim, co z powodów psychologicznych utrudniało lub wręcz uniemożliwiało jego powszechne potępienie. „Prezydent Putin wezwał do pogodzenia się ze swoją historią i w przyszłości dostrzegania w komunizmie nie tylko stalinowskich represji, ale i Dunajewskiego z Gagarinem, a także osiągnięć komunizmu w ogóle (…). Rozpatrywany w szerszym kontekście normalnej codzienności komunizm wraz z jego przestępstwami i udrękami relatywizował się, sprowadzał do taniej sentencji: w życiu wszystko się może zdarzyć. W ten sposób przy ogólnej jego ocenie akcent przemieszczał się z represji stalinowskich, ideologicznie i moralnie potępionych przez całą ludzkość, na realia społeczne i moralnie neutralne, czasami całkowicie pozytywne, jak osiągnięcia w dziedzinie nauki czy kultury (…). Dla wielu istnieje jeszcze jedna, uznawana za znacznie ważniejszą od innych, dawna (i obecna) wartość: obrona ojczyzny przed wrogami zewnętrznymi i wewnętrznymi” – pisał Afanasjew w „Groźnej Rosji”.
Relatywizacja komunizmu przez Putina – zwłaszcza po 2012 roku, gdy zaczął on konsekwentnie występować z pozycji konserwatysty – potwierdza jego instrumentalny stosunek do głoszonych ideologii, które w rzeczywistości pełnią rolę technologii służącej utrzymaniu władzy.

Bez nowej jakości

Wobec reszty świata Putin woli uchodzić za obrońcę tradycyjnych wartości. Jednak konserwatywna retoryka jest jedynie instrumentem polityki Rosji zmierzającej do osłabienia Zachodu i jest wykorzystywana dla tworzenia czegoś na kształt antyliberalnej międzynarodówki. Już w 2012 roku Putin zapowiedział, że „Rosja może i powinna z godnością odegrać rolę, która jest podyktowana jej cywilizacyjnym modelem, wielką historią, geografią oraz kulturowym genem, w którym organicznie łączą się ze sobą fundamentalne podstawy europejskiej cywilizacji oraz wielowiekowe doświadczenie współdziałania ze Wschodem.” W wystąpieniu do Zgromadzenia Federalnego rok później zapewniał, że Rosja pod jego rządami będzie dążyć do przywództwa „broniąc prawa międzynarodowego, szukając poszanowania suwerenności narodowej, niezależności i tożsamości narodów. Jest to absolutnie obiektywne i zrozumiałe w przypadku państwa takiego jak Rosja, z jego wielką historią i kulturą, z wielowiekowym doświadczeniem nie tak zwanej tolerancji, bezpłciowej i bezowocnej, lecz wspólnego, organicznego życia różnych narodów w jednym państwie.”
Putin wykorzystuje tutaj wewnętrzne napięcia w państwach zachodnich do osłabienia dominacji nurtu liberalnego, co w wielu miejscach przysparza mu zwolenników. Oskarża zachodnich liberałów o narzucanie swoim społeczeństwom antydemokratycznych reguł. „Takie zniszczenie tradycyjnych wartości z góry nie tylko prowadzi do negatywnych następstw dla społeczeństw, ale jest również głęboko antydemokratyczne, ponieważ jest realizowane na podstawie abstrakcyjnych idei i wbrew woli większości” – mówił w 2013 roku. „I wiemy, że na świecie jest coraz więcej ludzi, którzy wspierają naszą pozycję w obronie tradycyjnych wartości, które przez tysiące lat stanowiły duchową, moralną podstawę cywilizacji każdego narodu: wartości tradycyjnej rodziny, prawdziwego życia ludzkiego, w tym życia religijnego, życia nie tylko w znaczeniu materialnym, ale także w duchowym. Oczywiście jest to stanowisko konserwatywne. Ale, cytując Nikołaja Bierdiajewa, znaczenie konserwatyzmu nie polega na tym, że blokuje on ruch naprzód i w górę, lecz na tym, że przeciwdziała osuwaniu się̨ do tyłu i w dół, w chaotyczne ciemności, do stanu pierwotnego.”

Czy Klementyna Suchanow i Tomasz Piątek to mimowolni poputczicy Władimira Putina?

Jezuici w rosyjskim imaginarium odgrywają rolę szwarccharakterów.

zobacz więcej
Pomimo tej wyraźnej autodeklaracji Putina jako konserwatysty, w swojej zagranicznej ofensywie ideologicznej – podobnie jak wewnątrz kraju – nie unika on sprzeczności, wspierając nie tylko prawicowe ruchy w Europie Zachodniej, ale również lewicę (np. w Wielkiej Brytanii) czy wywodzące się z tego samego nurtu reżimy na Kubie, Wenezueli czy Korei Północnej. Rosyjska propaganda buduje bowiem i systematycznie promuje również inną narrację, wedle której światu zagraża radykalizm religijny i polityczny w tym islamiści, faszyści i nacjonaliści. Sprzeczność ta jest jednak pozorna, jeśli przyjmie się, że główną motywacją Władimira Putina nie jest żadna ideologia lecz po prostu utrzymanie władzy.

Kreowanie wizerunku obecnej Rosji – zarówno w kraju jak i poza jego granicami – jako głównego obrońcy stabilnego ładu międzynarodowego, tradycyjnych wartości i suwerenności państwowej oraz politycznego pluralizmu na świecie, jest mitem mającym przesłonić rzeczywisty obraz i intencje władzy. Ideologia putinowska nie tworzy żadnej nowej jakości, jest rodzajem politycznej technologii, niewykluczone, że jedynie o doraźnym znaczeniu, której trwałość zależy od jej skuteczności. To co głosi Putin zależy więc przede wszystkim od tego, w jakiej kondycji znajduje się aktualnie jego władza. Warto o tym pamiętać.

– Konrad Kołodziejski

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


Autor jest doktorem nauk społecznych i publicystą.
Putin 4.0
Zdjęcie główne: Prezydent Władimir Putin podczas wizyty w Iwanowie w przedsiębiorstwie Poljot produkującym spadochrony, marzec 2020. Fot. SPUTNIK / Reuters / Forum
Zobacz więcej
Cywilizacja Najnowsze wydanie
Gorączka testosteronu. Koniec zasady fair play w sporcie?
MKOl. ogłosił, że rezygnuje z tego męskiego hormonu jako wyznacznika płci dla kobiet trans i z zaburzeniami rozwoju płciowego.
Cywilizacja Najnowsze wydanie
Dwujęzyczność. Jak się jej uczymy i co z tego wynika?
Są w Europie kraje przyjazne wielojęzyczności, np. skandynawskie. Są też utrudniające, jak Francja.
Cywilizacja Najnowsze wydanie
Morderca znad Green River. Mężczyzna, który nienawidził kobiet
Zabił 50, najmłodsza miała 14 lat. Jego syn spał w aucie, gdy on uprawiał seks ze zwłokami kilkaset metrów dalej.
Cywilizacja Najnowsze wydanie
Niepoprawne z założenia i z przekonania
CNews i Zemmour do tego stopnia funkcjonują w symbiozie, że trudno orzec, kto komu więcej zawdzięcza.
Cywilizacja Poprzednie wydanie
Imigranci kolonizują Europę. Dzielnice z szariatem, ulice, na...
Trzeci świat został wpuszczony na nasz kontynent dzięki nowej religii praw człowieka.