Historia

Szymon Szurmiej: Antysemityzm jest wszędzie tam, gdzie są Żydzi

Giordano Bruno: „Żydzi są rasą działającą na podobieństwo dżumy i cholery, tak niebezpieczną, że zasłużyła na wytępienie, zanim się jeszcze zrodziła”. Napoleon Bonaparte: „To sępy ludzkości”. Karol Marks: „To współczesny element antyspołeczny”. Mark Twain: „W stanach bawełnianych po wojnie wzrastali w siłę. Wkrótce i biali mieli Żydów dość”. Henry Ford: „Żydzi manipulują umysłami obywateli”.

We wczesnych latach dziewięćdziesiątych, kiedy można już było mówić o wszystkim, zaczęła się – początkowo nieśmiało – debata o polskim antysemityzmie. Zapytany o to w jedynej wtedy telewizji, czyli TVP, Szymon Szurmiej, wieloletni dyrektor Teatru Żydowskiego w Warszawie (jedynego w środkowej i wschodniej Europie) powiedział: „Antysemityzm jest wszędzie tam, gdzie są Żydzi”. Ton jakim to wypowiedział świadczył, że mówi coś oczywistego i banalnego. Jak dalece miał rację?

W ojczyźnie wszelkich wolności i praw człowieka, Stanach Zjednoczonych, numerus clausus obowiązywał do końca lat pięćdziesiątych XX wieku na najlepszych i najbardziej prestiżowych uniwersytetach. Wprawdzie ten amerykański numerus był łaskawszy dla Żydów niż w II RP, bo wynosił – zależnie od uczelni – 12 do 17% przy niecałych dwóch procentach populacji żydowskiej w USA, kiedy w Polsce przed wojną wynosił 10%, czyli tyle, ile liczyła mniejszość żydowska w kraju.

Jeszce w latach siedemdziesiątych Janowi Karskiemu – temu samemu, co próbował zainteresować prezydenta Franklina Delano Roosevelta tym, co dzieje się w okupowanej Polsce z Żydami, a uzyskał podczas audiencji jedynie zainteresowanie pogłowiem koni w naszym kraju – zdarzyła się następująca przygoda. Karski, który wykładał na Uniwersytecie Georgetown w Waszyngtonie i angielski znał biegle, nigdy nie pozbył się środkowoeuropejskiego akcentu. Zatelefonował do jednego z hoteli w Nowym Jorku, aby zarezerwować pokój. Usłyszał pytanie, czy przypadkiem nie jest Żydem, bo oni Żydów nie przyjmują.

Ten drażniący monoteizm

W starożytności pierwsze zapisy niechętne Żydom pochodzą z Egiptu, gdzie jeden z kapłanów określał ich jako trędowatych. Z antysemickimi pismami Apiona walczył zromanizowany historyk żydowski Józef Flawiusz. To z jego polemiki wiemy o poglądach Apiona o czczeniu przez Żydów głowy osła i krwawych ofiarach z ludzi.
Rzekomy mord rytualny dokonany przez Żydów na Szymonie z Trydentu w 1475 roku – rycina z tzw. Kroniki norymberskiej. Hartmann Schedel, Liber chronicarum, Nürnberg: Ant. Koberger 1493. Chłopiec zaginął przed Wielkanocą, ciało znaleziono w kanale przy domu Samuela. Kilku Żydów po torturach przyznało się do zbrodni i zostali straceni. Papież Sykstus jednak zlecił dokładne śledztwo i jako zabójcę wykryto Johannesa Schweizera, męża akuszerki, z którą Samuel miał zatarg finansowy. Fot. Wikipedia, Domena publiczna
Natomiast Cyceron napisał, że: „Żydzi to siła ciemna i odpychająca. Wiadomo, jacy są liczni, jak solidarni i jaką w swej spójności rozporządzają siłą. To naród łotrów i oszustów”. Swoje dołożyli Seneca i Kasiusz Dion, a Diodor Sycylijczyk w I wieku p.n.e. zabrzmiał bardzo nowożytnie: „Lichwa to praktyka pożyczania pieniędzy na duży procent. Od stuleci jest powodem nieszczęść i nędzy nie-Żydów. Przyniosła też potępienie Żydów”. Posądzenia Żydów o lichwę i – przede wszystkim – ekskluzywizm, czyli obcość dla otaczających i Rzymian, i Greków, były coraz częstsze po zburzeniu przez Tytusa drugiej świątyni i przymusowym exodusie Żydów z Jerozolimy, nakazanym przez cesarza Hadriana kilkadziesiąt lat później.

Dla starożytnych politeistów niezrozumiały i drażniący był sam monoteizm, co z czasem przeniosło się na chrześcijan, których długo nie odróżniano w Rzymie od Żydów. To, że ktoś nie może zgodnie z pierwszym przykazaniem swojej wiary pójść do świątyni Jowisza i złożyć ofiary, traktowane było jak zbrodnia przeciwko państwu, a w najlepszym razie, jako brak ogłady.

Natomiast w chrześcijańskiej Europie Żydów obwiniano o bogobójstwo – to oni tak długo nie dawali spokoju Piłatowi, urzędnikowi rzymskiemu, aż skazał Jezusa na śmierć. Nie uznali Chrystusa za zapowiedzianego w swoich pismach prorockich Mesjasza, na którego nadal czekali, żyjąc w swoich nieprzenikalnych kulturowo dla chrześcijan enklawach. Posądzani o wrogość do wszystkiego, co chrześcijańskie, budzili wrogość chrześcijan, ich duchowieństwa i władców. Wyrzucano im podwójną moralność, bo Talmud miał nauczać innego postępowania wobec Żydów i innego wobec gojów, czyli reszty nie będącej Żydami.

Wiele napisano w średniowieczu o różnicach pomiędzy judaizmem a wiarą chrześcijańską. Dla największych oponentów żydostwa już w renesansie nie miało to znaczenia, bo posądzali Żydów, że ich prawdziwym bogiem jest pieniądz, gromadzenie którego przyniesie im z czasem władzę nad krajami, w których mieszkają. Rzeczywiście, Żydzi zdominowali wszędzie handel, a szczególnie bankowość.

Polska, raj dla Żydów?

„Jeśliby Bóg nie dał Żydom Polski jako schronienia, los Izraela byłby rzeczywiście nie do zniesienia” – pisał rabin Mojżesz ben Izrael Iserles.

zobacz więcej
Z tym, że tak być musiało, skoro chrześcijanom ich religia nie pozwalała pożyczać na procent, a bez kredytu rozwój handlu jest niemożliwy. Rycerstwo w ogóle nie mogło parać się handlem, nie mówiąc już o lichwie, więc pośrednicy żydowscy byli niezbędni. Żydzi zatem bogacili się kosztem chrześcijańskiego otoczenia i ten zarzut jest obecny od pism ojców Kościoła w pierwszych wiekach po Chrystusie do współczesnych stron internetowych.

Hardzi ludzie posądzani o mordy

Żydzi trzymali się razem, mówili niezrozumiałym językiem i mieli tajemnicze obrzędy, a gdy w miasteczku zginęło dziecko, to musiało zostać zwabione do ich dzielnicy. Pierwsza wzmianka o mordzie rytualnym pochodzi z Syrii z VI wieku, pierwsze bogato udokumentowane posądzenie z dwunastowiecznej Anglii, a ostatnie z polskich Kielc z 1946 roku. Procesy i pogromy związane z oskarżeniem o mord rytualny są prawie tak stare, jak żydowska diaspora w Europie.

Żydom krew chrześcijańskich dzieci miała być potrzebna do wypieku przaśnego pieczywa, macy, na święto Paschy lub w celach leczniczych. Sześciu papieży, biskupi i wielu władców na przestrzeni wieków potępiło i surowo zabroniło posądzania Żydów o mord rytualny. Mimo to zabobon, wspierany niekiedy przez niższe duchowieństwo, okazał się zdumiewająco żywotny. A tego, że „antysemityzm jest wszędzie tam, gdzie są Żydzi”, doświadczył nawet sułtan Sulejman Wspaniały, kiedy poczuł się zmuszony zabronić posądzania Żydów o mord rytualny specjalnym dekretem.

Od Soboru Laterańskiego IV, na którym przyjęto dogmat o transsubstancjacji, czyli rzeczywistej przemianie chleba w ciało i wina w krew Chrystusa podczas Eucharystii, do oskarżeń o mord rytualny doszły nowe o bezczeszczenie hostii. Żydom hostii do bluźnierczych praktyk mieli dostarczać przekupieni chrześcijanie, którzy zamiast połknąć, wynosili ją z kościoła.
Niemiecka rycina pokazująca Żydów bezczeszczących hostię w Szternberku, 1492 rok. Fot. Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=912417
Niechęć i wrogość do Żydów tradycyjnie przypisuje się katolikom. Poglądy Marcina Lutra mogą znacznie poszerzyć tę perspektywę (kazanie w Eisleben 1546 r.):

„Powinniście wiedzieć, że Żydzi codziennie bluźnią imieniu naszego Zbawiciela. Dlatego wy, baronowie i ludzie cieszący się autorytetem, nie powinniście ich tolerować, lecz oddalić. Są to publiczni wrogowie nasi, którzy nieustannie bluźnią przeciwko naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi, naszą Matkę Bożą nazywają nierządnicą, a Jej świętego Syna bękartem, nas natomiast określają jako odmieńców i poronione płody. Tak więc traktujcie ich surowo”.

Marcin Luter myślał nie tylko o obrazie boskiej:

„Żydzi są tak hardzi, że nie słuchają nikogo; choć słyszą argumenty, nie ustępują. Jest to naród złośliwy, nękający inne narody przez lichwę i grabież. Jeżeli władcy pożyczą oni 100 florenów, wycisną 20 000 z poddanych. Musimy ich się strzec”.

Największy teolog średniowiecza (a może w ogóle), św. Tomasz z Akwinu, w chwili wolnej od swych zasadniczych studiów wzmocnił chór krytykujących przez dwa tysiące lat żydowską chciwość:

„Żydom nie powinno się pozwolić, aby zatrzymali to, co uzyskują z lichwy; najlepiej byłoby, aby skłonić ich do pracy tak, że mogliby zarabiać na życie, zamiast nie robić nic oprócz pielęgnowania swego skąpstwa”.


Treść powyższych dwóch cytatów się nie zmieniała przez wieki współżycia chrześcijan i Żydów. O lichwie i pasożytowaniu na otoczeniu mówiło wielu teologów, myślicieli, pisarzy i władców, można zmieniać tylko nazwiska i stulecia.

Antysemita Giordano Bruno…

Jednak w średniowieczu niechęć do Żydów miała przeważnie podłoże religijne i gdy nastały wieki światła i rozumu, XVII i XVIII, musiało się to zmienić. A kto się kojarzy jako pierwszy ze światłem i rozumem? Oczywiście, Wolter:

„Znajdziecie w Żydach jedynie niedouczony i barbarzyński naród, który przez długi czas łączył skąpstwo z najbardziej obrzydłymi zabobonami i nieprzezwyciężoną nienawiścią do ludów, które ich tolerują i na których Żydzi się bogacą”.

„(Żydowska) hutzpah polega na tym, że człowiek oskarżony o morderstwo swoich rodziców blaga sąd o litość z powodu bycia sierotą”.

Jestem Żydem. Nie wypiję waszej krwi i nie zjem waszych dzieci

Brytyjski pisarz, który nazywa siebie żydowską Jane Austen: Jeżeli chcecie usłyszeć krytykę Izraela, przyjdźcie do żydowskiego domu lub pojedźcie do Izraela. Tam jest jej pełno.

zobacz więcej
Immanuel Kant:

„Zdawałoby się trudnym do pojęcia, iż może istnieć naród, składający się z samych kupców, który, wciskając się pomiędzy inne narody, nie myśli o pozyskaniu wśród nich czci obywatelskiej, ale jedynie, jak dany naród nieżydowski wyzyskać, a nie stracić nic z pozyskanych praw obywatelskich”.

Johann Wolfgang von Goethe:

„Cóż można powiedzieć o takim narodzie, który w wiekowej swej wędrówce znaczy tylko ślady zepsucia i wyzysku innych narodów? Nikt się też dziwić nie może, że nie mamy do Żydów zaufania i że uważamy za obowiązek strzec naszej kultury od skażenia jej przez nich”.

Denis Diderot także uderzał w znajome tony:

„Talmud nauczył Żydów kraść własność chrześcijan, uważać ich za dzikie bestie, popychać ich w przepaść, zabijać ich bezkarnie i co rano rzucać w nich bluźnierstwem”.

I wielu innych tuż przed rewolucją francuską. Koryfeusze myśli świeckiej z czasów oświecenia mieli poprzedników w renesansie. Giordano Bruno oprócz głoszenia nauki kopernikańskiej i walki z doktrynami Kościoła zapisał myśl, która spodobałaby się w III Rzeszy:

„Żydzi są rasą działającą na podobieństwo dżumy i cholery, rasa dla ogółu tak niebezpieczna, że zasłużyła na wytępienie, zanim się jeszcze zrodziła. Żydzi są wyrzutkiem ludzkości, najbardziej zepsutym i niegodziwym narodem na świecie, o mentalności i skłonnościach najpodlejszych i najbrudniejszych”.

Ogólnoeuropejski lęk przed żydowską pazernością i obcością w Rzeczypospolitej, gdzie Żydów było najwięcej, musiał przechodzić w lęk przed zdobyciem przez nich władzy w kraju. Julian Ursyn Niemcewicz, jeden z najbardziej wykształconych ludzi polskiego oświecenia, przyjaciel Tadeusza Kościuszki i – jakże by inaczej – mason napisał w 1817 roku powieść fantastyczną „Moszkopolis. Warszawa zżydziała”. Rzecz się dzieje w roku 3333 i w Polsce, nazwanej Palestyną, już od tysiąca lat panują Żydzi, sprowadziwszy szlachtę do roli służby (Zamoyski powozi bryczką). Sama Warszawa jest brudna, z domami przypominającymi karczmy, a najmodniejsze desery to smażona cebula w cukrze i lody o smaku czosnkowym. W Moszkopolis rezyduje król Palestyny Moszko XII.
Francuska karykatura z XIX w. przedstawiająca Rothschilda ze światem w dłoniach. „Le roi Rothschild” (Król Rotszyld), autor Charles Lucien Léandre, ilustracja na okładkę magazynu humorystycznego „Le Rire”, 16 kwietnia 1898.Fot. Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=430507
… a nawet Karol Marks i Churchill

Napoleon Bonaparte nie patrzył tak daleko w przyszłość, ale miał się na baczności:

„Rząd nie może patrzeć obojętnie, jak jeden zasługujący na pogardę naród obejmuje w posiadanie wszystkie prowincje Francji. Żydzi mają być traktowani szczególnie. Tworzą oni państwo w państwie. Nie może naród francuski skończyć pod rządami najlichszego z narodów. Żydzi to główni rabusie doby współczesnej, to sępy ludzkości. Należy ich traktować z polityczną sprawiedliwością, nie sprawiedliwością obywatelską. Nie są to prawdziwi obywatele”.

Antysemityzm przypisuje się stereotypowo prawicy i wszelkiej maści konserwatystom. Tymczasem twórca „socjalizmu naukowego” Karol Marks miał sporo wypowiedzi takich, jak ta:

„Jaka jest świecka postawa żydostwa? Praktyczna potrzeba, własna korzyść. Jaki jest świecki kult Żyda? Handel. Jaki jest jego świecki bóg? Pieniądz. (...) Żydostwo stało się powszechnym współczesnym elementem antyspołecznym”.

Gdzie indziej rozwinął tę myśl, że bogiem Żydów jest weksel, nie Jehowa, ale szczególną uwagę zwraca opis Ferdinanda Lassalle’a w liście do Fryderyka Engelsa. Lassalle, założyciel pierwszej masowej partii socjalistycznej:

„To zatłuszczony Żyd, zamaskowany pod warstwą brylantyny i błyszczącymi klejnotami. Jest teraz dla mnie całkowicie jasne, że jak wskazuje kształt jego głowy i sposób, w jaki rosną jego włosy, pochodzi on od Murzynów, którzy przyłączyli się do ucieczki Mojżesza z Egiptu (chyba, że jego matka lub babka ze strony ojca skojarzyła się z czarnuchem). To połączenie Żyda z Niemcem na murzyńskiej bazie musiało wyprodukować nadzwyczajną hybrydę”.

Napisane to było jeszcze przed powstaniem eugeniki, teoriami rasowymi przełomu wieków XIX i XX oraz „naukowymi” majaczeniami Adolfa Hitlera.

O tym jak świat powiedział Hitlerowi: Z Żydami rób, co chcesz

W roku 1938 i w roku 1943 świat określił swój stosunek do sytuacji Żydów, którzy znajdowali się w zasięgu władzy Hitlera.

zobacz więcej
W wieku XX do wątków religijnych, społecznych, politycznych i psychologicznych antysemityzmu doszły motywy rasowe, no i żydokomuna:

„Nie trzeba przesadzać w uznaniu roli, jaką odgrywali Żydzi całego świata, w większości ateiści, w doprowadzeniu do rewolucji bolszewickiej. Jest na pewno wielka, największa ze wszystkich. Z wyjątkiem Lenina większość przywódców to Żydzi”.

Napisał to Winston Churchill w „Illustrated Sunday Herald” w 1920 roku. Po rewolucji bolszewickiej pogląd o sprawczości Żydów we wszystkich rewolucjach zyskał na popularności. W przywołanym artykule Churchill wyróżnił także rolę Żydów w rewolucji francuskiej i podkreślił, że Żydzi są:

„Światową organizacją, działającą na rzecz obalenia cywilizacji i stworzenia społeczeństwa na bazie powszechnego postępu, zazdrosnej złej woli i niemożliwej do osiągnięcia równości”.

BBC nie mówiło o Holokauście

Jan Karski został przyjęty przez Franklina Delano Roosevelta 23 lipca 1943 roku. Można by powiedzieć, że było za późno na rozmowę o Holokauście, wtedy większość ofiar już nie żyła. Jednak żyło ich jeszcze wystarczająco dużo, na przykład Żydzi na Węgrzech, aby nie zbywać kuriera państwa podziemnego gawędami o koniach.

W Londynie Karski przedstawił swój raport w końcu 1942 roku i nie był pierwszy. Wywiady i przywódcy aliantów wiedzieli wszystko przed wizytą Karskiego u prezydenta USA. BBC nie mówiło o obozach śmierci, a lakoniczne wzmianki o eksterminacji Żydów pojawiały się na 13. i 16. stronie „New York Timesa”. Po wojnie o Holokauście nie mówiło się na Zachodzie do początku lat sześćdziesiątych. Są pytania, jak to było możliwe – widocznie zbrodnia była niewiarygodna w swojej skali.

Jan Karski rozmawiał nie tylko z prezydentem USA, także z innymi politykami, w tym pochodzenia żydowskiego. Władze federalne przez całą wojnę w Europie nie zwiększyły kwot emigracyjnych dla uciekinierów żydowskich, a społeczność żydowska na to nie naciskała, bojąc się wzrostu antysemityzmu w Ameryce wraz z przybywaniem pobratymców z Europy.

Prezydent Roosevelt bał się spadku swojej popularności oraz osłabienia stopnia zmobilizowania społeczeństwa do wojny w Europie i morale wojska. Chłopcy z Teksasu i Arizony mogli nie chcieć przepływać Atlantyku w obronie Żydów. To mogło być zbyt egzotyczne jako motywacja ryzykowania życia.
Podobnie rozumowały władze Wielkiej Brytanii. Na Amerykanach nie zrobił wrażenia raport Karskiego, na Brytyjczykach nawet samobójstwo Szmula Zygielbojma w Londynie w proteście przeciwko obojętności świata wobec Holokaustu. Unikano wrażenia, że wojna z III Rzeszą to jakaś wojna żydowska w obawie, że elektoraty tego nie zrozumieją. A elektoratom – jak wykazują cytaty opisujące stosunek do Żydów w historii – sprawa żydowska mogła być co najmniej obojętna, nie wspominając innych postaw.

Prezydent USA musiał liczyć się z wyborcami, pomimo wojny demokracja nie została zawieszona. On i wielu wpływowych Amerykanów mogło pamiętać, co sądzili o Żydach inni Amerykanie, ich sławni przodkowie.

Mark Twain:
„W stanach bawełnianych po wojnie Żyd wzrastał w siłę, założył sklep na plantacji, dostarczał Murzynom wszystkiego, czego chcieli na kredyt, a w końcu sezonu był posiadaczem udziału Murzynów w zbiorach tegorocznych i częściowo przyszłorocznych. Wkrótce i biali mieli Żydów dość”.

Henry Ford:
„Żydzi zawsze kontrolowali biznes... Wpływ kina amerykańskiego i kanadyjskiego jest pod wyłączną kontrolą moralną i finansową Żydów, manipulujących umysłami obywateli”.

Przemysłowiec napisał to „Dearborn Independent”, własnej gazecie o olbrzymim nakładzie. Tam były cytowane i chwalone „Protokoły Mędrców Syjonu”, a specjalna rubryka tej gazety, „Międzynarodowy Żyd”, wydawana wielokrotnie w książkach. Trzeba przyznać, że Ford, choć wielbiony przez Hitlera, nigdy nie myślał o zagładzie, ale jego działalność stworzyła wobec Żydów w USA nastrój przynajmniej sceptyczny.

W czasie wojny szerokie kręgi Amerykanów trzymały się tej tradycji myślenia o Żydach w USA. Dlatego dla prezydenta Franklina Delano Roosevelta wygodniejsza była rozmowa o koniach, niż o Holokauście.

– Krzysztof Zwoliński

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy

Wielkie mocarstwa wobec zagłady Żydów
Zdjęcie główne: Nazistowskie flagi na marszu członków Amerikadeutscher Volksbund w Nowym Jorku, 1939 rok. AV - pronazistowska organizacja, zrzeszająca wyłącznie Amerykanów niemieckiego pochodzenia - została założona trzy lata wcześniej w USA. Fot. fptpgraf „New York World-Telegram” „The Sun” - Library of Congress Prints and Photographs Division, http://hdl.loc.gov/loc.pnp/cph.3c17148, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1559352
Zobacz więcej
Historia Najnowsze wydanie
Setki manifestantów utopionych w rzece? Fakty czy legenda
Prezydent przyjął wersję wydarzeń przygotowaną przez komunizujących historyków.
Historia Najnowsze wydanie
Ścięty na gilotynie. Śląski męczennik
Dlaczego młody ksiądz został oskarżony o zdradę stanu?
Historia Poprzednie wydanie
Polska pod obcym protektoratem. Suwerenność reglamentowana
Skoro sami Polacy zaprosili „zagranicę” do ingerencji, trudno, żeby nie skorzystała.
Historia Poprzednie wydanie
Sybiraczka z rodu Mickiewiczów
Dwa tygodnie po śmierci synka przyszła paczka od męża przez Czerwony Krzyż z Persji. Myślałam, że mnie to zabije. Czemu nie przyszła wcześniej!
Historia Poprzednie wydanie
Miał kmicicowatą naturę. Pierwszy rzucał butelkę z benzyną
Śmierć przyszła po Baczyńskiego wcześniej, i to na polu chwały, a nie w ubeckich kazamatach, jak dopadła „Anodę” Rodowicza.