Historia

Pańska, szlachecka, faszystowska. Jak zohydzano Polskę w filmach sowieckich okresu międzywojennego

Dzięki uprzejmości Narodowego Centrum Kultury publikujemy fragment książki Tadeusza Pawła Rutkowskiego „Pańska, szlachecka, faszystowska. Polska w sowieckiej propagandzie, kulturze i historiografii 1917-1945”. Tom jest kolejną pozycją w serii NCK poświęconej świadomym zabiegom dyfamacyjnym przeciwko Polsce prowadzonym przez państwa ościenne.

Dotąd ukazały się także:
– Jacek Kordel „Królestwo anarchii. W poszukiwaniu nowożytnych wyobrażeń o Rzeczypospolitej i jej mieszkańcach”;
– Marek Kornat „Niższość cywilizacyjna wrogiego narodu. Niemieckie dyskursy o Polsce i Polakach 1919-1945”;
– Grzegorz Kucharczyk „Długi kulturkampf. Pruskie i niemieckie wojny kulturowe przeciw Polsce w latach 1795-1918”.

Seria Narodowego Centrum Kultury będzie jednym z tematów rozmowy Dariusza Karłowicza, Dariusza Gawina i Marka A. Cichockiego w najbliższym wydaniu programu „Trzeci Punkt Widzenia”, niedziela 18 lipca, godz. 11.30, TVP Kultura.

Począwszy od połowy lat trzydziestych, podobnie jak w przypadku literatury pod koniec tej dekady, w filmie sowieckim widoczne jest stopniowe odchodzenie od wątków ściśle klasowych na rzecz odwoływania się do historii Rosji i patriotyzmu sowieckiego.


W 1931 r. nakręcony (a wyświetlany od 1933 r.) został film zatytułowany „Koliszczyzna”, w reżyserii Iwana Kawaleridzego1. Opowiada on o dziejach powstania chłopskiego na Ukrainie prawobrzeżnej, które najprawdopodobniej z poduszczenia Rosji wybuchło w 1768 r. i skierowane było przeciw szlachcie, ludności żydowskiej oraz Kościołowi katolickiemu (i unickiemu). Film oparto na motywach poematu „Hajdamaki” wybitnego pisarza ukraińskiego Tarasa Szewczenki (1814–1861). W rolę głównego bohatera filmu, Semena Nieżywego, wcielił się znany aktor ukraiński Ołeksandr Serdiuk. Tematykę filmu na otwierającej go planszy opisano następująco:

W 1768 roku na prawobrzeżnej Ukrainie wybuchło wielkie narodowo-wyzwoleńcze antyfeudalne powstanie, znane pod nazwą „koliszczyzna”. Bohaterskiej walce powstańców przewodzili Maksym Żeleźniak, Iwan Gonta, Semen Nieżywyj. Występując przeciw posiadaczom, dzierżawcom, polskim magnatom, liczyli oni na pomoc wojsk carskiego generała Krieczetnikowa. Ale władze carskie zlękły się rozmachu powstania, jego klasowego charakteru i pomogły magnatom zdradziecko schwytać przywódców (watażków) koliszczyzny. Szlachecko-magnacki trybunał srogo ukarał powstańców. Ale koliszczyzna nadwątliła szlachecko-magnackie panowanie na Ukrainie i odegrała wielką rolę w walce ukraińskiego narodu o swoje społeczne i narodowe wyzwolenie, o zjednoczenie Ukrainy z Rosją.
Plakat promujący film „Nazar Stodola” w reżyserii Gieorgija Tasina (1936). Tytułowy bohater buntuje się przeciw polskiej szlachcie. Fot. Common Wikimedia / Украинфильм - http://www.kinopoisk.ru/picture/2381297/, Добросовестное использование, https://ru.wikipedia.org/w/index.php?curid=5093562
Na początku filmu jego główny bohater, Semen, wróciwszy do domu z podróży po innych krajach, zastaje w rodzinnej wsi straszliwy głód i biedę. Organizuje zatem biedotę do powstania, nie wiedząc o tym, że jego współpracownicy, członkowie kozackiej starszyzny, Maksym Żeleźniak i Iwan Gonta, wykorzystują powstanie dla swoich interesów. Występujący w filmie polscy magnaci są postaciami zdecydowanie negatywnymi, gardzą chłopami i biedotą. Jeden z nich mówi w filmie (po polsku – żeby nie było wątpliwości co do jego narodowości), zaraz zresztą po scenie z ciężko harującymi chłopami:

Chłop szaleje od zuchwałości, my go przyciśniemy na polu chwały, pilnujcie chłopa, kiedy chłop na pana powstaje, on mocnieje dziesięć razy. Pan ma panować jak pan. W swoim województwie on jest królem, bogiem. Za to moje wiekuiste prawo oddam krew swoją. Nie żałować pali na chłopa, srogo karać za zdradę, ufortyfikować zamek, dobrze karmić Kozaków. Wierny chłop to moc nasza2.

Film nakręcony z dużym rozmachem, pełen pięknych scen ukazujących folklor ukraiński, pieśni ludowych i obrazów batalistycznych, przedstawiał powstańców jako szlachetnych, pięknych, występujących przeciw bogatym, dumnym i gardzącym nimi polskim szlachcicom. Sceny napaści na szlachtę przeplatają się z ujęciami szlachciców branych do niewoli w rabowanych i niszczonych dworach, jednak bez słowa komentarza o ich rzeczywistym tragicznym losie.

Wskutek zdrady Rosjan i współpracującego z nimi Żeleźniaka powstańcy Semena trafiają do niewoli. Film kończy przejmująca scena kaźni Semena i jego towarzyszy, dokonanej przez wojska carskie. Na ostatniej planszy podsumowano go następująco:

Wielu uczestników koliszczyzny zostało zamęczonych i straconych. Razem z ukraińskimi zostali ukarani także polscy powstańcy. Po zdradziecku schwytanego przez carskich generałów Maksyma Żeleźniaka zesłano na dożywotnią katorgę do Nerczyńska, Gontę wydali polsko-szlacheckiemu rządowi3.
Francuski pisarz, noblista Romain Rolland zachwycał się paszkwilem na II Rzeczpospolitą – filmem „Granica” w reżyserii Michaiła Dubsona (1935). Na zdjęciu: z Józefem Stalinem w Moskwie, 28 czerwca 1935 r. Fot. Fine Art Images/Heritage Images/Getty Images
W 1935 r. wszedł na ekrany film „Granica” Michaiła Dubsona, odnoszący się bezpośrednio do stosunków we współczesnej Polsce. Jego akcja rozgrywa się w niewielkiej polskiej miejscowości Stare Dubno, leżącej cztery kilometry od granicy sowieckiej. Mieszkańcy miasteczka są całkowicie zależni od bogacza Nowika, którego interesy chronią miejscowa policja i księża. Nowik podsyca wrogość między biedotą żydowską i polskimi robotnikami. Działania te kończą się niepowodzeniem – w zakończeniu filmu gromada polskich robotników i żydowskiej biedoty uwalnia z więzienia skazanego na śmierć Borysa Bernsteina. Bieda, trudne warunki życia i polski terror przeciwstawione zostały w filmie sytuacji za sowiecką granicą, gdzie ludzie normalnie i zdrowo żyją i pracują. Ten dźwiękowy już, dobrze zagrany film wywarł duże wrażenie, nie tylko na publiczności w ZSRS, ale także na widzach za granicą. Oglądający go wraz z sowieckimi oficjelami francuski lewicowy pisarz, laureat Nagrody Nobla Romain Rolland miał powiedzieć, że:

Jaskrawie uwidaczniają się w nim te wszystkie narodowe cechy, które stanowią o sile sztuki. Widoczne są typy narodowe i przejmująca fabuła, osnuta na konflikcie społecznym. Wszystko to sprawia, iż „Granica” jest filmem prawdziwie przejmującym4.

Kolejnym filmem dotyczącym dziejów Ukrainy i Rzeczypospolitej zarazem był nakręcony w 1936 r. „Nazar Stodola” w reżyserii Gieorgija Tasina, także będący ekranizacją opowiadania Tarasa Szewczenki5. Akcja filmu (już dźwiękowego, ale z napisami objaśniającymi fabułę) dzieje się w pierwszej połowie XVII w. na południowych kresach Rzeczypospolitej. Bohater filmu Nazar Stodola zostaje skazany przez polskiego magnata Haleckiego na śmierć.

Spod stryczka ratuje go jego przyjaciel Gnat, po czym następuje scena pogoni, zorganizowanej przez wściekłego szlachcica i jego sługi (w obowiązkowych konfederatkach), która kończy się niepowodzeniem. Obaj uciekinierzy chronią się w majątku wroga Haleckiego – setnika Kiczatego, który w przeciwieństwie do Haleckiego został przedstawiony jako od zawsze mieszkający na tych ziemiach. Kiczaty wymusza na Nazarze podpisanie zobowiązania do poddaństwa. Ostatecznie wraz ze swoją ukochaną Galą Nazar przyłącza się do buntu przeciw szlachcie.

O walce chłopów z pańskim uciskiem na prawobrzeżnej Ukrainie opowiadał także wprowadzony na ekrany w 1938 r. film „Karmeluk”, również w reżyserii Georgija Tasina6. Opowiadał on o walce chłopów pańszczyźnianych – na czele z tytułowym Ustymem Karmelukiem (1787–1835) – z uciskiem polskiej szlachty na Podolu. Karmeluk zabija zarządcę swojego dziedzica, po czym ucieka i prowadzi walkę z właścicielami ziemskimi w obronie chłopstwa. Negatywnym bohaterem są „krwiopijcy” – polskie ziemiaństwo, na których dwory napada tytułowy bohater, wygłaszając przy tym manifesty polityczne. Film kończy monolog umierającego Karmeluka.

Musieli udowadniać swoją wrogość do „faszystowskiej” Polski

Prasa donosiła o parafianach, którzy prosili papieża, żeby zakazał księżom zajmować się polityką

zobacz więcej
Swoistym zwieńczeniem nacjonalistycznego nurtu w kinematografii sowieckiej końca lat trzydziestych był film „Minin i Pożarski” wyróżniającego się reżysera Wsiewołoda Pudowkina7. Film, według scenariusza Wiktora Szkłowskiego, opowiadał o czasach wielkiej smuty na początku XVII w., kiedy wojska polskie zajęły Kreml. Jak pisano we wprowadzeniu do filmu:

Już sześć lat cierpiąca ziemia rosyjska była pod uciskiem interwencji. Jesienią 1610 roku polscy panowie podstępem zajęli Kreml i zamierzali się porwać na północ Rosji. Dookoła zaczynały się powstania, ale dobrze uzbrojeni interwenci rozbijali rozproszone chłopskie oddziały, a bojarzy woleli bardziej porozumieć się z cudzoziemcami, niż podjąć jakieś ustępstwa wobec swoich chłopów.

Fabuła została osnuta wokół losów organizującego walkę z „Lachami” kupca Kuźmy Minina i kierującego następnie tą walką księcia Dymitra Pożarskiego. W licznych scenach pokazano walkę rosyjskich chłopów i szlachty z Polakami ulegającymi połączonym siłom szlachty i chłopstwa rosyjskiego. Ze specjalną lubością ukazywano „skrzydlatych jeźdźców” – husarzy pokonywanych przez Rosjan, a zwłaszcza chłopów. W zbliżeniu pokazywano ginących polskich żołnierzy. Akcję kończy klęska idących na odsiecz oblężonej przez powstańców Moskwie oddziałów polskich (Lachów) hetmana Jana Karola Chodkiewicza, a następnie kapitulacja polskiego garnizonu Moskwy. W ostatniej scenie występuje Minin, przemawiający do licznie zgromadzonej ludności Moskwy. Film wieńczy pieśń: „Nie zapomnij, Moskwo piękna, jak umieliśmy rozprawić się z wrogiem, przez czas surowy maszerując, powstań nieśmiertelna siło narodowa”.

Film wszedł na ekrany już po wybuchu wojny z Polską, ale kręcony był wiosną i latem 1939 r. i świadczył o intencjach sowieckiego kierownictwa, które dążyło do rozbudzenia w społeczeństwie ZSRS uczuć patriotycznych i antypolskich zarazem, a w dalszej perspektywie do przygotowania go do przyszłej wojny z Polską. O wpływie filmu na odbiorców może świadczyć fakt, że biorący udział w zdjęciach do niego jako statyści żołnierze I Specjalnej Brygady Kawalerii Armii Czerwonej mieli po 17 września 1939 r. zadeklarować ochotniczy udział w walce w obronie „braci klasowych i braci krwi”8.
Tadeusz Paweł Rutkowski „Pańska, szlachecka, faszystowska. Polska w sowieckiej propagandzie, kulturze i historiografii 1917-1945”, Narodowe Centrum Kultury, Warszawa 2020
O tym, że antypolska wymowa „Minina i Pożarskiego” nie była przypadkiem, świadczą także polskie wątki pojawiające się wyraźnie w innych filmach kręconych w tym samym czasie. W części z nich („Wróg u progu”, „Wzgórze 88,5”, „Zapach wielkiego imperium”), choć nie dotyczyły wydarzeń historycznych, Polacy występują jako wróg Armii Czerwonej9. Nasilenie wątków antypolskich w kinie sowieckim nastąpiło po wrześniu 1939 r.

– dr hab. Tadeusz Paweł Rutkowski
Autor jest historykiem. Specjalizuje się w zakresie historii Polski i Europy Wschodniej XX wieku, a także dziejów polskiej nauki i historiografii. Pracuje na Wydziale Historii Uniwersytetu Warszawskiego


TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


Przypisy:

1 https://www.youtube.com/watch?v=7IwTKvkW3YI&t=53s (dostęp: 14 października 2020)
2 https://www.youtube.com/watch?v=ZKvMnLSciFg (dostęp: 14 października 2020)
3 https://www.youtube.com/watch?v=WL_F5BtMWWU (dostęp: 14 października 2020)
4W. Tokariew, „Polskie wątki w kinie radzieckim w latach 1920-1953”, [w:] „Katalog wzajemnych uprzedzeń Polaków i Rosjan”, red. A. de Lazari, Warszawa 2006, s. 448–449
5 https://www.youtube.com/watch?v=ihqr0Y_v-9Q (dostęp: 14 października 2020)
6 https://www.youtube.com/watch?v=S64jppXWPRk (dostęp: 14 października 2020)
7 https://www.youtube.com/watch?v=p6D5-IJDRM4 (dostęp: 14 października 2020)
8W. Tokariew, dz. cyt., s. 449
9M. Czernienko, „Portriet sosieda w zierkale gieopolitiki”, [w:] tegoż, „Kinowiedczeskije zapiski”, t. 2, Moskwa, s. 117, cyt. za: W. Tokariew, dz. cyt., s. 445.

Zdjęcie główne: Borys Liwanow w roli kniazia Dymitra Pożarskiego w filmie „Minin i Pożarski” w reżyserii Wsiewołoda Pudowkina (1939). Fot. Common Wikimedia / Операторы: Анатолий Головня, А. Петухов (оператор макет. съемок) - http://www.russiancinema.ru/template.php?dept_id=3&e_dept_id=2&e_movie_id=3572, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=9609670
Zobacz więcej
Historia Poprzednie wydanie
Polska pod obcym protektoratem. Suwerenność reglamentowana
Skoro sami Polacy zaprosili „zagranicę” do ingerencji, trudno, żeby nie skorzystała.
Historia Poprzednie wydanie
Sybiraczka z rodu Mickiewiczów
Dwa tygodnie po śmierci synka przyszła paczka od męża przez Czerwony Krzyż z Persji. Myślałam, że mnie to zabije. Czemu nie przyszła wcześniej!
Historia Poprzednie wydanie
Miał kmicicowatą naturę. Pierwszy rzucał butelkę z benzyną
Śmierć przyszła po Baczyńskiego wcześniej, i to na polu chwały, a nie w ubeckich kazamatach, jak dopadła „Anodę” Rodowicza.
Historia Poprzednie wydanie
Wielostronnie nietypowi. Jak nie z tego świata
Szwecja właściwie nigdy się o niego nie upomniała, nie uparła się przy konieczności wyjaśnienia okoliczności jego śmierci.
Historia wydanie 8.10.2021 – 15.10.2021
Potęga drwiny. Dwie dekady po śmierci Janusza Szpotańskiego
Gomułka nazwał poetę „człowiekiem o moralności alfonsa”.