Felietony

Epoka nowych Neronów. Chrześcijańska polityk oskarżana o „agitację etniczną”

Czy wciąż aktualna pozostaje myśl jednego z najwybitniejszych poetów XX stulecia, Thomasa Stearnsa Eliota: „Jeżeli nie chcecie mieć Boga (a jest to Bóg zazdrosny), to będziecie oddawać cześć Hitlerowi albo Stalinowi”?

Być może niebawem na terenie Unii Europejskiej Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu będzie księgą zakazaną bądź przynajmniej cenzurowaną.

I nie chodzi tu bynajmniej o perspektywę islamizacji Starego Kontynentu. Muzułmanów jest na Zachodzie coraz więcej, ale jednak – wbrew wizji przedstawionej w połowie zeszłej dekady przez Michela Houellebecqa w powieści „Uległość” – nie szykują się oni na razie do bezpośredniego przejęcia władzy w krajach UE.

Dechrystianizacji Europy przecierają szlak natomiast ludzie, którzy mienią się… chrześcijańskimi demokratami. Nie od dziś bowiem wiadomo, że partie chadeckie są chrześcijańskie już tylko z nazwy. Świecki politycznie poprawny humanizm jest dla nich ważniejszy niż przekaz biblijny.

Przykładem może być debata w Parlamencie Europejskim z marca bieżącego roku. W jej trakcie przytłaczająca większość zasiadających w tej izbie posłów zagłosowała za rezolucją ogłaszającą Unię „strefą wolności LGBTIQ”. W gronie tym nie zabrakło posłów Europejskiej Partii Ludowej – międzynarodówki zrzeszającej ugrupowania chrześcijańsko-demokratyczne.

Po raz kolejny zademonstrowali oni swoją chęć podążania z „duchem czasu” – tym razem umizgując się do środowisk serwujących narrację o ucisku mniejszości seksualnych. Poparcia udzielili rozwiązaniom, które w wymiarze prawnym dekonstruują tradycyjny model małżeństwa i rodziny oraz zdejmują odium dezaprobaty ze stylu życia lansowanego przez ekscentryczną subkulturę.

W krajach UE nie wszyscy chadecy jednak wyparli się swoich chrześcijańskich korzeni. Świadczy o tym choćby postawa Päivi Räsänen. Polityk ta w latach 2011-15 pełniła urząd ministra spraw wewnętrznych Finlandii. Od roku 1995 regularnie w każdych wyborach do Eduskunty – fińskiego parlamentu – zdobywa mandat deputowanej z ramienia Chrześcijańskich Demokratów.

To konserwatywna formacja, która powstała w roku 1958. Nigdy nie zdobywała wielu głosów. Najlepsze osiągnięcie zanotowała bodajże w roku 1999, kiedy wprowadziła do liczącej 200 miejsc Eduskunty 10 deputowanych. Mimo to Chrześcijańscy Demokraci dwukrotnie – w roku 1991 i 2011 – współtworzyli szeroką koalicję rządową.

Dwa tygodnie temu media doniosły o kłopotach Paivi Räsänen z fińskim wymiarem sprawiedliwości. Prokuratura Generalna zarzuciła polityk posługiwanie się „mową nienawiści”. Lista rzekomych przewinień sięga roku 2004 i obejmuje wygłaszanie opinii piętnujących zachowania homoseksualne.

Przede wszystkim Räsänen dostało się za tweet, który opublikowała w czerwcu 2019 roku. Ostro skrytykowała ona w nim Ewangelicko-Luterański Kościół Finlandii. Ów związek wyznaniowy bowiem – mający status kościoła państwowego – objął wówczas swoim patronatem paradę tęczowej „dumy” w Helsinkach.
Päivi Räsänen w czerwcu 2014 roku jako minister spraw wewnętrznych Finlandii. Fot. PAP/EPA/NICOLAS BOUVY
W kontekście tego wydarzenia Räsänen przytoczyła fragment Listu świętego Pawła do Rzymian, gdzie czytamy między innymi: „wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie” (polski przekład – Biblia Tysiąclecia).

W uszach masy ludzi, których mentalność została przeorana przez dogmaty XX-wiecznej rewolucji seksualnej, cytat ten brzmi szokująco. Niemniej przypomina on o tym, że ognia z wodą nie da się pogodzić.

Wśród starożytnych pogańskich społeczeństw basenu Morza Śródziemnego zachowania homoseksualne były akceptowane – tak jak generalnie wszelka rozwiązłość. Moralnego przewrotu dokonała w tamtych czasach religia mojżeszowa. Na gruncie objawienia przyjętego przez Żydów, a potem chrześcijan, jako źródło ich wiary, powołaniem człowieka jest małżeństwo będące wyłącznie monogamicznym związkiem kobiety i mężczyzny, zaś seks pozamałżeński stanowi grzech ciężki.

Dziś sytuacja z epoki starożytnego pogaństwa poniekąd się powtarza. Jest jednak pewna istotna różnica: wtedy nikt nie wysuwał postulatów, żeby pary jednopłciowe miały prawo zawierać małżeństwo i adoptować dzieci.

Sprawa Päivi Räsänen przy okazji odsłania prawdę o współczesnym protestantyzmie. W tym konkretnym przypadku chodzi o konflikty wewnątrz luteranizmu. W jego łonie ścierają się rozmaite nurty. W krajach skandynawskich (a więc także i w Finlandii) dominuje progresywizm, który przejął ideologiczną agendę feminizmu i genderyzmu. Z kolei w Łotwie i Estonii przeważa opcja odrzucająca takie nowinkarstwo.

Räsänen swoje stanowisko przedstawiała na stronach internetowych fińskiej Fundacji Lutra. Ta założona w roku 1999 instytucja jest konserwatywną oponentką fińskiego kościoła państwowego. Działa w ramach mniejszościowego prądu fińskiego luteranizmu – Ewangelicko-Luterańskiej Misji Diecezji Finlandii, która przynależy do Wspólnoty Nordyckich Diecezji Luterańskich.

Pastorem Misji jest Juhana Pohjola. W roku 2020 był on przesłuchiwany przez fińską policję jako wydawca opublikowanej w 2004 „homofobicznej” broszury, którą napisała Päivi Räsänen. Znamienne, że wobec zarówno byłej minister spraw wewnętrznych, jak i duchownego rozważano wysunięcie oskarżenia o dopuszczenie się „agitacji etnicznej”.

Chodzi o to, że w roku 2011 w fińskim kodeksie karnym przepis penalizujący szowinizm i rasizm został rozciągnięty również na czyny intepretowane jako okazywanie komuś wrogości ze względu na jego orientację seksualną. W ten sposób – nasuwa się wniosek – fińskie ustawodawstwo niemal postawiło znak równości między zachowaniami i teoriami leżącymi u podłoża XX-wiecznych ludobójstw, a biblijnym spojrzeniem na ludzką seksualność.

Na odsiecz Finom! Wojna zimowa a sprawa polska

Gdyby Helsinki czekały na pomoc aliantów, zostałyby na lodzie.

zobacz więcej
Po przesłuchaniu przez policję Juhana Pohjola oświadczył, iż Päivi Räsänen w swojej broszurze naucza, w zgodzie z chrześcijańską antropologią, że każdy człowiek jest cenny, ponieważ został stworzony na obraz i podobieństwo Boga, niezależnie od swojej orientacji seksualnej. Następnie pastor dodał: „To jednak nie oznacza braku odpowiedzialności, jaka spoczywa na ludziach za prowadzony przez nich tryb życia czy wybory moralne, które oni podejmują. Homoseksualny styl życia stoi w sprzeczności z Bożym porządkiem i narusza Bożą wolę. Jeśli publiczne głoszenie tego zostanie zakazane, wówczas nauczanie o grzechu i łasce straci podstawy, a wolności wyznania będzie mniej”.

Można odnieść wrażenie, że opinie formułowane przez Päivi Räsänen miewają w fińskiej debacie publicznej potężną moc rażenia. W roku 2010 polityk wzięła udział w rozmowie telewizyjnej na temat praw mniejszości seksualnych. Po tym programie w ciągu kilku tygodni Ewangelicko-Luterański Kościół Finlandii opuściło około 40 tys. jego członków.

W mediach pojawiły się komentarze, że powodem tego były słowa wypowiedziane przez Räsänen, które rykoszetem uderzyły w fiński kościół państwowy. Mimo że Ewangelicko-Luterański Kościół Finlandii zajmuje pozycje progresywistyczne (czyli jest „gay-friendly”), to jednak fakt, iż znana konserwatywna polityk wystąpiła w telewizji jako „homofobiczna” chrześcijanka, poszło na jego konto.

Spośród wypowiedzi Räsänen nie tylko te dotyczące etyki seksualnej kolidują z lewicowo-liberalnym dyskursem.


Polityk fińskich Chrześcijańskich Demokratów jest zdecydowaną przeciwniczką prawa do aborcji. W roku 2013 występując podczas seminarium na temat miejsca chrześcijan w zsekularyzowanym świecie oznajmiła, że ustawodawstwo lepiej chroni zwierzęta niż ludzi. Stwierdziła: „Zabronione jest zadawanie zwierzęciu bólu podczas uboju, ale nikt nie ma odwagi nawet dyskutować o bolesności aborcji. Podstawę do obrony aborcji stanowi pogląd, że płód nie jest osobą ludzką, mimo że jest on odrębnym ludzkim życiem od chwili poczęcia”.

Päivi Räsänen wzbudziła również kontrowersje swoim stosunkiem do kwestii uchodźców. Trzeba tu odnotować, że pełnienie przez nią funkcji ministra spraw wewnętrznych zbiegło się z początkiem kryzysu migracyjnego w Europie. Räsänen była zdania, że spośród osób ubiegających się w jej kraju o azyl lepiej ze społeczeństwem fińskim będą się integrować chrześcijanie niż muzułmanie. Takie podejście nie mogło się podobać orędownikom wielokulturowości. Choć zarazem Räsänen zapalała dla uchodźców zielona światło – w roku 2014 opowiadała się za tym, żeby Finlandia mogła ich przyjąć więcej.

Fińska polityk z wykształcenia jest lekarką. Ma pięcioro dzieci. Jej mąż Niilo Räsänen to teolog. Oboje są autorami książki „Co z tym małżeństwem?”, która się ukazała również po polsku.
Pastor (i przyszły biskup) Ewangelicko-Luterańskiej Misji Diecezji Finlandii Juhana Pohjola oraz działaczka fińskiej chadecji Päivi Räsänen komentują w internetowym Studiu Krypta oskarżenia, które wysunęła przeciw nim prokuratura, 30 kwietnia 2021 roku

Przypadek Päivi Räsänen pokazuje, że w Europie nadeszła epoka nowych Neronów. Na pierwszy rzut oka takie porównanie zachodniej liberalnej demokracji z tyranią obłąkanego cesarza Rzymu może się wydawać niedorzeczne. Bo przecież dziś w żadnym kraju europejskim nikt chrześcijan nie rzuca lwom na pożarcie.

Jest jednak coś bardzo istotnego, co łączy współczesny Zachód z pogańską starożytnością. To politeizm. Zachodnia liberalna demokracja ustanowiła cały panteon świeckich bóstw, którym w imię tolerancji ludzie mają bałwochwalczo się kłaniać.

Kto odmówi i się zachowa, jak święty Jan Chrzciciel, który wypominał rozwiązłość tetrarchowi Galilei, Herodowi Antypasowi – może, pod zarzutem „myślozbrodni”, stanąć przed sądem. Tak jest obecnie. A jak będzie jutro?

Niewykluczone, że wciąż aktualna pozostaje myśl jednego z najwybitniejszych poetów XX stulecia, Thomasa Stearnsa Eliota: „Jeżeli nie chcecie mieć Boga (a jest to Bóg zazdrosny), to będziecie oddawać cześć Hitlerowi albo Stalinowi”.

– Filip Memches

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy

Zdjęcie główne: Socjaldemokratyczny premier Antti Rinne oraz Irja Askola, była biskup Helsinek z Ewangelicko-Luterańskiego Kościoła Finlandii podczas parady dumy gejowskiej w stolicy kraju w czerwcu 2019 roku. Fot. Antti Yrjonen/NurPhoto via Getty Images
Zobacz więcej
Felietony Poprzednie wydanie
Czy Polska i Ukraina powinny być jednym państwem?
Nie ma powodu, aby dziś uruchamiać integrację naszych krajów.
Felietony Poprzednie wydanie
Doupiage
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Poprzednie wydanie
Red button
Andrzej Krauze dla Tygodnika TVP.
Felietony Poprzednie wydanie
Bestseller numer jeden
To jest zarzewie „cywilizacji miłosierdzia” – orędzie na dzisiejsze czasy.
Felietony wydanie 17.06.2022 – 24.06.2022
Zieloni nieoczekiwanie stali się sumieniem Niemiec
To oni mają poglądy zbieżne z polską racją stanu.