Kultura

Ulice znaczone krzyżami nie tylko kościołów

W 1948 r. na zlecenie Ministerstwa Kultury i Sztuki Stowarzyszenie Architektów Polskich ogłosiło ogólnopolski konkurs na projekt formy oznaczenia miejsc walk i męczeństwa. Konkurs ten został rozstrzygnięty w 1949 r. Wygrał go Karol Tchorek, który zaprojektował tablicę w szarym piaskowcu z krzyżem maltańskim pośrodku.

„Nie sposób zrozumieć tego miasta, Warszawy, stolicy Polski, która w roku 1944 zdecydowała się na nierówną walkę z najeźdźcą, na walkę, w której legła pod własnymi gruzami, jeśli się nie pamięta, że pod tymi samymi gruzami legł również Chrystus-Zbawiciel ze swoim krzyżem sprzed kościoła na Krakowskim Przedmieściu” – mówił Jan Paweł II przed ponad czterdziestu laty podczas swojej pierwszej papieskiej Mszy Świętej na polskiej ziemi, na ówczesnym placu Zwycięstwa, 2 czerwca 1979 roku.

Po tych słowach łatwiej może zrozumieć, dlaczego miejsca warszawskiej martyrologii lat ostatniej wojny zostały oznaczone krzyżem. Ich koncepcję stworzył Karol Tchorek, niedoceniany i zapomniany – nieobecny nawet w „Encyklopedii Warszawy PWN” – artysta. On wiedział, że inaczej nie można upamiętnić tych wszystkich, którzy temu miastu złożyli ofiarę życia.

Prezentujemy fragment wydanego w wydawnictwie „Biały Kruk” dwujęzycznego albumu „Pamięć Warszawy” , w którym opowieść o tych krzyżach, popularnie nazywanych „tablicami Tchorka” stanowi osobny rozdział. Zdjęcia przygotował Adam Bujak.

W Warszawie od niepamiętnych czasów w Wielką Sobotę warszawiacy szli „na groby”. Nie oznacza to jednak odwiedzania cmentarzy, ale Groby Pańskie w kościołach – projektowane nierzadko przez wybitnych artystów, z najpiękniejszymi kwiatami, opisywane przez komentatorów i pisarzy – wystarczy przywołać Bolesława Prusa, który „na groby” wysłał Izabelę Łęcką. W tym roku będzie zapewne inaczej, bo aż tak tłumnie do kościołów nie wejdziemy – ale za to możemy pochylić się nad „krzyżami Tchorka”. Bo warszawskie ulice znaczone są krzyżami nie tylko kościołów.
Dwujęzyczny album „Pamięć Warszawy” (wyd. Biały Kruk) został zrealizowany w ramach projektu „Tablice Pamięci”
Polska odrodzona po 1918 roku była krajem w dużej mierze rolniczym, ale jej największe miasta odgrywały ogromną rolę polityczną i kulturową. Choć nie można zapominać o roli polskich dworów wiejskich, to w miastach skupiały się elity narodowe. W 1921 roku istniało w II Rzeczypospolitej sześć miast o ludności powyżej 100 tysięcy mieszkańców: Warszawa (937 tysięcy), Łódź (452 tysiące), Lwów (219 tysięcy), Kraków (184 tysiące), Poznań (169 tysięcy) i Wilno (129 tysięcy). Wszystkie te aglomeracje szybko się rozwinęły.

W 1939 roku stolica liczyła 1 289 tysięcy mieszkańców, Łódź – 672 tysiące, Lwów – 318 tysięcy, Poznań – 272 tysiące, Kraków – 259 tysięcy, a Wilno – 209 tysięcy. Miastami stutysięcznymi stały się ponadto Bydgoszcz, Częstochowa, Katowice, Sosnowiec, Lublin, Gdynia, Chorzów i Białystok. Wzrostowi liczby mieszkańców polskich miast towarzyszyła ich polonizacja.

Warszawa była siedzibą władz państwowych. W Belwederze mieszkał Naczelnik Państwa, a później prezydent Rzeczypospolitej, przy ulicy Wiejskiej zbierał się Sejm i Senat RP, zaś w Pałacu Namiestnikowskim, czyli dawnym pałacu Koniecpolskich i Radziwiłłów, urzędował rząd RP. W Warszawie znajdowały się siedziby ministerstw i większości urzędów centralnych. Po odzyskaniu niepodległości Warszawa zaczęła szybko zmieniać swoje oblicze. Znikały ślady obcego panowania.

Żelbet Rzeczypospolitej

Znacznie łatwiej o rekonstrukcje historyczne z budowy barykady, niż Zakładów Azotowych w Tarnowie-Mościcach.

zobacz więcej
Na placu Saskim, czyli obecnym placu Piłsudskiego, rozebrano rosyjski sobór, jako symbol caratu. Spod Pałacu Namiestnikowskiego usunięto gigantyczny pomnik Iwana Paskiewicza, pogromcy Powstania Listopadowego. Już w 1920 roku zaczęto odbudowę mostu Kierbedzia, wzniesionego w latach sześćdziesiątych XIX wieku, oraz mostu Poniatowskiego, zbudowanego w latach 1904–1914, ale zniszczonych przez wycofujących się Rosjan w 1915 roku. Na placu Teatralnym, naprzeciw Ratusza, odrestaurowano gmach Teatru Wielkiego. Odnowiono Zamek Królewski, Pałac Saski z siedzibą Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, Pałac Prymasowski, Pałac Krasińskich oraz inne pałace ozdabiające krajobraz miasta.

W latach 1927–1938 wzniesiono modernistyczny gmach Muzeum Narodowego według projektu Tadeusza Tołwińskiego i Antoniego Dygata. Siedzibą Biblioteki Narodowej stała się czytelnia główna Szkoły Głównej Handlowej w budynku zbudowanym według projektu Jana Witkiewicza-Koszczyca przy ulicy Rakowieckiej.

Symbolem prężności nauki było nie tylko odnowienie budynku głównego Politechniki Warszawskiej według projektu Stefana Szyllera z końca XIX wieku, ale rozbudowa campusu Politechniki na obszarze między ulicami Nowowiejską, Noakowskiego, Koszykową i Aleją Niepodległości. Liczne kościoły i pomniki, a także parki i skwery stwarzały atmosferę ciągłości tradycji. W ciągu dwudziestolecia międzywojennego krajobraz miejski wzbogacił się o wiele nowych budynków, z których oko przyciągały zwłaszcza nowoczesne wysokościowce: gmachy „Prudentialu” i Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej (PAST). Tuż przed wojną uruchomiono nowy gmach stacji kolejowej Warszawa Główna na skrzyżowaniu ulic Marszałkowskiej i Alei Jerozolimskich.

(…) Losy Warszawy w XX wieku są najbardziej dobitnym śladem tragicznej historii Polski w tym stuleciu. Odzyskana dla niepodległego państwa jako jego stolica, rozbudowywana została wielkim wysiłkiem mieszkańców i cieszyła odradzające się po stuleciu niewoli społeczeństwo. Wszyscy zgodnie przyznawali, że była jedną z najpiękniejszych stolic w Europie. Nie cieszyła się jednak długo spokojem i rozkwitem; Warszawa padła ofiarą bezprzykładnego barbarzyństwa niemieckiej III Rzeszy.
Zniszczona została dwukrotnie, najpierw masowymi nalotami i atakiem sił pancernych we wrześniu 1939 roku, a następnie systematycznym niszczeniem po upadku Powstania Warszawskiego jesienią 1944 roku. W ciągu ponad pięciu lat niemieckiej okupacji ludność Warszawy ucierpiała w sposób niewyobrażalny. W rezultacie planowego mordowania ludności żydowskiej znikła cała dzielnica żydowska, stanowiąca przed wojną sporą część powierzchni stolicy. Na początku 1945 roku było to niemal zrównane z ziemią pole ruin. Niewiele więcej pozostało z całego centrum Warszawy, gdzie zniszczenia oceniano na około 80% substancji miejskiej.

W wyniku bezprecedensowego terroru – masowych łapanek, rozstrzeliwań i wywózek do obozów śmierci – zginęły dziesiątki tysięcy polskiej ludności miasta. W ramach rzezi Woli i Ochoty Niemcy zamordowali na początku sierpnia 1944 roku około 50 tysięcy bezbronnej cywilnej ludności tych dzielnic. Miejsca egzekucji często przypadkowo schwytanych ludzi są do dziś upamiętnione na terenie Warszawy licznymi tablicami o charakterystycznym kształcie, które są przedstawione i opisane w tej książce.

Warszawa odbudowana po II wojnie światowej stała się zupełnie nowym miastem. Choć pieczołowicie odrestaurowano Stare Miasto i racjonalnie przebudowano kluczowe arterie centrum, rządy komunistyczne nie mogły i nie chciały odrodzić Warszawy jako centrum duchowego Polski. Do miasta wprowadziły się tysiące karierowiczów, którzy organizując aparat władzy totalitarnej, stworzyli nowe elity o świadomości wasalnej wobec ZSRR, do których co najwyżej kooptowano chętnych do współpracy ludzi kultury i nauki. Konieczność odrodzenia życia społecznego po wojnie nie została wypełniona cnotami narodowymi ani obywatelskimi. W życiu powojennej Warszawy widać było szczególnie silne ślady katastrofy narodowej, zapoczątkowanej w 1939 roku, ale w sensie duchowym trwającej przez następne dekady stalinizmu, „małej stabilizacji” gomułkowskiej czy „cudu na kredyt” ekipy gierkowskiej.

Patrząc wstecz i wspominając tragedię Polski w XX wieku zilustrowaną w tej książce przez obrazy wojny i okupacji, a także tablice i pomniki upamiętniające ofiary barbarzyństwa niemieckiego, trudno oprzeć się refleksji, co by było, gdyby nie barbarzyński najazd III Rzeszy, a zaraz potem Związku Sowieckiego, jakim państwem byłaby dziś Polska bez tej koszmarnej hekatomby ofiar, kolejnych zniszczeń i komunistycznej rewolucji, która opóźniła nasz rozwój na dwa pokolenia. Przypomnijmy, że w latach trzydziestych polski dochód narodowy na jednego mieszkańca był wyraźnie wyższy niż w Portugalii i Grecji, a podobny do Finlandii i Hiszpanii. W PRL pracowano i rozwijano wprawdzie gospodarkę na sposób ekstensywny, ale zostaliśmy wyraźnie w tyle za Zachodem. Gdzie byłaby Polska dziś bez tych straszliwych doświadczeń i ogromu strat (…)

– prof. Wojciech Roszkowski

Już w okresie wojny mieszkańcy Warszawy starali się upamiętniać miejsca zbrodni niemieckich na Polakach, składając kwiaty czy zapalając znicze. Te gesty spotykały się z represjami okupantów; oddających hołd niejednokrotnie ostrzeliwano, co powodowało kolejne śmiertelne ofiary.

Nic też dziwnego, że już w styczniu 1945 r. w wolnej od Niemców Warszawie jej nieliczni mieszkańcy spontanicznie zaczęli stawiać w miejscach egzekucji krzyże i tablice pamiątkowe.

Wkrótce władze komunistyczne postanowiły przejąć inicjatywę w tym zakresie. Przy Prezydium Rady Narodowej m.st. Warszawy utworzono Obywatelski Komitet Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa, który otrzymał zadanie oznaczenia miejsc pamięci. Z inicjatywy Komitetu w miejscach tych rozpoczęto mocowanie blaszanych tablic w czarnym kolorze, na których białą farbą namalowany był krzyż i stosowna inskrypcja.

W 1948 r. na zlecenie Ministerstwa Kultury i Sztuki Stowarzyszenie Architektów Polskich ogłosiło ogólnopolski konkurs na projekt formy oznaczenia miejsc walk i męczeństwa. Konkurs ten został rozstrzygnięty w 1949 r. Wygrał go Karol Tchorek, który zaprojektował tablicę w szarym piaskowcu z krzyżem maltańskim pośrodku.

Pistolety rzucane do niemieckich koszy i płynąca fala warszawiaków. Koniec powstania na placu Politechniki

Chrzęst, czy może raczej zgrzyt, rzucanych do niemieckich koszy pistoletów „Czerkies” słyszał jeszcze długo.

zobacz więcej
Karol Tchorek urodził się 30 października 1904 r. w Serocku. W 1920 r. jako ochotnik brał udział w wojnie z bolszewikami. Kształcił się w Miejskiej Szkole Sztuk Zdobniczych i Malarstwa w Warszawie oraz w tamtejszej Szkole Sztuk Pięknych. W 1932 r. był stypendystą Funduszu Kultury Narodowej. Był członkiem Spółdzielni Rzeźbiarskiej Forma i współpracował z Towarzystwem Popierania Przemysłu Ludowego.

Podczas II wojny światowej w latach 1943–1944 prowadził Salon Sztuki Nike. W następstwie działań wojennych utracił swoje pracownie w warszawskim Powiślu i w Broku, a także swoje miejsce zamieszkania i wyżej wymieniony salon.

Był działaczem Związku Polskich Artystów Plastyków – w latach 1945–1946 sprawował funkcję sekretarza jego Prezydium Zarządu Głównego, zaś w latach późniejszych pełnił kierownicze funkcje w Sekcji Rzeźby Okręgu Warszawskiego tego związku.

Jego projekt tablic pamięci posiadał wysokie walory artystyczne. Obecnie zachowało się w stolicy ich 160. Trzeba podkreślić, iż powstały one nie tylko w Warszawie, ale i w podstołecznych miejscowościach (Marki, Konstancin-Jeziorna, Opacz). Jednak Karol Tchorek był twórcą nie tylko licznych tablic pamięci, ale również np. pomnika żołnierzy i partyzantów w Ostrowi Mazowieckiej (1959 r.), rzeźby Warszawska Jesień (na tyłach Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie, 1975 r.) czy pomnika żołnierzy polskich w Perth w Wielkiej Brytanii (1970 r.). Zmarł 10 kwietnia 1985 r. w Warszawie.

Pamięć o Karolu Tchorku pozostaje jednak żywa w polskim społeczeństwie. Jest on patronem ulicy w rodzinnym Serocku, zaś w Warszawie, przy ul. Smolnej 36 m. 10 jest zachowana jego pracownia, którą pieczołowicie opiekuje się Fundacja Tchorek-Bentall.

– Wiktor Cygan, Witold Rawski
Dwujęzyczny album „Pamięć Warszawy” został zrealizowany w ramach projektu „Tablice Pamięci”. Projekt jest realizowany przez Fundację PGE we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej oraz Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jego celem jest umieszczenie przy każdej tablicy Karola Tchorka w Warszawie informacji w języku angielskim i polskim o zbrodniach dokonywanych przez Niemców podczas II wojny światowej. Tablice są świadectwem pamięci o konsekwentnym planie eksterminacji mieszkańców Warszawy i zniszczenia miasta przez Niemców. Realizując ten projekt, przypominamy o tych ważnych miejscach mieszkańcom oraz turystom odwiedzającym stolicę.

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy

Zdjęcie główne: Październik 2018. Inauguracja projektu „Tablice Pamięci”, który ma spopularyzować informacje o historycznie ważnych miejscach w stolicy. Tablica w języku angielskim i alfabecie Braille’a, umieszczona pod krzyżem Tchorka, upamiętnia ofiary egzekucji dokonanej przez Niemców 28 stycznia 1944 r. u zbiegu Al. Jerozolimskich i ul. Marszałkowskiej. Fot. PAP/Paweł Supernak
Zobacz więcej
Kultura Najnowsze wydanie
Pisanie sowieckiej ikony
Gułag opisywany jest jako „szkoła nowego, szczęśliwszego społeczeństwa”
Kultura Poprzednie wydanie
Polański kazał mu ufarbować włosy i znęcał się nad nim na planie
Reżyser posłuszeństwo wymuszał krzykiem. Starsi aktorzy byli oburzeni. Debiutanci spuszczali uszy po sobie.
Kultura Poprzednie wydanie
Był uważany za obciach. Przeistoczył się w wykonawcę, z którym...
Grzegorz Brzozowicz wspomina Krzysztofa Krawczyka.
Kultura wydanie 2.04.2021 – 9.04.2021
Jezioro Dargin
Fragment nowej powieści Wojciecha Chmielewskiego.
Kultura wydanie 2.04.2021 – 9.04.2021
Burza nad szkołami aktorskimi. Przemoc czy metoda edukacyjna?
Oburzają się na Dejmka i Holoubka, że przeklinali w pracy, a nie mają nic przeciw dzisiejszym przekleństwom lewicowych aktywistów.