Rozmowy

Miał ponad trzydzieści patentów. Zrobił w USA karierę. Polak od „walkie-talkie”

W czasie II wojny światowej poziom techniczny polskich radiostacji N1 i N2 docenili Niemcy – do tego stopnia, że postanowili je skopiować. Produkowali je w swoich zakładach; korzystał z nich między innymi Wehrmacht. Nawet nie usunięto polskich oznaczeń… – mówi Krzysztof Dąbrowski, elektronik i radiotechnik.

W poniedziałek, 1 lutego 2021 o godz. 21.10 na antenie TVP Dokument zostanie wyemitowany pierwszy z cyklu filmów „Geniusze i marzyciele” . Cykl poświęcony został polskim naukowcom i odkrywcom, których wynalazki lub badania przyczyniły się do rozwoju cywilizacji w dziedzinie nauk ścisłych, inżynierii i medycynie. Filmy przybliżają nieznane lub zapomniane postacie Stefana Banacha, Stefana Bryły, Jana Czochralskiego, Ludwika Hirszfelda, Józefa Hofmanna, Antoniego Kocjana, Kazimierza Prószyńskiego, Zygmunta Puławskiego, Jana Szczepanika, Czesława i Tadeusza Tańskich oraz Henryka Magnuskiego.

TYGODNIK TVP: Bohaterem pierwszego filmu zrealizowanego przez TVP w cyklu „Geniusze i marzyciele” jest Henryk Magnuski, inżynier, konstruktor, który od 1939 roku mieszkał w Stanach Zjednoczonych, gdzie opracował radiostację ultrakrótkofalową, powszechnie znaną jako „walkie-talkie”. W Polsce chyba wciąż nie mamy świadomości, że ten wynalazek był dziełem Polaka. Nie zdajemy też sobie sprawy z tego, jakie miał znaczenie.

10 wynalazków, które pozostawiła po sobie II wojna światowa

Walkie-talkie, nylon, Fanta, Jeep, penicylina czy energetyka jądrowa? 75 lat po zakończeniu wielkiego konfliktu zbrojnego nadal są używane…

zobacz więcej
KRZYSZTOF DĄBROWSKI: Henryk Magnuski wynalazł „walkie-talkie” w czasie II wojny światowej. Radiostacja ta została więc opracowana z myślą o zastosowaniu wojskowym. Trafiła na wyposażenie armii amerykańskiej w 1944 roku. Łącznie wyprodukowano – według różnych źródeł – sto tysięcy egzemplarzy, a może nawet kilkaset tysięcy.

Magnuski pracował od 1940 roku jako inżynier w firmie Galvin Manufacturing Corporation w Chicago, która realizowała zamówienia wojskowe. W 1947 roku zmieniono nazwę firmy na Motorola.

Na czym polegała innowacyjność krótkofalówki opracowanej przez Magnuskiego?

Wynalazek wyróżniały po pierwsze niewielkie, jak na tamte czasy, gabaryty i relatywnie niewielka waga, co pozwalało na przenoszenie radiostacji. Dotychczasowe radiostacje były duże i ciężkie. Nie było wtedy jeszcze elementów półprzewodnikowych, konstrukcja opierała się na lampach, które zajmowały wiele miejsca, podobnie zresztą jak baterie anodowa i żarzeniowa, czyli zasilanie. Magnuski znacznie zmniejszył gabaryty i wagę radiostacji.

Po drugie, „walkie-talkie” wyróżniał nowoczesny sposób modulacji. Słowem, chodziło o zmianę częstotliwości w takt głosu. Dzięki temu radiostacja była mniej wrażliwa na różne zakłócenia.

Jaki był jej zasięg?

Niektóre dane mówią o zasięgu „powyżej 5 km”, inne zaś nawet o 30 km. Wiele zależało od warunków, w jakich korzystano z radiostacji, choćby od ukształtowania terenu, otoczenia itd. Dlatego też obie te informacje mogą być prawdziwe.

„Walkie-talkie” musiały spełniać wymagania wojskowe; być odporne na brud, wstrząsy, uderzenia. Także kontakt z wodą czy mgła nie mogły spowodować zakłóceń łączności. Od łączności zależało bowiem ludzkie życie, jak i powodzenie misji wojskowych.
„Henryk Magnuski” w reżyserii Marka Gajczaka/ Fot. TVP
Jak w ogóle Henryk Magnuski znalazł się w Stanach Zjednoczonych, przecież urodził się w Warszawie?

W 1934 roku ukończył studia na Politechnice Warszawskiej. Następnie rozpoczął pracę w Państwowych Zakładach Tele i Radiotechnicznych, znanych z różnych konstrukcji radiowych dla wojska, ale i służb cywilnych. To było czołowe miejsce, jeżeli chodzi o polską radiotechnikę.

Z czasem został kierownikiem zespołu konstruktorów. Między innymi był konstruktorem wojskowych radiostacji N1 i N2.

Znalazły się na wyposażeniu Wojska Polskiego przed wybuchem II wojny światowej?

Tak, ale niewiele egzemplarzy. W czasie II wojny światowej poziom techniczny tych radiostacji docenili Niemcy – do tego stopnia, że postanowili je skopiować. Produkowali je w swoich zakładach; korzystał z nich między innymi Wehrmacht. Nawet nie usunięto polskich oznaczeń…

Bez niego nie byłoby tranzystorów, komputerów, smartfonów... Przywrócona cześć Jana Czochralskiego

1 września 1939 roku okazuje się, że Czochralski nadal jest Niemcem. W dokumentach ma na imię Johann.

zobacz więcej
Wróćmy do Henryka Magnuskiego i jego wyjazdu do Stanów Zjednoczonych.

W 1939 roku został wydelegowany do Nowego Jorku na szkolenie. Zapoznawał się z amerykańskimi opracowaniami w dziedzinie nadajników radiowych, w tym nadajników wojskowych. Powrót do kraju uniemożliwił mu wybuch wojny. Henryk Magnuski został przymusowym emigrantem.

Następnie, jak już wiemy, podjął pracę w Galvin Manufacturing Corporation (późniejszej Motoroli). A jakie były jego późniejsze – powojenne – losy?

Resztę życia spędził w Stanach Zjednoczonych. Do emerytury pracował w Motoroli, gdzie zajmował się łącznością radiową w pasmach UKF i mikrofalowych, konstrukcją radarów. Mieszkał niedaleko Chicago, w miejscowości Glenview, gdzie też w 1978 roku zmarł.

W Stanach Zjednoczonych był cenionym inżynierem. W 2006 roku został wpisany na honorową listę inżynierów stanu Illinois.

„Walkie-talkie” to nie jedyny wynalazek Henryka Magnuskiego.

Miał ponad trzydzieści patentów z dziedzin radiotelekomunikacji. Do jego osiągnięć można zaliczyć skonstruowanie radiostacji AN/USC-3, AN/TRC105 czy systemu RADAS. Opracował także radiolatarnię AN/CPN-6, która była wykorzystywana przez marynarkę wojenną Stanów Zjednoczonych; ułatwiała ona pilotom powrót na lotniskowiec w warunkach słabej widoczności.


W Polsce Henryk Magnuski jest, jak już mówiliśmy, zapomniany. Po wojnie o jego osiągnięciach, z których korzystała armia amerykańska, nie można było mówić ze względu na cenzurę. Ale od transformacji ustrojowej minęło przeszło trzydzieści lat, a o Magnuskim, jak się wydaje, wciąż mało kto słyszał.

Jest w naszym narodzie pewna tendencja do doceniania osiągnięć innych narodów, ale niekoniecznie osiągnięć własnych. Również prof. Bolesław Orłowski (historyk techniki, członek Rady IPN w latach 2011-2016 – red.) poruszał kwestię tego, że było wielu polskich naukowców, z których osiągnięć moglibyśmy być dumni, i że warto pamięć o nich rozpowszechniać. Niestety zostało to zaniedbane.

Nie tylko Henryk Magnuski, ale wiele innych osób jest zapomnianych. Jeżeli chodzi o samą radiotechnikę, są to chociażby Janusz Groszkowski, nestor polskiej radiotechniki i elektroniki, Wilhelm Rotkiewicz, który przed wojną skonstruował detefon, a po wojnie m.in. radioodbiorniki Pionier, czy Stanisław Ryżko z Politechniki Warszawskiej.

Trzeba też wspomnieć o Józefie Plebańskim czy Eugeniuszu Stalingerze, którzy w dwudziestoleciu międzywojennym byli zaangażowani w budowę polskiej radiofonii. Podobnie zresztą jak Dymitr Sokolcow, z pochodzenia Rosjanin, który uciekł przed rewolucją bolszewicką. Zamieszkał w Polsce i był również bardzo zasłużony dla naszej radiotechniki.

– rozmawiał Łukasz Lubański

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy



Krzysztof Dąbrowski jest elektronikiem i radiotechnikiem; członek Stowarzyszenia Polskich Inżynierów i Techników w Austrii; w Stacji Naukowej PAN w Wiedniu, gdzie mieszka, prowadził cykl wykładów o polskich osiągnięciach naukowych i technicznych.
Zdjęcie główne: Tylko w czasie II wojny Motorola wyprodukowała pona 50 tys. egzemplarzy radiostacji konstrukcji Henryka Magnuskiego, znanej powszechnie jako walkie- talkie. Fot. Photo12/Universal Images Group via Getty Images
Zobacz więcej
Rozmowy Najnowsze wydanie
Czystek jest przereklamowany
Warto korzystać z dobrodziejstwa roślin leczniczych z głową.
Rozmowy wydanie 4.06.2021 – 11.06.2021
Orzeł, swastyka i czerwona gwiazda
Sowieci spenetrowali nasz wywiad, czyli tak zwaną „Dwójkę”. Wciąż pozostaje tajemnicą, jak głęboko sięgnęły macki Moskwy.
Rozmowy wydanie 4.06.2021 – 11.06.2021
Są fałszerze dla zysku, fałszerze patriotyczni i artyści
Bojarskiego nazywano „Cézannem podrabiania banknotów”, a Nęcka – „Matejką”.
Rozmowy wydanie 28.05.2021 – 4.06.2021
Zamek Elsynor może być tortem
To nie jest film przyjemny. Niczego nie lukruje.
Rozmowy wydanie 28.05.2021 – 4.06.2021
Mój miś marnie skończył. Czyli rzecz o zabawkach
W rodzinnej kolekcji są dama pokryta skórą koźlęcą, niemowlę o trzech twarzach, żaglowiec od „krwi Nelsona”... Nawet skarbonka Hitlera.