Historia

Czternaście pokoleń Izraela i cztery poganki. Rodowód Jezusa Chrystusa

Między Starym i Nowym Testamentem istnieje ciągłość, a zarazem brak ciągłości i radykalna nowość, o której przesądza osoba i posłannictwo Jezusa Chrystusa.

Gdzie można znaleźć opowieści o dzieciństwie Jezusa? Skąd wzięła się historia o ptaszkach z gliny, które ulepił w zabawie z innymi dziećmi i ożywił jednym słowem? Jak umarł i gdzie jest pochowany Święty Józef? Kiedy o dziejach Świętej Rodziny pisze światowej sławy biblista i laureat Nagrody Ratzingera za wybitne osiągnięcia w dziedzinie teologii, ksiądz prof. Waldemar Chrostowski, możemy być pewni, że nie będzie to nudne dzieło naszpikowane cytatami z naukowych opracowań.

Książka-album „Święta Rodzina” pełna jest zarówno błyskotliwych objaśnień tajemniczych momentów z Ewangelii, jak i arcyciekawych opowieści z apokryfów, na ogół nieznanych zwyczajnym, codziennym czytelnikom Pisma Świętego. Autor przybliża też tezy Josepha Ratzingera – Benedykta XVI z jego księgi „Jezus z Nazaretu” i odwołuje się do przykładów z innych źródeł niż kanoniczne księgi, takich jak Opowieść biskupa Arkulfa czy Legenda o św. Józefie Cieśli.

Przedstawiamy fragment z albumu „Święta Rodzina”, autorstwa ks. prof. Waldemara Chrostowskiego (tekst) i równie wybitnego w swojej dziedzinie Adama Bujaka (fotografie). Album powstał nakładem wydawnictwa Biały Kruk.



Osobę i rolę Józefa, męża Maryi i przybranego ojca Jezusa, trzeba umieścić w kontekście wielowiekowej historii przedstawionej na kartach pierwszej części Biblii chrześcijańskiej, czyli Starego Testamentu. Jej najbardziej zwięzłe streszczenie, doprowadzone do Józefa, znalazło się na samym początku Ewangelii według św. Mateusza. Ewangelia ta, adresowana zarówno do Żydów, którzy uwierzyli w Jezusa jako Mesjasza (Chrystusa), jak i do tych, którzy nie wyznawali tej wiary, podziela żydowski punkt widzenia pod tym względem, że uwypukla pochodzenie tylko po linii męskiej. Ukazuje Jezusa jako „syna Dawida” po Józefie, ojcu według prawa:

„Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Esroma; Esrom ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona, Naasson ojcem Salmona; Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, a Jesse ojcem króla Dawida.
Salomon, jako król Izraela słynął z mądrości, co ilustrowała biblijna opowieść o jego sądzie .„Sąd Salomona” (na ilustracji pędzla Rubensa) stał się jednym z najchętniej podejmowanych tematów w sztuce. Fot. Fine Art Images/Heritage Images/Getty Images
Dawid był ojcem Salomona, a matką była [dawna] żona Uriasza. Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego.

Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Tak więc od Abrahama do Dawida jest w sumie czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń” (Mt 1,1–17).

Dlaczego czternaście?

Wielowiekowa historia zbawienia, zaczynająca się od Abrahama jako „ojca wierzących” i praojca narodu Izraela, została podzielona na trzy okresy – po czternaście pokoleń w każdym. Ale z chronologii Starego Testamentu wynika, że nie są one równie długie.

Dzieciństwo między warsztatem a synagogą. Jaki był mały Jezus?

Święta Rodzina prowadziła zwyczajne, żydowskie życie.

zobacz więcej
Pierwszy z nich obejmuje czas od Abrahama do króla Dawida. Abraham żył około 1850 lat przed Chrystusem, a Dawid około 1000 lat przed Chrystusem, dzieliło ich więc około 800 lat. Drugi, zapoczątkowany przez Dawida, trwał do przesiedlenia babilońskiego na początku VI w. przed Chrystusem, czyli około 400 lat – dwukrotnie krócej. Trzeci zaś okres, od przesiedlenia babilońskiego do Jezusa Chrystusa, trwał prawie 600 lat.

Widać więc, że mamy do czynienia ze schematyzacją historii Starego Testamentu, w której wylicza się nie wszystkie, lecz tylko wybrane pokolenia. Cel Ewangelisty jest wyraźny: Józef wpisuje się w długą historię Izraela i przygotowuje jej zwieńczenie. Będąc prawdziwym Izraelitą i członkiem ludu Bożego wybrania, stał się ostatnim ogniwem w długim łańcuchu pokoleń.

Rodowód zamieszczony na samym początku pierwszej Ewangelii kanonicznej formułuje odpowiedź na pytanie, kim jest Jezus. Pytanie to pojawia się w decydujących miejscach wszystkich Ewangelii.

Bardzo istotna jest tu liczba czternaście; Ewangelista w swoim schemacie starotestamentowych dziejów wyznaczył jej ważne miejsce.

Konieczna jest tutaj pewna dygresja. W języku hebrajskim poszczególne litery, których jest 22, mają podwójną funkcję: oznaczają samogłoski, lecz także mają wartość liczbową. Zatem aleph, pierwsza litera alfabetu, to przydechowe „a” lub 1, beth – „b” lub 2, gimel – „g” lub 3, daleth – „d” lub 4, heth – „h” lub 5, waw – „w” lub 6, chet – „ch” lub 7, i tak dalej. Imię Dawida – króla, z którym wiązały się nadzieje i obietnice mesjańskie – zapisywane jest samymi spółgłoskami jako „dwd”. Te trzy znaki spółgłoskowe mają odpowiadające im wartości cyfrowe, mianowicie 4 – 6 – 4, co daje liczbę 14. Liczba ta jest zatem zawoalowanym nawiązaniem do Dawida. Imię tego króla i związane z nim obietnice są drogowskazem na długiej drodze od Abrahama do Jezusa.

Rodowód, wymieniający łącznie czterdzieści dwie postaci Starego Testamentu i podzielony na trzy okresy po czternaście osób, trzykrotnie wskazuje na Jezusa jako na wypełnienie wszystkich nadziei. Konkludując, że od Abrahama do Dawida upłynęło czternaście pokoleń, od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń i od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń, Ewangelista trzykrotnie podkreśla, że Jezus Chrystus jest długo oczekiwanym, a zarazem nowym Dawidem, Dawidem, Dawidem.

Wyszczególnienie Józefa na końcu rodowodu uwypukla jego przynależność do królewskiego rodu Dawida. Józef wpisuje się w długi ciąg pokoleń, których praojcem był Abraham; ponadto pochodzi z plemienia Judy, z którego wywodził się też król Dawid i jego następcy na tronie królewskim w Jerozolimie.

Poganie w rodowodzie Jezusa

Rodowód, prowadzony po linii męskiej, uwzględnia cztery kobiety: Tamar, Rachab, Rut i Batszebę – żonę Uriasza Chetyty. Żadna z nich nie była Izraelitką, wszystkie były z pochodzenia pogankami. Przyjście Jezusa na świat wpisuje się w uniwersalne powołanie Abrahama i całego Izraela, mające na celu zbawienie całej ludzkości. Dzięki tym czterem kobietom do rodowodu Jezusa włączona zostaje także druga część „podzielonej” ludzkości, czyli poganie.
Czwartym synem Jakuba był Juda, a Tamar jego synową, a jednocześnie matką jego dwóch synów bliźniaków. „Juda i Tamar” z obrazu Horacego Verneta (1840). Fine Art Images/Heritage Images/Getty Images
Na samym końcu rodowodu wymieniona jest Maryja. W odwieczny Boży plan zbawienia ludzkości wpisuje się zatem Święta Rodzina.

W Mateuszowym rodowodzie bardzo istotny jest jeszcze jeden szczegół. Podany wyżej przekład, przytoczony za Biblią Tysiąclecia, nie jest dokładnym odwzorowaniem oryginału.

W greckim tekście pierwszej Ewangelii kanonicznej powtarza się zdanie: „A (Abraham, Izaak, Jakub itd.) egénnēsen B (Izaaka, Jakuba, Judę i jego braci itd.)”. Słowo, które w języku greckim jest czasownikiem – egénnēsen, czyli „spłodził” – na polski zostało przełożone w formie rzeczownikowej, jako „był ojcem”. Przekład najwyraźniej unika słowa „spłodził”, mimo że taka jest właśnie rola ojca względem dziecka. Ewangelista dobitnie podkreśla pochodzenie cielesne, do którego w biblijnym Izraelu przykładano ogromną wagę – i tak jest do dzisiaj.

Słowo egénnēsen, „spłodził”, powtarza się więc jak refren litanii, lecz na samym końcu rodowodu ta „litania” zostaje gwałtownie przerwana. Jakub był ojcem Józefa, ale tym razem nie użyto słowa egénnēsen! Zamiast niego czytamy, że Józef był mężem Maryi, eks hēs egennēthē Iēsous ho legómenos Christos, „z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem”.
Grecki czasownik gennaō, zgodnie z naturą, w odniesieniu do mężczyzny znaczy „spłodzić”, a w odniesieniu do kobiety „urodzić”. Zaznaczając, że Józef należał do królewskiego rodu Dawida, ewangelista Mateusz równie dobitnie podkreśla, że nie był on cielesnym ojcem Jezusa Chrystusa. W ten sposób uwypukla radykalną odmienność nowego wejścia Boga w historię Izraela i ludzkości.

Rodowód wieńczy Maryja, która tym samym niejako go relatywizuje i wydobywa jego prawdziwe ukierunkowanie.

Święta Rodzina wpisuje się w długi ciąg rodzin starotestamentowych, jednak różni się od nich zasadniczo, bo ojcostwo Józefa oraz macierzyństwo Maryi nie pozwalają się zredukować do ram Starego Testamentu. Benedykt XVI napisał: „Maryja stanowi nowy początek. Jej Dziecko nie pochodzi od mężczyzny, lecz jest nowym stworzeniem, poczęło się za sprawą Ducha Świętego” .

Kim jest Józef ?

Rodowód Jezusa umieszczony na początku pierwszej Ewangelii kanonicznej, otwierającej cały Nowy Testament, jednoznacznie rozstrzyga o tym, kim jest Józef. Dokonuje się w nim – podobnie jak w Maryi – przejście od nadziei żydowskiej do nadziei chrześcijańskiej, ale w odróżnieniu od wszystkich praojców nie ma on cielesnego udziału w spłodzeniu potomka.

Jezus, wpisujący się w wielowiekową historię zbawienia i wypełniający nadzieje mesjańskie, związane z rodem króla Dawida, nie jest kolejnym, zwykłym ogniwem tej historii, ale kimś absolutnie wyjątkowym. Między Starym i Nowym Testamentem istnieje ciągłość, a zarazem brak ciągłości i radykalna nowość, o której przesądza osoba i posłannictwo Jezusa Chrystusa.
Neogotycka figura św. Józefa z tylnej części ołtarza głównego z kościoła św. Józefa w Krakowie-Podgórzu. Fot. Adam Bujak/ Biały Kruk
Józef, mąż Maryi, z której narodził się Jezus, znajduje się w centrum tej historii, lecz jego obecność i rola nacechowane są dyskrecją i wielką pokorą. Takie w gruncie rzeczy było całe jego życie.

Na końcu długiego łańcucha pokoleń doprowadzonych do Józefa wymieniony jest jego dziadek o imieniu Mattan i ojciec o imieniu Jakub. O ile w Ewangelii według św. Mateusza rodowód ma charakter „wstępujący” – od Abrahama i jego potomków do Jezusa, o tyle u św. Łukasza (Łk 3,23–38) jest on „zstępujący” – od Jezusa do Abrahama i dalej wstecz, aż do Adama.

Również ten rodowód ma charakter symboliczny: jedenaście członów po siedem imion w każdym członie. Ewangelista Mateusz umieszcza Jezusa w kontekście historii Izraela jako ludu Bożego wybrania, natomiast ewangelista Łukasz – w kontekście historii powszechnej. Jedenaście członów ma być może nawiązywać do apokaliptycznego przekonania, że historia ludzkości dzieli się na dwanaście części, więc wraz z przyjściem Jezusa nastała wyczekiwana „pełnia czasów”.

Łukasz napisał o Jezusie, że w początkach działalności publicznej miał On około trzydziestu lat i „był synem, jak sądzono (hōs enomídzeto), Józefa, syna Helego, syna Mattata…” – i tak dalej. Nawiązując do braku cielesnej więzi ojcostwa i synostwa między Józefem i Jezusem, Ewangelista czyni wyraźną aluzję do opinii krążących w środowisku, w którym wychowywał się i dorastał Jezus do osiągnięcia trzydziestego roku życia.

Milczący opiekun Jezusa. Najpiękniejszy wzór męskości

Na pierwszy rzut oka Ewangelia niewiele o Józefie opowiada. Tak jednak nie jest, trzeba tylko umieć czytać teksty.

zobacz więcej
Uchodził w nim za cielesnego syna Józefa, bo prawda o dziewiczym poczęciu była przecież nie do zaakceptowania przez otoczenie. W ten sposób również św. Łukasz ukazuje, na czym polegała specyficzna rola Józefa i jego los: świadomy cudu, jaki się wydarzył w Nazarecie, przyjął rolę narzuconą w dużej mierze przez środowisko. Chociaż nie był cielesnym ojcem Jezusa, w oczach innych ludzi uchodził za zwyczajnego ojca. Jego ojcostwo miało inny wymiar i charakter, ale w ciągu jego życia prawda ta była tajemnicą Józefa i Maryi.

Pewną trudność nastręcza zestawienie informacji o ojcu i dziadku Józefa, podanych w Ewangelii według św. Mateusza, z danymi zawartymi w rodowodzie Jezusa w Ewangelii według św. Łukasza. W tej ostatniej jako bezpośredni przodkowie Józefa zostali wymienieni Heli i Mattat, a nie Jakub i Mattan.

Komentatorzy proponowali różne rozwiązania. Najbardziej prawdopodobne są dwie możliwości. Jedna polega na domniemaniu, że ojciec Józefa nosił dwa imiona – Jakub i Heli, a Mattan jest zmienioną formą imienia Mattat. Druga sugeruje, że skoro rodowód w pierwszej Ewangelii, by osiągnąć trzykrotnie symboliczną liczbę czternaście, pomija wiele imion, to samo podejście dominuje w rodowodzie zamieszczonym w trzeciej Ewangelii, ale, zważywszy na doprowadzenie go aż do Adama, jest on jeszcze bardziej schematyczny. Zatem imiona Heli i Mattat mieliby nosić wcześniejsi przodkowie Józefa.

Tak czy inaczej, w obydwu rodowodach jedno jest wspólne: chodzi w nich o uwypuklenie prawdy, że Jezus, prawdziwy Bóg, jest również prawdziwym człowiekiem, będącym skarbem Izraela (św. Mateusz) i ludzkości (św. Łukasz). Tożsamość i godność Jezusa Chrystusa stanowią o godności i posłannictwie Józefa, który przyjmując swą rolę, uczestniczy w spełnieniu się zbawczej ekonomii Starego Testamentu i dziele zbawienia całej grzesznej ludzkości.

– ks. prof. Waldemar Chrostowski

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy

„Święta Rodzina”, wyd. Biały Kruk
Publikacja za zgodą wydawnictwa. Tytuł i śródtytuły od redakcji. Zdjęcie autora PAP/Rafał Guz

Ks. Waldemar Chrostowski jest doktorem habilitowanym w dziedzinie teologii, profesorem Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, przewodniczącym Stowarzyszenia Biblistów Polskich. Od lat 80. zaangażowany w dialog katolicko-żydowski, w latach 1991-98 współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów. Członek Komitetu Nauk Teologicznych Polskiej Akademii Nauk, laureat watykańskiej Nagrody Ratzingera (2014).
Zdjęcie główne: Predella ołtarza Wita Stwosza z Bazyliki Mariackiej w Krakowie przedstawiająca drzewo Jessego, czyli ziemskie drzewo genealogiczne Jezusa Chrystusa. Fot. Adam Bujak/ Mat. prasowe Biały Kruk
Zobacz więcej
Historia Najnowsze wydanie
Historia niezłomności i kolaboracji aktorów od czasów okupacji
Chłopcy z konspiracji strzygli i chłostali zdrajców podczas spektaklu, na oczach publiczności.
Historia Najnowsze wydanie
Totalna inwigilacja
Czy żyliśmy w Ubekistanie? Nasza rodzina na pewno.
Historia Poprzednie wydanie
„Podobno są jatki, gdzie z ludzi robią kiełbasy”. Mięso w PRL-u
Skazano za nie na śmierć. Było powodem strajków w 1970, 1976 i lipcu 1980 roku.
Historia Poprzednie wydanie
Kołacz Kaufmana. Polska miała sięgać aż po Ren
To był plan zagłady Niemiec: rozbiór ziem i sterylizacja 48 milionów ludzi.
Historia wydanie 19.02.2021 – 26.02.2021
Na odsiecz Finom! Wojna zimowa a sprawa polska
Gdyby Helsinki czekały na pomoc aliantów, zostałyby na lodzie.