Felietony

Papieski pasztet. Czy Franciszek naprawdę popiera małżeństwa gejów?

Małżeństwo istnieje tylko między dwiema osobami różnej płci, a państwo nie może legalizować związków jednopłciowych – takie jest oficjalne i niezmienne stanowisko Kościoła. Homoseksualiści mogą żyć razem jako przyjaciele. Są jednak wezwani do zachowania czystości. Żaden papież nic tu nie zmieni, bo by musiał zaprzeczyć Pismu i Tradycji.

– Przestrzegam przed pochopnym wyciąganiem wniosków z wypowiedzi papieża Franciszka zawartej w filmie „Francesco” – powiedział dziekan Wydziału Teologii KUL ks. prof. Przemysław Kantyka. Co ten papież znowu powiedział?!

Piszę „znowu”, bo słowa tego akurat papieża są wyjątkowo często poddawane różnym manipulacjom, wyrywane z kontekstu, poddawane oględzinom w oderwaniu od nauczania Kościoła i bez wiedzy o wcześniejszych jego wypowiedziach, także jako biskupa Buenos Aires, kardynała Bergoglio. Sprzyja temu współczesna technologia, która media społecznościowe wyniosła na niewyobrażalne wcześniej wyżyny w kreacji wizerunku i opinii publicznej.

– Dzisiaj z Twittera dowiadujemy się, co papież powiedział przy śniadaniu – opisuje sytuację politolog, ks.profesor Piotr Mazurkiewicz z UKSW. – I nikt się nie zastanawia, że nie jest to nauczanie Kościoła; przecież przez całe wieki nikomu nawet do głowy nie przychodziło, że papieże mają jakieś swoje poglądy.

Seks: nieprzekraczalna granica

Ale wracam do tematu, bo tym razem nie chodzi o wypowiedź przy kawie, tylko na pokazywanym publicznie filmie. Oto co powiedział papież Franciszek w klasycznej kilkunastosekundowej wypowiedzi:

„Osoby homoseksualne mają prawo do bycia w rodzinie; są dziećmi Boga; mają prawo do rodziny. Nikogo nie można wyrzucić z rodziny ani sprawić, by jego życie było z tego powodu niemożliwe. To, co musimy stworzyć, to prawo do wspólnego pożycia. One mają prawo do tego, by być prawnie chronionymi”.

– Granica jest nieprzekraczalna – powiedział mi od razu znany duszpasterz rodziny. – A jest nią pożycie seksualne. Homoseksualiści mogą żyć jako przyjaciele. Są jednak wezwani do zachowania czystości. Żaden papież nic tu nie zmieni, bo by musiał zaprzeczyć Pismu i Tradycji.
Jan Paweł II w obecności kardynała Josepha Ratzingera i arcybiskupa Rosalio Jose Castillo Lary podpisuje nowy Kodeks Prawa Kanonicznego w 1983 roku. Fot. Bettmann/Getty Images
Już w „Uwagach dotyczących projektów legalizacji prawnej związków między osobami homoseksualnymi” Kongregacji Nauki Wiary z 2003 r. – czyli w czasach Jana Pawła II i kardynała Ratzingera, późniejszego Benedykta XVI – stwierdza się, że „żadna ideologia nie może pozbawić ludzkiego ducha pewności, że małżeństwo istnieje tylko między dwiema osobami różnej płci, i po to by współpracować z Bogiem w przekazywaniu i wychowywaniu nowego życia”. A państwo „nie może zalegalizować takich związków bez uchybienia swemu obowiązkowi promowania i ochrony zasadniczej instytucji dla dobra wspólnego jaką jest małżeństwo”. A ponadto, „prawna legalizacja związków homoseksualnych prowadziłaby do zmian całego porządku społecznego” oraz „przysłonięcia niektórych fundamentalnych wartości moralnych jak również dewaluację instytucji małżeństwa”.

Homoseksualizm. Grzech odpychający nawet dla szatana

Czy Franciszek mógł powiedzieć do geja, że nie musi przejmować się swoją orientacją? Kościół nigdy nie dawał przyzwolenia, aby skłonności homoseksualne uważać za naturalne, godne czy moralne.

zobacz więcej
– Zdanie przytoczone w filmie nawiązuje do nauczania zawartego w Katechizmie Kościoła Katolickiego (2358) o szacunku dla osób homoseksualnych i unikaniu niesłusznej dyskryminacji przy jednoczesnym braku aprobaty dla aktów homoseksualnych, które są tam określane jako »sprzeczne z prawem naturalnym« (KKK 2357) – podkreślił w wypowiedzi dla KAI ks. prof. Kantyka.

Poważne zepsucie

Warto więc przytoczyć większy fragment, najpierw paragrafu 2357: „Tradycja, opierając się na Piśmie Świętym, przedstawiającym homoseksualizm jako poważne zepsucie (Księga Rodzaju 19,1-29; List św. Pawła do Rzymian 1,24-27; 1 List św. Pawła do Koryntian 6,9; 1 List św. Pawła do Tymoteusza 1,10) zawsze głosiła, że »akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane«. Są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane”.

Zarazem już następny paragraf, nr 2358, tego samego artykułu o szóstym przykazaniu mówi: „(…) znaczna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Osoby takie nie wybierają swojej kondycji homoseksualnej; dla większości z nich stanowi ona trudne doświadczenie. Powinno się traktować je z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i – jeśli są chrześcijanami – do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji”.

A już ostateczną kropkę nad „i” stawia paragraf 2359: „osoby homoseksualne są wezwane do czystości”.

Kardynałowie Franciszka. Hierarchowie z Polski bez czerwonych kapeluszy

Skład kolegium przestaje odzwierciedlać rzeczywiste podziały w Kościele, a to jest niebezpieczne.

zobacz więcej
Ale przecież papież Bergoglio nie zaprzeczył tym tezom w wypowiedzi z filmu „Francesco”, która rozpętała burzę. Jeśli było w tym niedopowiedzenie, przejęzyczenie – a to się zdarza temu papieżowi stosunkowo regularnie, co pokazują potem komunikaty Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej – to dlaczego ochocze media tak radykalnie podjęły temat? A może ktoś dodatkowo podgrzewa atmosferę, żeby sprowokować innych i samemu upiec przy tym swój pasztet? Sprowokować na przykład tak ostre reakcje kilku najbardziej konserwatywnych kardynałów, że wystąpią z publicznym protestem – co w rezultacie mogłoby doprowadzić do odsunięcia ich z kardynalskiego gremium, w którym wtedy zatryumfować by mogli naprawdę progresywni purpuraci. Już nie takie scenariusze widziała historia! Na szczęście, jest jeszcze Duch Święty – i dlatego wciąż jesteśmy Kościołem.

O co został zapytany papież?

Odtwórzmy więc całą sekwencję zdarzeń. Jak podał 21 października wieczorem katolicki portal AciPrensa, powołując się na słowa twórcy filmu Jewgienija Afiniejewskiego, słynna wypowiedź pochodzi z wywiadu, jakiego papież udzielił reżyserowi.

Jako dziennikarka podpowiadam tym, którzy są tylko odbiorcami mediów: to była odpowiedź na pytanie, a nie wiemy, o co zapytał reżyser. Rozmówca przecież najczęściej odpowiada na pytania, nie robi wykładu. Tego zazwyczaj odbiorcy mediów nie wiedzą i nie biorą pod uwage, ale o tym powinni wiedzieć komentatorzy.

Jeśli w tym momencie czytelnik uzna, że bronię papieża, to owszem, bronię. Nie tylko jako katoliczka – bo bez Urzędu Papieży nie ma doktryny katolickiej – ale też jako twórca i odbiorca mediów oraz nauczyciel praktyki dziennikarskiej. Tego między innymi uczyłam ćwierć wieku: wypowiedź rozmówcy w dużym stopniu zależy od twoich pytań, zarówno treści jak i formy. O co zapytasz, tego się dowiesz.
Watykański gwardzista oczekuje na audiencję papieża Franciszka w auli Pawła VI. Fot. ANGELO CARCONI/EPA/PAP
Jak było w tym przypadku? O co zapytał Jewgienij Afiniejewski? Zapytał po hiszpańsku – bo to jest ojczysta mowa papieża – czy w innym języku? Co zostawił z jego wypowiedzi? Tak czy inaczej, natychmiast rozpętała się medialna burza, o której prawdopodobnie papież nie ma pojęcia.

Ks. Andrzej Pietrzyk, młody jezuita, Polak, acz związany z hiszpańska kulturą, więc biegły w języku, napisał następnego dnia:

Pokroiłem cytat Franciszka i zdanie po zdaniu tłumaczę i komentuję. „Las personas homosexuales tienen derecho a estar en la familia, son hijos de Dios, tienen derecho a una familia.” „Osoby homoseksualne mają prawo być w rodzinie, są dziećmi Bożymi, mają prawo do rodziny”. Wydaje się, że to wyrażenie podstawowego prawa do formowania więzi. Każdy człowiek potrzebuje rodziny i to prawda, której trudno zaprzeczyć. „No se puede echar de la familia a nadie, ni hacer la vida imposible por eso.” „Nie można nikogo wyrzucić z rodziny, ani uniemożliwić życia z tego powodu”. To zdanie w kontekście poprzedniego zrozumiałbym jako poważną krytykę wyrzucania z rodziny osób homoseksualnych za ich orientację. „Lo que tenemos que hacer es una ley de convivencia civil.” „To, co musimy zrobić to prawo wspólnego pożycia”. To zdanie to epicentrum sprawy. Papież używa słowa „convivencia”, co po hiszpańsku oznacza wspólne mieszkanie, życie. W zakonie też mamy „convivencia”. W słowniku prawniczym związek partnerski to „unión civil” albo „unión registrada”. Szukając terminu „convivencia civil”, znalazłem coś podobnego - „unión convivencial” z Argentyny (sic!), gdzie jest to prostsza forma „unión civil”, bardziej system umów międzypersonalnych. „Tienen derecho a estar cubiertos legalmente.” „Mają prawo być objęci (chronieni) prawnie".

Dlaczego papież przypomina spotkanie z imamem?

Czy rzeczywiście wszyscy jesteśmy braćmi, jak chcieliby święty Franciszek i papież Franciszek?

zobacz więcej
Sprawy te zawsze były rozważane w kontekście problematyki płci, małżeństwa, czystości i traktowane jako jeden z grzechów przeciwko niej. Zarazem wciąż trudna, mało przyswojona i stąd warta przypominania jest podstawowa nauka Jezusa, że potępić trzeba grzech, ale nie – grzesznika.

Zazdrość diabła

I stąd także w opublikowanym analitycznym artykule Katolicka Agencja Informacyjna przypomina i podkreśla, że – wedle nauczania Kościoła – same skłonności homoseksualne, których korzenie i specyfika są wciąż przedmiotem sporów wśród seksuologów, psychologów i pedagogów, nie są jeszcze grzechem. Grzeszne jest dopiero poddanie się tym skłonnościom.

„Niektóre media nie są w stanie zrozumieć logiki nauczania Kościoła w sprawie homoseksualizmu, w tym nauczania Franciszka” – pisze Marcin Przeciszewski. „Nie mogą pojąć, że negatywnemu osądowi czynów (aktów) homoseksualnych, może towarzyszyć pozytywny, a nawet przyjazny stosunek do osób, które charakteryzuje ta orientacja. Kościół osoby takie traktuje tak jak wszystkich innych wiernych i zaprasza na wspólną drogę do zbawienia”.


Ale papież Franciszek – także jako kardynał Jorge Bergoglio, jezuita i arcybiskup Buenos Aires – w roku 2010 w liście pasterskim do wiernych przed głosowaniem przez parlament Argentyny projektu ustawy o związkach jednopłciowych pisał: „Nie bądźmy naiwnymi. (…) Jest to destrukcyjny projekt wymierzony w Boży plan. Nie jest to zatem tylko projekt ustawodawczy (projekt ustawy to tylko narzędzie). Jest to działanie ojca kłamstwa, który pragnie oszukać i zmącić umysły dzieci Bożych. (…) W tych działaniach musimy dostrzec zazdrość diabła, przez którego wszedł grzech na świat i który pragnie zniszczyć obraz Boga w człowieku: w mężczyźnie i kobiecie, stworzonych przez Boga i którym to zostało polecone, aby wzrastali i rozmnażali się. Wołajmy zatem do Boga, aby zesłał swojego Ducha na parlamentarzystów, którzy będą głosować. Aby nie oddawali głosu, kierując się błędem lub koniunkturą, lecz aby głosowali, kierując się prawem naturalnym i prawem Bożym” (tekst za KAI).
"To destrukcyjny projekt wymierzony w Boży plan" - pisał kardynał Bergoglio do wiernych przed głosowaniem przez parlament Argentyny projektu ustawy o związkach jednopłciowych. Na zdjęciu: ceremonia ślubna w berlińskim ratuszu. Fot. Thielker/ullstein bild via Getty Images
Czyli przypisywane – uwaga, przez kogo? – papieżowi intencje są nie tylko niezgodne z nauczaniem Kościoła, ale też z linią samego Franciszka. Gdyby papież chciał zmieniać nauczanie Kościoła, to ma do tego instrumenty inne niż minutowa wypowiedź dla filmu czy innych mediów. – Czy coś się w nauczaniu Kościoła przez ostatnie trzy dni zmieniło – pyta retorycznie ks.profesor Piotr Mazurkiewicz. I odsyła do innych wypowiedzi tego papieża.

W analizie KAI znajdziemy znakomity przykład. Chodzi o wypowiedź Franciszka z lipca 2013 r. „Kimże ja jestem, aby osądzać!”, wygłoszoną na pokładzie samolotu z Rio de Janeiro, w odpowiedzi na pytanie o stosunek do homoseksualistów. Słowa zostały zinterpretowane jako zakwestionowanie przez papieża dotychczasowego nauczania Kościoła, gdzie akty homoseksualne są w jasny sposób osądzane i to w sposób negatywny.

Tymczasem pełna odpowiedź papieża brzmiała: „Lobbowanie na rzecz homoseksualizmu jest złem. Jeśli ktoś jest homoseksualistą, poszukuje Pana Boga, ma dobrą wolę, kimże ja jestem, aby go osądzać? Katechizm Kościoła Katolickiego wyjaśnia to tak pięknie, że tych osób nie należy z tego powodu marginalizować, powinny być włączone do społeczeństwa. Problemem nie jest posiadanie tej skłonności. Nie – musimy być braćmi. To jedna kwestia, inną jest natomiast lobbing, zarówno lobbing biznesowy, polityczny, czy lobbing masoński – tak wiele lobbowania. To jest dla mnie najpoważniejszy problem” – mówił papież.

„Cała jego wypowiedź – pisze Marcin Przeciszewski – jest wyraźnym potwierdzeniem doktryny moralnej Kościoła i doskonałym jej streszczeniem”. Osoby homoseksualne z przyjaźnią zapraszamy na drogę zbawienia, ale zgodnie z zasadami, jakie stawia Katechizm. Niezależnie od tego przeciwstawiamy się promocji czynów homoseksualnych oraz politycznemu lobbingowi na rzecz legalizacji małżeństw jednopłciowych. Małżeństw!

– Barbara Sułek-Kowalska

Ps. W tym samym dniu, kiedy wszyscy eksytowali się słowami Franciszka, polska zakonnica Jolanta Kafka została konsulatorem Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego i jakoś media się na ten temat nie rozpisywały. S. Kafka jest przełożoną generalną Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej – Misjonarek Klaretynek oraz przewodniczącą Międzynarodowej Unii Przełożonych Generalnych Żeńskich Instytutów Zakonnych (UISG).

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy

Zdjęcie główne: Papież Franciszek na audiencji ogólnej w auli Pawła VI w Watykanie. Fot. ANGELO CARCONI/EPA/PAP
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Czy Kościół nam narzuca kodeks moralnego zamordyzmu?
To nie wypełnianie religijnego Prawa, lecz łaska Boża zbawia człowieka. Może on ją przyjąć lub odrzucić.
Felietony Najnowsze wydanie
Być
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Dystans
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Z czego się śmieją autorytety z Facebooka?
Każdy ma prawo być sobą w swojej wiosce i w swoim miasteczku, i ma prawo stanowić o życiu tej społeczności.
Felietony Poprzednie wydanie
Dlaczego Niemcom wolno więcej? Bo mają lepszą „kulturę”?
Germański nacjonalizm pod maską praworządności.