Historia

Ojciec wzywał go gwizdnięciem, jak psa

Adolf Hitler to jedna z najbardziej znienawidzonych postaci w dziejach ludzkości. Wywołał II wojnę światową, która zabiła 60 milionów ludzi. Odpowiada za ból, strach i rozpacz ówczesnego świata. Wszyscy kojarzą go w mundurze, nienawistnie krzyczącego. A jak wyglądało prywatne życie światowego zbrodniarza? Miał naprawdę sporo do ukrycia.

Koszulka z Adolfem

„Swastikawaii” i „führer chic”, czyli dalekowschodni kult Hitlera. Trzecia Rzesza może z różnych powodów budzić przychylność mieszkańców Azji.

zobacz więcej
Przyszedł na świat w Austro-Węgrzech, w miejscowości Braunau am Inn, 20 kwietnia 1889 roku. Był synem niskiego szczeblem urzędnika celnego Aloisa Hitlera i jego służącej Klary Pölzl, która finalnie została jego trzecią żoną. Rodzice Hitlera wzięli ślub kościelny 7 stycznia 1895 roku. Aby mogło do niego dojść niezbędna była specjalna dyspensa Kościoła. Alois i Klara prawdopodobnie byli bowiem kuzynostwem drugiego stopnia.

Alois przyszedł na świat jako nieślubne dziecko. Nazistowskie Niemcy oficjalnie uznały za dziadka Hitlera Johanna Georga Hiedlera. Współcześni historycy mają jednak w tej kwestii wątpliwości. Jedna z wersji zakłada, że dziadkiem zbrodniarza odpowiedzialnego za Holokaust mógł być posiadający żydowskie korzenie Leopold Frankenberg. Tak twierdził adwokat, osobisty doradca prawny Hitlera Hans Frank. Miał mu się z tego zwierzyć sam Führer.

W 2010 roku media donosiły o sensacyjnych wynikach badań DNA przeprowadzonych na 39 krewnych Hitlera. Miały one dowodzić, że w jego żyłach faktycznie mogła płynąć żydowska krew, a dalecy przodkowie wywodzili się m.in. z Afryki.

Pewnym jest, że tematy dotyczące rodziny były dla Hitlera krępujące i nie chciał, aby informacje o jego pochodzeniu były powszechnie znane. Jednym z powodów mógł być fakt występowania chorób psychicznych wśród jego krewnych.
Rodzina Hitlerów, od lewej: ojciec Alois, matka Klara z domu Pölzl i Adolf jako dziecko. Fot. Keystone-France/Gamma-Keystone via Getty Images oraz Three Lions/Getty Images
Przykładem może być kuzynka Hitlera Aloisia Veit, u której zdiagnozowano schizofrenię. Kobieta została zamordowana w grudniu 1940 roku. Poddano ją „eutanazji” w instytucie mieszczącym się w zamku Hartheim. Aloisia należała do grona chorych osób, które według nazistów nie zasłużyły na to, aby żyć. Podobnych do niej było dziesiątki tysięcy ludzi.

Pijany kat, bezradna matka

– Nie bez znaczenia dla dorosłego życia Hitlera i rozwoju jego zaburzeń psychicznych było jego trudne dzieciństwo: okrutna przemoc, jakiej zaznał ze strony ojca, przewlekły stres i poczucie odrzucenia w połączeniu z uwielbieniem matki. Brak stabilności, przerażający strach o własne życie, brak zaufania do jednej z najważniejszych postaci w życiu – ojca, ale nie wiemy, czy także nie do matki, bo jednak nie była w stanie zapewnić realnego bezpieczeństwa własnemu dziecku – wylicza Małgorzata Bajko, psycholog i psychoterapeuta. – Miało to na pewno olbrzymi wpływ na sposób, w jaki kształtowała się osobowość Adolfa Hitlera oraz na rozwój jego psychozy i innych zaburzeń psychicznych – dodaje.

Klara Hitler urodziła swojemu mężowi szóstkę dzieci. Przeżyła jedynie dwójka z nich: Paula i Adolf. Ponoć kochała syna ponad wszystko na świecie. Niestety, nie można powiedzieć tego samego o ojcu Hitlera, który był dla niego oschły i surowy. O stosunku Aloisa do syna może świadczyć fakt, że miał wzywać go do siebie gwizdnięciem lub pstryknięciem palcami. Wymagał bezwzględnego posłuszeństwa. Krzyk był w ich domu czymś całkowicie normalnym.

Młody Adolf Hitler często kłócił się z ojcem. Podczas licznych awantur dochodziło również do przemocy fizycznej. Powodem mogło być choćby nieznaczne spóźnienie do domu. Obrywało się też matce, która próbowała bronić Adolfa. Ponoć pewnego dnia Alois tak skatował syna, że nie był pewien, czy chłopak jeszcze żyje. Agresję zwiększał alkohol, którego Alois nadużywał. Syn wielokrotnie prowadził go pijanego do domu, bo nie był w stanie iść. Wstyd, który wtedy odczuwał, pamiętał podobno do końca życia.
Akwarela przedstawiająca Stary Wiedeń w Austrii, autorstwa Adolfa Hitlera. Obraz został sprzedany na aukcji 1 stycznia 1988 roku za 36 000 $. w Louisville. Fot. Todd Buchanan / The LIFE Images Collection via Getty Images
Ojciec nie rozumiał malarskiej pasji Adolfa. Z tego powodu też nagminnie dochodziło między nimi do spięć. Alois wykrzykiwał, że póki żyje, jego syn nie będzie malarzem. I zaplanował dla niego przyszłość: Adolf ma być urzędnikiem.

Kiedy przyszły dyktator miał 13 lat, jego ojciec zmarł. W tym wydarzeniu było więcej ulgi niż cierpienia. Nastoletni Hitler mógł w końcu poświęcić się malowaniu i jeszcze bardziej zbliżył się do matki. Po latach Führer przyznał, że ojca nie kochał, tylko się go bał.

Żył ze spadku, potem został włóczęgą

Adolf nie lubił się uczyć. Powtarzał nawet klasę. Ponoć ciekawiła go historia i geografia, jednak niemiecki i matematyka były jego koszmarem. W szkole był arogancki, nie szanował profesorów. Gardził nimi do tego stopnia, że nie kłaniał im się na ulicy.

Źle przyjmował jakąkolwiek krytykę. Już w czasach szkolnych przejawiał skłonności przywódcze – oczekiwał od kolegów posłuszeństwa. Chciał być ich wodzem.

Z czasów szkolnych pozostał mu jeden przyjaciel – August Kubizek, który podporządkował się dominującemu charakterowi Hitlera. Przez pewien czas mieszkali nawet razem w Wiedniu. Połączyła ich wspólna pasja – twórczość Wagnera, którą Hitler opisał w „Mein Kampf” jako swoje uzależnienie.


Przyszły Führer nie przystąpił do matury. Jego największym marzeniem wciąż pozostawało malarstwo – kochał tworzyć pejzaże, najczęściej sięgał po akwarele. Dwukrotnie złożył papiery do prestiżowej Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu – bezskutecznie. W dokumentach napisano: „szkice niezadowalające”. Głównym powodem było to, że Hitler radził sobie lepiej z rysowaniem budynków, gorzej zaś z ludzkimi postaciami. W 2014 roku obraz Hitlera, przedstawiający stary ratusz w Monachium, został sprzedany za 130 tys. euro.

Jako młody chłopak sprzedawał za niewielkie pieniądze swoje proste obrazy i pocztówki –wiele z nich kupowali Żydzi. Przyszły dyktator dorabiał m.in. jako pomocnik murarza. Żył też za pieniądze ze spadku, renty po ojcu i kieszonkowego od rodziny. Kiedy pieniądze się wyczerpały, został włóczęgą. Wielokrotnie był zmuszony do noclegów w wiedeńskich przytułkach dla bezdomnych. Czuł się odrzucony, rosła w nim nienawiść i frustracja. Nie wkładał wysiłku w naukę ani pracę, ale miał aspiracje – oczekiwał dla siebie innego życia.

Śmierć matki i „szlachetny Żyd”

Wkrótce po śmierci swojego męża, Klara Hitler usłyszała druzgocącą diagnozę: zachorowała na raka piersi. Operacja nie przyniosła poprawy jej stanu zdrowia. Zmarła w wieku 47 lat w grudniu 1907 roku.
Grób Aloisa i Klary Hitlerów w 1989 roku. Fot. Patrick PIEL/Gamma-Rapho via Getty Images
W 2012 roku grób rodziców zbrodniarza został zlikwidowany. Neonaziści traktowali go bowiem jak miejsce kultu, swoiste sanktuarium.

Co ciekawe, matką Hitlera do ostatniego dnia jej życia opiekował się żydowski lekarz dr Eduard Bloch. Istnieje wątpliwa teoria, że Hitler obwiniał go o jej śmierć. Miał twierdzić, że jego matka została otruta idoformem, który w tamtym czasie był powszechnie stosowany przy leczeniu nowotworów piersi. Ponoć 18-letni Hitler znienawidził dra Eduarda Blocha i cały naród żydowski miał za to zapłacić. O takim scenariuszu pisał w swojej książce niemiecki dziennikarz i historyk Joachim Riecker. Fakty jednak świadczą o czymś zupełnie innym.

Hitler był wdzięczny lekarzowi za oddanie i poświęcenie, które okazywał jego schorowanej matce. Już jako Führer miał nawet o nim mówić „szlachetny Żyd”. Ponoć też zapewnił Blochowi „opiekę” Gestapo. W 1940 roku zezwolono mu nawet na wyjazd do Stanów Zjednoczonych, gdzie zmarł pięć lat później.

Krzyczał na kolegów w niemieckich okopach

W 1913 roku Adolf Hitler udał się do Monachium. Rok później zadecydował, że chce wziąć udział w I wojnie światowej i trafił na front zachodni. Walka za Niemcy stała się nowym sensem jego życia. Kiedy słyszał wśród innych żołnierzy głosy zwątpienia, zaczynał na nich krzyczeć. Nie brał pod uwagę niemieckiej porażki. Po ataku gazem bojowym trafił do szpitala wojskowego. Ponoć w czasie wojny skierowano go też na jakiś czas na oddział psychiatryczny.

Hitler stwierdzi później, że czas na froncie był najszczęśliwszym w całym jego życiu. Wiadomo, że bardzo źle zniósł kapitulację Niemiec. W tamtym czasie obwiniano za nią m.in. Żydów, komunistów, liberałów i socjaldemokratów.

Po wojnie wrócił do Monachium, gdzie powoli zaczął budować swoją polityczną pozycję. Miał talent do przemawiania i stopniowo zjednywał sobie ludzi. Po kilku latach był przewodniczącym Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników NSDAP. Hitler sam zaprojektował jej symbol, posłużył się przy tym swastyką, która była symbolem szczęścia i pomyślności.
Zlot hitlerowców w Dortmundzie. Fot. Hulton Archive/Getty Images
W niemieckim społeczeństwie rosła frustracja, wywołana powojennym kryzysem. Ludzie z coraz większym zapałem słuchali nazistowskich idei. Po klęsce puczu monachijskiego (1923 r.) Hitler rozważał odebranie sobie życia. Ostatecznie został jednak aresztowany i usłyszał minimalny wyrok pięciu lat więzienia. Mógł ubiegać się o zwolnienie warunkowe po pół roku odsiadki.

W zamknięciu nie było mu tak źle: za murami więziennymi wyraźnie się zaokrąglił i właśnie tam powstała książka, która stała się nazistowskim manifestem. „Mein Kampf” (w języku polskim: moja walka) przyniosła zbrodniarzowi fortunę. Ponoć zarobił na niej ok. 15 milionów marek.

Ostatecznie Adolf Hitler opuścił więzienne mury po niecałych dziewięciu miesiącach. Postanowił zdobyć władzę w demokratyczny sposób i całkowicie zmienił swój wizerunek. Pogrążeni w kryzysie Niemcy stawali się w niego coraz bardziej wpatrzeni i ufni w obietnice. Ta zmiana taktyki mu się opłaciła – w 1934 roku, w wyniku połączenia urzędów kanclerza i prezydenta, Hitler przejął pełną władzę nad krajem.

Jedno jądro i kobiety Hitlera

Według dokumentacji medycznej z czasów pobytu Hitlera w więzieniu, miał tylko jedno jądro. Podczas II wojny światowej brytyjscy żołnierze śpiewali o tym nawet prześmiewczą piosenkę. Prawdopodobnie dyktator cierpiał na wnętrostwo. Jeśli ta przypadłość pozostaje nieleczona, może prowadzić do bezpłodności, a nawet choroby nowotworowej.

Być może to jest odpowiedź na pytanie, dlaczego Adolf Hitler nie miał dzieci. W tej kwestii nie ma jednak jasności. Wiadomo, że było sporo zapatrzonych w niego kobiet. Zachowało się wiele przesyłek, które świadczą o jego powodzeniu wśród ówczesnych Niemek. Łącznie miał ich otrzymać nawet kilkadziesiąt tysięcy.

Jesienią 1926 roku spotkał 16-letnią Marię Reiter (sam miał wtedy 37 lat). Zaprosił ją nawet na randkę, która skończyła się pocałunkiem. Później nastąpiły kolejne spotkania, podczas których Hitler mówił o wspólnej przyszłości. Miała na niego poczekać, bo w tamtym momencie nie miał czasu na tę sferę życia.
Czy Maria Reiter była jedyną kobietą, którą kochał Führer? Ich historia zaczęła się w 1926 roku w Berchtesgaden. Fot. Apic/Getty Images
Wkrótce Hitler wrócił do wielkiej polityki i zapomniał o obietnicach złożonych swojej „Mimi”. Dziewczyna potraktowała jego słowa bardzo poważnie. Niedotrzymanie obietnic przez ukochanego sprawiło, że pogrążyła się w depresji. Próbowała się powiesić, udało się ją jednak odratować.

Maria Reiter opowiedziała swoją historię niemieckiemu tygodnikowi „Stern” w 1959 roku. Według jej słów, romans nie zakończył się jednak w chwili wyjazdu Hitlera. Za kilka lat miała spotkać się z nim w Monachium, gdzie spędzili wspólnie noc. Wspominała, że „nigdy nie była tak szczęśliwa jak wtedy”.

Führer miał jej zaproponować, żeby została jego kochanką. Maria chciała jednak więcej, jej marzeniem było zostać żoną Adolfa Hitlera. To nie byłby jej pierwszy związek – wcześniej opuściła swojego męża. Taka relacja mogłaby zaszkodzić wizerunkowi wodza. Ponowił propozycję za jakiś czas, ale znów spotkał się z odmową. Tłumaczył, że nie może mieć żony i dzieci ponieważ ma do wypełnienie „wielką misję”.

Trudno zweryfikować wersję Marii Reiter. Wiadomo jednak, że Hitler faktycznie był w niej zakochany. Potwierdziła to jego siostra – Paula.

Siostrzenica i kochanka?

Największe kontrowersje budziła jednak relacja łącząca Adolfa Hitlera z jego siostrzenicą Geli Raubal, a właściwie córką jego przyrodniej siostry Angeli (urodzonej przez drugą żonę Aloisa Hitlera, matka Adolfa była trzecią).

Geli mieszkała u swojego wuja, który był od niej niemal dwukrotnie starszy. Często towarzyszyła Hitlerowi podczas oficjalnych wydarzeń. Pojawiły się plotki na temat stopnia ich zażyłości. Był w stosunku do niej bardzo opiekuńczy, ale również apodyktyczny. Z czasem stawała się coraz bardziej przygnębiona. Po jej romansie z szoferem wuja, ten zwolnił z pracy ukochanego siostrzenicy.

18 września 1931 roku Geli odebrała sobie życia. Najpewniej chciała postrzelić się w serce, ale trafiła w płuco – udusiła się, wcześniej tracąc przytomność. Użyła jednego z dwóch należących do wuja pistoletów. Nie zostawiła listu pożegnalnego, co dodatkowo podsycało zainteresowanie i domysły dotyczące tej tragicznej historii. Jedna z teorii głosi, że jej dramatyczna decyzja mogła być wynikiem zazdrości o list, który Hitler otrzymał od swojej przyszłej żony Evy Braun.
Jej ojciec zmarł w 1910, gdy Geli miała 2 lata (na zdjęciu w 1930 r. nad Morzem Północnym). W 1928 r. wraz młodszą siostrą Elfriede i matką Angelą zamieszkały z Adolfem w jego rezydencji z Berghof w Obersalzbergu. Fot. ullstein bild via Getty Images
Pojawiły się także głosy, że Geli mógł zastrzelić sam Hitler, który następnie nakazał policji zatuszowanie sprawy. Wiadomo jednak, że nie było go wtedy w Monachium, więc ten scenariusz jest raczej mało prawdopodobny. Polityczni przeciwnicy Hitlera rozpowszechniali plotki o seksie, przemocy i awanturach do jakich dochodziło w monachijskim mieszkaniu Führera, który miał też szkicować jej nagie portrety. Brukowce donosiły nawet, że dziewczyna była w ciąży ze swoim wujem, który zlecił jej morderstwo – ale te informacje nigdy nie znalazły potwierdzenia.

Śmierć siostrzenicy wstrząsnęła Adolfem Hitlerem. Pokoje Geli miały pozostać w nienaruszonym stanie. Hitler zamówił nawet jej popiersie, które stało w honorowym miejscu mieszkania.

Nie był obecny na jej pogrzebie. Ponoć przeżył załamanie nerwowe i groził odejściem z polityki, a nawet odebraniem sobie życia. W końcu zebrał się w sobie, odwiedził grób siostrzenicy i wrócił do realizowania swojego planu.

Żona na śmierć

Najbardziej znaną partnerką Adolfa Hitlera była jednak fotografka Eva Braun, która finalnie została jego żoną. Starszy o 23 lata Adolf Hitler poznał ją, gdy miała 17 lat. Młoda Eva pracowała dla osobistego fotografa Hitlera. Podobno pewnego dnia ujrzał ją, gdy stała na drabinie i zwrócił uwagę na jej zgrabne nogi. Po samobójczej śmierci Geli Raubal, zagościła w życiu Führera już na stałe.

Braun była kolejną kobietą w jego życiu, która usiłowała popełnić samobójstwo – i to dwukrotnie. Miało to miejsce na początku ich znajomości, istnieje więc teoria, że chciała w ten sposób zwrócić na siebie uwagę ukochanego. Jak pokazała historia – osiągnęła swój cel.

Związek Evy i Adolfa był znany tylko najbliższym współpracownikom. Naród w większości nie miał pojęcia, że dyktator żył w konkubinacie.
Kiedy zbliżała się Armia Czerwona, Eva Braun była przy boku Hitlera w schronie Führerbunker pod Kancelarią Rzeszy. Miała 33 lata a on 56, gdy brali ślub. Fot. Express Newspapers/Getty Images
Tak było do samego końca ich dni, który nastąpił 30 kwietnia 1945 roku, kiedy to wspólnie popełnili samobójstwo – jako mąż i żona. Małżeństwo trwało zaledwie ok. 40 godzin, ale Eva Anna Paula Braun osiągnęła cel, o który walczyła – zmarła jako Eva Hitler.

Lekoman, narkoman, psychopata?

Hitler miał swojego osobistego lekarza – Theodora Gilberta Morella. Poznał go za pośrednictwem swojego fotografa, którego Morell skutecznie wyleczył z rzeżączki. Podczas swojej opieki nad Führerem, dr Morell miał korzystać z ok. 70 różnych substancji w zastrzykach i tabletkach. Były wśród nich m.in. antybiotyki, sztuczne multiwitaminy, pozyskane z prostaty młodych byków hormony i narkotyki.

Na stale nawracające problemy ze wzdęciami Hitler zażywał strychninę w tabletkach. Chore zatoki leczył specjalnymi kroplami z dodatkiem kokainy. Wielokrotnie miał znajdować się też pod wpływem amfetaminy. Ale nie ma dowodów na to, że był narkomanem.

Niektórzy przypisują zbrodniarzowi zaburzenia osobowości typu borderline, zespół Aspergera czy depresję dwubiegunową. Jednak oficjalnego potwierdzenia choroby psychicznej, z którą mógłby się zmagać, nie znaleziono. Wiadomo natomiast, że Hitler cierpiał na chorobę Parkinsona, której mogą towarzyszyć zaburzenia psychiczne. Współcześnie jednak raczej wyklucza się taki scenariusz w jego przypadku.

– Wielu psychiatrów mówi, że Hitler chorował na psychozę maniakalno-depresyjną. Oprócz tego cierpiał na wiele chorób fizycznych, a psycha i soma splatają się ze sobą i wpływają jedna na drugą. Mówi się także, że Hitler cierpiał na bezsenność z powodu nerwicy lękowej. Świadkowie opisywali, że budził się w nocy w spazmatycznych krzykach i w świetle i towarzystwie innych ludzi czekał do rana. Na podstawie tych i innych objawów, między innymi przypisywaniem sobie geniuszu, uznaniem siebie za zbawcę ludzkości, można mówić o sferze urojeniowej, o obłędzie Hitlera – ocenia psycholog Małgorzata Bajko.

Osobliwości zbrodniarza-wegetarianina

Kamerdyner Hitlera (również jego ochroniarz) Karl Wilhelm Krause w swoich wspomnieniach twierdził, że jego szef miał dość specyficzne zamiłowania kulinarne. Na wodzowskie śniadanie składały się dwie szklanki letniego mleka, 10 herbatników i pół gorzkiej czekolady.
Hitler podczas pikniku między spotkaniami, je jabłka. 1933 r. Zdjęcie 196 z serii obrazów do kolekcjonowania, publikowanych w nazistowskich Niemczech w cyklu „Deutschland Erwacht” (Przebudzenie Niemiec). Fot. Heinrich Hoffmann / Archiwum Hultona / Getty Images
Ponoć nie znosił alkoholu, kawy i papierosów. Od pewnego momentu życia Führer był również wegetarianinem – nie wiadomo jednak, kiedy dokładnie zrezygnował z mięsnych posiłków.

Znane są odręczne listy Constanze Manziarly, która aż do 1945 roku gotowała dla przywódcy III Rzeszy i pilnowała, aby przestrzegał diety. Korespondencja Manziarly była skierowana do jej siostry, a wynika z niej, że Führer zwykł jadać owsiankę, kaszę jaglaną, drobno posiekane grzyby czy twarożek z olejem lnianym. Na deser serwowano mu dwa jabłka. Jeśli jadł ciasta, to tylko powstałe według ściśle określonych przepisów. Kucharka Hitlera ukończyła specjalny, dość zagadkowo brzmiący kurs „surowej diety”. Mogło chodzić o naukę zasad witarianizmu, który zakłada spożywanie produktów bez obróbki termicznej, tak aby białka w pokarmie nie traciły swoich właściwości.

Praca dla jednego z największych zbrodniarzy w historii była niezwykle trudna i niosła ze sobą ciężar ogromnej odpowiedzialności. Manziarly żyła w ciągłym strachu o swoje życie. Nie mogła zrezygnować, była z Hitlerem do końca. Przygotowała mu również ostatni posiłek – makaron z sosem pomidorowym.

Siostra Hitlera, Paula, przeżyła wojnę. Do końca broniła i usprawiedliwiała swojego brata. Miała nadzieję, że jego pomysły zostaną docenione w przyszłości. Porównywała Hitlera do Napoleona, a tenże francuski cesarz ostrzegał: „Kradzież nie istnieje, za wszystko się płaci”.

– Aleksandra Tabaczyńska

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy

Zdjęcie główne: Na podstawie wielu objawów można mówić o sferze urojeniowej, o obłędzie Hitlera – ocenia psycholog Małgorzata Bajko. Na zdjęciu Hitler w 1932 r.. Fot. Getty Images
Zobacz więcej
Historia Poprzednie wydanie
Dla niego kelnerzy podsłuchiwali polityków. Najlepiej opłacany...
Kiedy zaczęły się obrady rządu, coś poruszyło się za kotarą. Odsunięto zasłonę i oczom zdumionych ministrów ukazał się…
Historia Poprzednie wydanie
Polskie Kresy wstępują do sowieckiego raju
Żeby był porządek na jeden mandat z okręgu był uzgodniony tylko jeden kandydat.
Historia Poprzednie wydanie
Mało biłam dzieci. Jeżeli je biłam, to tylko na polecenie
Zła, okrutna. Nigdy nie widziałam jej bez pejcza. Traciłyśmy przytomność – mówią jej ofiary.
Historia wydanie 16.10.2020 – 23.10.2020
Wywiesiliśmy proporce z barwami narodowymi i godłem. Jak...
Hydroplan z czarnym napisem U.S. COAST GUARD zrzucił mały, płócienny woreczek zawierający krótką wiadomość: „Are you O.K.?”
Historia wydanie 16.10.2020 – 23.10.2020
Nie tylko Haberbusch i Schiele. Jak Niemcy zostawali Polakami
Ojciec poety był weteranem powstania styczniowego, dziad – listopadowego. Ale prapradziad przybył z Turyngii.