Rozmowy

Gryźć jego dzieła własnymi zębami

Czegoś z jego refleksji możemy nie zrozumieć, możemy również coś zakwestionować – uważa o. Michał Paluch OP, rektor uniwersytetu Angelicum, na którym właśnie powołano Instytut Kultury św. Jana Pawła II.

TYGODNIK TVP: W poniedziałek 18 maja, dokładnie w setną rocznicę urodzin Jana Pawła II, na Wydziale Filozofii Papieskiego Uniwersytetu św. Tomasza z Akwinu w Rzymie (Angelicum), nastąpi uroczyste otwarcie Instytutu Kultury św. Jana Pawła II. Jaki jest cel powołania tej instytucji?

o. MICHAŁ PALUCH OP:
Z inicjatywą stworzenia instytutu wyszły dwie polskie fundacje: Świętego Mikołaja i Futura - Iuventa. Celem jego działalności będzie zaproszenie Jana Pawła II do współmyślenia z nami o współczesnej kulturze. Cieszymy się, że możemy stworzyć polskiemu papieżowi akademicki pomnik, który jednocześnie będzie szansą na poprowadzenie dalszej refleksji nad jego nauczaniem.

Obecnie tego brakuje?

Z dziedzictwem św. Jana Pawła II jest podobny problem, jak z dziedzictwem św. Tomasza. Gdy mamy do czynienia z takimi gigantami; z wizją tak bogatą, rozbudowaną i wielowymiarową, łatwo jest – zgłębiając ją – wpaść w pewne tory, które nas ograniczają.

Ważne jest, by nauczyć się – także w przypadku kontaktów z postaciami wielkiego formatu – gryźć i trawić ich dzieła własnymi zębami, używając własnej śliny; starając się zarazem zaabsorbować to, co nam zaproponowali, nawet ryzykując, że być może umknie nam jakaś cząstka bogactwa ich wielowymiarowej wizji.
Kościół pw. Świętych Dominika i Sykstusa oraz były konwent dominikański w Rzymie (w głębi z prawej), który dziś jest siedzibą Angelicum, rycina z XVIII wieku. Fot. Wikimedia
To stanowi także problem odbioru dzieła Jana Pawła II. Jesteśmy nieco przytłoczeni jego wielowymiarowością, wielkością. Potrzeba nam odwagi, żeby powiedzieć: „To jest partner, z którym mamy się mierzyć”.

Na czym ma polegać owe mierzenie się z dziedzictwem Jana Pawła II?

Między innymi na uświadomieniu sobie, że czegoś z jego refleksji możemy nie zrozumieć; że możemy również coś zakwestionować. Właśnie po to, by dokopać się do własnej interpretacji, do własnego rozumienia – wynikających z pewnych okoliczności, w których my dzisiaj myślimy o sobie, o świecie, o Bogu, o współczesnej kulturze.

Bardzo istotne jest, by dziedzictwo Jana Pawła II – z jego wielkim rozmachem otwartości i ciekawości świata – po prostu podjąć. To pierwszy papież, który był w synagodze, meczecie. Jan Paweł II chciał rozumieć wciąż więcej poprzez wchodzenie w relacje z innymi ludźmi i kulturami. Był głęboko przekonany, że „człowieka nie można zrozumieć bez Chrystusa”, ale właśnie dlatego – z powodu swojej chrześcijańskiej tożsamości, a nie pomimo niej – stwarzał w swoim kręgu ciepłe miejsce, dla tych wszystkich, którzy mogą być partnerami dialogu; którym trzeba zanieść Ewangelię, ale których też należy słuchać, i od których można się czegoś nauczyć. Takiej postawy nam bardzo dzisiaj potrzeba.

Będzie to jedyny obszar działalności instytutu?

Projekt jest bardzo ambitny. Planujemy zaprosić najwybitniejszych intelektualistów – filozofów, teologów – do dyskusji na temat współczesnej kultury i miejsca chrześcijaństwa we współczesnej kulturze.

Zależy nam, by nie zapomnieć również o twórcach kultury. Chcemy, by już w przyszłym roku akademickim – jeżeli obecny kryzys, spowodowany pandemią, na to pozwoli – jednym z elementów działalności instytutu były warsztaty teatralne. Przygotujemy sztukę „Hiob”, napisaną przez Karola Wojtyłę. Będziemy szukać również innych tego typu form działalności.

Chcielibyśmy organizować też seminaria. Wrócić do tej pięknej, wielkiej tradycji letnich seminariów w Castel Gandolfo, które z konsekwencją były inicjowane przez Jana Pawła II.

A jeżeli uda się pozyskać środki finansowe, to kolejnym ważnym obszarem działalności będzie utworzenie funduszu stypendialnego. Pozwoliłby on z jednej strony polskim studentom przyjeżdżać na studia na Angelicum. A z drugiej strony – chcielibyśmy w przyszłości tę naszą międzynarodową, wielokulturową i wielojęzyczną ferajnę zapraszać także do Polski. Aby poprzez doświadczenie, poznanie miejsc, które były drogie sercu Jana Pawła II, mogli czegoś więcej dowiedzieć się o jego dziedzictwie.

Wspomniał ojciec o pozyskiwaniu środków finansowych. Kto finansuje działalność Instytutu Kultury św. Jana Pawła II?

Czy Franciszek pozbawi Jana Pawła II świętości? Nadchodzi „dewojtylizacja” Kościoła

Wierność nauczaniu polskiego papieża coraz częściej jest w Watykanie uznawana za akt nieposłuszeństwa wobec obecnego biskupa Rzymu.

zobacz więcej
Projekt finansują wyłącznie polscy prywatni sponsorzy, przedsiębiorcy, których cały czas poszukujemy i potrzebujemy. Nie mamy dofinansowania państwowego. Staramy się uruchomić większą kampanię zbierania funduszy, skierowaną do sponsorów zagranicznych, głównie w Stanach Zjednoczonych, ale to są dopiero pierwsze kroki.

Od chwili, gdy z pomysłem utworzenia instytutu zwróciły się do nas fundacje Świętego Mikołaja i Futura - Iuventa, do jego zrealizowania, minęło zaledwie sześć miesięcy. W związku z tym wszystko jest przed nami.

Czy wiadomo już, kto zostanie dyrektorem instytutu?

W tym roku będzie nim o. Ryszard Rybka OP, który jest wykładowcą teologii moralnej na Angelicum. Ale myślimy nad tym, żeby od przyszłego roku funkcję dyrektora, który będzie koordynował projekt, objął filozof. Chciałbym, żeby był to polski dominikanin, i wierzę, że będzie to możliwe.

Tym bardziej, że formalnie instytut będzie osadzony na Wydziale Filozofii. Jest to zresztą najbardziej oczywiste miejsce na naszym uniwersytecie dla przedsięwzięcia, które ma być próbą refleksji nad kulturą. Filozofia jest nieodzownym narzędziem, by do tego zadania podejść systematycznie i z odpowiednią metodologią.

Natomiast chcemy, by projekt zawierał również walor interdyscyplinarnych poszukiwań, dający możliwość zaproszenia do współpracy nie tylko filozofów i zaangażowania w jego działalność pozostałych wydziałów Angelicum (teologicznego; prawa kanonicznego; nauk społecznych).

Miejsce powstania instytutu nie jest przypadkowe – Karol Wojtyła był absolwentem Papieskiego Uniwersytetu św. Tomasza z Akwinu.

Angelicum to najbardziej naturalne miejsce dla stworzenia tego typu instytucji. Ks. Wojtyła studiował tu w latach 1946-1948, uzyskując doktorat z teologii.

Poza tym nasza uczelnia może nie jest wielka pod względem liczby studentów – obecnie jest ich ok. 1,2 tys. – ale ma charakter międzynarodowy. Mamy studentów dziewięćdziesięciu siedmiu narodowości. Najwięcej jest Amerykanów (25 proc.), potem Włochów (14 proc.), Hindusów (ok. 11 proc.), Nigeryjczyków (4,5 proc.) i Brytyjczyków (3,5 proc.). To pięć najliczniejszych nacji na uczelni, pochodzących aż z czterech kontynentów. Angelicum jest zatem dobrym miejscem, by o Janie Pawle II opowiedzieć światu.

Jaka jest specyfika tej uczelni? Angelicum wyróżnia się czymś szczególnym na tle innych, mieszczących się w Rzymie papieskich szkół wyższych?

W Rzymie znajduje się siedem uniwersytetów papieskich. Profil Angelicum jest określony przez związek z zakonem dominikańskim i inspirację nauczaniem św. Tomasza z Akwinu. Nasz uniwersytet ma swoje korzenie w XIII wieku – jeśli przymkniemy oko na zmieniające się miejsca i nazwy najważniejszego projektu, związanego ze studiami dominikanów w Rzymie – w studium generale, którego profesorem był właśnie św. Tomasz.
Ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej i Zakonie Maltańskim Janusz Kotański (z lewej) oraz rektor Michael Carragher podczas wizyty na Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza "Angelicum” w 2017 roku przy gablocie, w której znajdują się dokumenty Karola Wojtyły dotyczace jego studiów na tej uczelni. Fot. PAP/Grzegorz Gałązka
Zaletą tomistycznego projektu studiów jest synteza. Ambicją dominikanów, którzy inspirują się św. Tomaszem będzie zawsze próba poszukiwania interpretacji, która pozwoli nam dostrzec otaczający nas świat – który jest pokawałkowany, skomplikowany – jako całość. Św. Tomasz jest autorem Sumy Teologicznej; jednego z największych w historii chrześcijaństwa dzieł próbujących powiązać wszystko – naszą interpretację świata, Boga i człowieka – w jedną całość.

Absolwentami uczelni byli m.in. obecny przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisław Gądecki, czy jego poprzednik – abp. Józef Michalik.

Angelicum kształci przyszłych liderów Kościołów lokalnych – tutaj delegowani są studenci, którzy zostają później profesorami w seminariach, a często także biskupami. Wśród naszych absolwentów jest stu czterdziestu biskupów, arcybiskupów i kardynałów z całego świata.

Poza tym to jedyna uczelnia w Rzymie, która oferuje pełny kurs filozofii i teologii zarówno w języku włoskim i angielskim. I to jest nasza specyfika. Stąd też bierze się tak wysoki procent studiujących u nas Amerykanów. Istnieje już może jakiś plan na działalność wydawniczą Instytutu Kultury św. Jana Pawła II?

Wszystko zależy od tego, z jaką dynamiką instytut będzie się rozwijał. Współpracujemy z fundacją Świętego Mikołaja, która jest wydawcą „Teologii Politycznej”, niemniej bardzo nam zależy, by nie był to projekt wyłącznie polski, tylko międzynarodowy. Papież Jan Paweł II i jego nauczanie, to zjawisko na skalę całego świata. Oczywiście w którymś momencie trzeba będzie rozpocząć działalność wydawniczą, ale zapewne w języku angielskim.

Czy Angelicum zamierza nawiązać współpracę – w ramach działalności instytutu – z innymi uczelniami? Na przykład z innymi uniwersytetami papieskimi w Rzymie? A może z uczelniami polskimi?

Żadne decyzje nie zostały jeszcze podjęte. Ale oczywiście jesteśmy otwarci, i zainteresowani podjęciem szerokiej współpracy zarówno z uczelniami w Polsce, jak i na świecie; zwłaszcza z innymi projektami, które zajmują się myślą i dziedzictwem Jana Pawła II.

– rozmawiał Łukasz Lubański

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy

28.10.2018
Zdjęcie główne: Jan Paweł II w drodze do Kolumbii w 1986 roku. Fot. Francois LOCHON/Gamma-Rapho via Getty Images
Zobacz więcej
Rozmowy Najnowsze wydanie
Kaczyński, który uczył Polaków kochać operę
Za Marią Callas powtarzał, że „sztuka nie znosi zdrady”. Nawet jeżeli go ktoś zafascynował, to pozostawał wierny muzyce, zwłaszcza głosu ludzkiego.
Rozmowy Najnowsze wydanie
Przylatuje ich do nas 100 tysięcy. Odlatuje nawet pół miliona
Są mistrzami wykorzystywania energii, ale też mistrzami postu. Potrafią wytrzymać bez jedzenia nawet cztery tygodnie.
Rozmowy Poprzednie wydanie
W pustki na półkach rosyjskich sklepów proszę nie wierzyć – mówi...
Skwieciński: Poparcie Rosjan dla Władimira Putina jest tyle szerokie, co płytkie. Nie jest trwałe i może się widowiskowo posypać.
Rozmowy wydanie 29.04.2022 – 6.05.2022
Drugiej Jałty nie będzie. Zachód nie zostawi Ukrainy
Irena Lasota: Od końca PRL minęło już przeszło 30 lat, a w Polsce wciąż nie wyrobił się nawyk polemizowania.
Rozmowy wydanie 29.04.2022 – 6.05.2022
Polski wynalazek, który wyleczy cukrzycę: bioniczna trzustka 3D
Na koniec 2023 roku będziemy gotowi do wykonania pierwszej transplantacji organu u człowieka – mówi prof. Michał Wszoła.