Felietony

Krążyły legendy, że historyk w młodości był dżokejem, który spadł z konia

W dostatecznie wyraźny sposób zwracali naszą uwagę, że PRL nie jest państwem praworządnym, jak dawna Rzeczpospolita szlachecka. Byliśmy w tym wieku i na tyle inteligentni, że wiedzieliśmy, co znaczą ich słowa, zdając sobie sprawę, że dosłownie i wyraźnie tego samego nie można było powiedzieć inaczej.

Andrzej Dobosz w 128. odcinku programu „Z pamięci” opowiada o warszawskim Liceum im. Stefana Batorego.

Dzięki „Ala ma kota…” Polacy rozpoznawali się na całym świecie

Napisał najpopularniejszą książkę w historii Polski: elementarz, wznawiany od 1910 roku aż do końca lat 80.

zobacz więcej
W Liceum Batorego lubiliśmy i ceniliśmy naszych nauczycieli. Władysław Gojdź też należał do ulubionych nauczycieli. Nauczał historii. Był człowiekiem poważnym, lekceważącym gruntownie podręczniki obowiązujące. Uczył nas ciekawej i pięknej historii Polski, z równowagą między wydarzeniami politycznymi i koniecznością przyswajania sobie dat, a tłem kulturalnym, społecznym, obyczajowym.

Był niewysoki, lekko zgarbiony. W szkole krążyły legendy, że w młodości był dżokejem, który spadł z konia. Wykładał wyłącznie z głowy, niczego nie doczytując. Bardzo poprawnie i ciekawie. Bywał złośliwy. Gdy podczas wykładu ktoś gadał, pan Gojdź ciskał w niego kawałkiem kredy. Zawsze poniżej szyi, ale były to uderzenia – jak mi mówiono – bolesne, co akurat mnie nigdy nie spotkało, tak byłem zasłuchany w to, co mówi.

Tematem, którego nie można było pominąć, był rozwój przywilejów szlacheckich z zasadą Neminem captivabimus nisi iure victum (łac. nikogo nie uwięzimy bez wyroku sądowego), co znaczyło, że nikt nie może być uwięziony bez postawienia jasno sformułowanych zarzutów. Co w dostatecznie wyraźny sposób zwracało uwagę, że ówczesna Polska nie jest państwem praworządnym, jak dawna Rzeczpospolita szlachecka. Byliśmy w tym wieku i na tyle inteligentni, że wiedzieliśmy, co znaczą jego słowa, zdając sobie sprawę, że dosłownie i wyraźnie tego samego nie można było powiedzieć inaczej, niż on to robi.

Polonistka z przedwojennym doktoratem pani Maria Lelewiczowa w podobny sposób wiedziała, że w razie jakiejś inspekcji powinniśmy wiedzieć mniej więcej o czym są powieści Wandy Wasilewskiej, obowiązujące w programie. Ale gdyby ktoś z nas chciał się popisywać znajomością tej prozy, nie wytrzymałby jej ciężkiego spojrzenia.

Bowiem i Lelewiczowa, i Gojdź byli ludźmi, z którymi rozmawialiśmy także po lekcjach. Odprowadzaliśmy ich do pokoju nauczycielskiego, rozmawialiśmy na korytarzu. Pani Lelewiczowa ubolewała, że nie może nas uczyć o Miłoszu, który już wtedy wybrał wolność.

Tak mało powiedziałem.
Krótkie dni.

Krótkie dni,
Krótkie noce,
Krótkie lata.

Tak mało powiedziałem,
Nie zdążyłem.

Serce moje zmęczyło się
Zachwytem,
Rozpaczą,
Gorliwością,
Nadzieją.
Andrzej Dobosz w 128. odcinku programu „Z pamięci” o Liceum Stefana Batorego

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



W każdą sobotę i niedzielę TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Z pamięci”. Widzowie poznali też jego wcześniejsze programy „Spis treści”. Co piątek można obejrzeć emitowany właśnie cykl na stronach Tygodnika TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki „Z pamięci”. Numery 1-20: 
Odcinki programu „Z pamięci” od 21. do 40.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 41. do 60.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 61. do 80.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 81. do 100.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 101. do 120.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 121.:
Zdjęcie główne: Męskie I Państwowe Liceum i Gimnazjum im. Stefana Batorego przy ul. Myśliwieckiej 6 w Warszawie w międzywojniu (1924 – 1939). Widok fragmentu elewacji od strony ogrodu szkolnego. Uczniowie zebrani przy zbiorniku roślin słodkowodnych. Fot. NAC/IKC, sygn. 1-N-2158-2
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Nawalny nie odda Ukrainie Krymu
Poeta Josif Brodski szydził z ukraińskich aspiracji do uniezależnienia się od Rosji.
Felietony Najnowsze wydanie
Aumen
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Piąty jeździec
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Trzystu Arabów i Żydów razem. Napięcia były nieuniknione
Byłem sceptyczny. Jako Izraelczyk odniosłem rany na Bliskim Wschodzie, a nie w Europie.
Felietony Najnowsze wydanie
Pora dla profesora
Polska jest jedynym chyba krajem na świecie, gdzie po tytuł profesora – dożywotni – idzie się do Pałacu Prezydenckiego czy Belwederu.