Felietony

Lutnika traktował jak malarza. Filmy robił o tym, czego nie mógł zobaczyć

Umiał pokazać twórców jako rzemieślników, znających świetnie swoje rzemiosło, i rzemieślników jako artystów, pracujących w ten sam sposób, co twórcy dzieł jednorazowych.

Andrzej Dobosz w 122. odcinku programu „Z pamięci” opowiada o Andrzeju Papuzińskim.

Najstaranniej ubrany malarz po wojnie, w powściągliwym, nieco konserwatywnym stylu

Mieszkał w okolicach Rynku Nowego Miasta, koło kina „Wars”, gdzie miał dobre stosunki w kasie.

zobacz więcej
W czasach, gdy byłem uczniem szkół, mniej więcej dwa razy w ciągu roku zamiast lekcji urządzano nam pokaz filmów w Wytwórni Filmów Oświatowych. Zapamiętałem dwa: o szkodniku naszych lasów sówce choinówce i drugi o Janie Matejce.

Już jako dorosły człowiek zacząłem oglądać filmy tej samej Wytwórni Filmów Oświatowych, kręcone przez Andrzeja Papuzińskiego. Oglądałem je z chęcią i parokrotnie.

Papuziński pokazywał albo twórców – plakacistę Waldemara Świerzego, malarza Tadeusza Brzozowskiego – albo np. lutnika, czyli fachowca, który tworzy skrzypce. Widziałem te filmy parę razy i chętnie bym je znów obejrzał. Otóż Papuziński umiał pokazać twórców jako rzemieślników, znających świetnie swoje rzemiosło, i rzemieślników jako artystów, pracujących w ten sam sposób, co twórcy dzieł jednorazowych.

Wybitnym i szczególnie zapamiętanym filmem Andrzeja Papuzińskiego był film „Bykowi sława”, poświęcony Franciszkowi Starowieyskiemu. Jeśli w filmie o Brzozowskim czy Świerzym były przede wszystkim plakaty, to tutaj już Franciszek Starowieyski no był główną postacią równoważną jego dziełom.

Poznaliśmy się jeszcze w Warszawie. Ten Klub Filmowy „Po prostu”, potem „Zygzakiem”, był takim miejscem spotkań wielu inteligentów. Gdy spytałem Andrzeja, co go inspirowało, odpowiedział, że on oglądał bardzo wiele filmów i po prostu pewnych rzeczy nie mógł zobaczyć, dlatego zaczął na ich temat kręcić własne filmy.

Papuziński znalazł się we Francji w tym okresie, kiedy ja tam byłem. Myśmy zresztą często ich odwiedzali. Oni mieszkali na parterze takiego domku z ogrodem na granicy Paryża, tak, że za płotem ich domu biegła droga, a za tą drogą zaczynał się lasek Vincennes i właściwie zapach lasu był obecny w czasie tych naszych spotkań u Papuzińskich.
Andrzej Dobosz w 122. odcinku programu „Z pamięci” o Andrzeju Papuzińskim

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



W każdą sobotę i niedzielę TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Z pamięci”. Widzowie poznali też jego wcześniejsze programy „Spis treści”. Co piątek można obejrzeć emitowany właśnie cykl na stronach Tygodnika TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki „Z pamięci”. Numery 1-20: 
Odcinki programu „Z pamięci” od 21. do 40.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 41. do 60.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 61. do 80.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 81. do 100.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 101. do 120.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 121.:
Zdjęcie główne: Kadr z filmu Andrzeja Papuzińskiego „Bykowi sława”, który poświęcił Franciszkowi Starowieyskiemu. Fot. printscreen z 122. odcinka programu „Z pamięci”
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Zainspirował Fukuyamę do napisania „Końca historii”
Za symbol przyszłości uważał kowbojski kapelusz Mołotowa.
Felietony Najnowsze wydanie
Wieczór
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Wyższość naszych
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
AAAA Pana z dopasowanym genomem poznam. Cel matrymonialny
Analiza „dopasowania genetycznego” jest znacznie prostsza niż analiza „dopasowania charakterów”.
Felietony Poprzednie wydanie
Czy ocenzurowanie mowy może zmienić nasze myśli?
Słowo „czarnuch” ma po polsku rasistowski wydźwięk. Ale jeśli się powie: „Murzyn” – zaczynają się kontrowersje.