Felietony

W 1968 roku wyjechał z Polski i spuścił zasłonę niepamięci na komunizm

Miał znakomity słuch muzyczny i właściwie bywając u niego zacząłem słuchać Mozarta. Miał wspaniałą bibliotekę, i filozoficzną, i literacką. Godzinami czytał. A gdy zamieszkał w Kopenhadze, gdzie dość szybko nauczył się tak skomplikowanego języka, jak duński, i przekłady drukował u pana Jerzego Gierdoycia – zarówno w „Kulturze”, jak i w „Zeszytach Historycznych”.

Andrzej Dobosz opowiada o Krzysztofie Gruszczyńskim w 119. odcinku programu „Z pamięci”.

Cztery lata była więziona na Mokotowie. Potem donosiła na warszawską inteligencję

Budziła zaciekawienie paryskiej elity z jej lewicowymi złudzeniami. Dotarła też do Pabla Picassa i w imieniu ambasady mogła go zaprosić do Polski.

zobacz więcej
Krzysztof Gruszczyński był autorem scenariuszy filmowych. Był człowiekiem żywiołowo towarzyskim, to znaczy idąc ulicą był gotów wdać się w rozmowę z kolejnym przechodniem, który zwrócił jego uwagę. W związku z tym usposobieniem jako scenarzysta nie ograniczał się do tekstu sprzedanego, ale brał udział w rozmowach z filmowcami na planie i to go interesowało. Zmieniał kwestie w ostatniej chwili.

W 1950 roku debiutował swoją pierwszą sztuką „Dobry człowiek”, wystawioną w Teatrze Kameralnym w reżyserii samego Leona Schillera. I dostał za nią Nagrodę Państwową II stopnia.

W 1951 roku w Ateneum wystawiona została jego druga sztuka „Pociąg do Marsylii”, o francuskiej komunistce, która przykuła się do torów kolejowych po to, żeby uniemożliwić przejazd pociągu z amerykańską amunicją. Antoni Słonimski, który obejrzał tą sztukę, powiedział: – Ja w tym pociągu miałem przedział sypialny.

Będąc członkiem Koła Młodych i bywając w siedzibie Związku Literatów poznałem go, ponieważ Gruszczyński mieszkał w domu na Krakowskim Przedmieściu, na drugim piętrze, i spędzał tam część życia. Przekonałem się, że ten bardzo inteligentny człowiek zdał sobie sprawę w jakim świecie żyje i jest właściwie antykomunistą. Natomiast żyje w jakimś letargu. To znaczy to, co myśli naprawdę, mówi w mieszkaniu i w rozmowach z paroma przyjaciółmi, natomiast jest nadal członkiem partii.

Miał znakomity słuch muzyczny i właściwie bywając u niego w domu zacząłem słuchać Mozarta. Też miał wspaniała bibliotekę, i filozoficzną, i literacką. Godzinami czytał. Był to z moich znajomych człowiek o wyjątkowej kulturze literackiej.

W 1968 roku opuścił Polskę i zamieszkał w Kopenhadze, gdzie dość szybko nauczył się tak skomplikowanego języka, jak duński, i przekłady drukował u pana Jerzego Gierdoycia – zarówno w „Kulturze”, jak i w „Zeszytach Historycznych”. Zerwawszy z komunizmem, nie napisał żadnych takich tekstów wspomnieniowych czy rozrachunkowych. Po prostu spuścił zasłonę niepamięci na ten okres swego życia.
Andrzej Dobosz w 119. odcinku programu „Z pamięci” o Krzysztofie Gruszczyńskim

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



W każdą sobotę i niedzielę TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Z pamięci”. Widzowie poznali też jego wcześniejsze programy „Spis treści”. Co piątek można obejrzeć emitowany właśnie cykl na stronach Tygodnika TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki „Z pamięci”. Numery 1-20: 
Odcinki programu „Z pamięci” od 21. do 40.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 41. do 60.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 61. do 80.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 81. do 100.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 101. do 120.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 121.:
Zdjęcie główne: Krzysztof Gruszczyński pisał scenariusze filmowe i był żywiołowy – idąc ulicą był gotów wdać się w rozmowę z kolejnym przechodniem, który zwrócił jego uwagę. Fot. kadr z programu „Z pamięci” odc. 119, printscreen
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Dmowski, konsekwentny przeciwnik lewicy
Nie chciał wzmacniać rosyjskich komunistów i osłabiać obozu białych.
Felietony Najnowsze wydanie
Wino w dużych flachach, czyli o piciu w czasach kryzysu
To opowieść o ludziach, których niewiele interesuje ponad to, by codziennie obficie pociągnąć z galonowego gąsiorka.
Felietony Najnowsze wydanie
Książę
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Bullfighting
Andrzej Krauze dla Tygodnika TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Tyle nierozliczonych spraw
Dlaczego starzec jest chowany z honorami, skoro za Solidarności, został na jej żądanie pozbawiony wysokiej funkcji?