Felietony

Modny strój i jazz uważali za jedyne środki, które mamy w walce z komunizmem

I ona, i Leopold Tyrmand uważali, że nie mając broni, nie obalimy dyktatury policji politycznej, natomiast możemy się ubierać przeciwko nim. Zniknięcie Hofflandu było wielką stratą. To jedna z tych zaprzepaszczonych wartości PRL-u mimo PRL-u.

Andrzej Dobosz wspomina Hoffland i Barbarę Hoff w 113. odcinku programu „Z pamięci” – cz. 2.

Bawełna zamiast jedwabiu. Czyli adaptacja zachodnich pomysłów do możliwości PRL

Moda Polska czy Hoffland pomijały kwestie męskie, natomiast myślę, że klapy marynarek Leopolda Tyrmanda to oczywiście Barbara mu rysowała.

zobacz więcej
Barbara Hoff bardzo przywiązywała znaczenie do dodatków. Szyto wielkie serie. Równocześnie można było zmieniać spódnice do swetra, górę do spódnicy. Tak, że mając trzy czy cztery z Hofflandu można było w ciągu tygodnia każdego dnia być inaczej ubranym.

Bywałem w Hofflandzie po to, żeby oglądać ściągające tam z całego miasta tłumy młodych pań, niespotykanych na Krakowskim Przedmieściu w okolicach Akademii Sztuk Pięknych.

Ona umiała rozmawiać z dyrektorami, nie wiem czy z organizacjami partyjnymi, ale na przykład w jej możliwościach leżały zmiany kolorów tkaniny. Uważała, że jakiś wzór jest przestarzały, nieefektowny, jak zmienić kolor, jak zmienić wzór bawełny. Miała wielką wyobraźnię i słuch. Jej działalność przekraczała samą produkcję Hofflandu i ona właściwie wpływała na działalność przemysłu polskiego w środkowym PRL-u.

Uważam, że zniknięcie Hofflandu było wielką stratą. Naprawdę on dobrze wpływał na wygląd ulic, przynajmniej warszawskich, a pewnie w ogóle polskich. To jedna z tych zaprzepaszczonych wartości PRL-u mimo PRL-u.

To bardzo żywa osoba. Rozmawiałem z nią niekoniecznie o modzie, także o literaturze. Właściwie czytałem o modzie w „Przekroju”, natomiast zaprzyjaźniony i z nią i z panem Leopoldem rozmawiałem o wszystkim, także o sprawach politycznych, o prasie, o „Tygodniku Powszechnym”, o Zbigniewie Herbercie.

I ona, i Leopold Tyrmand uważali, że modny strój i jazz są to jedyne środki, które mamy w walce z komunizmem. Że nie mając broni, nie obalimy dyktatury policji politycznej, natomiast możemy się ubierać przeciwko nim. Przywiązywali znaczenie ideologiczne do mody i do jazzu.
Andrzej Dobosz w 113. odcinku programu „Z pamięci” o Barbarze Hoff – cz. 2

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



W każdą sobotę i niedzielę TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Z pamięci”. Widzowie poznali też jego wcześniejsze programy „Spis treści”. Co piątek można obejrzeć emitowany właśnie cykl na stronach Tygodnika TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki „Z pamięci”. Numery 1-20: 
Odcinki programu „Z pamięci” od 21. do 40.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 41. do 60.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 61. do 80.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 81. do 100.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 101. do 120.:
Zdjęcie główne: Warszawa 03.12.1991. Pokaz mody Hoffland w Sawie - jednym z Domów Towarowych Centrum przy ul. Marszałkowskiej. Modelki prezentują stroje zaprojektowane przez Barbarę Hoff. Z lewej Małgorzata Niemen, obok Agnieszka Jaskółka, która rok później zagrała 17-letnią Angelę w „Psach” Władysława Pasikowskiego. Fot. PAP/Longin Wawrynkiewicz
Zobacz więcej
Felietony Poprzednie wydanie
Marynareczka, przez którą dziecko wyzwało mnie od „krasnala”
Cała inteligencja warszawska ubierała się na pchlim targu.
Felietony Poprzednie wydanie
Na dwa tygodnie 1955 roku zmienili Warszawę w radosne miasto
Podczas festiwalu młodzieży nad ulicami zawieszono barwne materie, przykrywając codzienną szarość życia. Ta dekoracja stolicy była jednym z wielkich dzieł Lenicy, Tomaszewskiego i warszawskiej ASP.
Felietony Poprzednie wydanie
Praca w domu
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Poprzednie wydanie
Blok
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony wydanie 20.03.2020 – 27.03.2020
W razie czego zjecie się nawzajem… Dziennik z zarażonego miasta
Kazali nam pracować z domu. Każdy wie, jak wygląda praca z domu. – E tam, później to zrobię. Albo w ogóle. Kto mi każe? Wirus, i z głowy.