Felietony

Nie schodziła do kawiarni, ale robiła ją w swoim gabinecie

Główną postacią tych spotkań był Władysław Bartoszewski, karabin maszynowy, który mawiał o sobie: – Ja mówię dużo, ale ja mówię szybko. W czasie wojny uczestniczyła w Szarych Szeregach, w Powstaniu Warszawskim była sanitariuszką. No i gdy zaczął się samizdat oczywiście przyjmowała autorów publikujących poza cenzurą i została wyrzucona z PIW-u z wilczym biletem w 1982 roku.

Andrzej Dobosz w 104. odcinku programu „Z pamięci” opowiada o Zofii Bartoszewskiej i jej mężu – cz. 2.

Czy kości świętego Izydora są świętym Izydorem? Dzięki niej się tego dowiedziałem

Była z jednej strony urzędnikiem państwowym mającym dopilnowywać terminów, a z drugiej rozumiała kim jest jej ulubiony autor. Robiła wszystko, by mu pomóc.

zobacz więcej
Ja miałem szczególne stosunki w PIW-ie i potem mogłem sobie przychodzić w czwartki i wybierać z nowości to, co chciałem. Pani Zofia nie schodziła do kawiarni. Inne osoby w kawiarni tak, natomiast ani dyrektor Adam Ostrowski (kierował instytutem 12 lat, do końca 1967 roku), ani pani Zofia nie pojawiali się w kawiarni.

Natomiast ona przyjmowała u siebie, robiąc kawiarnię w swoim gabinecie. To była prawdziwa radość i jeszcze po wybraniu na dole tych książek przychodziłem do niej i rozmawiałem. A ona mi pokazywała miejsca, które szczególnie jej się podobały.

Główną postacią tych spotkań był Władysław Bartoszewski, karabin maszynowy, który mawiał o sobie: – Ja mówię dużo, ale ja mówię szybko.

Władysław Bartoszewski: – Jadę do Sztokholmu, kochani… A już mam, porządek dzienny był na samym początku, czyli na samym końcu. Jadę do Sztokholmu, bo polscy ormianie wydali tam moją książkę po szwedzku….


Wkrótce po wojnie, uczestnicząc jeszcze w konspiracji, został aresztowany. Przesłuchiwanie go trwało kolejne 16 godzin, dzień i noc. I w końcu zmęczonego wrzucono go do celi, gdzie leżał jakiś człowiek. Po pół godzinie Bartoszewski ocknął się i zaczął temu towarzyszowi w celi opowiadać o swoich doświadczeniach ostatnich. Po czterech godzinach takich opowieści Bartoszewski zaczerpnął tchu i wtedy jego towarzysz odezwał się po niemiecku, że to pewnie jest bardzo ciekawe, ale on nie rozumie z tego ani słowa. Po czym Bartoszewski powtórzył całą swoją opowieść po niemiecku, dodając potem, że on tak lubi mówić, że gdyby znalazł się z Chińczykami, nauczyłby się po chińsku, żeby móc mówić.

Władysław Bartoszewski: – Ale miałem szczęście. W ogóle w życiu miałem niesłychanie dużo szczęścia. Jak moja mama mówiła, „więcej szczęścia niż rozumu”. Nie wiem czy tak zostało, rozumu trochę przybyło, ale szczęścia nie ubyło.

Pani Bartoszewska w czasie wojny uczestniczyła w Szarych Szeregach, w Powstaniu Warszawskim była sanitariuszką. No i gdy zaczął się samizdat (wydawnictwa podziemne) ona oczywiście przyjmowała autorów publikujących poza cenzurą i została wyrzucona z PIW-u z wilczym biletem w 1982 roku. Po wyrzuceniu z Państwowego Instytutu Wydawniczego, mając wolny czas zaczęła działać w Prymasowskim Komitetem Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom.
Andrzej Dobosz w 105. odcinku programu „Z pamięci” o Zofii Bartoszewskiej – cz. 2

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



W każdą sobotę i niedzielę TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Z pamięci”. Widzowie poznali też jego wcześniejsze programy „Spis treści”. Co piątek można obejrzeć emitowany właśnie cykl na stronach Tygodnika TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki „Z pamięci”. Numery 1-20: 
Odcinki programu „Z pamięci” od 21. do 40.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 41. do 60.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 61. do 80.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 81. do 100.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 101. do 120.:
Zdjęcie główne: Wrocław, luty 2012. Zofia i Władysław Bartoszewscy podczas uroczystego benefisu zorganizowanego we wrocławskim Ratuszu z okazji 90 rocznicy urodzin profesora. Władysław Bartoszewski był honorowym obywatelem miasta. Fot. PAP/Maciej Kulczyński
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Maska
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Diabeł
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Pamiętajmy o tym, że przemijamy
Wprawdzie udaje ci się odsunąć śmierć, ale czy uda ci się ją usunąć?
Felietony Poprzednie wydanie
Na rozdrożu. Andrzej Krauze komentuje dla Tygodnika TVP
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Poprzednie wydanie
Czajka
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.