Felietony

Stworzył Instytut Polski w Wiedniu i wielbił swą „małą ojczyznę”

Brodnica to było jego rodzinne miasteczko, na pograniczu dawnych zaborów pruskiego i rosyjskiego. I on umiał odtworzyć całą umysłową historię Brodnicy, z katalogiem miejscowej księgarni, poczynając od 1825 roku, ze szkołami, spisami nauczycieli i kierowników miejscowych szkół. Bardzo bym chciał umieć napisać tak o moim Żoliborzu, jak on pisał o Brodnicy.

Andrzej Dobosz opowiada o Marianie Bizanie w 103. odcinku programu „Z pamięci”.

Kiedyś nad morzem żona Najdera dostała ataku śmiechu na jego widok

Mąż musiał ją gwałtownie zasypywać piaskiem, żeby nie było tego widać.

zobacz więcej
Marian Bizan od 1953 roku pracował w Państwowym Instytucie Wydawniczym w Redakcji Literatury Polskiej Okresu Oświecenia i Romantyzmu. Nadzorował przede wszystkim wydanie „Listów” Zygmunta Krasińskiego.

W PIW-ie był oczywiście bardzo zaprzyjaźniony zarówno z Zofią Bartoszewską, potem z jej mężem Władysławem, bywającym tam, jak i z Pawłem Hertzem, codziennym bywalcem w redakcji na Foksal. Ich rozmowy dotyczyły oczywiście literatury, kłopotów z cenzurą, ale także wszelkich wydarzeń.

Marian Bizan współpracował z Pawłem Hertzem i wspólnie wydali dwie książki: „Glosy do «Kordiana»” i potem „Glosy do «Balladyny»”. Był to raz jeszcze tekst tych sztuk z dziesiątkami odniesień do innych utworów literackich, do sytuacji historycznych. Bardzo to zajmujące lektury.

Sam ponadto wiele podróżował. Gdy Bartoszewski w wolnej Polsce został ambasadorem w Wiedniu, Bizan był radcą ambasady i stworzył Instytut Polski w Wiedniu. Przy okazji też dużo jeździł po miastach austriackich.

Poza znajomością literatury, był melomanem i słuchał niesłychanie wiele muzyki. Ale także odbywał podróże do Ziemi Świętej, które umiał opisać. Wszystko, co miał do napisania o literaturze, było pasjonujące.

Był wyższy ode mnie. Jakkolwiek poznałem go dość wcześnie, nie odezwałem się chyba do niego słowem – onieśmielał mnie. Chętnie go natomiast czytałem. Wydał cztery książeczki. Dwa wydania zmienione albumu o Brodnicy.

Brodnica to było jego rodzinne miasteczko, na pograniczu dawnych zaborów pruskiego i rosyjskiego. I on umiał odtworzyć całą umysłową historię Brodnicy, z katalogiem miejscowej księgarni, poczynając od 1825 roku, ze szkołami, spisami nauczycieli i kierowników miejscowych szkół. To są najpiękniejsze teksty na temat „małej ojczyzny”. Bardzo bym chciał umieć napisać tak o moim Żoliborzu, jak Marian Bizan pisał o Brodnicy.
Andrzej Dobosz w 103. odcinku programu „Z pamięci” o Marianie Bizanie

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



W każdą sobotę i niedzielę TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Z pamięci”. Widzowie poznali też jego wcześniejsze programy „Spis treści”. Co piątek można obejrzeć emitowany właśnie cykl na stronach Tygodnika TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki „Z pamięci”. Numery 1-20: 
Odcinki programu „Z pamięci” od 21. do 40.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 41. do 60.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 61. do 80.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 81. do 100.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 101.:
Zdjęcie główne: Brodnica – pocztówka przedwojenna. Fragment miasta z widocznym mostem na Drwęcy i Wieżą Mazurską. Fot. NAC/IKC, sygnatura: 1-U-282
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Zainspirował Fukuyamę do napisania „Końca historii”
Za symbol przyszłości uważał kowbojski kapelusz Mołotowa.
Felietony Najnowsze wydanie
Wieczór
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Wyższość naszych
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
AAAA Pana z dopasowanym genomem poznam. Cel matrymonialny
Analiza „dopasowania genetycznego” jest znacznie prostsza niż analiza „dopasowania charakterów”.
Felietony Poprzednie wydanie
Czy ocenzurowanie mowy może zmienić nasze myśli?
Słowo „czarnuch” ma po polsku rasistowski wydźwięk. Ale jeśli się powie: „Murzyn” – zaczynają się kontrowersje.