Felietony

Gdy wybuchło powstanie, mama z bielizny pościelowej zszyła biało-czerwoną chorągiew

Na większości podwórek warszawskich był ołtarzyk i tam kamienica zbierała się na śpiewanie pieśni nabożnych. Gdy zaczęły się alarmy, kładliśmy się spać w ubraniach. Po pierwszym alarmie schodziliśmy do piwnicy i tam siedzieliśmy do rana. W końcu cały czas spędzaliśmy w piwnicy. Z Krochmalnej przenieśliśmy się do piwnicy na Sienną, potem na Nowogrodzką, a wreszcie na Mokotowską koło Pięknej. Bardzo bywaliśmy głodni, a ja wymykałem się i łapałem gazetki konspiracyjne.

Andrzej Dobosz w 83. odcinku programu „Z pamięci” opowiada o swoim dzieciństwie – cz. 2.

Małe żydowskie dzieci skrobały do drzwi, prosząc o jedzenie

Na ich użytek mama zawsze gotowała w domu w dużych ilościach fasolę. Potem przestudzoną pakowała do torebek.

zobacz więcej
Jedzenie w czasie okupacji było bardzo monotonne. Ja byłem niejadkiem, godziłem się jeść tylko w przypadku, gdy mi czytała mama coś na głos.

Pierwszą książką, która mnie zajęła, było „W pustyni i w puszczy”. Miałem dobrą pamięć i zapamiętam poprzedni rozdział, a to co pamiętałem, porównałem z tekstem z czcionkami. I w ten sposób pierwszą książką, którą przeczytałem osobiście, była druga część „W pustyni i w puszczy”.

Mając 7 lat zostałem odesłany do szkoły, ale ponieważ umiałem już czytać, to co przerabialiśmy w szkole dosyć mnie nudziło. Tak, że od drugiego dnia szkoły siadałem w pierwszej ławce i wpatrywałem się w panią nauczycielkę z miną skopanego psa. One to bardzo źle znosiły i w końcu w drugim tygodniu przesadzano mnie na jedną ze środkowych ławek i wtedy już spokojnie wyciągałem z teczki książkę, którą sobie kładłem na kolanach i czytałem.

Do trzeciej klasy zdałem z poprawką. Przez całą drugą klasę haftowaliśmy czerwonego tulipana z zielonymi listkami. I co skrwawiłem płócienko, musiałem zaczynać od nowa. Tak, że miałem 1 września 44 roku przynieść prawdziwego tulipana na tym płócienku. Oczywiście w końcu czerwca i w lipcu i nie miałem ochoty na to zajęcie, a od 1 sierpnia były mniej korzystne warunki dla brania igiełki do reki.

Gdy wybuchło powstanie, mama z bielizny pościelowej zeszyła biało-czerwoną chorągiew, którą umieściliśmy na kiju od szczotki i ja ją wywiesiłem na balkonie. Na podwórzu na Krochmalnej, jak na większości podwórek warszawskich, był ołtarzyk. I tam kamienica zbierała się na śpiewanie pieśni nabożnych.

Natomiast w pewnej chwili zaczęły się alarmy lotnicze i kładliśmy się spać w mieszkaniu w ubraniach, tylko zdejmując buty. Po pierwszym alarmie schodziliśmy do piwnicy i tam spędzaliśmy już czas do rana. Z Krochmalnej przenieśliśmy się do piwnicy na Sienną, potem na Nowogrodzką, a wreszcie na Mokotowską koło Pięknej. I tam cały czas spędzaliśmy w piwnicy.

Bardzo bywaliśmy głodni, a w dodatku dorosłe panie mówiły głównie o jedzeniu, co było nieszczęściem. A ja wymykałem się z piwnic i łapałem gazetki konspiracyjne, rozdawałem w naszej piwnicy. Natomiast wystąpiłem jako cenzor: jeśli jakaś gazetka miała „ludowa” w tytule, to ją chowałem pod cegły.
Andrzej Dobosz w 83. odcinku programu „Z pamięci” o dzieciństwie – cz. 2

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



W każdą sobotę i niedzielę TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Z pamięci”. Widzowie poznali też jego wcześniejsze programy „Spis treści”. Co piątek można obejrzeć emitowany właśnie cykl na stronach Tygodnika TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki „Z pamięci”. Numery 1-20: 
Odcinki programu „Z pamięci” od 21. do 40.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 41. do 60.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 61. do 80.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 81.:
Zdjęcie główne: Dzieci uczestniczące w Powstaniu Warszawskim jako posłańcy, 1944 r. Fot. PAI-Foto.pl/ullstein bild via Getty Images
Zobacz więcej
Felietony Poprzednie wydanie
Na straganie w dzień targowy takie słyszy się rozmowy...
Czy byli tu kiedyś specjaliści od eye trackingu i czy potem modyfikowali swoje algorytmy displeyowania itemów na shelfach?
Felietony Poprzednie wydanie
Kościół dał Europie wolność sumienia
Środki przymusu – państwowego czy niepaństwowego – nie zastąpią modlitwy, postu, jałmużny i sakramentów.
Felietony Poprzednie wydanie
W moje urodziny, 31 sierpnia 1939 ojciec został zmobilizowany
W czasie wojny ustawiałem ołowianych żołnierzy jakby w paradzie przed fotografią jego w mundurze z podchorążówki.
Felietony Poprzednie wydanie
Autobus
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Poprzednie wydanie
Trzoda
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.