Felietony

Mogła stracić słuch. Opanowała włoski, stepowanie i grę na trąbce

Jej gestykulacja, ekspresja ciała, sama mimika całkowicie przykryła moją nadpobudliwość. Zaraz lepiej się rozmawiało. Mogłem machać rękami do woli. Dziwne, że nie strąciliśmy kamery. Albo nie odlecieliśmy razem z całym stolikiem.

Gościem Łukasza Orbitowskiego w programie „One: kobiety kultury” będzie Małgorzata Bogdańska – sobota, 5 października, godz. 15:45, TVP Kultura.

Zainteresowała ją seksualność kobiet po pięćdziesiątce

Łukasz Orbitowski: W jej duszy jest coś międzynarodowego, a przynajmniej amerykańskiego. Widzę ją w Hollywood.

zobacz więcej
Nigdzie nie nauczyłem się tak wiele, jak pracując w telewizji. Mam na myśli pracę w zespole, zbieranie materiałów, przygotowanie samej rozmowy, a nade wszystko samoograniczanie własnej ekspresji.

Z natury jestem dość dynamicznym osobnikiem o uroku podekscytowanego czymś orangutana. Gadam. Krzyczę. Macham rękami. Ostatnio dwie starsze panie zmieniły przeze mnie stolik w restauracji. Ponoć gadałem nazbyt głośno, wplatając w swoje pohukiwania słowa powszechnie uznawane za obelżywe.

W telewizji, co bardzo smutne, nie mogę przeklinać. Dodatkowo próbuję się okiełznać. Chowam się, robiąc miejsce dla gościa. Mówię niewiele, ważąc każde słowo i często wyobrażam sobie, że mam ręce przybite do stołu. Wtedy mniej nimi wymachuję. Bardzo źle mi z tym, ale chodzi wyłącznie o to, aby gościowi było lepiej.

A potem porozmawiałem z Małgorzatą Bogdańską, najbardziej ekspresyjną aktorką w Polsce i wreszcie poczułem się jak w domu. Jej gestykulacja, ekspresja ciała, sama mimika całkowicie przykryła moją nadpobudliwość. Zaraz lepiej się rozmawiało. Mogłem machać rękami do woli. Dziwne, że nie strąciliśmy kamery. Albo nie odlecieliśmy razem z całym stolikiem. Na pewno pomyliłem się w samej rozmowie, raz byliśmy na „ty” raz na „pan”, „pani”, wszystko z emocji i radości spotkania.

Nigdy nie poznałem Marka Koterskiego osobiście (jego filmy były dla mnie ważne na pewnym etapie życia), ale słyszałem, że jest bardzo cichym i spokojnym człowiekiem. Być może dlatego jego małżeństwo z Małgorzatą Bogdańską okazało się takie udane i trwałe. Przygotowując się do rozmowy obiecałem sobie, że nie zadam pytania o Koterskiego. Nie do końca wyszło, zresztą pan Marek przewijał się przez całą naszą rozmowę. W jej trakcie zrozumiałem o co chodzi.
Łukasz Orbitowski: „Bogdańska nauczyła się mowy Felliniego z miłości do tego reżysera, a zwłaszcza jego żony, Giulietty Masiny”. Fot. Materiały TVP
Niektórzy ludzie nie istnieją sami dla siebie. Nie mają swoich własnych, samodzielnych planów, radości i lęków. Wszystko, cała codzienność jest współdzielona z drugim człowiekiem. Tak chyba jest w wypadku Małgorzaty i Marka. Nie mnie oceniać, choć odrobinę zazdroszczę. Nie potrafię żyć w ten sposób, a chyba bym chciał być mniej sobą, a bardziej drugim człowiekiem.

Poruszył mnie wątek związany z utratą słuchu. Taka właśnie, wątpliwa przyjemność przez parę lat groziła Bogdańskiej. Dla zwyczajnego człowieka jest to tragedia, dla aktora oznacza koniec kariery zawodowej. Bałem się trochę o to pytać, pewnie dlatego, że sam obawiam się podobnej straty, jakiejś tragedii, która wyrwie mi pióro albo uniemożliwi rozmawianie z ludźmi.


Bogdańska opowiedziała jak było, prosto i bez sentymentów. Usłyszałem o wsparciu ze strony najbliższych i tyle. Przeszła nad tym do porządku dziennego. Tacy ludzie jak ona otrząsają się ze złego i idą dalej.

Poza tym porozmawialiśmy o Włoszech, Fellinim i graniu monodramów. Bogdańska ma swój własny, jednoosobowy teatr (znany jako „Teatr w walizce”) i jeździ po Polsce z przedstawieniami. Jeżdżenie i granie w różnych miejscach musi być dość wyczerpujące, zwłaszcza gdy część tekstu jest w języku obcym, mianowicie po włosku. Bogdańska nauczyła się mowy Felliniego z miłości do tego reżysera, a zwłaszcza jego żony, Giulietty Masiny. Ten rodzaj wysiłku budzi mój wielki szacunek. Zwłaszcza że nowego języka nauczyła się dla jednej tylko roli. Ilu aktorów tak robi?

Prócz tego, Bogdańska opanowała stepowanie i grę na trąbce. Stało się to niedawno, kiedy skończyła już pięćdziesiąt lat. Po rozmowie pomyślałem, że jakoś tak za dekadę też nauczę się czegoś nowego.

– Łukasz Orbitowski

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy

Zobacz wyemitowane odcinki programu „One: kobiety kultury”:
Zdjęcie główne: Małgorzata Bogdańska z mężem, reżyserem Markiem Koterskim. Łukasz Orbitowski: „Nigdy nie poznałem Marka Koterskiego osobiście (jego filmy były dla mnie ważne na pewnym etapie życia), ale słyszałem, że jest bardzo cichym i spokojnym człowiekiem. Być może dlatego jego małżeństwo z Małgorzatą Bogdańską okazało się takie udane i trwałe”. Fot. PAP/Tomasz Gzell
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Olga Tokarczuk zakładniczką polityki? Gratulacje od...
Autorka „Biegunów” wpisuje się w kanoniczny nurt kultury polskiej, którego źródła sięgają romantyzmu. Bliższe jej są „czucie i wiara” niż „mędrca szkiełko i oko”.
Felietony Najnowsze wydanie
Boks
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Zwycięzcy
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Zaśpiewała z Wojciechem Waglewskim, studiuje psychoseksuologię
Łukasz Orbitowski: Życie to pasmo cierpień, przy których nieudany koncert ma rangę pieszczoty
Felietony Poprzednie wydanie
Historia, wedle żydowskiej narracji, jest jak western. Są dobrzy...
Norman Davies został zakrzyczany, kiedy zaoponował przeciw tezie o tym, że Polacy biernie patrzyli na Holokaust. Czy lobby żydowskie zablokowało jego karierę naukową w USA?