Felietony

Czy Polacy są z upodobania faszystami?

W dyskusji towarzyszącej wystawie wypowiada się prof. Dorota Sajewska. Broni komunizmu, ponieważ to nie komunizm, lecz faszyzm wymordował 6 milionów Żydów. Czyli uważa cierpienia Żydów za szczyt zła.

W naszych czasach trudno zrobić skandal, ale udał się Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Wystawa i publikacje towarzyszące imprezie „Nigdy więcej. Sztuka przeciw faszyzmowi w XX i XXI wieku” tak rozszerza pojęcie faszyzmu, by objąć konserwatyzm. A w skrajnym wypadku zwrócić je przeciw cywilizacji w imię pewnej utopii.

Dyrektor muzeum Joanna Mytkowska zapowiada wystawę jako imprezę w cyklu Roku Antyfaszystowskiego. Są to działania, które podejmują „organizacje, instytucje i osoby czujące potrzebę przeciwstawienia się narastającej fali społecznej akceptacji dla różnych przejawów faszyzmu, jeśli przyjąć (uwaga! – KK) jego szerszą niż historyczne zjawisko definicję.”

Czemu służy rozszerzenie? Daje skarb w postaci ofiar reżimu Mussoliniego, ludobójstwa Słowian i Zagłady Żydów przez nazizm. Dzięki temu góra trupów obciąża przeciwników utopijnej lewicy. Szlachetnie zwalcza ona „mowę nienawiści, wykluczania i dzielenia nas na lepszych i gorszych, groźne fantazje, że opresja i poniżenie jednej grupy zbuduje lepszy świat dla innej.” Przecież te właśnie zjawiska są warunkiem rozwoju cywilizacji.
Fot. Daniel Chrobak/ Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie
Czy lewica pragnie stworzyć świat bez żadnych kryteriów? Nie było, nie ma i nie będzie doskonalenia bez dzielenia ludzi i rzeczy na lepsze i gorsze. Bez wynoszenia się jednych grup kosztem innych.

Czy więc cywilizacja jest tworem faszystowskim? W dyskusji towarzyszącej wystawie wypowiada się prof. Dorota Sajewska. Twierdzi, że faszyzm jest stanem ciała i ducha. To mechanizmy, które tkwią w nas wszystkich wskutek lęku przed tym, co ma nadejść. Lęk materializuje się „w konkretnej postaci innego narodu, rasy, orientacji seksualnej i innym, który jest nienazwany”.

Czyli faszyzm towarzyszy nam od zawsze. Antropologia prof. Sajewskiej nie toleruje nieufności wobec obcego i nowego, chociaż nieufność jest naturalną metodą przeżycia człowieka w nieznanych okolicznościach. Takie poglądy idą wbrew poczuciu rangi, rozsądkowi i wiedzy naukowej.

Prof. Sajewska twierdzi też, że faszyzm i nazizm zostały poparte przez Kościół katolicki. Czemu przemilcza sprzeciw papieża Piusa XI w encyklice „Z palącą troską” z 1937 r. ? I owszem, Pius XII nie potępił publicznie Holocaustu, ale z obawy, że nie odniesie skutku zaś nasili represje. Po wojnie naczelny rabin Rzymu dziękował papieżowi za dyskretne ratowanie Żydów. W ostatnich wolnych wyborach III Rzeszy NSDAP miała najgorsze wyniki w regionach katolickich. Naziści więc mordowali księży u siebie i u nas. Rzecznik Episkopatu podaje, że w trakcie II wojny światowej zamordowano w Polsce 2000 księży diecezjalnych, 370 zakonników i 280 sióstr zakonnych. 4000 księży i zakonników oraz ponad tysiąc sióstr Niemcy więzili w obozach zagłady.

Jednak prof. Sajewska uważa, że „pełzający rodzaj faszyzmu” ma poparcie Kościoła w imię Katolickiego Państwa Narodu Polskiego. Moim zdaniem nie chodzi tu o faszyzm lecz o autorytaryzm i nacjonalizm. Oba zjawiska mogą podobać się części hierarchów jako obrona przed chaosem postmodernizmu. Daleka stąd droga do systematycznej, masowej przemocy.

Czym wyjaśnić poglądy prof. Sajewskiej? Przyznaje ona, że nie utożsamia się z żadnym narodem. Broni komunizmu, ponieważ to nie komunizm, lecz faszyzm wymordował 6 milionów Żydów. Czyli uważa cierpienia Żydów za szczyt zła.
Fot. Daniel Chrobak/ Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie
Przypomnijmy więc, że komunizm wymordował 94 miliony ludzi, a nazizm trzy miliony Polaków. Faszyzm we Włoszech i innych krajach, a nazizm w Niemczech były reakcją przerażonej Europy na bolszewizm. Jego zbrodnie Niemcy poznali w Bawarskiej Republice Rad w 1919 roku. Naziści uczyli się od bolszewików metod walki z przeciwnikami.

Czemu w MSN przemilcza się ludobójstwo naszego narodu? Byliśmy następni w kolejce do zagłady. Czy to nie warte wzmianki w 80 rocznicę wybuchu wojny przez – było nie było – polskie muzeum? Można się domyślać, że wystawa ma na celu sugestię, jakoby Polacy byli z upodobania faszystami. Wspomnienie, że byli ofiarą zaciemniłoby obraz propagandowy.

Reputację MSN trochę ratuje prof. Krzysztof Pomian. W publikacji, która towarzyszy wystawie przypomina, że pojęcie „antyfaszyzmu” tak zostało zmanipulowane przez komunistów, żeby określić wszystkich swoich przeciwników. Nie ma analogii między latami 1930. a dniem dzisiejszym. Dzisiaj nacjonalizm nie chce podbojów. Zwraca się przeciw własnym elitom kosmopolitycznym, ponieważ ich polityka pogłębia kolosalne różnice dochodów.

„To ja decyduję, kto jest faszystą”

Hasło „faszyzm nie przejdzie” to okrutna drwina z pamięci ofiar formacji tak odrażającej, jak prawdziwy faszyzm. W ten sposób eliminowała przedwojenne elity, nauczycieli i urzędników, a włączała do definicji bohatera członków UB.

zobacz więcej
Zdaniem prof. Pomiana, lewica popełnia dwa błędy: szuka wzorów w przeszłości oraz zwalcza dyskryminację mniejszości lekceważąc dyskryminację większości w wypadku rosnących nierówności dochodów. Profesor ostrzega też przed pozbyciem się narodu. Redystrybucja dochodów i sama demokracja może odbywać się tylko w ramach państw narodowych. Dzięki za ten głos rozsądku.

W centrum wystawy znajduje się kopia „Guerniki” w wykonaniu Wojciecha Fangora zamówiona przez władze PRL na Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów w 1955 r. w Warszawie. Lewica używa w propagandzie obrazu Picassa, gdyż powstał z inspiracji cierpieniem ofiar bombardowania tego miasta przez Luftwaffe w wojnie domowej w Hiszpanii. Niestety, nie ma arcydzieła malarskiego równej rangi, inspirowanego przez zbrodnie republikanów. Jest natomiast dzieło literackie o nieporównanie większym wpływie na świadomość świata, powieść „Rok 1984”.

George Orwell pojechał do Hiszpanii walczyć z faszyzmem, ale rozpoznał do czego są zdolni jego towarzysze broni, komuniści. Przede wszystkim panują nad ludźmi przy pomocy języka. Służy temu zmiana pojęć, gdy kłamstwo okazuje się prawdą. Podobnie walka z konserwatyzmem i nacjonalizmem staje się Ruchem Antyfaszystowskim. Zaś Agnieszka Holland śpieszy z oświadczeniem, że Polska jest państwem faszystowskim nie czekając na wywózkę do obozu koncentracyjnego.

– Krzysztof Kłopotowski

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


Wystawa „Nigdy więcej” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie (czynna do 17 listopada 2019 roku) będzie tematem programu „Tanie Dranie” w TVP 1, z piątku 4 na sobotę 5 października o godz. 01.10. Gośćmi Krzysztofa Kłopotowskiego i Jakuba Moroza będą krytycy sztuki Piotr Bernatowicz i Iwo Zmyślony.
Czy Holocaust był wyjątkiem?
Zdjęcie główne: Fot. Daniel Chrobak/ Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie
Zobacz więcej
Felietony Poprzednie wydanie
Apostoł Zła. Przeciwnik Stalina, który chciał zastąpić Boga
Był rozwiązłym playboyem i piekielnie inteligentnym człowiekiem. Zamachowiec zabił go uderzeniem czekana w tył głowy.
Felietony Poprzednie wydanie
Malarz ludzkiej pracy, który wyglądał na boksera
Do malowania używał nawet twarożku.
Felietony Poprzednie wydanie
Wilki
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Poprzednie wydanie
Bzzz
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Poprzednie wydanie
Wcieliła się w Violettę Villas, jest urodzoną królową balu
Łukasz Orbitowski: To ona rozdaje karty. Żadnej pracy się nie boi