Felietony

Profesor zapadł na tajemniczą chorobę. Nie rozpoznali jej nawet we Francji

„Ich prace zaczynały się od szczegółowego ustalenia, co znaczy jakie słowo. Co jest opisem, a co jest opowiadaniem o faktach. Co jest relacją, co jest wyprowadzeniem wniosków. Co znaczy dobry, co znaczy zły”. Andrzej Dobosz w 65. odcinku programu „Z pamięci” opowiada o Marii i Stanisławie Ossowskich – cz. 2.

Uważał Marksa za wybitnego myśliciela, polemizował z marksizmem ideologa PZPR

A ponieważ marksiści traktują teksty Marksa jak religijne, i on, i żona zostali odsunięci od nauczania.

zobacz więcej
Była to taka wyjątkowa para profesorska. Nawet Tadeusz i Janina Kotarbińscy, mieszkający w Śródmieściu, byli jakby bardziej oddaleni od siebie niż oni. Wiele ich tekstów na temat metodologii nauk było pisanych wspólnie. A te, które były ich indywidualnym dziełem, każde z nich czytało pracę drugiego i dzieliło się uwagami.

Państwo Ossowscy oboje wyjeżdżali na kongresy, z tym że w latach 60. pani Maria została zawiadomiona przez ministerstwo, że nie dostanie paszportu na kongres odbywający się w Stanach Zjednoczonych. I wtedy w kwietniu wysłała list do organizatorów kongresu, że niestety między 19 a 24 lipca będzie chorowała.

Mieli krąg zajmujących uczniów. Do starszego pokolenia należał Klemens Szaniawski, najmłodszym uczniem był Jakub Karpiński. Tak jakoś organizowali swoje zajęcia, że razem wyruszali z Żoliborza autobusem 116. Ponieważ nauczyłem się już kiedy oni jeżdżą, starałem się jeździć w tych samych porach i słuchanie ich rozmów było ważnym uzupełnieniem studiów.

Uczęszczałem na ich zajęcia. Spotykałem ich najpierw oboje, a potem samą panią Marię na wszelkich dobrych koncertach.

Oni przede wszystkim mieli za sobą doskonałą szkołę logiczną i ich prace zaczynały się od szczegółowego ustalenia, co znaczy jakie słowo. Co jest opisem, a co jest opowiadaniem o faktach. Co jest relacją, co jest wyprowadzeniem wniosków. Co znaczy dobry, co znaczy zły.

W roku 1963 profesor Ossowski zapadł na tajemniczą, nieznaną chorobę. Leczono go w klinice neurologicznej warszawskiej Akademii Lekarskiej. Nie umiano rozpoznać choroby. Został wysłany do Francji, tam też nie poradzono sobie. Spędzał czas na południu Francji, gdzie dobre powietrze czyniło na nim łagodną poprawę.

W listopadzie 1963 roku dowieziono go na uniwersytet i niemal leżąc w fotelu wygłosił do wszystkich swoich współpracowników i uczniów jakby ostatni wykład, przerywając zdania, w którym opowiedział, czym się jeszcze zamierzał zająć i jakie badania warto podjąć w przyszłości.
Andrzej Dobosz w 65. odcinku programu „Z pamięci” o Marii i Stanisławie Ossowskich – cz. 2

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



W każdą sobotę i niedzielę TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Z pamięci”. Widzowie poznali też jego wcześniejsze programy „Spis treści”. Co piątek przedpremierowo można obejrzeć emitowany właśnie cykl na stronach Tygodnika TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki „Z pamięci”. Numery 1-20:
Odcinki programu „Z pamięci” od 21. do 40.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 41. do 60.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 61.:
Zdjęcie główne: W roku 1963 profesor Ossowski zapadł na tajemniczą, nieznaną chorobę. Został wysłany do Francji, tam też nie poradzono sobie. Spędzał czas na południu Francji, gdzie dobre powietrze czyniło na nim łagodną poprawę. Fot. Frank Bienewald/LightRocket via Getty Images
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Czy pomarańczowi wezmą na celownik tęczowych?
Podczas jednej z wrocławskich demonstracji milicjanci próbowali aresztować osoby przebrane za krasnoludki.
Felietony Najnowsze wydanie
W „Sklepie potrzeb kulturalnych” sprzedawali artykuły higieniczne
Na obserwatorium astronomicznym powieszono ogłoszenie: „Z powodu stanu wojennego pokazy nieba odwołane”.
Felietony Najnowsze wydanie
Miał szczęście, bo w czasie okupacji jego uczniem był Wojtyła
Wydawał nam się znacznie ciekawszy od naszych warszawskich profesorów.
Felietony Najnowsze wydanie
Nie uwierzycie
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
One man show
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.