Historia

Współpracowali jeszcze przed paktem. Gestapo i NKWD ręka w rękę

Na moście przez Bug czekali na nas pracownicy drugiego reżimu totalitarnego. Trzy osoby odmówiły przejścia: węgierski Żyd, robotnik-komunista osądzony przez nazistów oraz niemiecki nauczyciel. Zaciągnęli ich przez most siłą – pisała deportowana że Związku Sowieckiego do II Rzeszy wdowa po uciekinierze z Niemiec.

Rok 1939. Najpierw 23 sierpnia i Moskwa, potem 22 września i Brześć. Najpierw tajny układ w zaciszu gabinetów, miesiąc później zaś radosna wspólna defilada po pokonaniu polskiego państwa. Biorąc pod uwagę totalitarny charakter obu reżimów, nie mogło być tego sojuszu bez bliskiej współpracy ich policji politycznych.

Od dawna wiemy o słynnej „konferencji” Gestapo i NKWD w Zakopanem w lutym 1940 roku. Tymczasem były jeszcze co najmniej trzy takie spotkania, były kontakty wysokich przedstawicieli obu aparatów terroru, współpraca trwała aż do inwazji III Rzeszy na Związek Sowiecki. Ale skoro był sojusz, to nic w tym dziwnego.

Niedawno jednak ujawniono dokumenty wskazujące, że NKWD i Gestapo współpracowały już wcześniej, jeszcze gdy nie było paktu Ribbentrop-Mołotow, a Stalin i Hitler widzieli w sobie śmiertelnych wrogów (przynajmniej w publicznym przekazie). Z ujawnionych kilka miesięcy temu archiwów KGB na Ukrainie wynika, że współpraca ruszyła najpóźniej na początku 1938 roku. A sporo wskazuje na to, że nawet wcześniej.

Tranzytem przez państwa bałtyckie

Dziennikarz Willy Harzheim wstąpił w szeregi niemieckich komunistów w 1923 roku. Sześć lat później, po przeprowadzce z Gelsenkirchen do Berlina, zaczął pracę w Związku Pisarzy Proletariackich. W 1930 roku, jako członek niemieckiej delegacji, uczestniczył w Międzynarodowej Konferencji Pisarzy Proletariackich i Rewolucyjnych w Charkowie.
Wymiana dokumentów ratyfikacyjnych dotyczących układu niemiecko-sowieckiego o przyjaźni i granicy podpisanego w Moskwie 28 września 1939r. oraz protokołu dodatkowego z 4 października 1939r. Na zdjęciu minister spraw zagranicznych Rzeszy Joachimem von Ribbentropem (z prawej) i ambasador sowiecki w Berlinie Aleksander Szkwarcew. Fot. NAC/Wydawnictwo Prasowe Kraków-Warszawa
Po dojściu do władzy nazistów wyemigrował do ZSRS. Jako „pracownika od kultury” wysłano go na Syberię. Pracował w gazecie „Czerwony Górnik”.

20 listopada 1937 roku Harzheima aresztowało NKWD, a już 17 grudnia rozstrzelano go za „kontrrewolucyjną działalność”. Ten sam los spotkał wielu innych imigrantów z Niemiec, a już szczególnie tych, którzy w ojczyźnie proletariatu zrezygnowali z obywatelstwa starej ojczyzny.

Było też jednak wielu innych – ofiar stalinowskiego wielkiego terroru 1937 roku – którzy skończyli w inny sposób. Wielu uciekinierów z Niemiec, którzy w ZSRS szukali bezpiecznego schronienia przed terrorem nazistów, NKWD wydawało w ręce Gestapo. Sowieci robili to aż do 1941 roku – łącznie wysłano do Niemiec setki ludzi. Początkowo dotyczyło to obywateli niemieckich i austriackich, później także innych.

Współpraca NKWD i Gestapo zaczęła się jeszcze przed podpisaniem paktu Ribbentrop-Mołotow. Funkcjonariusze obu aparatów bezpieczeństwa nawiązali formalne kontakty dla usprawnienia sposobu przekazywania więźniów, sprecyzowania ich liczby i określenia miejsca ich odbioru przez Gestapo (w tamtym okresie, gdy ZSRS i III Rzesza nie miały wspólnej granicy, najczęściej następowało to tranzytem przez państwa bałtyckie do Prus Wschodnich). Potwierdzają to dokumenty odnalezione w archiwach KGB Ukraińskiej SRS, a udostępnione w ostatnich latach badaczom. Jest wśród nich protokół z 5 stycznia 1938 roku, podpisany przez ludowego komisarza spraw wewnętrznych Nikołaja Jeżowa i prokuratora Andrieja Wyszynskiego. Wymieniono w nim nazwiska 45 obywateli Niemiec, Austrii i innych państw, przeznaczonych do deportacji z ZSRS.

Na granicy czekało Gestapo

Jednym z nich był Ernst Fabisch, były działacz młodzieżówki Komunistycznej Partii Niemiec (KPD). Po dojściu NSDAP do władzy szybko naraził się nowej władzy. Umknął jednak Gestapo i w 1934 roku przedostał się do Czechosłowacji, a następnie do ZSRS. Pracował przy budowie elektrowni w Stalinsku (Nowokuźnieck) i pod Moskwą.

W kwietniu 1937 roku Fabisch został aresztowany przez NKWD, pół roku spędził w sowieckich więzieniach, a w styczniu 1938 roku deportowano go do Rzeszy. Na granicy czekało już Gestapo. Został zamordowany w Oświęcimiu w 1943 roku.

Alex Brzoska pochodził z Prus Wschodnich. Do ZSRS wyjechał już w 1930 r. Był górnikiem. NKWD aresztowało go w 1937 r. Skazany za szpiegostwo, ale w październiku 1938 roku wydany Gestapo. Trafił do więzienia w Królewcu, potem do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen. Zmarł tam w styczniu 1940 r.

Karl Beting, robotnik z Zagłębia Ruhry, wyjechał do ZSRS w 1932 roku. Aresztowany i skazany w 1937 roku, do Niemiec został deportowany w styczniu 1939 r. Jego dalsze losy są nieznane.

Sylwester Boiński (pochodził spod Poznania, ale mieszkał w Niemczech) wyjechał za pracą do ZSRS w 1931 roku. NKWD aresztowało go w lipcu 1937 roku. Został deportowany do Niemiec w marcu 1938 r.

Niemiecki minister: Albo rozumne relacje z Führerem, albo Polskę wchłonie bolszewicka Rosja

Hitler nie skorzystał z sugestii i nie rozmawiał z ministrem Beckiem z pozycji siły. Powtórzył jednak: Gdańsk jest niemiecki i prędzej czy później wejdzie w skład Niemiec.

zobacz więcej
W okresie przed podpisaniem paktu Ribbentrop-Mołotow i niedługo później – we wrześniu – Traktatu o granicach i przyjaźni, NKWD wydało w ręce Gestapo co najmniej kilkudziesięciu Niemców i Austriaków. Po wrześniu 1939 roku to wydawanie uchodźców politycznych i emigrantów zarobkowych z Niemiec nazistom przybrało znacznie szerszy charakter.

Większość z nich stanowili działacze niemieckiej partii komunistycznej i Żydzi. Po podpisaniu paktu 23 sierpnia 1939 roku, aż do wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej, NKWD wydało nazistom ponad 350 Niemców.

Wiadomo też, że w tym czasie około 80 obywatelom Niemiec i Austrii udało się uzyskać zgodę na wyjazd z ZSRS bez deportacji. Większość z tych, którzy trafili w ręce władz niemieckich, uniknęła aresztowania. Najmłodsi zostali wcieleni do Wehrmachtu. Część komunistów trafiła do obozów koncentracyjnych, niektórym udało się je przeżyć. Niemal wszyscy Żydzi zostali wymordowani, nieliczni zdołali wyjechać na Zachód.

Pociąg do Brześcia

Pod koniec listopada 1939 roku w Przemyślu przedstawiciele NKWD i Gestapo omawiali m.in. kwestię „wymiany jeńców” – choć wiadomo, że dotyczyło to również problemu więzionych w ZSRS imigrantów z Niemiec i Austrii. Część z nich NKWD do niczego nie była potrzebna – chciano się ich pozbyć. Ale byli też Żydzi i niemieccy komuniści, których z chęcią przejęłoby Gestapo.

Przedsiębiorca Max Zucker po dojściu Hitlera do władzy postanowił wyemigrować z Niemiec. Wyjechał w 1933 roku do syna mieszkającego w ZSRS. Tutaj w 1937 roku został aresztowany przez NKWD i oskarżony o szpiegostwo. W 1939 roku po podpisaniu paktu Ribbentrop-Mołotow, został deportowany do Niemiec. Na granic odebrali go funkcjonariusze Gestapo. Jako Żyda urodzonego w Polsce, Zuckera wysłano do warszawskiego getta. Zginął na ulicy 23 października 1941 roku z rąk esesmanów.

Członek biura politycznego KPD, deputowany Reichstagu Heinz Neumann i jego żona Margareta w 1935 roku zostali wyrzuceni z Niemiec – wyjechali do ZSRS. W 1937 roku Neumann został aresztowany przez NKWD – wykonano na nim wyrok śmierci.

Wdowa po nim, jako „społecznie niebezpieczny element”, w 1938 roku została skazana na 5 lat łagru i wysłana do Karagandy. W 1940 roku deportowano ją do III Rzeszy. Tak wspominała to w pamiętnikach:
Na początku lutego 1940 roku miało dojść do spotkania Heinricha Himmlera i Ławrientija Berii w pałacyku myśliwskim Hermanna Göringa w Puszczy Rominckiej. Na zdjęciu: przygotowania do posiłku w pałacyku. Fot. Wikimedia/Bundesarchiv, Bild 146-1979-138-33
„W nocy z 31 grudnia 1939 roku na 1 stycznia 1940 roku pociąg ruszył. Wiózł siedemdziesięciu złamanych ludzi… Przez rozerwaną Polskę jechaliśmy dalej, do Brześcia. Na moście przez Bug czekali na nas pracownicy drugiego europejskiego reżimu totalitarnego. Trzy osoby odmówiły przejścia przez most: węgierski Żyd o nazwisku Bloch, robotnik-komunista osądzony przez nazistów oraz niemiecki nauczyciel, którego nazwiska zapomniałam. Zaciągnęli ich na most siłą. Bestialstwo naziści esesmani wyładowali od razu na Żydzie. Wsadzili nas do pociągu i zawieźli do Lublina… W Lublinie przekazali nas Gestapo. Właśnie wtedy mogliśmy się przekonać, że nie tylko po prostu wydano nas Gestapo, ale że NKWD przekazało też SS dotyczące nas materiały. Na przykład w moim dossier było zaznaczone, że jestem żoną Neumanna, a Neumann był jednym tych Niemców, których najbardziej nienawidzili naziści…”

Margareta Buber-Neumann trafiła do obozu w Ravensbruck, który udało jej się przeżyć do końca wojny. Jej historia pokazuje, jak skrupulatni byli Sowieci wydając nazistom ludzi, którzy wierzyli w komunizm, a wcześniej przybyli do ZSRS w nadziei na lepsze jutro i bezpieczeństwo. Ale ofiarą sojuszu policji politycznych padli nie tylko polityczni działacze i nie tylko Żydzi.

Einstein interweniował u Stalina

Na początku lat 30. XX w. w gazetach Zagłębia Ruhry publikowano oferty pracy w sowieckim truście Sojuzugol. Niemieckim górnikom obiecywano wysokie płace. Fritz Baltes w 1931 roku podpisał umowę w sowieckim przedstawicielstwie handlowym w Berlinie i wyjechał do pracy w Kizeł, w kopalni im. Kalinina.

15 października 1937 roku został aresztowany. Wraz z rodakiem, także górnikiem, Franzem Winterem, zostali oskarżeni o szpiegostwo na rzecz Niemiec. W styczniu 1938 roku sowieckie Politbiuro pozwoliło lokalnym strukturom NKWD w Swierdłowsku przeprowadzić pokazowy proces „dywersantów”.

Baltes i Winter zostali skazani na śmierć przez rozstrzelanie, ale zamieniono im to na karę 25 lat łagru. Zza drutów kolonii pisali prośby o pomoc do ambasady Niemiec. 2 maja 1940 przewieziono ich do Brześcia i wydano Gestapo. Obaj trafili do niemieckiego więzienia w Zamku Lubelskim.

Komunista Arnold Klein wyemigrował do ZSRS w 1934 roku. Pod partyjnym pseudonimem Hans Bloch pracował w gazetach wydawanych przez niemiecką partię komunistyczną. Potem trafił do pracy w zakładach motoryzacyjnych w Niżnym Nowogrodzie. 8 marca 1938 roku aresztowało go NKWD. Został oskarżony o trockizm. 5 lutego 1940 roku władze sowieckie przekazały go Gestapo. Niemcy zarzucili mu zdradę państwa, trafił najpierw do lubelskiego więzienia, a potem do więzienia w Dusseldorfie, gdzie zmarł 25 stycznia 1942 r.

Cenili mięso młodych kobiet. Kawałki ciała obcinali martwym i żywym. Piekli jak szaszłyki

To historia na pewno nie dla dzieci, ale też nie dla wszystkich dorosłych. Tylko dla ludzi o wyjątkowo mocnych nerwach.

zobacz więcej
Aleksander Weissberg urodził się w Krakowie w rodzinie żydowskiej, potem z rodziną przeniósł się do Wiednia. Na koniec do Berlina, już jako komunista. Stamtąd na początku lat 30. roku – a więc jeszcze przed dojściem Hitlera do władzy – jako wybitny fizyk wyjechał do Sowietów, gdzie znalazł zatrudnienie m.in. w Ukraińskim Instytucie Fizyki Technicznej w Charkowie. Współpracował m.in. ze słynnym fizykiem Lwem Landauem (późniejszym laureatem nagrody Nobla). Został aresztowany w 1937 roku i oskarżony o szpiegostwo na rzecz Niemiec, trockizm itd. W maju 1938 roku interweniował w jego sprawie u Stalina sam Albert Einstein. Nic to nie dało, a w 1940 r. Stalin wydał fizyka Niemcom. Trafił do krakowskiego getta, ale przeżył wojnę.

W pałacyku Göringa i w Dolinie Białego

Współpraca Gestapo i NKWD zaczęła się od kwestii deportacji Niemców z terenu ZSRS do III Rzeszy, ale od września 1939 roku głównym punktem stała się wspólna walka z polskim ruchem oporu. W jednym z trzech tajnych protokołów dołączonych do podpisanego 28 września 1939 r. w Moskwie Traktatu o granicach i przyjaźni (tzw. II pakt Ribbentrop-Mołotow) znalazło się zobowiązanie dotyczące współpracy policji politycznych obu państw.

Już w październiku 1939 roku delegacje NKWD i Gestapo spotkały się w okupowanym przez Sowietów Lwowie. Omawiano m.in. kwestię wymiany jeńców pochodzących z ziem okupowanych przez drugiego agresora. Efektem ustaleń była decyzja Ławrentija Berii, który 11 października 1939 roku podpisał odpowiednie rozporządzenie. Kolejna narada miała miejsce 27 listopada 1939 w Przemyślu. Dochodziło o podsumowanie zainicjowanej wcześniej „wymiany jeńców” – akurat wtedy Stalin zdecydował się wydać III Rzeszy ok. 150 niemieckich uchodźców politycznych.

Dochodziło też do kontaktów na najwyższym szczeblu. Istnieje teoria – niepotwierdzona – iż na początku lutego 1940 roku miało dojść do spotkania Heinricha Himmlera i Ławrientija Berii w pałacyku myśliwskim Hermanna Göringa w Puszczy Rominckiej. Wiadomo, że w krakowskiej siedzibie władz Generalnego Gubernatorstwa Hans Frank przyjmował wysokich rangą delegatów NKWD, zaś przy dowództwie SS na stałe zainstalował się oficer łącznikowy sowieckiej bezpieki.

Największy rozgłos przyniosła jednak zakopiańska konferencja Gestapo i NKWD – podobno z udziałem Adolfa Eichmanna. Zaczęła się 20 lutego 1940 roku w willach w Dolinie Białego, a podczas trwających blisko dwa tygodnie rozmów pojawił się sam Hans Frank.
W maju 1938 roku w sprawie Aleksandra Weissberga interweniował u Stalina sam Albert Einstein. Bez skutku. Na zdjęciu twórca ogólnej teorii względności w tym właśnie roku. Fot. University of New Hampshire/Gado/Getty Images
Generalny gubernator gościł też ludzi z Gestapo i NKWD w marcu w Krakowie. Rozmowy dotyczyły eksterminacji elity państwa polskiego, więzionych jeńców i oficerów. Warto pamiętać, że to wtedy Beria skierował do Stalina notatkę zalecającą rozstrzelanie polskich oficerów.

Późniejszy komendant główny AK Tadeusz Bór-Komorowski, odnosząc się do zakopiańskiej konferencji, w swych wspomnieniach pisał: „Metody zwalczania naszego ruchu podziemnego stosowane przez NKWD stanowiły przedmiot wyraźnego podziwu ze strony Gestapo, które chciało je sobie przyswoić także dla okupacji niemieckiej. Nie było zresztą żadnej wątpliwości co do tego, że metody NKWD górowały nad gestapowskimi. Były one stokroć bardziej niebezpieczne i skuteczne”.

– Antoni Rybczyński

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy

Zdjęcie główne: Jako pierwsze wkroczyły na ziemie II Rzeczypospolitej. specjalne grupy operacyjnych NKWD. Na zdjęciu spotkanie sowieckich i niemieckich dowódców w Brześciu ok. 20 IX 1939. Fot. Keystone-France/Gamma-Keystone via Getty Images
Zobacz więcej
Historia Najnowsze wydanie
Pierwsi przyjęli natarcie Armii Czerwonej. NKWD ścigało ich z...
Wielu oficerów KOP zostało rozstrzelanych w Twerze i Miednoje.
Historia Najnowsze wydanie
Mord w Mokranach, czyli marynarski Katyń
Przed zakończeniem wojny obronnej Polski, Sowieci z zimną krwią zamordowali oficerów i podoficerów Flotylli Pińskiej.
Historia Najnowsze wydanie
Myśmy na powstanie czekali. Jego wybuch wywołał euforię
My, którzy braliśmy udział w walkach w 1944 roku, nie dalibyśmy sobie tego odebrać.
Historia Poprzednie wydanie
„Koniec pewnej epoki we wschodniej części Europy”
Misję Tadeusza Mazowieckiego bacznie obserwowała polska i zagraniczna prasa, a także – co nawet w PRL niezwykłe – Służba Bezpieczeństwa.
Historia Poprzednie wydanie
„Polska jest załatwiona”. Odsiecz, która nie nadeszła
W Abbeville sojusznicy definitywnie rzucili Polskę na pastwę Hitlera i Stalina.