Felietony

Zwiedziony nadziejami, w 1956 r. taternik i narciarz przyjechał do Warszawy

Friedrich Dürrenmatt nie zgadzał się na wystawienie „Wizyty starszej pani” w Polsce, żeby nie była to krwawa satyra antykapitalistyczna. Andrzej Ziemilski odwiedził go i wytłumaczył, że cokolwiek w Polsce się wystawia, wszystko to jest traktowane jako satyra antysowiecka. I Dürrenmatt zgodził się, sztukę pokazano w Teatrze Dramatycznym w Warszawie, tylko oczywiście trudno tam było dopatrzyć się jakichś akcentów antysowieckich. Andrzej Dobosz w 59. odcinku programu „Z pamięci”.

Fotel był jeden, tylko siedzący się zmieniali

„Tak mnie zachwycił, że po nim nie oglądałem już nic, wychodziłem”.

zobacz więcej
Urodzony we Lwowie, Andrzej Ziemilski był synem domowego lekarza rodziny Steinhausów. Konspiracyjnie zrobił maturę i zaczął studia na tajnej Politechnice Warszawskiej. Po wojnie zapisał się na uniwersytet na studia socjologii.

Andrzej przed wojną wszelkie wolne chwile spędzał chętnie na nartach. Tak, że w 1950 roku pojechał do Zakopanego i po zdaniu odpowiednich egzaminów latem był instruktorem taternickim, a zimą instruktorem narciarskim i to było podstawą jego utrzymania.

W 1956 roku – zwiedziony, jak my wszyscy, nadziejami – przyjechał do Warszawy i przez kilka tygodni był współpracownikiem „Trybuny Ludu”, gdzie go poznałem.

Znał doskonale języki. W 1957 roku wyjechał do Szwecji na kongres nauczania narciarstwa. Po powrocie zajął się równocześnie narciarstwem i socjologią sportu. Jeżdżąc na przykład jako narciarz do Szwajcarii, przy okazji mógł załatwić takie sprawy: dla „Dialogu” przetłumaczono „Wizytę starszej pani” Friedricha Dürrenmatta, ale Dürrenmatt nie zgadzał się na wystawienie sztuki w Polsce, żeby nie była to krwawa satyra antykapitalistyczna. Ziemilski odwiedził Dürrenmatta i wytłumaczył mu, że cokolwiek w Polsce się wystawia, wszystko to jest traktowane jako satyra antysowiecka. I Dürrenmatt zgodził się na wystawienie sztuki w Teatrze Dramatycznym w Warszawie, tylko oczywiście trudno tam było dopatrzyć się jakichś akcentów antysowieckich.

Dopiero w wolnej Polsce wydał tom opowiadań „Dobry Niemiec”, dotyczących wojny i pierwszych miesięcy powojennych. W 1944 roku z przyjacielem są w górach na nartach i tam widzą niemieckiego żołnierza. Błyskawicznie patrzą po sobie i myślą, że za chwilę jeden z nich rzuci się, drugi wyrwie Niemcowi pistolet z kabury, zaduszą go i zakopią w śniegu. I wtedy Niemiec prosi ich o ogień. Oni podają mu zapałki i po tym akcie zbliżenia nie mają już siły na wykonanie zamierzonego planu – odjeżdżają na nartach.

Potem spotykałem go wielokrotnie i za każdym razem to były zajmujące rozmowy o wszystkim. O sytuacji, o lekturach, bardzo były to ożywiające spotkania umysłowo .
Andrzej Dobosz w 59. odcinku programu „Z pamięci” o Andrzeju Ziemilskim

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



W każdą sobotę i niedzielę TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Z pamięci”. Widzowie poznali też jego wcześniejsze programy „Spis treści”. Co piątek przedpremierowo można obejrzeć emitowany właśnie cykl na stronach Tygodnika TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki „Z pamięci”. Numery 1-20:
Odcinki programu „Z pamięci” od 21. do 40.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 41. do 60.:
Zdjęcie główne: Kolejka linowa z Kuźnic na Kasprowy Wierch. Transport nart w platformie przymocowanej na zewnątrz wagonika pasażerskiego, 1936 r. Fot. NAC/IKC, sygn. 1-G-3825-3
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Nawalny to żaden liberał
Polak, który powiedziałby to co on, byłby uznany za „ruskiego agenta”.
Felietony Najnowsze wydanie
Umiał się wczuć w emocje złodziei. Hojnie go za to obdarowali
Był skłopotany i wtedy panowie powiedzieli: – Prosimy, niech się pan nie przeraża. Te rzeczy są kradzione, ale w Berlinie.
Felietony Najnowsze wydanie
Celebrował trzy czynności: rozmowę, rysowanie i parzenie herbaty
Mieszał gatunki, zieloną i czarną, wyparzał czajniczki. Znał niesłychaną liczbę języków. A pół pokoju poza rysunkami to były książki.
Felietony Najnowsze wydanie
Pytania
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Do wytępienia
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.