Felietony

„Przed ich sądem nie było obrońcy”. Oskarżyciel Edward Wende, przyjaciel księdza Popiełuszki

„Wspólnie spędzali wakacje w Dąbkach, obserwując też tych, którzy obserwowali księdza. Edward doznawał rozmaitych szykan. Po śmierci księdza został oskarżycielem posiłkowym z ramienia rodziny, wraz z mecenasem Janem Olszewskim zadawał kłopotliwe pytania podsądnym – mordercom księdza. I to było jego największe doświadczenie życiowe”. Andrzej Dobosz wspomina Edwarda Wendego, 55. odcinek programu „Z pamięci”.

Dziennikarstwo przekazywali sobie w spadku

Obaj dużo jeździli po Polsce prowincjonalnej. Ojciec naprowadził syna na ślady jego późniejszych reportaży.

zobacz więcej
W roku 1964 poznałem Edwarda Wendego, z okazji spotkania u mojej sąsiadki modelki. I tam też był Edward ze swoją żoną Ewą, z wykształcenia romanistką, osobą wielkiej urody i inteligencji. Natychmiast zacząłem się z nimi przyjaźnić i spotykać. Zresztą Ewa przyciągała ogromną ilość ludzi.

Spotykaliśmy się niemal codziennie, rozmawialiśmy, dzieliliśmy lektury, wspólnie słuchaliśmy muzyki – „Koncert potrójny” Ludwiga van Beethovena był ulubionym naszym utworem. Chodziliśmy na filmy. Kiedyś nie miałem karnetu, który jednak Edward cierpliwie wystał w nocnych godzinach kolejki, więc odprowadzałem ich do kina „Skarpa”. Tak się zagadaliśmy, że Ewa pokazała dwa karnety, a byliśmy tak pogrążeni w rozmowie, iż personel kina rozsunął się, robiąc nam przejście. I w ten sposób obejrzeliśmy „Rzym” Federico Felliniego.

Edward był natomiast synem adwokata i dla niego wybór tych studiów był rzeczą naturalną. Ponieważ nie czynił żadnych koncesji politycznych, długie lata nie mógł dostać się na aplikację.

Zaprzyjaźnili się z księdzem Jerzym Popiełuszką. Tak że wspólnie spędzali na przykład wakacje w Dąbkach, obserwując też tych, którzy obserwowali księdza. Edward doznawał rozmaitych szykan i przykrości, w rodzaju przekłuwania mu opon samochodu.

Po śmierci księdza został oskarżycielem posiłkowym z ramienia rodziny, wraz z mecenasem Janem Olszewskim zadawał kłopotliwe pytania podsądnym – mordercom księdza. I to było jego takie największe doświadczenie życiowe.

Edward Wende, przemawiając podczas procesu podkreślał: Przed ich sądem nie było jednak obrońcy. Nie dali księdzu tej szansy, z której teraz korzystają sami.

W wolnej Polsce został senatorem Obywatelskiego Komitetu Wyborczego. Później, po zakończeniu kadencji Senatu, jakoś się zmoralizował i pomyślał, że nie ma ochoty bronić oszustów i przestępców, wśród których teraz byli głównie podsądni, i został posłem zawodowym. Niestety, przedwcześnie umarł. Ogromny żal, że ludzie młodsi ode mnie odchodzą wcześniej i ja zostaję osamotniony.
Andrzej Dobosz w 55. odcinku programu „Z pamięci” o Edwardzie Wendem

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



W każdą sobotę i niedzielę TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Z pamięci”. Widzowie poznali też jego wcześniejsze programy „Spis treści”. Co piątek przedpremierowo można obejrzeć emitowany właśnie cykl na stronach Tygodnika TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki „Z pamięci”. Numery 1-20:
Odcinki programu „Z pamięci” od 21. do 40.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 41. do 60.:
Zdjęcie główne: Sąd Wojewódzki w Toruniu, 31 stycznia 1985 r. Proces sprawców zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki, tzw. proces toruński. Na zdjęciu pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych Edward Wende.. Fot. PAI/Tadeusz Zagoździński/PAP
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Czy Olga Tokarczuk wielką pisarką jest?
Apel Filipa Memchesa do noblistki.
Felietony Najnowsze wydanie
Gen. Anders wyciągnął go z obozu NKWD do Persji
W połowie wojny przyszła do nas paczka daktyli z Turcji. Zrozumieliśmy, że to sygnał: ojciec żyje i o nas pamięta. Znalazł się w Ziemi Świętej, potem brał udział w inwazji na Włochy.
Felietony Najnowsze wydanie
Walczył pod Monte Cassino. Podziwiał Anglików, ale kochał Włochy
W 1951 r. komuniści wyrzucili go z pracy. Przedwojenny specjalista wiele miesięcy szukał pracy, aż został dyspozytorem.
Felietony Najnowsze wydanie
Gęder
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Kandydaci
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.