Felietony

To on doprowadził do powstania Pomnika Poległym i Pomordowanym na Wschodzie

„Dla Kasztanki nie istniały rzeczy takie, jak wystawa malarstwa francuskiego, czy koncert jazzowy. Wyłącznie PRL, wszystkie jego niegodziwości, niesprawiedliwości, zbrodnie wojenne Sowietów” – Andrzej Dobosz wspomina Wojciecha Ziembińskiego w 50. odcinku programu „Z pamięci”.

Pałacyki bywają pokryte sierścią

Przekształcała rzeczywiste ptaki, w ptaki cokolwiek nierealne. Jej niezwykłość została rozpoznana.

zobacz więcej
Wojciecha Ziembińskiego, zwanego przez przyjaciół Kasztanka, poznałem koło roku 1955 w Klubie Krzywego Koła, gdzie bywał regularnie. Ten pseudonim to oczywiście było przywiązanie do postaci marszałka Józefa Piłsudskiego.

W 1964 roku zamieszkałem na Sadach Żoliborskich 3 i okazało się, że Kasztanka mieszka w sąsiednim, niskim domu pani architekt Haliny Skibniewskiej. I ilekroć wracałem do domu wieczorem, lecz przed północą, Kasztanka przechadzał się, z dodającą mu powagi laską. Spotkany, zawsze powtarzał wiadomości z „Faktów, wydarzeń, opinii” i dziennika Wolnej Europy oraz czwartej, wieczornej audycji BBC.

Ze wszystkich ludzi związanych mniej lub więcej z opozycją, Kasztanka był najbardziej jakby sprzężony z PRL-em, komunizmem i Związkiem Sowieckim. Dla Kasztanki nie istniały rzeczy takie, jak wystawa malarstwa francuskiego, czy koncert jazzowy. Wyłącznie PRL, wszystkie jego niegodziwości, niesprawiedliwości, zbrodnie wojenne Sowietów.

Studia prawa sprawiły, że jeśli myśmy emocjonalnie byli przeciwko PRL-owi, to on za każdym razem powoływał się na artykuły wszelkich możliwych kodeksów, przeprowadzał pełny wywód prawny, dlaczego coś jest nadużyciem, dlaczego jest cenzura, skoro nie ma ustawy o cenzurze. To był jedyny jego temat. Tak zawsze mówił o niesprawiedliwościach, że w 1965 roku – co było wyjątkowo łagodnym okresem PRL – przebywał cztery miesiące w więzieniu, bez żadnych śledztw czy aktu oskarżenia.

Przywiązywał wielką wagę do pamięci narodowej i to zarówno w głowach ludzi, którym dookoła powtarzał niezależnie od tego, czy mają wiedzę na ten temat czy nie, jak i do śladów materialnych. W latach 80. ufundował własnym kosztem marmurową tablicę w kościele św. Karola Boromeusza na Powązkach, poświęconą wywiezionym i zamordowanym na Wschodzie. Wreszcie doprowadził do powstania, po drodze ze Śródmieścia na Żoliborz, wielkiego Pomnika Poległym i Pomordowanym na Wschodzie. Umarł w roku 2001 mając ledwo 76 lat.
Andrzej Dobosz w 50. odcinku programu „Z pamięci” o Wojciechu Ziembińskim

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



W każdą sobotę i niedzielę TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Z pamięci”. Widzowie poznali też jego wcześniejsze programy „Spis treści”. Co piątek przedpremierowo można obejrzeć emitowany właśnie cykl na stronach Tygodnika TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki „Z pamięci”. Numery 1-20:
Odcinki programu „Z pamięci” od 21. do 40.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 41.:
Zdjęcie główne: Uroczystości pod Pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie przy ulicy Muranowskiej w Warszawie, w ramach centralnych obchodów 78. rocznicy agresji sowieckiej na Polskę. 17 września 2017 r. Fot. PAP/Tomasz Gzell
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Narciarz, taternik, przeciwnik ustroju. Okrutnie zamordowany
Był gotów rozmawiać ze wszystkimi – z lewa, z prawa, używać argumentów. Jako łagodny polemista łatwo uzyskiwał przewagę.
Felietony Najnowsze wydanie
Diabeł
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Mecenas do spraw politycznych
Aresztowany w roku 1984 pod fałszywym zarzutem, był przetrzymywany z więźniami kryminalnymi w ciężkim więzieniu.
Felietony Najnowsze wydanie
Okupanci
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Poprzednie wydanie
„To ja decyduję, kto jest faszystą”
Hasło „faszyzm nie przejdzie” to okrutna drwina z pamięci ofiar formacji tak odrażającej, jak prawdziwy faszyzm. W ten sposób eliminowała przedwojenne elity, nauczycieli i urzędników, a włączała do definicji bohatera członków UB.