Felietony

Przekupka z Mariensztatu i tajne druki w głowie Andersena

Przed dom na Żoliborzu wynosiła swoje rzeźby. Dużo czytała, dyskutowała i podpisywała wszelkie listy otwarte, np. przeciw wpisaniu do konstytucji PRL wieczystego sojuszu z ZSRR. Rozmawialiśmy o polityce nawet więcej niż o wydarzeniach kulturalnych – Andrzej Dobosz wspomina rzeźbiarkę Barbarę Zbrożynę w 49. odcinku programu „Z pamięci”.

Ocalił św. Nepomucena przed bolszewikiem Dzierżyńskim

„Deotyma się nadyma, zamiast kiecki strój ma grecki”. Znawca Norwida i przyjaciel Tuwima zbierał wszelkie utwory, nawet grafomańskie i odpustowe, jak ten wierszyk.

zobacz więcej
Barbara Zbrożyna urodziła się w roku 1922. Po wojnie studiowała w Krakowie rzeźbę u Xawerego Dunikowskiego, a we wczesnych latach 50. przeniosła się do Warszawy i kończyła studia rzeźby u Franciszka Strynkiewicza. Między rokiem 1951 a 1955 brała udział w rekonstrukcji rzeźb w gmachach zabytkowych, a w 1949 r. wykonała dużą, najbardziej znaną, czyli pomnik Przekupki na Rynku Mariensztackim.

Zbrożyna: Z takich cech, we wszystkich artystach jest w gruncie rzeczy dążenie do spenetrowania tych najważniejszych, ludzkich problemów.

Poznałem ją koło roku 1955 w Klubie Krzywego Koła, gdzie brała żywy udział w dyskusjach na różne tematy. Potem, po wyjściu z zebrania spotkaliśmy się na przystanku autobusu na Żoliborz. No i po takich dwóch czy trzech podróżach zostałem do niej zaproszony. Wtedy mieszkała na IV kolonii WSM-u, na ul. Krasińskiego 18 na pierwszym piętrze (w tym samym budynku, co Juliusz Wiktor Gomulicki; kolonie IV, VII i IX Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej zostały zaprojektowane w latach 1927-1932 przez Barbarę i Stanisława Brukalskich).

W 1964 roku dostałem własne mieszkanie na Sadach Żoliborskich, gdzie poniżej parteru zaczynały się trzy pracownie rzeźbiarskie. Pierwsza należała właśnie do Barbary Zbrożyny. Dół był ogromną pracownią, w części bardzo wysoką. W tej części niższej wykonywała na przykład portrety głów. Zapamiętałem głowę Hansa Christiana Andersena. W 1968 roku, mając jakieś papiery, które mogłyby paść ofiarą w czasie rewizji, przyniosłem je do Basi i ona je umieściła właśnie w głowie Andersena.

Na Sadach Żoliborskich, też przed jej domem, wynoszono rzeźby i one się zmieniały. Potem wykonała duże rzeźby świętych, które są w kościele ojców jezuitów obok katedry.

Była to osoba, poza pracą rzeźbiarską, zajmująca się bardzo życiem umysłowym, czytająca wszystko, podpisująca wszelkie listy, przeciw zmianom w konstytucji na przykład (tzw. List 59, podpisywany na przełomie 1975/1976 przez intelektualistów, przeciwko zmianom w Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, zwłaszcza wpisaniu do niej kierowniczej roli PZPR i wieczystego sojuszu z ZSRR). W czasie stanu wojennego występowała na wystawach w kościołach warszawskich.

Mając ostatnie zeszyty paryskiej „Kultury”, owinięte w papier przynosiłem jej i pożyczałem, albo inne zeszyty ja pożyczałem od niej. Mieliśmy wspólne lektury, przede wszystkim „Szkice piórkiem” Andrzeja Bobkowskiego. Rozmawialiśmy o polityce, może nawet więcej o polityce niż o wydarzeniach kulturalnych.
Andrzej Dobosz w 49. odcinku programu „Z pamięci” o Barbarze Zbrożynie

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



W każdą sobotę i niedzielę TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Z pamięci”. Widzowie poznali też jego wcześniejsze programy „Spis treści”. Co piątek przedpremierowo można obejrzeć emitowany właśnie cykl na stronach Tygodnika TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki „Z pamięci”. Numery 1-20:
Odcinki programu „Z pamięci” od 21. do 40.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 41.:
Zdjęcie główne: Najbardziej znaną rzeźbą Barbary Zbrożyny jest pomnik przekupki na rynku Mariensztatu, czyli tzw. Przekupka Mariensztacka. Zdjęcie z otwarcai trasy W-Z, 1949 r. Fot. PAP/CAF
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Narciarz, taternik, przeciwnik ustroju. Okrutnie zamordowany
Był gotów rozmawiać ze wszystkimi – z lewa, z prawa, używać argumentów. Jako łagodny polemista łatwo uzyskiwał przewagę.
Felietony Najnowsze wydanie
Diabeł
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Mecenas do spraw politycznych
Aresztowany w roku 1984 pod fałszywym zarzutem, był przetrzymywany z więźniami kryminalnymi w ciężkim więzieniu.
Felietony Najnowsze wydanie
Okupanci
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Poprzednie wydanie
„To ja decyduję, kto jest faszystą”
Hasło „faszyzm nie przejdzie” to okrutna drwina z pamięci ofiar formacji tak odrażającej, jak prawdziwy faszyzm. W ten sposób eliminowała przedwojenne elity, nauczycieli i urzędników, a włączała do definicji bohatera członków UB.