Felietony

Ziemianka z miasta, która miała wiedzę przepastną

Do „Kroniki życia i twórczości Adama Mickiewicza” zaglądam po to, żeby przez indeksy odnaleźć jakąś osobę, jakąś historię, którą przed laty zapamiętałem, a nie do końca utrwaliła się w mojej pamięci. Natomiast jej książki biograficzne sprawiają mi przyjemność jako bardzo dobra literatura. O Marii Dernałowicz opowiada Andrzej Dobosz w 47. odcinku programu „Z pamięci”.

Fotografował wschodnią Europę, dając świadectwo ruin imperium

Był człowiekiem wielkich kontrastów. Wesołym, żartobliwym, trudno było przypuścić, że jest autorem własnych zdjęć.

zobacz więcej
Maria Jadwiga Doria-Dernałowicz herbu Lubicz urodziła się w roku 1928 w rodzinie ziemiańskiej, ale w Warszawie, gdzie zaczęła studia polonistyczne na Uniwersytecie Warszawskim. Już w czasie studiów pracowała, najpierw przy katalogowaniu książek w Bibliotece Narodowej, a potem w Instytucie Badań Literackich.

Zajęła się solidną pracą dokumentacyjną i zaczęło się od „Kroniki życia i twórczości Adama Mickiewicza”. Pierwszy tom, mówiący jeszcze o rodzicach poety i wczesnym okresie, opracowała z dwoma koleżankami. Następne dwa tomy były jej wyłącznie autorstwa i to są takie tomy, gdzie sama bibliografia zajmuje 30 stron. I na tych 30 stronach czasem są to pojedyncze listy, rękopiśmienne z Biblioteki Narodowej, a czasem pamiętniki XIX-wieczne, czterotomowe, koło 1600 stron komplet.

Zyskała ona przepastną wiedzę o Mickiewiczu i całej epoce romantyzmu. Ta kronika jest to dzień po dniu: gdzie poeta był, co jadł, co pił, co czytał, co napisał, kogo spotkał, co o nim mówiono, od kogo dostał listy. Tak że ta ogromna jej wiedza pozwoliła napisać kilka kolejnych, własnych książek.

Pierwsza dotyczyła poety Antoniego Malczewskiego. W 1974 roku – „Portret familii”, rzecz o rodzinie Czartoryskich. A potem jeszcze portret Juliusza Słowackiego. Portret Słowackiego jest właściwie najskromniejszą książką, bo życie Słowackiego, krótkie, było dość proste.

Panna Dernałowicz była osobą, którą można było spotkać na Krakowskim Przedmieściu w Pałacu Staszica, na poważnych sesjach i spotkaniach Instytutu Badań Literackich, w Bibliotece Uniwersyteckiej. Należała zresztą do Związku Literatów, gdzie zostałem przyjęty w 1964 roku i bywała oczywiście na zebraniach, była na zebraniu w sprawie „Dziadów” w 1968 roku. Ja byłem na tyle młodszy od niej, że wiedziałem, kim ona jest i słuchałem, jak ona zabiera głos, natomiast sam nie ośmieliłbym się wdawać z nią w rozmowę.

Do „Kroniki życia i twórczości…” zaglądam po to, żeby przez indeksy odnaleźć jakąś osobę, jakąś historię, którą przed laty zapamiętałem, a nie do końca utrwaliła się w mojej pamięci. Natomiast książki biograficzne sprawiają mi przyjemność jako bardzo dobra literatura.
„Z pamięci”, odcinek 47. Andrzej Dobosz o Marii Dernałowicz

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



W każdą sobotę i niedzielę TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Z pamięci”. Widzowie poznali też jego wcześniejsze programy „Spis treści”. Co piątek przedpremierowo można obejrzeć emitowany właśnie cykl na stronach Tygodnika TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki „Z pamięci”. Numery 1-20:
Odcinki programu „Z pamięci” od 21. do 40.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 41.:
Zdjęcie główne: Polskie malarstwo romantyczne: Marcin Zaleski, Łazienki Królewskie w Warszawie Fot. Wikimedia Commons/Marcin Zaleski - www.pinakoteka.zascianek.pl, Domena publiczna
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Narciarz, taternik, przeciwnik ustroju. Okrutnie zamordowany
Był gotów rozmawiać ze wszystkimi – z lewa, z prawa, używać argumentów. Jako łagodny polemista łatwo uzyskiwał przewagę.
Felietony Najnowsze wydanie
Diabeł
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Mecenas do spraw politycznych
Aresztowany w roku 1984 pod fałszywym zarzutem, był przetrzymywany z więźniami kryminalnymi w ciężkim więzieniu.
Felietony Najnowsze wydanie
Okupanci
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Poprzednie wydanie
„To ja decyduję, kto jest faszystą”
Hasło „faszyzm nie przejdzie” to okrutna drwina z pamięci ofiar formacji tak odrażającej, jak prawdziwy faszyzm. W ten sposób eliminowała przedwojenne elity, nauczycieli i urzędników, a włączała do definicji bohatera członków UB.