Felietony

Ukończył polskie liceum na ziemiach żydowskich i po maturze został pilotem Dywizjonu 308

We wrześniu 1939 r. jako nastolatek udał się z Warszawy do Lwowa. Przed Sowietami uciekł potem do Rumunii, przez Bukareszt dostał się do Konstancy, stamtąd do Stambułu i Hajfy. A zaraz po maturze przedarł się do Syrii i wstąpił do Brygady Strzelców Karpackich. A na koniec młodzieńca przerzucono przez USA do Anglii, bo postanowił zostać lotnikiem. Andrzej Dobosz w 44. odcinku programu „Z pamięci” opowiada o Jerzym Główczewskim – cz. 1.

Matka odmówiła wydrukowania plakatu „AK – zapluty karzeł reakcji”. Zaczęły się szykany

Życie pilota Dywizjonu 308 w PRL. Opracował plany Stadionu Dziesięciolecia, budował tamę na Nilu, wydawał bale i został profesorem… po tym, jak wyjechał.

zobacz więcej
Jako młody człowiek, już po studiach, miałem zwyczaj odbywać rankami długie spacery, przed wejściem do którejś z warszawskich bibliotek. Któregoś dnia zauważyłem, że za sześć dziewiąta z Chmielnej wchodzi na Nowy Świat bardzo wysoka, piękna pani i powoli, zdecydowanym krokiem wchodzi do Muzeum Narodowego wejściem dla pracowników. Jej uroda zwróciła na tyle moją uwagę, że zacząłem się pojawiać za sześć, siedem dziewiąta codziennie na tym rogu i odbywać spacer kilkanaście kroków za nią. Po paru tygodniach zacząłem się jej kłaniać, w końcu odbywałem z nią spacer do muzeum, opowiadając jakieś historie krótkie. I w ten sposób poznałem tak zwaną Lentę, czyli Irenę Główczewską. Żonę architekta Jerzego Główczewskiego.

Główczewscy zajmowali pierwsze piętro budynku Chmielna 18, w oficynie mieściła się dawna Litografia Artystyczna. Mąż Lenty, Jerzy Główczewski, urodził się w roku 1922. Jego ojciec był drugim pokoleniem właścicieli i kierowników Litografii Artystycznej. W roku 1925 ojciec Jurka zginął. W 1937 r. matka wyszła ponownie za mąż za Witolda Rządkowskiego.

W 1939 roku matka została pilnować lokalu, natomiast on z ojczymem udali się na wschód do Lwowa. Na wiadomość o wkroczeniu Sowietów, przedostali się do Rumunii. Przez Bukareszt dotarli do Konstancy, stamtąd statkiem do Stambułu, a ze Stambułu do Hajfy. I w 1941 roku Jurek znalazł się na terenach żydowskich. Było tam liceum polskie w Tel Awiwie, gdzie on uczęszczał i zrobił maturę.

Po maturze przedarł się do Syrii i do Libii, do Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich. Mimo młodego wieku wstąpił do wojska, do Armii Polskiej. Ale okazało się, że żołnierze brygady karpackiej mogą wybrać sobie także bardziej wymyślne specjalności, jak służbę w marynarce czy lotnictwie. Jurek postanowił zostać lotnikiem.

Z Egiptu płynął statkiem brytyjskim, ogromnym okrętem, przez kilka tygodni do Stanów Zjednoczonych. Ze Stanów Zjednoczonych dowieziono go do Anglii, gdzie przeszedł szkolenia lotnicze i został pilotem 308 Dywizjonu Myśliwskiego „Krakowskiego” – do końca wojny wykonał 100 lotów bojowych, przede wszystkim bombardując zgrupowania wojsk niemieckich, i wziął udział w ostatniej bitwie lotniczej II wojny światowej, nad Gandawą.

W 1946 roku został zdemobilizowany. W międzyczasie nawiązał kontakt z matką. Wiedział, że matka ocalała. Litografia też ocalała, nie została zburzona. I w 1947 roku Jerzy Główczewski wrócił do Warszawy.
„Z pamięci”, odcinek 44. Andrzej Dobosz o Jerzym Główczewskim – cz. 1

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



W każdą sobotę i niedzielę TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Z pamięci”. Widzowie poznali też jego wcześniejsze programy „Spis treści”. Co piątek przedpremierowo można obejrzeć emitowany właśnie cykl na stronach Tygodnika TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki „Z pamięci”. Numery 1-20:
Odcinki programu „Z pamięci” od 21. do 40.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 41. do 60.:
Zdjęcie główne: Grudzień 1942. Startuje eskadra myśliwców Spitfire. Fot. Davis / Topical Press Agency / Getty Images
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Hodowanie posłusznych Europejczyków. Co na to Witkacy?
Propaganda mainstreamowych mediów jest jak pastylki chińskich najeźdźców.
Felietony Najnowsze wydanie
Uważał Marksa za wybitnego myśliciela, polemizował z PZPR
A ponieważ marksiści traktują teksty Marksa jak religijne, i on, i żona zostali odsunięci od nauczania.
Felietony Najnowsze wydanie
Więcej Prometeuszy!
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Zapadł na tajemniczą chorobę. Nie rozpoznali jej nawet we Francji
Dowieziony na uniwersytet, niemal leżąc w fotelu, przerywając zdania wygłosił swój ostatni wykład. Wskazał, jakie powinni zrobić badania.
Felietony Najnowsze wydanie
Zlikwidować
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.