Felietony

Włożyła swoją rękę amstaffowi do gardła, wyjęła kawałek metalu z brzucha potwora

Spotkał ją los zawodowego wesołka. A przecież aktorka ma jeszcze drugie, bogate życie.

Katarzyna Kwiatkowska będzie gościem Łukasza Orbitowskiego w programie „One: kobiety kultury” – sobota 15 czerwca, godz. 15.55, TVP Kultura.

Już się nie boję Shazzy

Łukasz Orbitowski: Gwiazda disco polo i pictorialu „Playboya” okazała się artystką samoświadomą.

zobacz więcej
Tak zwany sukces osiągnąłem przed czterdziestką. Taką okoliczność losu mam za niezwykle szczęśliwą. Oczywiście w młodości uważałem inaczej. Przez ponad dekadę oglądałem głównie plecy innych, co było kształcące, lecz niezbyt przyjemne.

Dziś jestem wdzięczny (nie wiadomo komu), bo sukces w rejonach trzydziestki zmieniłby mnie w okropnego człowieka. Przypuszczalnie, sodówka uderzyłaby mi do głowy. Kpiłbym z mężczyzn i krzywdził kobiety, do tego szastał forsą, szlajał się i zapewne skończył marnie, pogrzebany w butelczynie.

Teraz wiem czego chcę, czego potrzebuję i znam, mam nadzieję, nikłą wartość pokus tego świata. Coś, co postrzegałem za krzywdę okazało się wielkim szczęściem. Ciekawiło mnie, czy Katarzyna Kwiatkowska myśli podobnie. W końcu bardzo długo czekała na swoją szansę. A jej sukces jest w pełni zasłużony.

Innymi słowy, bardziej interesowało mnie życie w ukryciu. Co robi artysta przed sukcesem, gdy musi zarobić na kieliszek chleba? Otóż robi wszystko.
Łukasz Orbitowski: „Jest cenioną aktorką dramatyczną i aktywistką feministyczną, jeśli wolno mi użyć tego określenia. O to też pociągnąłem ją za język. Chciałem wiedzieć czego dzisiaj kobiety oczekują od facetów. Jaki ten facet, zdaniem feministek, powinien być? Co z potrzebą rywalizacji, walki, przewodzenia stadu, co z instynktem opieki?”. Fot. TVP
Kasia potwierdziła moje doświadczenie. Opowiadała o fuchach i chałturach. Nie wiem ile z tych informacji znalazło się w gotowym materiale. Taki czas, czas oczekiwania, lęku i nadziei kształtuje charakter. Może zepsuć, może też zbudować mocny i dobry charakter.

Jak było w wypadku Kasi? Słuchałem, patrzyłem na nią i cały czas, po chłopacku myślałem: jaka fajna, jaka jasna dziewczyna.

Rozmawialiśmy dużo o ciężarze dowcipu. Kasię spotkał bowiem smutny los zawodowego wesołka. Żyje między innymi z rozśmieszania ludzi. Budowanie dowcipu to kawał ciężkiej pracy. Do tego dochodzą oczekiwania innych. Ludzie oczekują od komików, żeby byli weseli. A przecież Kasia ma jeszcze drugie, bogate życie. Jest cenioną aktorką dramatyczną („Dzień kobiet”, w którym gra rolę główną zrobił na mnie bardzo duże wrażenie) i aktywistką feministyczną, jeśli wolno mi użyć tego określenia. O to też pociągnąłem ją za język. Chciałem wiedzieć czego dzisiaj kobiety oczekują od facetów. Jaki ten facet, zdaniem feministek, powinien być? Co z potrzebą rywalizacji, walki, przewodzenia stadu, co z instynktem opieki?

Jej głos znałem z trzeciego „Wiedźmina” i postapokaliptycznego horroru „Last of us”

Nasza fotografia wylądowała w moich mediach społecznościowych. Nie minął kwadrans, jak kumple zaczęli pisać i dzwonić: „Ej, skąd ty znasz Ankę?”.

zobacz więcej
Pytałem serio, bo nie wiem. Ledwo potrafię być sobą. My, mężczyźni, jesteśmy kompletnie pogubieni. Kobiety, mam wrażenie, częściej wiedzą czego chcą.

Lubię docierać do ciekawostek o moich gościniach. Tym razem natrafiłem na informację, że Kasia Kwiatkowska uratowała amstaffa. Kolega miał takiego, nabitego mięśniami mordercę o wdzięcznym imieniu Urwis. Doprawdy, wydawać by się mogło, że to Kasię należało uratować przed amstaffem.

Zapytałem o tę historię. Było tak, że Kasia zobaczyła zagubionego amstaffa na ulicy. Zabrała ze sobą, chciała poszukać właściciela. Zaszli do sklepu mięsnego. Liczyła, że ktoś tam rozpozna psa, a przynajmniej dadzą mu jeść. Micha się znalazła, w niej skrawki mięsa i zabłąkany kawałek metalu. Kasia wyjęła go psu z żołądka. Przypominam, że był to amstaff, pies rasy bojowej, obcy i zagubiony. Włożyła mu rękę. Do gardła. Przypuszczalnie po łokieć. Tak opowiedziała.

Moim zdaniem, takie wydarzenia mówią nam prawdę o ludziach. Kim są, kim nigdy nie będą. Dzięki temu wiem już, kim jest Kasia Kwiatkowska. Jest dziewczyną, która wyjmuje stal z brzucha potwora.

– Łukasz Orbitowski

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy

Zobacz wyemitowane odcinki programu „One: kobiety kultury”:
Zdjęcie główne: Katarzyna Kwiatkowska nie tylko rozśmiesza widzów. Kadr z serialu „Ojciec Mateusz”. Fot. Marzena Stokłosa / TVP
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Nawalny to żaden liberał
Polak, który powiedziałby to co on, byłby uznany za „ruskiego agenta”.
Felietony Najnowsze wydanie
Umiał się wczuć w emocje złodziei. Hojnie go za to obdarowali
Był skłopotany i wtedy panowie powiedzieli: – Prosimy, niech się pan nie przeraża. Te rzeczy są kradzione, ale w Berlinie.
Felietony Najnowsze wydanie
Celebrował trzy czynności: rozmowę, rysowanie i parzenie herbaty
Mieszał gatunki, zieloną i czarną, wyparzał czajniczki. Znał niesłychaną liczbę języków. A pół pokoju poza rysunkami to były książki.
Felietony Najnowsze wydanie
Pytania
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Do wytępienia
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.