Felietony

Kruchość to potężna zbroja

Dziś jest znaną aktorką. Gdy była dzieckiem ratowała zwierzęta. Oddmuchiwała żaby nadmuchane przez złych kumpli. Gościem kolejnego odcinka programu Łukasza Orbitowskiego „One: kobiety kultury” jest Gabriela Muskała. Emisja – TVP Kultura, sobota 4 maja, godz. 15.40.

Gdzie jest twoja rewolucja?

Łukasz Orbitowski: Artystką była od zawsze. Pamiętam „Tęczowy Music Box” z jej udziałem. Była wtedy dzieckiem, ja też.

zobacz więcej
Zawsze bardzo dokładnie przygotowuję się do rozmów. Oczywiście, ta dokładność bywa kontrastowana przez ograniczenia czasowe i rozmiar dorobku danej artystki.

W wypadku Gabrieli Muskały musiałbym spędzić ze dwa tygodnie na czytaniu i oglądaniu. Napracowała się dziewczyna. Przeczytałem wszystkie wywiady dostępne na youtube’ie, googlając Muskałę dotarłem do granic internetu. Potem spisałem mnóstwo pytań i wykułem je na blachę, jakbym szykował się do matury. Mam pomoc ze studia, podpowiedzi w słuchawce i na upartego mógłbym nagrywać „One” bez żadnego przygotowania. Nie o to jednak chodzi.

Nie piszę o tym dlatego, żeby się pochwalić. Przecież się chwalę, to chyba jasne. Udzielając wywiadów trafiałem na wielu nieprzygotowanych dziennikarzy. W gruncie rzeczy ani trochę im się nie dziwię, nie mam też żadnych pretensji. Nikt nie musi wiedzieć kim jest jakiś Orbitowski, nawet jeśli zaprasza go do studia. Znam dziennikarzy, wiem jacy są zarobieni. Ale nie jestem jednym z nich, tylko pisarzem, który bawi się w telewizję.

W konsekwencji znam swoje miejsce. Zdaję sobie sprawę, że jest pełno programów prowadzonych przez ludzi bardziej kompetentnych ode mnie. Albo chociaż mniej przypominających orangutana. Pewnych rzeczy nie przeskoczę, choćby dykcji i motoryki. Jadę na naturalności. Wiem też, że nigdy nie będę najlepszym prowadzącym program na świecie. Ale mogę okazać się najlepiej przygotowanym.
„Jest dla mnie dziewczynką, która uratowała jastrzębia” – pisze o Gabrieli Muskale Łukasz Orbitowski. Fot. TVP
Najlepsze rozmowy wychodzą wtedy, gdy ten pracochłonnie przygotowany scenariusz konwersacji idzie w odstawkę, bo nagle, podczas gadania, dzieje się coś nowego i cudownego. Pojawia się temat, którego nie znałem, a jakiś drobiazg, anegdota rozwija się w piękną historię.

Tak było właśnie w wypadku Gabrieli Muskały, aktorki, która bardzo długo czekała na swoją szansę, a teraz ma swoje wejście smoka. Zagadnąłem o dzieciństwo spędzone w Kotlinie Kłodzkiej (piękny i niedoceniany kawałek Polski, tak moim zdaniem) a Muskała opowiedziała mi o uratowanym jastrzębiu. Gdy była dzieckiem, ratowała zwierzęta. Sam miałem taki epizod, gdy przez całe popołudnie znosiłem meduzy wyrzucone na brzeg z powrotem do Bałtyku (ten wyczerpujący epizod nauczył mnie, że zmiana świata na lepsze nie jest możliwa).

No ale Muskała weszła poziom wyżej: oddmuchiwała żaby nadmuchane przez złych kumpli, a potem zdarzył jej się ten jastrząb. Miał złamane skrzydło (jeśli mnie pamięć nie myli). Nastoletnia Gabrysia zabrała go do domu, karmiła i jeździła do weterynarza w nadziei, że skrzydło się zrośnie. Jastrząb pofrunie i będzie wiódł żywot jastrzębi. Do tego niestety nie doszło. Pozwolę jednak, by to Gabriela dopowiedziała tę historię.

Na klęczkach przed aktorką

Anna Polony opowiedziała Łukaszowi Orbitowskiemu, dlaczego jej teatr już nie istnieje.

zobacz więcej
Potem porozmawialiśmy o wielu innych rzeczach: o pisaniu razem z siostrą, o przygotowywaniu się do roli i dramatach ludzi chorujących na fugę dysocjacyjną. Myślę, że było blisko i ciepło, choć trochę baliśmy się siebie nawzajem – Muskała troglodyty, którym jestem, ja zaś drżałem przed jej kruchością.

Tak, to prawda. Kruchość to potężna zbroja, bardzo przydatna w walkach, przed którymi stawia nas życie. Po nagraniu posiedzieliśmy jeszcze trochę, żeby porozmawiać, co zdarza mi się nieczęsto. Goście z reguły się spieszą. Chciałbym myśleć, że potraktowała to spotkanie trochę inaczej niż zwyczajny wywiad z zagonionym dziennikarzem. Ja nie myślę o niej jako aktorce, dramatopisarce, czy mądrej kobiecie, do których niewątpliwie się zalicza.

Jest dla mnie dziewczynką, która uratowała jastrzębia.

– Łukasz Orbitowski

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy

Zobacz wyemitowane odcinki programu „One: kobiety kultury”:
Zdjęcie główne: Gabriela Muskała ma teraz swoje wejście smoka. Na zdjęciu: w roli żony Witold Pileckiego w spektaklu Teatru Telewizji „Rotmistrz Pilecki” w reżyserii Ryszarda Bugajskiego (2005). Fot. Ireneusz Sobieszczuk / Archiwum TVP
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Hodowanie posłusznych Europejczyków. Co na to Witkacy?
Propaganda mainstreamowych mediów jest jak pastylki chińskich najeźdźców.
Felietony Najnowsze wydanie
Uważał Marksa za wybitnego myśliciela, polemizował z PZPR
A ponieważ marksiści traktują teksty Marksa jak religijne, i on, i żona zostali odsunięci od nauczania.
Felietony Najnowsze wydanie
Więcej Prometeuszy!
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Zapadł na tajemniczą chorobę. Nie rozpoznali jej nawet we Francji
Dowieziony na uniwersytet, niemal leżąc w fotelu, przerywając zdania wygłosił swój ostatni wykład. Wskazał, jakie powinni zrobić badania.
Felietony Najnowsze wydanie
Zlikwidować
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.