Felietony

Ocalił przed Niemcami arrasy wawelskie, odzyskał ołtarz mariacki i „Damę z gronostajem”

Stanisław Wyspiański był kolegą szkolnym jego ojca i razem uruchomili kiedyś dzwon Zygmunta na Wawelu. On z kolegami zrobił to samo. Po trzech uderzeniach dzwonu pojawił się ojciec i wymierzył synowi klapsa, mówiąc: „To nie dlatego, że jesteś na wagarach, tylko żebyś zapamiętał ten dzień, bo to jest 11 listopada roku 1918”. Andrzej Dobosz w 32. odcinku programu „Z pamięci” wspomina Karola Estreichera.

Znała go jak nikt inny. Gdyby Witkacy też ją znał…

Przyjeżdżaliśmy do kogoś, kto był już bliski końca, a wychodziliśmy od niej podniesieni na duchu.

zobacz więcej
Profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Karol Estreicher urodził się w roku 1906. Stanowi ogniwo wielkiej krakowskiej dynastii profesorów.

We Wrześniu 1939 – podchorąży, po klęsce jego oddziału przez Węgry dostał się do Paryża, gdzie był sekretarzem premiera RP na uchodźstwie gen. Władysława Sikorskiego. Następnie, z polecenia generała, odwiózł do Kanady ocalone przed Niemcami arrasy wawelskie.

Po wojnie, w 1946 roku, wrócił do Polski. Następnie został wysłany do Niemiec, skąd wrócił z Ołtarzem mariackim (wcześniej odzyskał wiele innych dzieł, m.in. obraz Leonarda da Vinci „Dama z gronostajem” – red.). Wydał też kilka książek, m.in. „Małą historię sztuki” w PWN, która miała dotąd przynajmniej dziesięć wydań, „Kraków. Przewodnik dla zwiedzających miasto i jego okolice” oraz kilkanaście prac z dziedziny historii sztuki.

Szczególna pozycja Estreicherów w Krakowie była taka, że w okresie, kiedy na ogół nie wypuszczano inteligentów za granicę, Estreicher wyjeżdżał bez żadnego trudu. Bowiem wiadomo było, że miejsce Estreicherów jest w Krakowie i że z pewnością wszyscy tam się znajdą.

„Nie od razu Kraków zbudowano” są to wspomnienia z lat 1912-1918.

Karol Estreicher: Nie pamiętam Stanisława Wyspiańskiego, bo urodziłem się na rok przed jego śmiercią, ale wychowałem się – można powiedzieć – w jego kulcie, we wspomnieniach o nim. I bardzo wiele o Wyspiańskim słyszałem. Był kolegą szkolnym mojego ojca do lat młodości. Ojciec opowiadał mi bardzo wiele o nim – anegdot, historii, przygód, jakie rozmaitych zaznali i zawsze odniosłem wrażenie, że to po prostu w czasach młodości był taki sam chłopiec, jak wszyscy inni, który bawił się, figlował.

Ostatni rozdział opowiada o dzwonie Zygmuncie. Otóż w pewnej chwili trzej szkolni koledzy – Stasiu Estreicher, Staś Wyspiański i Józek Mehoffer – wdarli się do katedry na Wawelu i zamarzyli, że zadzwonią dzwonem Zygmunt. Poruszenie dzwonu przez tą trójkę okazało się trudne, ale w końcu się udało. I gdy dzwon zaczął dzwonić, pojawili się świątnicy, żeby chłopców wygonić.

Po latach Karol z kolegami postanawia znowu skorzystać z dzwonu Zygmunta, co mu się z dużym trudem udaje. Po trzech pierwszych uderzeniach dzwonu pojawia się ojciec, Stanisław, i wymierza synowi klapsa. Mówi: „Ach, to nie dlatego, że jesteś na wagarach, tylko żebyś zapamiętał ten dzień – bo to jest 11 listopada roku 1918”.
„Z pamięci”, odcinek 32. Andrzej Dobosz o Karolu Estreicherze

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



W każdą sobotę i niedzielę TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Z pamięci”. Widzowie poznali też jego wcześniejsze programy „Spis treści”. Co piątek przedpremierowo można obejrzeć emitowany właśnie cykl na stronach Tygodnika TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki „Z pamięci”. Numery 1-20:
Odcinki programu „Z pamięci” od 21. do 40.:
Zdjęcie główne: W kwietniu 1946 r. Karol Estreicher wrócił do kraju z polskimi dziełami sztuki odzyskanymi z brytyjskiej strefy okupacyjnej Niemiec. Na zdjęciu, w mundurze majora Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie prezentuje na dworcu głównym w Krakowie ocalały obraz Leonarda da Vinci „Dama z gronostajem”. Obok, po lewej porucznik Frank P. Albright, z drugiej strony kapitan Everett Parker Lesley i starszy szeregowy Joe D. Espinosa. Fot. Wikimedia Commons/Monuments, Fine Arts, and Archives program - domena publiczna
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Rosyjski myśliciel: polski katolicyzm trzeba rozkładać od środka
Sowieckie metody, takie jak moralne osłabianie społeczeństw desygnowanych na wroga, pozostają aktualne.
Felietony Najnowsze wydanie
Lekkość tancerki i radość z demolowania kuchni
W jej filmach strach miesza się z nadzieją.
Felietony Najnowsze wydanie
Tu malował Kossak, a Dietrich odmówiła autografu dla radia NRD
Hotel Bristol zbudowała spółka Ignacego Paderewskiego. Przetrwał dwie wojny. Kiedy Gomułka zakazał importu kawy, na filiżankę czarnej zaglądali tam Joe Alex, Gustaw Holoubek czy Roman Polański.
Felietony Najnowsze wydanie
Korbka
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
W głąb
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.