Felietony

Chciał cofnąć się w czasie i zginąć w 1943 roku walcząc z SS

„Był człowiekiem zabawy. Jego ulubionym okresem był wiek XVII, tak że od pewnego momentu swoje prace datował o 300 lat wstecz. A też opowiadał, że właściwie on chętnie by się przeniósł w czasie i urodził się gdzieś zaraz po powstaniu styczniowym, młodość spędził między majątkiem rodzinnym w Bratkówce w Krośnieńskiem a riwierą, Cannes, Biarritz, i zginął w roku 1943, ostrzeliwując się silnemu oddziałowi SS”. Andrzej Dobosz w 31. odcinku programu „Z pamięci” wspomina Franciszka Starowieyskiego – część 2.

Jego gołąbek pokoju płakał po wydarzeniach węgierskiej jesieni ’56

Franciszek Starowieyski chciał ocalić, co się da, z dawnego świata. Mieszkał skromnie, w baraczku na Powiślu i tam kolekcjonował stare portrety trumienne, szable, naprawiał zegary i meble...

zobacz więcej
Starowieyski: Jak zwykle zaczynam i nie mam pojęcia, jaki temat będzie. Temat mi się tu bardzo wolno rodził, gdzieś jakieś postacie latały, zmieniałem ich ruchy, zmieniałem ich znaczenie…

Franciszek jakby nie tracił czasu na życie kawiarniane. Przy każdej okazji rysował. On byłby chyba znakomitym pisarzem, tyle tylko, że gdy brał ołówek do ręki, natychmiast zaczynał rysować. Także istnieją jedynie książki spisane przez panie na podstawie jego opowieści.

Pierwszą taką książką jest rzecz „Franciszka Starowieyskiego opowieść o końcu świata, czyli reforma rolna”, zapisana przez Krystynę Uniechowską, córkę Antoniego Uniechowskiego. Antoni Uniechowski, rysownik, był wnukiem i synem warszawskich antykwariuszy, także znawcą przedmiotów. Także spotkanie na ulicy Uniechowskiego i Franka, rozmawiających o przedmiotach – oni zatrzymywali się, potrafili parę kwadransów sobie opowiadać o własnych zdobyczach – i słuchanie tego było wielką przyjemnością.

Franek albo rysował, albo chodził po antykwariatach, targach. Natomiast stołował się w Związku Literatów, gdzie wszyscy słuchaliśmy przy cztero- lub sześcioosobowym stole jego opowieści. A potem zabierał mnie do desy.

Bezbłędnie rozróżniał falsyfikaty i oryginały. Wiedział, co w jakimś dawnym meblu jest częścią dorobioną później.

Kiedyś w czasie takiej wizyty znalazł jakiś bardzo piękny, stary obraz na szkle. Kupił go i potem mówi: „Słuchaj, to pojedź do nas na Kępę, Ewa się ucieszy, jak cię zobaczy”. Tylko po drodze powiedział mi, żebym nie wspomniał, że on dał za ten obraz 400 złotych. On powie, że kupił go za 200. Przyjeżdżaliśmy na Saską Kępę i on pokazywał, mówiąc: „Ewa, zobacz co udało mi się za 150 złotych kupić”. We wszystkich jego opowieściach były albo zaniżane ceny, albo powiększane wydarzenia.

Był człowiekiem zabawy. Jego ulubionym okresem był wiek XVII, tak że od pewnego momentu swoje prace datował o 300 lat wstecz. A też opowiadał, że właściwie on chętnie by się przeniósł w czasie i urodził się gdzieś zaraz po powstaniu styczniowym, młodość spędził między majątkiem rodzinnym w Bratkówce w Krośnieńskiem a riwierą, Cannes, Biarritz, i zginął w roku 1943, ostrzeliwując się silnemu oddziałowi SS.
„Z pamięci”, odcinek 31. Andrzej Dobosz o Franciszku Starowieyskim – cz. 2

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



W każdą sobotę i niedzielę TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Z pamięci”. Widzowie poznali też jego wcześniejsze programy „Spis treści”. Co piątek przedpremierowo można obejrzeć emitowany właśnie cykl na stronach Tygodnika TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki „Z pamięci”. Numery 1-20:
Odcinki programu „Z pamięci” od 21. do 40.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 41. do 60.:
Zdjęcie główne: Franciszek Starowieyski – grafik, malarz, rysownik, scenograf i kolekcjoner dzieł sztuki; laureat licznych nagród – w swoim domu w Warszawie, marzec 1973 roku. Fot. PAP/Janusz Rosikoń
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Ten film zafałszował historię rewolucji w świecie win
Nawet Degustacja Paryska odbywa się tu w… jakimś ogrodzie na wsi.
Felietony Najnowsze wydanie
Chopin
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
W parku
Andrzej Krauze dla Tygodnika TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Czy da się pogodzić wiarę mojżeszową z lewacką ideologią?
Racje orędowników prawa do aborcji mogą być na gruncie judaizmu interpretowane jako pogańskie przesądy.
Felietony Poprzednie wydanie
Kwaśnych nie pijemy! Kiedy powinniśmy jednak za flaszkę zapłacić?
Kiedy i czy w ogóle dyskutujemy z sommelierem.