Felietony

Jego gołąbek pokoju płakał po wydarzeniach węgierskiej jesieni ’56

„Kolekcjonował stare portrety, siedemnastowieczne trumienne, stare szable, szpady, zegary. Potrafił konserwować meble. Zegary rozbierać i składać na powrót. Miał taki warsztacik. Mieszkał skromnie, w baraczku na Powiślu. Jego nostalgiczna pasja zbierania przedmiotów była jakby chęcią ocalenia tego, co się da, z dawnego świata". Andrzej Dobosz w 30. odcinku programu „Z pamięci” wspomina Franciszka Starowieyskiego – część 1.

Chciał cofnąć się w czasie i zginąć w 1943 roku walcząc z SS

Byłby znakomitym pisarzem, tyle tylko, że gdy brał ołówek do ręki, natychmiast zaczynał rysować. Franciszek Starowieyski – część 2.

zobacz więcej
Urodzony w roku 1930, Franciszek Starowieyjski przeżył wrzesień, po pierwszym nalocie niemieckim ojciec odwiózł ich do majątku dziadków Siedliska w Kieleckiem. Okupację spędził obserwując świat, dwór, z tym że pamiętał szafy biblioteczne, które dało się przesunąć i za tymi szafami były parometrowe schowki na bele materiału, ubrania i buty, rzeczy, które najpewniej padłyby ofiarą napastników.

W 1945 roku zostali oni wyrzuceni, oczywiście, z dworu. Potem on nie mógł przebywać nie tylko w majątku, ale nawet w całym powiecie, w którym był ten majątek.

W 1952 roku zacząłem studia polonistyczne na Uniwersytecie Warszawskim. Po dwóch latach, jak już opanowałem technikę radzenia sobie z egzaminami i lekturami, więcej czasu spędzałem naprzeciwko – w Akademii Sztuk Pięknych. W tym towarzystwie akademii wyróżniał się Franciszek Starowieyjski. Wysoki, niesłychanie silny. Postać zabawowa. On na przykład brał mnie i podnosił jedną ręką, wysoko nad ziemią.

Traktowałem więc Franka jako taką postać towarzyską przede wszystkim. Dopiero w 1956 roku jesienią, gdy na mieście pokazał się jego pierwszy plakat przedstawiający picassowskiego gołąbka pokoju – z tym, że w wersji Franciszka ten gołąbek płakał po wydarzeniach węgierskiej jesieni ’56 – od tego czasu zwróciłem uwagę na niego jako artystę.

Zajmowały mnie jego rysunki. Natomiast kiedyś spotkał mnie w desie na rynku Starego Miasta i od tego czasu przychodziłem do niego do pracowni, oglądałem rysunki, ale on mnie zabierał na wędrówki po antykwariatach, po desach. Na wędrówki po „pchłach”. Traktował mnie jako słuchacza i byłem oszołomiony jego nieprawdopodobną znajomością stylów przedmiotów.

Kolekcjonował niemal wszystko, co wydawało mu się godne uwagi. Stare portrety, siedemnastowieczne trumienne – przy czym wiek XVII był ulubionym okresem kolekcjonera. Wiek XIX istniał jeszcze tylko ze względu na paru zegarmistrzów i nowe rodzaje broni, bo on zbierał stare szable, szpady, zegary. Znał się na przedmiotach. Meble potrafił konserwować, naprawiać. Miał taki warsztacik. Stare zegary umiał rozbierać i składać na powrót.

Mieszkał skromnie w takim baraczku na Powiślu. Ta nostalgiczna pasja zbierania przedmiotów była jakby chęcią ocalenia tego, co się da, z dawnego świata.
„Z pamięci”, odcinek 30. Andrzej Dobosz o Franciszku Starowieyskim – cz. 1

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



W każdą sobotę i niedzielę TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Z pamięci”. Widzowie poznali też jego wcześniejsze programy „Spis treści”. Co piątek przedpremierowo można obejrzeć emitowany właśnie cykl na stronach Tygodnika TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki „Z pamięci”. Numery 1-20:
Odcinki programu „Z pamięci” od 21. do 40.:
Odcinki programu „Z pamięci” od 41. do 60.:
Zdjęcie główne: Franciszek Starowieyski podczas malowania alegorii wydarzeń Poznańskiego Czerwca ‘56 r. Artysta narysował ten obraz w związku z obchodami 50. rocznicy tych wydarzeń, w czerwcu 2006 roku w Poznaniu. Fot. PAP/Remigiusz Sikora
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Czy pomarańczowi wezmą na celownik tęczowych?
Podczas jednej z wrocławskich demonstracji milicjanci próbowali aresztować osoby przebrane za krasnoludki.
Felietony Najnowsze wydanie
W „Sklepie potrzeb kulturalnych” sprzedawali artykuły higieniczne
Na obserwatorium astronomicznym powieszono ogłoszenie: „Z powodu stanu wojennego pokazy nieba odwołane”.
Felietony Najnowsze wydanie
Miał szczęście, bo w czasie okupacji jego uczniem był Wojtyła
Wydawał nam się znacznie ciekawszy od naszych warszawskich profesorów.
Felietony Najnowsze wydanie
Nie uwierzycie
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
One man show
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.