Felietony

Partyjny nadzorca literatury, który urzędował w kawiarni

„Stolik Ireny od poniedziałku do piątku był taką wielką instytucją kulturalną. Z tym, że poza Antonim Słonimskim doszło nowe pokolenie i takim jej wielkim faworytem był Tadeusz Konwicki, którego wszystkie książki wydawała. Władze zwróciły na nią uwagę i postanowiono ją przenieść na emeryturę. Ale Irena potrafiła się zaprzyjaźniać ze wszystkimi i ówczesny partyjny wiceminister kultury spowodował, że przeszła na emeryturę dopiero mając lat 55. I nadal bywała w kawiarni”. Andrzej Dobosz w 25. odcinku programu „Z pamięci” opowiada o Irenie Szymańskiej – część 2.

Przyniosła garnki Marii Dąbrowskiej. Protegowana dyktatora komunistycznej kultury

Z gońca szybko awansowała na redaktor naczelną.

zobacz więcej
W roku 1954 przeniesiono ją z „Czytelnika” do Państwowego Instytutu Wydawniczego, gdzie została redaktorem naczelnym. I jednym z ludzi z jej personelu był młody Jan Józef Lipski. Otóż Irena była partyjnym nadzorcą literatury, a równocześnie Lipski, który nie ukrywał swoich poglądów, rozmawiał z nią na temat pisarzy i od Lipskiego ona dowiedziała się o istnieniu Mirona Białoszewskiego – i właśnie w PIW-ie wyszły „Obroty rzeczy”.

Osoba, która miała być partyjnym nadzorcą literatury, stała się właściwie opiekunką chroniącą pisarzy. Starającą się poszerzać możliwości, ciągle będąc członkiem partii. W roku 1958, gdy nie doszło do wydawania miesięcznika „Europa” i zaprzyjaźnieni z nią pisarze opuścili szeregi partii, ona też postanowiła iść ich śladem. Ale oni jej wytłumaczyli, że ona powinna zostać i starać się prowadzić ich interesy. I ona rzeczywiście została nadal w partii, działając po przeciwnej stronie.

I tak, jak przedtem schodziła na dół do „Czytelnika, to dwie – trzy godziny swej pracy biurowej spędzała na dole w kawiarni PIW-u. W końcu władze zwróciły uwagę, pod wpływem donosów ubeckich, na jej zaprzyjaźnienie z tymi pisarzami i przeniesiono ją z PIW-u do „Czytelnika”, tyle że na stanowisko o jeden stopień niższe. Ale tam też jakoś szybko zaprzyjaźniła się ze swoim szefem i jakkolwiek miała zajmować się literaturą przekładową zagraniczną, to nadal spędzała czas w kawiarni przy stoliku i opiekowała się pisarzami polskimi. Z tym, że poza Antonim Słonimskim doszło nowe pokolenie i takim jej wielkim faworytem był Tadeusz Konwicki, którego wszystkie książki wydawała.

Stolik Ireny od poniedziałku do piątku był taką wielką instytucją kulturalną. Ja ją poznałem przez Jana Kotta i ona jakoś zatroszczyła się, co ja piszę, czy mam gdzie drukować. Dostawałem wszystkie książki, które ona wydawała.

Władze zwróciły na nią uwagę i postanowiono ją przenieść na emeryturę. Ale Irena potrafiła się zaprzyjaźniać ze wszystkimi i ówczesny partyjny wiceminister kultury spowodował, że przeszła na emeryturę dopiero mając lat 55. I nadal bywała w kawiarni.

Po wyrzuceniu Leszka Kołakowskiego z partii, szereg pisarzy zaczęło protestować i też ich wyrzucano. Ona urządziła w swoim domu taki na dwadzieścia kilka osób Bal Powieszonych.
„Z pamięci”, odcinek 25. Andrzej Dobosz o Irenie Szymańskiej – cz.2

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



W każdą sobotę i niedzielę TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Z pamięci”. Widzowie poznali też jego wcześniejsze programy „Spis treści”. Co piątek przedpremierowo można obejrzeć emitowany właśnie cykl na stronach Tygodnika TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki „Z pamięci”. Numery 1-20:
Odcinki programu „Z pamięci” od 21. do 40.:
Zdjęcie główne: Irenę Szymańską władze PZPR usunęły z PIW-u w 1958 r. za publikację Witolda Gombrowicza (jedyne do 1989 krajowe wydanie „Ferdydurke”) oraz kontakty z pisarzami – założycielami nigdy niewydanego pisma „Europa”. W 1976 r. posłano ją na emeryturę. Na zdjęciu radziecki przywódca Leonid Breżniew przemawia podczas VII zjazdu PZPR w 1975 r. w Warszawie. Za nim w pierwszym rzędzie przywódcy PZPR, od prawej: Henryk Jabłoński, Edward Babiuch, Edward Gierek, Piotr Jaroszewicz, Wojciech Jaruzelski. Fot. PAP/Jan Morek
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Kiedy Notre-Dame stała się „świątynią Rozumu”
Filip Memches: Prezydentowi Macronowi jest dziś łatwo grać przyjaciela Kościoła. Jego ideowi poprzednicy zdążyli już rozprawić się z katolicyzmem.
Felietony Najnowsze wydanie
Kto chce być światły, musi uczyć się sam
Degeneracja edukacji to skutek jej upowszechnienia. Likwidacji ulegają intelektualne elity, a przez to nie ma ku czemu aspirować. Ludzie więc, w swej masie, głupieją.
Felietony Najnowsze wydanie
Na klęczkach przed aktorką
Anna Polony opowiedziała Łukaszowi Orbitowskiemu, dlaczego jej teatr już nie istnieje.
Felietony Najnowsze wydanie
Studia z psychiatrii pozwoliły mu rozmawiać z władcami PRL-u
Mimo to groźny agent NKWD nałożył na niego embargo za fioletową marynarkę.
Felietony Najnowsze wydanie
Notre-Dame
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.