Felietony

Gdy kogoś poznawał, mówił: „Bardzo mi przykro”. Lumpenproletariusz, kamieniarz – gawędziarz urzeczony Hłaską

Dużo chodził. Znał Warszawę, znał przedmieścia, znał ludzi z różnych środowisk. Był to ciekawy człowiek, dobrze opowiadający – Andrzej Dobosz w 18. odcinku programu „Z pamięci” wspomina Jana Himilsbacha.

Skazano go na trzy lata więzienia za pisanie prawdy do córki

Był pod Monte Cassino, ale ważniejsze są reportaże o przemianach lat 30., o tworzeniu Polski po rozbiorach.

zobacz więcej
Jesienią 1952 roku mój kolega z roku Ernest Bryll wziął mnie ze sobą do Koła Młodych przy Związku Literatów i tam poznałem Jana Himilsbacha.

Himilsbach miał pozycję szczególną, bo był jedynym robotnikiem. Miał za sobą taką prawdziwą przeszłość i odpowiedni wygląd. I dlatego był niesłychanie ceniony i pozwalano mu na więcej niż innym.

Urodzony w 1931 roku w Mińsku, w środowisku lumpenproletariackim, zaraz po wojnie znalazł się w komunistycznym Związku Walki Młodych. Był kolporterem „Głosu Ludu”, pisma PPR-owskiego. Jednak bardzo szybko popadł w jakiś konflikt z prawem i znalazł się w więzieniu. Po dwóch latach więzienia wrócił i zaczął praktykę kamieniarską. To była jego rzeczywista specjalność zawodowa. Jego opowiadania na ten temat są najlepsze.

Ja miałem bardzo dobre stosunki z Jankiem. Mimo swego ironicznego trybu życia, traktował mnie zawsze bardzo dobrze. On był zupełnie urzeczony Markiem Hłasko, a ponieważ wiedział o naszej przyjaźni, to z tej racji traktował mnie bardzo dobrze.

– Wydarzeniem było opublikowanie w „Sztandarze Młodych” „Bazy Sokołowskiej”. I od tego się zaczęła jego droga. Później to było w „Almanachu literackim”, w 1954 chyba roku. Był taki Kuźma u mnie w pracy, powiedział: No, Himilsbach, tak powinno się pisać – wspominał, nawiązując do twórczości Hłaski.

Himilsbach miał poczucie humoru. W „Rejsie”, kiedy ktoś porywa kromkę chleba na wędkę, Zdzisław Maklakiewicz mówi: „Bardzo mi przykro”. Himilsbach wpadł na pomysł i od tego czasu w sytuacjach towarzyskich, jako grzecznościowe powitanie, jak kogoś poznawał, mówił: „Bardzo mi przykro”. Co było świadomym pomysłem, a nie naiwnością.

Dużo chodził. Znał Warszawę, znał przedmieścia, znał ludzi z różnych środowisk. Był to ciekawy człowiek, dobrze opowiadający.
„Z pamięci”, odcinek 18. Andrzej Dobosz wspomina Jana Himilsbacha

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



W każdą sobotę i niedzielę TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Z pamięci”. Widzowie poznali też jego wcześniejsze programy „Spis treści”. Co piątek przedpremierowo można obejrzeć emitowany właśnie cykl na stronach Tygodnika TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki „Z pamięci”. Numery 1-20:
Odcinki programu „Z pamięci” od 21. do 40.:
Zdjęcie główne: Jan Himilsbach zagrał w jednym z najbardziej znanych filmów będących satyrą na PRL – filmie Marka Piwowskiego „Rejs” z 1970 roku, u boku Zdzisława Maklakiewicza oraz m.in. Wandy Stanisławskiej-Lothe. Fot. arch TVP
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Ziemianka z miasta, która miała wiedzę przepastną
Wiedziała wszystko, dzień po dniu: gdzie poeta był, co jadł, co pił, co czytał, co napisał, kogo spotkał, co o nim mówiono, od kogo dostał listy…
Felietony Najnowsze wydanie
Debata
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Zakupy
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Fotografował wschodnią Europę, dając świadectwo ruin imperium
Był człowiekiem wielkich kontrastów. Wesołym, żartobliwym, trudno było przypuścić, że jest autorem własnych zdjęć.
Felietony Poprzednie wydanie
KINKEA™ przeciw uzurpacjom kleropatriarchatu
Nowy katalog znanej firmy meblarskiej: Szafa z podwójnymi przesuwanymi drzwiami z hartowanego szkła została wyposażona w urządzenie, które tnie na strzępy wszelkie powieszone w niej nieopatrznie spodnie, czytelny symbol męskiej dominacji….