Felietony

Tam były domy gorsze od postawionych na ich miejsce wieżowców

To opowieść o osobliwej dzielnicy, z domami już nieistniejącymi, z ubóstwem trudnym do wyobrażenia w naszych czasach. Proza oparta na wielkiej znajomości życia opisywanej warstwy. Trudno jednak uznać, w jakiej mierze autobiograficzna. Andrzej Dobosz w 41. odcinku programu „Spis treści” o nigdy nieukończonej powieści Zbigniewa Uniłowskiego.

Refleksje na kacu intelektualnych biedaków

Alkoholizmy, plotki, przesypywanie czasu na niczym...

zobacz więcej
W 1937 roku ukazała się powieść „Dwadzieścia lat życia”. Ten tytuł jest na wyrost.

Uniłowski, który – jako doskonale zapowiadający się pisarz – ożenił się z zamożną osobą, prowadził jednak życie ekstrawaganckie. Kiedyś rozebrany, zimą, wybiegł na ulicę z restauracji. Przeziębił się i zmarł na zapalenie mózgu w roku 1937 (mając 28 lat). Z „Dwudziestu lat życia” jest więc tylko pierwszy tom, opowiadający o znacznie krótszym okresie życia bohatera – Kamila Kuranta. Zaczyna się rzecz w roku 1918 w Warszawie. Bohater ma wówczas 8 lat. Żyje na Powiślu, na ulicy Leszczyńskiej, w takiej bardzo ubogiej kamienicy.

Na każdym piętrze było źle. Były mieszkania niskie, wilgotne, zaciekające. Odbywały się ciągłe awantury dotyczące klucza od strychu. Bo w tych domach na Powiślu bieliznę wieszano na strychach, z których też specjalny rodzaj przestępców zwanych pajęczarzami kradł tą bieliznę. Jest tam ogromna bieda. I w całej prozie Uniłowskiego są to wspólne pokoje. Bohater, 8-letni Kamil Kurant, mieszka w takim pokoiku z matką, dwoma ciotkami oraz mężem ciotki, fryzjerem, który wpada w konflikt z żoną i ją zostawia. Ale i tak żyje tam sześć osób w jednym pokoiku.

Kamil Kurant ma ojca, postać osobliwą, który jest dużym, wysokim i świetnie ubranym panem i co jakiś czas ląduje w więzieniu. Po wyjściu odwiedza syna, kupuje mu ubranie, buty, jakieś jedzenie. Po czym po paru dniach, najwyżej paru tygodniach, znów ląduje w więzieniu.

Rychło w czas, tatuś już w kryminale. Stąd go zabrali, tego opryszczka, z mego domu, a myślałem, że już wyporządniał. Wracaj do matki i powiedz, że dwóch policjantów go stąd wyprowadziło. Okrył hańbą dom nieskazitelnego urzędnika. Trudno, powiedz sobie: „nie mam już ojca”, czy tam tatusia, i koniec.
Z „Życia Kamila Kuranta” (1982), reż. Grzegorz Warchoł


Jest to proza oparta na wielkiej znajomości życia opisywanej warstwy. Trudno jednak uznać, w jakiej mierze autobiograficzna.

To opowieść o osobliwej dzielnicy, z domami już nieistniejącymi i chyba nawet gorszymi od tych wystawionych na ich miejsce wieżowców. Z ubóstwem trudnym do wyobrażenia w naszych czasach. A przy czym bohaterowie budzą sympatię i zaciekawienie.
„Spis treści”, odcinek 41. Andrzej Dobosz o „Dwadzieścia lat życia” Zbigniewa Uniłowskiego

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Spis treści” w każdą sobotę i niedzielę. Programy te co piątek można przedpremierowo obejrzeć w Tygodniku TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki programu „Spis treści”. Numery 1-20:
„Spisy treści” od odcinka 21. do 40.:
„Spisy treści” od odcinka 41.:
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Polacy – karierowicze, rusyfikatorzy gorliwsi od Rosjan
Potworność tego systemu polega na tym, że i w ciągu godzin szkolnych, i na stancji przez cały czas tępione jest mówienie po polsku.
Felietony Najnowsze wydanie
Konferencja
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Uważaj
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Z piasku na polskim wybrzeżu przetapia szkło i formuje domy...
Zbyt wygórowane wyobrażenia o ideale doprowadziły w końcu do marszu na Belweder.
Felietony Poprzednie wydanie
Nasze jutro!
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.