Felietony

Twórca wszechświata, który doskonale znał Polskę prowincjonalną

„Tak jak on potrafił w dialogach przekształcać polszczyznę, to poza nim chyba nikt. Napisał kilkadziesiąt opowiadań i są to rzeczy tak odmienne, o tylu środowiskach, miejscach w Polsce i na świecie, że ta proza oddaje całe bogactwo, zróżnicowanie, wielostronność, wielokształtność świata.” Andrzej Dobosz w 32. odcinku „Spisu treści” wspomina Jarosława Iwaszkiewicza i jego opowiadania.

Człowiek szczęśliwy, który pisał smutne wiersze

Był szalenie oczytany. Nawiązywał w swoich wierszach do całej właściwie poezji polskiej od Kochanowskiego do Miłosza.

zobacz więcej
Jarosław Iwaszkiewicz urodził się w roku 1894 w Kalniku na Ukrainie. W 1918 roku przyjechał do Polski, do Warszawy. Przez kilka lat bywał guwernerem w domach arystokratycznych.

W 1922 roku poślubił Annę z Lilpopów. W 1928 roku na parceli ofiarowanej przez teścia wybudowano, na jego koszt, duży dwór nazwany Stawiskiem, gdzie już przed wojną odbywały się przyjęcia na kilkadziesiąt osób.

W czasie wojny Stawisko ocalało i zgromadziło się tam wiele osób, uciekinierów z Warszawy, inteligentów, którzy stracili mieszkania. Prócz Stawiska Iwaszkiewiczowie zresztą mieli mieszkanie na Kredytowej, które zostało zbombardowane, i gdzie cenne rękopisy i obrazy spłonęły.

Całe życie pisywał także o innych krajach niż Polska. „Gniazdo łabędzi” jest to książka o Danii, „Listy z podróży do Ameryki Południowej”, „Podróże do Włoch” są jedną z jego pięknych książek.

Ale także był to człowiek, który niesłychanie dobrze znał Polskę prowincjonalną. I w najrozmaitszych miejscach – nad rzeczkami, w lasach, w okolicach zagajników – dzieje się akcja jego opowiadań.

Poza znajomością Polski był niesłychanie wrażliwy na przyrodę i to na wszystkie pory roku. Czasem wydawało mu się, że szczególnie lubi on i potrafi opisać jesień, ale już przy następnej lekturze przeważała wiosna.

Ogromna ilość postaci, ze wszystkich sfer: od dyplomatów, po wieśniaków, prowincjonalnych Żydów. Ze zróżnicowanym językiem. Tak jak on potrafił w dialogach czy monologach przekształcać polszczyznę, to poza nim chyba nikt.

Poza książkami o podróżach wiele pisywał o muzyce. Sam potrafił grać i podczas wojny i po wojnie na Stawisku odbywały się koncerty, w których również uczestniczył. Książka o Chopinie, teksty o muzyce wytrzymują porównanie z najlepszymi kartami tej prozy.

Moim ulubionym opowiadaniem bywa zawsze to, które czytałem ostatnio. Napisał on kilkadziesiąt opowiadań. I są to rzeczy tak odmienne, opowiadające o tylu środowiskach, tylu miejscach w Polsce i na świecie, że ta proza oddaje całe bogactwo, zróżnicowanie, wielostronność, wielokształtność świata. Rozmaitość postaci, rozmaitość zdarzeń – no jest to po prostu wszechświat.
„Spis treści”, odcinek 32. Andrzej Dobosz o opowiadaniach Jarosława Iwaszkiewicza

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Spis treści” w każdą sobotę i niedzielę. Programy te co piątek można przedpremierowo obejrzeć w Tygodniku TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki programu „Spis treści”. Numery 1-20:
„Spisy treści” od odcinka 21.:
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
A jeśli wróg się dowie, że nasi żołnierze noszą kolorowe spodnie?
Ciekawa opowieść o życiu zamożnej, urzędniczej inteligencji galicyjskiej przed I wojną światową.
Felietony Najnowsze wydanie
Zaczęło się?
Komentarz Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Ludzie bali się nosić lepsze ubrania, odzywać się i uśmiechać
Opisał terror sowiecki, choć był tak apolityczny, że w latach 50. spytał Słonimskiego: „Słuchaj Antoni, podobno jakiś Chruszczyk coś powiedział na Stalina?”
Felietony Najnowsze wydanie
Cień
Rysunki Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Poprzednie wydanie
„Żółte kamizelki” przeciw łupieżcom. Mieszczańska rewolucja
Filip Memches: Klasa średnia się buntuje nie dlatego, że przegrywa w wyścigu szczurów z potęgą globalnego oligarchicznego kapitału, lecz z powodu polityki państwa.