Rozmowy

To, co najważniejsze...

Na festiwalu pokazujemy film „Okruszki”. Jego bohaterkami są kobiety w ciąży, które nie zgodziły się na aborcję z przyczyn medycznych; zdecydowały, że urodzą dzieci, wiedząc jednocześnie, że po porodzie będą one żyły kilka-, kilkanaście godzin – mówi Ewa K. Czaczkowska, współtwórczyni i jurorka festiwalu „Kino z duszą”.

TYGODNIK.TVP.PL: We wtorek w warszawskiej Kinotece rozpoczęła się szósta edycja Festiwalu Filmów Dokumentalnych „Kino z duszą”, który potrwa do soboty. Co przygotowali państwo dla widzów w tym roku?

EWA K. CZACZKOWSKA: W programie festiwalu znalazło się dwadzieścia osiem filmów – większość bierze udział w konkursie, którego wyniki poznamy podczas sobotniej gali finałowej – dotykają one różnej tematyki: historycznej, religijnej, społeczno-obyczajowej.

We wtorek pokazaliśmy na przykład włoski dokument „Uwolnij mnie”, którego bohaterem jest ojciec Cataldo Migliazzo, egzorcysta z Sycylii. Dokument przedstawia trudne zmagania człowieka ze złem, które go fizycznie osacza. To niezwykle prawdziwy obraz. A do tego zrobiony po mistrzowsku.

Tego dnia pokazaliśmy też m.in. „Złączyć się z Narodem”. Historię potomków Polaków przymusowo wysiedlonych do Kazachstanu i ich nieustającą tęsknotę za ojczyzną. Wierność ojczyźnie, językowi, kulturze, jak i trudne powroty do Polski. Bardzo poruszający film.
Ewa K. Czaczkowska moderowała dyskusje po projekcjach filmów w czasie festiwalu "Kino z duszą". Fot. D. Rutkowska/Kino z Duszą
Interesujący był film „Janka” o wyjątkowej kobiecie - Janinie Ochojskiej; to film o jej korzeniach, zmaganiach i sile, jaką daje wiara. „Universam Grochów” to z kolei film ukazujący ducha tego kultowego miejsca na warszawskiej Pradze, ale też film o przemijaniu. Dla lokalnej społeczności zamknięcie Universamu oznaczało koniec pewnego rozdziału ich życia, które od dziesięcioleci było związane z tym miejscem.

Według jakiego klucza wybierano filmy?

Klucz mieści się w nazwie festiwalu. Tematyka filmów jest różna, ale wszystkie z nich łączy sfera duchowa. Dokumenty opowiadają o tym, co w życiu jest najważniejsze, o wartościach. Niosą pewne przesłanie. Pokazują jakie są źródła naszych decyzji, postaw, w tym przemian duchowych, życiowych.

To nie są filmy wyłącznie piękne. Często przedstawiają bardzo trudne losy, pełne napięcia, ale zarazem skłaniają do refleksji nad tym, co w życiu jest najważniejsze. Pokazują wyraźnie, że w tych trudnych chwilach należy się kierować prawdą, którą nosimy w sobie. Niezależnie od tego, czy bierze się ona z wiary w Boga, z wartości przekazywanych w rodzinie itd.

Jakiego typu wybory ma pani na myśli?

Bardzo różne. Jeden z filmów – „Miłość i puste słowa” – pokazuje mężczyznę, opiekującego się chorą na alzheimera żoną. Nie odda jej do ośrodka opieki. Postanowił, że będzie się nią opiekował do końca, pamiętając o tym, co było i jest między nimi najpiękniejsze – czyli o miłości, której chce być wierny do końca.

Pokazujemy filmy, które odnoszą się do najważniejszych wartości w życiu każdego człowieka, takich jak miłość, prawda, wiara, dobro, lojalność, wierność. I które niosą nadzieję. Chcielibyśmy, by prezentowane dokumenty wzbudzały refleksję, która pomoże również w naszym własnym życiu.

Wróćmy do programu festiwalu. Wspominała pani o filmach z wtorku. A co było w kolejnych dniach?

W czwartek zaprezentowaliśmy m.in. film „Święta Faustyna w blasku miłosierdzia”, ukazujący życie św. Faustyny, orędzie o Bożym Miłosierdziu, które przekazała oraz światowy rozwój kultu Bożego Miłosierdzia. Był też np. dokument pozakonkursowy: „Ignacy”. Jego bohaterem jest polski ksiądz Ignacy Pawlus, pełniący misję na dalekiej Syberii. Obraz ten oddaje różnego rodzaju przemiany zachodzące w Rosji. Po pokazie odbyło się spotkanie z ks. Ignacym.

Hart ducha na ekranie, niewidomi i bezdomni na sali. W przyszłym tygodniu rusza festiwal „Kino z duszą”

Życie ma sens. Przegląd najbardziej wzruszających filmów dokumentalnych w warszawskiej Kinotece.

zobacz więcej
W piątek prezentowaliśmy m.in. „Niebo z gwiazd”. To piękny film, ukazujący relację ojca z synem, której wyjątkowość wynika z tego, że ojciec traci wzrok, prawie nie widzi, a jego kilkuletni syn najprawdopodobniej jest obciążony genetycznie tą samą chorobą. Z jednej strony pełni rolę przewodnika ojca, z drugiej zaś wiele się od niego uczy. Piękny film o relacjach ojca z synem.

Odnośnie spotkania z ks. Ignacym – to nie jedyne spotkanie podczas tegorocznego festiwalu.

Spotkania z reżyserami i bohaterami filmów to ważny punkt „Kina z duszą”. W środę mieliśmy wyjątkowe spotkanie – z twórcami filmu „Pielgrzymka pojednania do Rosji”. Był inicjator pielgrzymki ks. Manfred Deselaers, reżyser Krzysztof Żurowski oraz dr Markus Ingenlath, wicedyrektor Renovabis z Niemiec, czyli akcji solidarności katolików niemieckich na rzecz Europy Wschodniej.

Bez wsparcia finansowego Renovabis nie byłoby tego filmu, ale, co chcę mocno podkreślić – nie byłoby też festiwalu „Kino z duszą”. Kiedy Fundacja Areopag XXI zwróciła się do Renovabis o pomoc w realizacji pierwszego „Kina z duszą” – reakcja była szybka i pozytywna.

Renovabis w tym roku obchodzi 25-lecie istnienia, co było też dobrą okazją do podsumowań, ale także do rozmowy o przyszłości Europy, o solidarności, pojednaniu, przebaczeniu itd. W programie festiwalu mamy też spotkanie, w sobotę – z Januszem Mrozowskim, reżyserem „Witaj w kryminale papieżu Franciszku”, dokumentu o ciężkim więzieniu w Burkina Faso i więźniach, którzy wyobrażają sobie, że w roku Miłosierdzia odwiedza ich papież Franciszek.

Ale spotkań w z twórcami jest więcej. Są spontaniczne. Jeżeli reżyser przyjedzie na festiwal, na swój film, to zawsze się staramy by chociaż przez chwilę po zakończeniu pokazu z nim porozmawiać. Widzowie wtedy zadają pytania, dzielą się przemyśleniami. Jest to ciekawe zarówno dla publiczności, jak i twórców, którzy mogą się dowiedzieć, jak ich film został odebrany.

Co jeszcze czeka nas na festiwalu – oprócz spotkania z Januszem Mrozowskim?

Przed sobotnią wieczorną galą finałową pokażemy kilka filmów. Na przykład film o miłości Jana Pawła II do gór czy o życiu sióstr zakonnych w klasztorze benedyktynek w Staniątkach, których świat jest zamknięty dla osób z zewnątrz. Dokument pokazuje jak w życiu starszych już sióstr kontemplacyjnych sacrum łączy się z codziennością.
Polecam też m.in. dokument Kingi Dębskiej „Tu się żyje”. Poświęcony został jedynemu hospicjum na Litwie – wileńskiemu hospicjum im. bł. ks. Michała Sopoćki. Kilka lat temu założyła je Polka, siostra zakonna Michaela Rak. Okazuje się, że do momentu powstania tego hospicjum takie słowo w języku litewskim w ogóle nie istniało.

Historię hospicjum, tym razem perinatalnego, czyli dla kobiet w ciąży, przedstawia również film „Okruszki”. Jest to bardzo poruszający obraz. Jego bohaterkami są kobiety w ciąży, które nie zgodziły się na aborcję z przyczyn medycznych; zdecydowały, że urodzą dzieci, wiedząc jedocześnie, że po porodzie będą one żyły kilka-, kilkanaście godzin.

Wszystkie wydarzenia festiwalowe są bezpłatne dla publiczności. Skąd biorą państwo fundusze na organizację „Kina z duszą”?

„Kler”. Czy pomyjami można oczyszczać?

W filmie Smarzowskiego Kościół krzywdzi, a potem wciąga na dokładkę skrzywdzonych w swoje struktury – niczym świat więzienia, które „przecwela” skazanych, którzy zaczynają grypsować.

zobacz więcej
Organizatorem jest Fundacja Areopag XXI, ale przygotowanie festiwalu, darmowy wstęp na wszystkie pokazy, nie byłyby możliwe bez – po raz pierwszy, jak już wspomniałam – Renovabis, a od kilku lat współorganizatorów, czyli Narodowego Centrum Kultury i Centrum Myśli Jana Pawła II oraz naszych partnerów Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti, która jest z nami od początku, PKN Orlen, Instytutu Polonika, Polpharmy czy Światowego Ruchu Katolików na Rzecz Środowiska. Bardzo przyjazna jest nam Kinoteka, gdzie odbywa się festiwal.

Dzięki tej pomocy, zaufaniu i przekonaniu do idei, „Kino z duszą” może się rozwijać. Z roku na rok mamy więcej zgłoszeń filmów, organizujemy bloki edukacyjne dla młodzieży, do tego tegoroczny festiwal trwa dłużej niż poprzednio. Na początku było to półtora dnia, dziś już pięć dni. To pokazuje, że jest zapotrzebowanie na wartościowe kino dokumentalne.

– rozmawiał Łukasz Lubański

Ewa K. Czaczkowska jest historykiem i dziennikarką. Publikowała m.in. w pismach „Zielony Sztandar”, „Rzeczpospolita”, „Gość Niedzielny” i „Idziemy”. W 2010 roku założyła fundację Areopag XXI, która kieruje do dziś. Wydała książki: „Kościół XX wieku” (1999), „Ksiądz Jerzy Popiełuszko” (2004), „Kardynał Wyszyński. Biografia” (2009) , „Siostra Faustyna. Biografia Świętej” (2012), „Cuda świętej Faustyny” (2014), „Papież, który uwierzył. Jak Karol Wojtyła przekonał Kościół do kultu Bożego Miłosierdzia” (2016).

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


Tygodnik TVP objął patronatem medialnym tegoroczną edycję festiwalu "Kino z duszą".
Zdjęcie główne: "Okruszki", reż Wojciech Królikowski. Fot. Kino z Duszą
Zobacz więcej
Rozmowy Najnowsze wydanie
Stalinowskie zbrodnie nie powinny ulegać przedawnieniu
Adam Cwejman o sprawie Stefana Michnika: To, z kim jest on spokrewniony, nie ma dla mnie znaczenia. Chodzi o to, żeby wynagrodzić ofiarom za cały okres, kiedy sprawców zbrodni nie udało się postawić przed sądem.
Rozmowy Najnowsze wydanie
Boże nie zabieraj mi pamięci. Ja chcę wiedzieć, że żyję
Gabriela Muskała: – Tkwi we mnie dzika dusza, siedzi gdzieś stłumiona asertywność, na której brak cierpiałam przez wiele lat.
Rozmowy Poprzednie wydanie
Dyskryminacja polskich przedsiębiorców jest jak rasizm
Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha: Emerytura powinna być wypłacana wszystkim obywatelom, bez jakichkolwiek składek, finansowana wprost z budżetu, tak jak dziś finansuje się emerytury sędziów. To co jest dobre dla polskiego sędziego, powinno być też dobre dla każdego polskiego obywatela.
Rozmowy Poprzednie wydanie
Boski Lenny – gwiazdor z szerokim gestem
Żywiołowy pan orkiestry, po tej stronie Atlantyku niekiedy może się wydawać zbyt amerykański.
Rozmowy Poprzednie wydanie
„Kije” powstrzymywały nauczycieli od robienia rzeczy haniebnych
Piotr Semka: Kiedy ogłaszaliśmy przerwę milczenia, uczestniczyło w niej około osiemdziesięciu procent wszystkich uczniów.