Felietony

W szkole nazywali go świniopasem. Chłopski syn, który nauczał polskości Ślązaków

Rodzice mieli dwa morgi ziemi na Podkarpaciu, czuli się tutejsi, a polskość dla nich nie bardzo istniała. Z wielkim wysiłkiem odwieźli go do gimnazjum do Jasła, razem z kartoflami, kapustą i kaszą na parę miesięcy pobytu. Został profesorem historii literatury polskiej. Andrzej Dobosz w 30. odcinku „Spisu treści” opowiada o Stanisławie Pigoniu i jego autobiografii „Z Komborni w świat”.

Gardził nimi, bo poddali się na sam widok armat wroga

Ale ze zgrozą obserwował, jak niemieccy sojusznicy traktują jeńców.

zobacz więcej
Stanisław Pigoń urodził się w roku 1885, w wioseczce Komborni, w Krośnieńskiem. Jest autorem bardzo wielu studiów, głównie o Adamie Mickiewiczu.

„Z Komborni w świat” jest to jego autobiografia, wydana w 1946 roku po raz pierwszy, a pomyślana w roku 1940, kiedy z grupą profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego przez parę miesięcy był więziony w Sachsenhausen.

Była ro rodzina chłopska, mająca niecałe dwa morgi gruntu. Matka zajmowała się tkaniem, natomiast ojciec był wiejskim kowalem i stolarzem.

Stanisław był uczniem szkoły elementarnej. Kończąc czwartą klasę, dostał nagrodę pilności – to było popularne wydanie „Pana Tadeusza”, które pozwoliło mu zdać sobie sprawę, że jest Polakiem. Bo oni po prostu mówili po polsku, czuli się tutejsi i jakby polskość nie bardzo istniała.

Absurdy w przedziale kolejowym i bohater w łóżku

To jakby Witkacy przełożony w realia PRL-u.

zobacz więcej
Rodzina była włąściwie tak uboga, że nie bardzo było ją stać na utrzymywanie stancji w mieście. I co robić? On strasznie chciał się uczyć dalej. Z wielkim wysiłkiem został odwieziony do Jasła, razem z kartoflami, kapustą i kaszą na parę miesięcy pobytu tam.

Jego chłopskość zwracała uwagę. Jeśli nauczyciel w szkole powszechnej był nauczycielem wspaniałym, to nauczyciele w gimnazjum byli różni, dziwaczni i jeden na przykład źle traktował synów chłopskich, nazywając ich świniopasami.

Skończył to gimnazjum w Jaśle, wybrał studia polonistyczne w Krakowie. Pierwszym jego profesorem był Stanisław hrabia Tarnowski, którego wykłady były niesłychanie retoryczne, pompatyczne i nie bardzo przekonywujące. I dopiero na trzecim roku zjawił się nowy profesor Ignacy Chrzanowski, który okazał się wspaniałym wychowawcą, przyjmujący studentów, niemalże się z nimi zaprzyjaźniający.
„Spis treści”, odcinek 30. Andrzej Dobosz o Stanisławie Pigoniu. „Z Komborni w świat”
Ponadto na studiach Pigoń brał udział w takim ruchu etycznym Eleusis. I w wolnych chwilach udawał się na Śląsk, z prelekcjami dla Ślązaków, nauczając ich historii Polski i elementów literatury.

Z tych swoich prelekcji napisał taką krótką książeczkę, jakby broszurę, z właściwościami takiej wielkiej prostoty w stylu, żeby przemówić do tych zwykłych, normalnych ludzi. Pokazał to Ignacemu Chrzanowskiemu i Chrzanowski uznał, że jest to tak doskonałe, że może być doktorantem.

Po jakimś czasie Pigoń habilitował się i przeniósł się z Uniwersytetu Jagiellońskiego do Wilna, gdzie był docentem, a potem profesorem.

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Spis treści” w każdą sobotę i niedzielę. Programy te co piątek można przedpremierowo obejrzeć w Tygodniku TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki programu „Spis treści”. Numery 1-20:
„Spisy treści” od odcinka 21. do 40.:
„Spisy treści” od odcinka 41.:
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Kiedy Notre-Dame stała się „świątynią Rozumu”
Filip Memches: Prezydentowi Macronowi jest dziś łatwo grać przyjaciela Kościoła. Jego ideowi poprzednicy zdążyli już rozprawić się z katolicyzmem.
Felietony Najnowsze wydanie
Kto chce być światły, musi uczyć się sam
Degeneracja edukacji to skutek jej upowszechnienia. Likwidacji ulegają intelektualne elity, a przez to nie ma ku czemu aspirować. Ludzie więc, w swej masie, głupieją.
Felietony Najnowsze wydanie
Na klęczkach przed aktorką
Anna Polony opowiedziała Łukaszowi Orbitowskiemu, dlaczego jej teatr już nie istnieje.
Felietony Najnowsze wydanie
Studia z psychiatrii pozwoliły mu rozmawiać z władcami PRL-u
Mimo to groźny agent NKWD nałożył na niego embargo za fioletową marynarkę.
Felietony Najnowsze wydanie
Notre-Dame
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.