Historia

Kwiaty, które wzrosły z ludzkiej krwi. Komu przeszkadzają czerwone maki?

Są tacy, którzy nie chcą nosić maków, bo uważają, że silna społeczna presja na ich przypinanie to „poppy fascism” – „makowy faszyzm”.

W listopadzie Brytyjczycy od niemal stu lat noszą symbol maku. Nie wszystkim to jednak się podoba. Irlandzki piłkarz James McClean ze Stoke City znów zagra bez tego symbolu na klubowej koszulce z okazji Dnia Pamięci. Nie pierwszy raz tak czyni. Wcześniej odmawiał zakładania piłkarskiego dresu z makiem grając w drużynach Sunderland, Wigan i West Bromwich Albion.

Pochodzący z Derry futbolista nie chce się identyfikować z brytyjskimi siłami zbrojnymi, a właśnie mak uznaje za ich symbol. W Derry brytyjscy żołnierze w niedzielę 30 stycznia 1972 roku zastrzelili 14 demonstrantów, którzy pokojowo protestowali przeciwko przepisom prawa umożliwiającym zatrzymanie każdego Irlandczyka w przypadku podejrzenia o terroryzm. Wydarzenia te przeszły do historii jako „Krwawa niedziela” („Bloody Sudany”).

Stoke City – podobnie jak jego wcześniejsze kluby – zabrał głos dając 29-letniemu pomocnikowi prawo prezentowania swoich przekonań, ale jednocześnie zapowiedział, że ich drużyna podczas meczu u siebie z Middlesbrough, jak i na wyjeździe z Nottingham Forest będzie miała na koszulkach czerwony mak.
Kanadyjski lekarz podpułkownik Jonh McCrae, zauważył, że w maju 1915 roku pod Ypres wokół świeżych mogił jego towarzyszy walki wyrosły polne maki. Napisał wtedy wiersz „Wśród Flandrii pól”. Fot. Getty Images/Culture Club
Przypinka z makiem to dla większości Brytyjczyków hołd złożony żołnierzom, którzy polegli podczas dwóch wojen światowych i w czasie innych konfliktów zbrojnych. 11 listopada jest dla mieszkańców Wysp Brytyjskich Dniem Pamięci (Remembrance Day lub też Poppy Day).

W tym czasie do ubrań przypina się sztuczne maki, których rozprowadzaniem zajmuje się Royal British Legion (Brytyjska Legia Królewska). Dochód – zwykle 25 funtów za sztukę – ze sprzedaży Maków Pamięci przeznaczany jest na cele charytatywne, przede wszystkim pomoc weteranom działań wojennych.

Kwitną wśród konających żołnierzy

Symbol ten funkcjonuje w życiu Brytyjczyków od 1921 roku. Maki Pamięci noszone są także w Australii, Nowej Zelandii, Kanadzie i Republice Południowej Afryki. Kibice hokeja na lodzie mogli zobaczyć w czasie niedawnej transmisji w TVP, że podczas meczu drużyny Montreal Canadiens z Pittsburgh Penguins, w boksie teamu „montrealskich Kanadyjczyków” sztab szkoleniowy miał wpięte w klapy marynarek maki.

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


Dla Polaków maki to te czerwone spod Monte Cassino. Ale po raz pierwszy maki zaczęto kojarzyć z ofiarami działań zbrojnych podczas wojen napoleońskich. Wtedy zauważono, że na polach bitew zrytych od końskich szarż i pocisków artyleryjskich, jeszcze wśród konających żołnierzy, pierwszymi roślinami, które się pojawiają i kwitną są maki.

Musiało tak być przecież wcześniej, ale dopiero wtedy je zauważono, być może dlatego że zaczynała się nowa epoka. Musiało jednak upłynąć jeszcze sporo czasu zanim powstał Czerwony Krzyż i przyszła „Dama z lampą”, siostra Nightingale niosąca ukojenie cierpiącym i konającym żołnierzom.

Maki jako brytyjski symbol wojennej pamięci wyrosły na polach bitewnych Flandrii podczas I wojny światowej. Tam trafił w wieku 41 lat kanadyjski lekarz i podpułkownik John McCrae z Kanady. Mógł ze względu na wykształcenie wybrać korpus medyczny, ale wychowany w duchu walki za kraj i Imperium, wolał być na linii frontu.

To była jego druga wojna, wcześniej walczył w II. wojnie burskiej. Czuł się żołnierzem i zgłosił się do jednostki bojowej jako strzelec i lekarz.

McCrae walczył w drugiej bitwie pod Ypres. Tam 22 kwietnia 1915 roku Niemcy po raz pierwszy w takiej wielkiej skali użyli broni chemicznej. Atak chlorem spowodował tysiące ofiar śmiertelnych, ale mimo to nie udało im się przebić przez kanadyjską linię obrony.

Palili kurę, a popiół wcierali sobie w ciało. Rzucali czary. Wciskali fetysze w murawę...

Dla polskich piłkarzy afrykańscy rywale nie należeli do najłatwiejszych.

zobacz więcej
2 maja pod Ypres zginął porucznik Alexis Helmer, z którym Mc Crae się przyjaźnił. Podczas pogrzebu, a tę żołnierską uroczystość sprawował osobiście McCrae, zauważył, że wokół świeżych mogił towarzyszy walki wyrosły polne maki. Dzień później, 3 maja 1915 roku w punkcie opatrunkowym w okolicach Ypres napisał wiersz „Wśród Flandrii pól” („In Flanders Fields”). Miejsce powstania wiersza znane jest dzisiaj jako John McCrae Memorial Site.

Zbudźmy się, choć maki śpią

Wiersz ten długo nie miał polskiego tłumaczenia, doczekał się go niedawno, a spolszczenia dokonał bloger tichy, który umieścił je w swoim blogu okruhy

Wśród Flandrii pól kwitnący mak
krzyża za krzyżem barwi szlak,
kres naszych dróg. Skowronka lot
wzbija się ponad armat grzmot
co śpiew mu głuszy - dzielny ptak.

Nasz los to Śmierć. Wciąż życia smak
w pamięci trwa, choć miłość wszak
nie kończy się, nasz grób jest tu,
wśród Flandrii pól.

Podejmij walkę, tam wciąż - wróg,
weź z rąk omdlałych złoty róg.
Niech zabrzmi znów, nie zawiedź nas,
Bo zburzysz nam spoczynku czas.
Zbudzimy się, choć maki śpią
Wśród Flandrii pól.

Wiersz w grudniu 1915 opublikował londyński magazyn „Punch”. I dość szybko stał się on jednym z najbardziej rozpoznawalnych dla Brytyjczyków utworów literackich w czasie Wielkiej Wojny i po niej.

Makowa Panienka

McCrae wojny nie przeżył. Życie w okopach nadwerężyło jego zdrowie. Choć został przeniesiony do szpitala wojskowego, to nabawił się zapalenia płuc, które spowodowało liczne komplikacje. Zmarł 26 stycznia 1918 roku we Francji.

Legendę maków stworzył Kanadyjczyk McCrae, a jako symbol dla upamiętniania poległych w I wojnie światowej wypromowała Amerykanka. Moina Michael, nauczycielka i działaczka społeczna, która przeszła do historii jako „Lady Poppy” („Makowa Dama”), zainspirowana wierszem Johna McCrae zaapelowała po zakończeniu wojny, żeby przez cały rok nosić przypięty do ubrania kwiat maku i w ten sposób upamiętnić poległych żołnierzy.

Rozdawała jedwabne maki i prowadziła kampanię, by stały się one oficjalnym symbolem patriotycznej organizacji American Legion Auxilary (Amerykańska Legia Pomocnicza).
Walijczyk Gareth Bale w koszulce z czerwonymi makami podczas rozgrzewki przed meczem jego narodowej drużyny z Norwegią 12 listopada 2011 roku. Fot. Reuters/Action Images/James Benwell
W 1920 roku pomysłem tym zainteresowała Francuzkę Madame E. Guerin, nazywaną potem przez Anglików „Poppy Lady from France”, która postanowiła sprzedawać makowe kwiatki w swojej ojczyźnie i dzięki nim zdobywać pieniądze na sieroty wojenne. W 1921 roku przed rocznicą zakończenia Wojny wysłała maki do Londynu.

Zwróciły one uwagę jednego z dowódców wojskowych, marszałka polnego Douglasa Haiga, który jako współzałożyciel Royal British Legion inicjatywę wsparł i zachęcał do kupowania maków. Zwyczaj ten szybko się upowszechnił. W tej chwili co roku sprzedaje się ponad 50 milionów przypinek ze sztucznym makiem, które produkują dwie firmy, Poppy Factory z Richmond w południowo-zachodnim Londynie oraz Lady Haig’s Poppy Factory z Edynburga.

Biały lepszy od czerwonego?

Od pewnego czasu w Wielkiej Brytanii toczy się wokół symbolu maków debata publiczna, na przykład niektórzy dziennikarze uważają, że nie powinno się nosić żadnych symboli, albowiem to mogłoby ograniczać ich bezstronność lub wskazywać, że popierają tylko jeden z rodzajów dobroczynności.

Inni jak Harry Leslie Smith, weteran II wojny światowej i pilot RAF-u, przestał nosić symbol maku, bo uznał, że został przejęty i zaprzedany przez polityków na rzecz wątpliwych wojen w Afganistanie i Iraku.

Jeszcze inni nie chcą nosić maków, bo uważają, że jest w tym wyrażana silna społeczna presja, którą określają jako „poppy fascism” – „makowy faszyzm”. Kilka lat temu ma łamach „Daily Mail” historyk Dominic Sandbrook potępił „makowych faszystów” za to, że skrytykowali w mediach społecznościowych aktorkę Siennę Miller, gdy ta pojawiła się bez kwiatka maku przy ubraniu w programie telewizyjnym BBC Graham Norton Show. Są też tacy, którzy krytykują maki z pobudek pacyfistycznych. Istniejąca od 1934 roku antywojenna grupa Peace Pledge Union próbowała wylansować anty-mak i w 2014 pod hasłem „Zatrzymać wojnę” rozdała 99 tysięcy alternatywnych białych maków.

Royal British Legion oświadczył, że nie widzi nic kontrowersyjnego i konkurencyjnego w tej akcji. Podkreślono, że czerwony mak jest uniwersalnym symbolem pamięci.

Labourzystowski polityk Jeremy Corbyn próbował nosić jednocześnie biały i czerwony mak, szczególnie podczas uroczystości w swoim okręgu wyborczym, jednak w końcu został przy tradycyjnym czerwonym.

FIFA krystaliczna

Największe jednak boje o czerwone maki toczą piłkarskie narodowe reprezentacji z Wysp Brytyjskich. Tak się składa, że terminy ważnych meczów eliminacyjnych do mistrzostw świata i Europy od wielu lat wypadają w okresie 11 listopada. Zgodnie z tradycją drużyny Anglii, Walii, Irlandii Północnej i Szkocji chcą rozgrywać mecze międzypaństwowe w koszulkach, na których widnieje symbol maku.

Przeciwna jest temu FIFA, organizacja, która – jak wiadomo – znana jest z krystalicznej czystości. W 2011 roku chciała zabronić brytyjskich drużynom występów w „makowych” strojach. Groziła surowymi sankcjami i powoływała się na swoje własne regulacje, które zabraniają umieszczania na strojach zawodników komunikatów religijnych, politycznych i handlowych. Po publicznych protestach zezwoliła jednak, by piłkarze mieli czarne opaski z makami.

Bukiety na ścianach, girlandy wokół okien, szlaczki pod sufitem. Kwiatowe są nawet psie budy. To bombonierka ludowej sztuki

To jedyna miejscowość Polski umieszczona na japońskiej liście 30 najpiękniejszych miejsc w Europie, które koniecznie trzeba zobaczyć.

zobacz więcej
Kolejna odsłona tego konfliktu rozegrała się w listopadzie 2016 roku. FIFA ponownie zabraniała umieszczania symbolu na koszulkach. Reprezentacje uboższych związków Irlandii Północnej i Walii naciskowi uległy, symbol maku pojawił się jedynie w oprawie stadionów.

Nie ugiął się bogatszy i mający zdecydowanie większe wpływy angielski związek piłki nożnej (FA) oraz Szkoci (FAS), które postanowiły wystąpić z makami na strojach. Te federacje uznały, że FIFA źle interpretuje własne zasady. Wspierał ich Royal British Legion podkreślając, że mak symbolizuje „pamięć i nadzieję”.

Z kolei sekretarz generalny FIFA, Fatma Samoura , stwierdziła w rozmowie z BBC Sport: „Wielka Brytania nie jest jedynym krajem, który ucierpiał z powodu wojny. Pytamy sie tylko, dlaczego czynimy wyjątek dla jednego kraju, a nie dla reszty świata?”

I właściwie ten sposób rozumowania działaczy FIFA można zostawić bez komentarza. Bo i o czym z nimi gadać.

– Grzegorz Sieczkowski
Artyści wśród żołnierzy Andersa
Zdjęcie główne: Królowa Elżbieta wśród ceramicznych maków - artystycznej instalacji stworzonej w Londynie przed 11 listopada 2014 roku. Fot. REUTERS/Chris Jackson/pool
Zobacz więcej
Historia Najnowsze wydanie
Skręcano tu cygara dla całej Europy, budowano okręty dla Chin....
Nawet po przekopie Mierzei Wiślanej elbląski port nie stanie się zagrożeniem dla Gdańska.
Historia Najnowsze wydanie
Polską drużynę obrażano, że jest „tak zła, jak wasza waluta”
Trener przemycił do Budapesztu kosz jedzenia dla kadry. Pierwszy mecz po odzyskaniu niepodległości biało-czerwoni rozegrali w grudniu 1921 roku z Węgrami.
Historia Najnowsze wydanie
Słońce, które leczy. Zaleszczyki - jak rodził się mit kurortu
Władze II RP uznały, że podróże po kraju będą integrować naród, który dopiero co wyzwolił się spod trzech zaborów.
Historia Najnowsze wydanie
Aby sfinansować armaty, zaproponował „post narodowy”
Jego broszurę przeczytał młody Józef Piłsudski tuż po powrocie do Wilna z zesłania na Syberię.
Historia Poprzednie wydanie
Starsza siostra noblistki walczy z gruźlicą
Z rąk Marii przyjęła ołowianą szkatułkę wartą, według dzisiejszych cen, ponad 15 mln dolarów