Historia

Pierwszy premier wolnej Polski był księdzem. Nieznana historia redaktora tygodnika, który został politykiem

Gdyby ruszył na stok Czantorii ze statywem, mielibyśmy zdjęcia księdza na nartach na pół wieku przed Karolem Wojtyłą.

Jak Polska odzyskała wolność? Komu ją zawdzięczamy? Jak rodziła się II RP? O tym opowiadamy na portalu niepodlegla.tvp.pl
.

Kiedy Józef Londzin rodził się 2 lutego 1863 roku, w Królestwie Polskim armia rosyjska rozpraszała wreszcie oddziały miateżników, by po tygodniu przywrócić ruch na szosie brzeskiej i Kolei Petersburskiej. Ale kto o tym słyszał w Zabrzegu, wiosce pod Goczałkowicami, pod panowaniem habsburskim od wieków, jak cały Śląsk Cieszyński? Ojciec, nauczyciel ludowy i wyrobnik, spisywał pieśni miejscowych, ale ci nucili o przednówku i oczepinach, nie o Traugutcie.

Zdolny jedynak trafił do gimnazjum, a potem – na księdza! Nie zniemczyli go w seminarium w morawskim Ołomuńcu (niski budynek w cieniu słynnej twierdzy, garnizonu i więzienia): kolejne wakacje spędzał na porządkowaniu seminaryjnej „biblioteczki polskiej”.

I tak już zostanie, przy tych drukach i bibliotekach: jak nie Macierz Szkolna dla Księstwa Cieszyńskiego (1890-1904), która wywalczyła założenie polskiego gimnazjum, to wydawanie „Gwiazdki Cieszyńskiej”: pobożny tygodnik, „pismo dla na nauki, umiejętności, zabawy i przemysłu", jedyny polski tytuł na Śląsku Cieszyńskim, pod redakcją ks. Londzina (przez 35 lat, aż do śmierci) zaczął być poczytny również we Lwowie i w Krakowie, a jego nakład wzrósł z 300 do 4.5 tys. egzemplarzy, co powinno dać do myślenia dzisiejszym wydawcom pism parafialnych.

Z jego nagrobka Sowieci zrobili ścianę publicznej toalety

Jako pierwszy dostrzegł społeczno-polityczne zjawisko jakim jest Polonia amerykańska.

zobacz więcej
Ksiądz dwoi i się troi: jest kapelanem więziennym, organizuje tanią kuchnię, powołuje Towarzystwo Opieki i „Dziedzictwo błogosławionego Jana Sarkandra dla Ludu Polskiego”, które wkrótce stać będzie na założenie drukarni i sieci księgarń. A w soboty – na szlak, jako aktywista Polskiego Towarzystwa Turystycznego „Beskid”.

Gdyby w tamtych czasach ruszył na stok Czantorii ze statywem, mielibyśmy zdjęcia księdza na nartach na pół wieku przed Karolem Wojtyłą. Albo na rusztowaniu, bo pracował też przy budowie pierwszego polskiego schroniska w Beskidzie Śląskim, na Ropiczce (913 m n.p.m.), będącego solą w oku wszystkich miejscowych „Beskidenvereinów”.

W 1904 zreformował Związek Śląskich Katolików. Gra toczyła się o dużą stawkę. Mimo, że monarchia habsburska była w porównaniu z państwami ościennymi ostoją swobód, a i na wiernych wyznania katolickiego patrzała życzliwie, na Śląsku Cieszyńskim o polską oświatę i prawa językowe było znacznie trudniej niż w sąsiedniej Galicji. By się o nie upomnieć, ks. Londzin dwukrotnie skutecznie kandyduje do parlamentu.
"Gwizadka cieszyńska", tygodnik, którym przez wiele lat kierował ks. Józef Londzin. Fot. Wikimedia
Talent organizatora zachował i w wolnej Polsce, wchodząc dwukrotnie do Sejmu i raz do Senatu, wygrywając wybory na burmistrza Cieszyna, przewodnicząc Związkowi Kółek Rolniczych, zasiadając w Radzie Nadzorczej Cieszyńskiego Banku Kredytowego i kas Raiffeisena, prezesując Związkowi Kapłanów Towarzystwu Ludoznawczemu, a dla dystrakcji otwierając kolejne schronisko w Beskidzie, tym razem na Stożku (978 m n.p.m.).


Ale na największą skalę zadziałał politycznie jesienią roku 1918. W sytuacji, gdy widać już, że państwo się rozpada, trzeba skutecznie zadbać o ziemie polskie: apelują zresztą o to zarówno Rada Regencyjna w okupowanej jeszcze przez Niemców Warszawie (manifest z 7 października 1918) jak posłowie do Rady Państwa w Wiedniu.

Zdyscyplinowani Ślązacy odpowiadają jako natychmiast - ks. Józef Londzin przewodniczy pierwszemu zebraniu w Domu Narodowym w Cieszynie. „Uznajemy bezwarunkowo przynależność naszą i kraju naszego do całej, zjednoczonej i niepodległej Polski, z dostępem do morza” – deklarują zebrani.

Co rok – monografia, co dwa – kolejna córka. Kiedy znalazł czas na politykę?

Intrygant, filut, zawołany myśliwy i ogrodnik, sprawdzający prace seminaryjne swoich doktorantów podczas podchodzenia kuropatw, czego błotniste ślady znajdowali potem na marginesach.

zobacz więcej
Na kolejnych zebrania ustalony zostaje skład Komitetu, zarządzającego Śląskiem Cieszyńskim, a 19 października powołano Radę Narodową Księstwa, kierowaną przez trzech prezydentów, w tym księdza Józefa.

30 października Rada „Proklamuje uroczyście przynależność państwową Księstwa Cieszyńskiego do wolnej, niepodległej, zjednoczonej Polski i obejmuje nad nim władzę państwową”. Podpisano – ks. Józef Londzin.

To co, kto był pierwszym premierem II RP?

– Wojciech Stanisławski

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy

Zobacz więcej
Historia Poprzednie wydanie
Spaleni w stodole. „Odpowiedzialność ponoszą wszyscy Niemcy”
16-letni esesman uśmiechnął się szyderczo, po czym zapalił kilka zapałek i rzucił je prosto w nasączoną słomę. Następnie chłopcy z Hitlerjugend zatrzasnęli i zabarykadowali ogromne drzwi.
Historia wydanie 5.04.2019 – 12.04.2019
Policjanci i złodzieje w okupowanej Warszawie
Okoliczne miejscowości miały swoje specjalizacje. Karczew był od mięsa i przetworów, Jabłonna alkoholu, choć bimber na wsi pędzono wszędzie, a Rembertów od tytoniu.
Historia wydanie 29.03.2019 – 5.04.2019
Byli topieni w kloace, szczuci psami, przed śmiercią gwałceni…
Maks Ring kazał obciąć piersi dwóm czternastoletnim dziewczynkom, a chłopcom pod karą śmierci zlizywać spływającą z nich krew. Zapomniane zbrodnie w malowniczej okolicy.
Historia wydanie 22.03.2019 – 29.03.2019
Jak powstała granica polsko-węgierska. Historia Karpato-Ukrainy
Szefem sztabu Siczy Karpackiej został Roman Szuchewycz, późniejszy twórca UPA, a jej dowódcą Mychajło Kołodziński, jeden z nielicznych, którzy myśl o eksterminacji Polaków na Wołyniu podnieśli do rangi ideologii.
Historia wydanie 22.03.2019 – 29.03.2019
Polskie superagentki – śmierć przychodzi od „swoich”
To Muszkieterowie pierwsi przesłali na Zachód meldunki o zbrodniach niemieckich na Polakach i Żydach, zdobywali fotografie tajnych doków dla U- Botów i plany operacji Barbarossa (ataku na ZSRR). Niestety, wprawiali dowództwo ZWZ w irytację.