Felietony

Opisał zło Chin Ludowych, ale poniósł konsekwencje za „Dziady”. Donosiła na niego żona

Był pierwszym Europejczykiem, który mógł zwiedzić morskie wybrzeże Chin Ludowych. Był wyczulony na ogromne kontrasty: sam mieszkał w najlepszych apartamentach jego życia, miał obfitość przyjęć oficjalnych, nie dających się porównać z polskimi. A równocześnie oglądał chińską biedotę, Chińczyków żyjących w komórkach otwartych na ulicę. Andrzej Dobosz w 21. odcinku programu „Spis treści” wspomina książkę Pawła Jasienica „Kraj nad Jangcy” i jego żonę agentkę.

Zastępca „Łupaszki”, którego uwolniła UB. Cudem uniknął kary śmierci i „opłacił się ojczyźnie”

Poświęcił życie historii. „Polska Piastów”, „Polska Jagiellonów” i „Rzeczpospolitej Obojga Narodów” – Paweł Jasienica napisał wielkie tomy, które czyta się z pasją i do których się wraca.

zobacz więcej
Ze wszystkich pisarzy polskich XX wieku, Paweł Jasienica był wyjątkiem. Otóż większości polskich autorów zdarzała się jedna, wybitna książka i na ogół potem nie byli w stanie prześcignąć swego osiągnięcia i spadali poniżej, choćby Maria Dąbrowska.

W 1956 roku udało mu się wyjechać, w ramach wymiany między związkami lietartów, do Chin Ludowych, które zwiedził dość dokładnie, sprawiając kłopoty gospodarzom. Bo na przykład zażądał, że chce obejrzeć wybrzeże morskie. Chiny Ludowe były w konflikcie i z Koreą Południową, i z Tajwanem. Okazało się, że był pierwszym Europejczykiem, który mógł zwiedzić to wybrzeże po sześciu latach istnienia Chin maoistowskich.

„Kraj nad Jangcy” zaczyna się już od opisu lotów nad Syberią, z zatrzymywaniem się w Irkucku, spacerów, spotykaniu młodych sowieckich chuliganów, co mu przypomina warszawską Pragę. Potem wyczulony jest na ogromne kontrasty w Chinach Ludowych, gdzie on sam jest w takim wspaniałym hotelu i to były w ogóle najlepsze apartamenty jego życia i najlepsze posiłki, w których uczestniczył w życiu. A równocześnie ogląda chińską biedotę, uliczki, gdzie Chińczycy żyją właściwie w takich komórkach otwartych na ulicę. No i równocześnie obfitowość przyjęć oficjalnych, przyjęć związku literatów, nie dających się porównać z sytuacją polską.
„Spis treści”, odcinek 21. Andrzej Dobosz o „Kraju nad Jangcy” i żonie-agentce Pawła Jasienicy
Obaj byliśmy członkami Związku Literatów Polskich. Takie jego wielkie premówienie było w 1968 roku na zebraniu w sprawie „Dziadów” w reżyserii Kazimierza Dejmka, które naraziło go na straszny konflikt. Co gorzej, w Klubie Krzywego Koła bywała pani, która została jego żoną, a – jak okazało się – była konfidentką policyjną, która składała codzienne raporty o nastroju męża, o tym z kim rozmawia. Potem była niepocieszoną wdową na pogrzebie w 1970 roku, w którym też uczestniczyłem.

Był to osobliwy pogrzeb, z pięknymi paroma przemówieniami oraz szaloną ilością osób fotografujących. Przy czym wszyscy fotografujący fotografowali przede wszystkim fotografujących, tak że zarówno ubecja miała komplet zdjęć, jak i nasza strona.

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy

Pogrzeb Pawła Jasienicy, a właściwie Leona Lecha Beynara, na Cmentarzu Powązkowskim – 22 sierpnia 1970 r. w Warszawie. Na zdjęciu: córka Ewa Beynar (trzecia od lewej), matka Helena Maliszewska (na wózku inwalidzkim), siostra Irena Brzozowska (obok córki Ewy) oraz żona Zofia Neny O`Bretenny-Beynar (w chustce, po prawej). Fot. PAP/Mariusz Szyperko
– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Spis treści” w każdą sobotę i niedzielę. Programy te co piątek można przedpremierowo obejrzeć w Tygodniku TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki programu „Spis treści”. Numery 1-20:
„Spisy treści” od odcinka 21. do 40.:
„Spisy treści” od odcinka 41.:
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Hodowanie posłusznych Europejczyków. Co na to Witkacy?
Propaganda mainstreamowych mediów jest jak pastylki chińskich najeźdźców.
Felietony Najnowsze wydanie
Uważał Marksa za wybitnego myśliciela, polemizował z PZPR
A ponieważ marksiści traktują teksty Marksa jak religijne, i on, i żona zostali odsunięci od nauczania.
Felietony Najnowsze wydanie
Więcej Prometeuszy!
Satyra Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Zapadł na tajemniczą chorobę. Nie rozpoznali jej nawet we Francji
Dowieziony na uniwersytet, niemal leżąc w fotelu, przerywając zdania wygłosił swój ostatni wykład. Wskazał, jakie powinni zrobić badania.
Felietony Najnowsze wydanie
Zlikwidować
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.