Felietony

Rąbał drzewo w syberyjskim mrozie. Z NKWD i donosicielami

Jeden siedział w gułagu za kradzież pieniędzy, inny za to, że po pijanemu strzelił do portretu Stalina. Sami byli NKWD-iści. W kolejnym obozie rozpoznali człowieka, który ich torturował. O książce „Inny świat” i ciężkich przejściach Gustawa Herlinga-Grudzińskiego opowiada Andrzej Dobosz w 19. Odcinku „Spisu treści”.

Gustaw Herling-Grudziński urodził się w roku 1922. Po wybuchu wojny przedostał się na wschód i zamierzał przez Litwię udać się na zachód, żeby wstąpić do armii polskiej. Jednak przemytnik, który miał go przeprowadzić, okazał się być współpracownikiem NKWD. Herling został więc w 1940 roku aresztowany i stanął przed sądem sowieckim.

Skazano go na pięć lat pracy przymusowej i przesłano go na daleką Syberię, do brygady rąbania lasów. Była to niesłychanie ciężka praca fizyczna. Pobudka o wpół do szóstej. Po bardzo lichym śniadaniu odbywali marsz sześciokilometrowy do miejsca, gdzie następował ten wyręb. I po 12 godzinach pracy musieli jeszcze wracać sześć kilometrów na mrozie i w śniegu. Na szczęscie dość szybko zachorował i parę tygodni szpitala pozwoliło mu podreperować zdrowie i przetrwać.

Zdał sobie sprawę, że na każdym kroku istnieje system donosicielstwa. Coś, czego nie było w obozach niemieckich, a tutaj wzywano ludzi nie po to, żeby stawiać im dalsze zarzuty, tylko żeby donieśli na sąsiada z pryczy, na sąsiada z brygady. Te donosy były nagradzane dodatkową porcją pokarmu.
„Spis treści”, odcinek 19. Andrzej Dobosz o „Inny świat” Gustawa Herlinga Grudzińskiego
Większość współwięźniów Herlinga są to Rosjanie, a wśród tych Rosjan jest wielu byłych NKWD-stów wtrąconych za rzeczy różne. Jeden za kradzież pieniędzy służbowych. Inny dostał po pijanemu w swoim gabinecie amoku i strzelił do portretu Stalina, wybijając portretowi oko. Co wystarczało oczywiście, żeby go wysłać do obozu.

Ci rosyjscy więźniowie wędrowali często z obozu do obozu i rozpoznawali w jednym z NKWD-stów człowieka, który poprzednio ich torturował.

Po pakcie Majski-Sikorski Polacy byli traktowani łagodniej. Wreszcie Herling został zwolniony i opuścił Rosję z Armią Andresa, od razu biorąc udział w redagowaniu pism 2 Korpusu.

A w pierwszych latach po wojnie napisał „Inny świat”, który ukazał się najpierw w Anglii, potem po polsku.

Od początku istnienia Instytutu Literackiego Herling był związany z Jerzym Gierdoyciem, u którego wydawał kolejne książki. Pisywał w „Kulturze”. Umarł w wieku 81 lat.

– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Spis treści” w każdą sobotę i niedzielę. Programy te co piątek można przedpremierowo obejrzeć w Tygodniku TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki programu „Spis treści”. Numery 1-20:
Zdjęcie główne: Gustaw Herling-Grudziński – zdjęcie NKWD (Grodno, 1940). Fot. printscreen programu „Spis treści”
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
A jeśli wróg się dowie, że nasi żołnierze noszą kolorowe spodnie?
Ciekawa opowieść o życiu zamożnej, urzędniczej inteligencji galicyjskiej przed I wojną światową.
Felietony Najnowsze wydanie
Zaczęło się?
Komentarz Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Ludzie bali się nosić lepsze ubrania, odzywać się i uśmiechać
Opisał terror sowiecki, choć był tak apolityczny, że w latach 50. spytał Słonimskiego: „Słuchaj Antoni, podobno jakiś Chruszczyk coś powiedział na Stalina?”
Felietony Najnowsze wydanie
Cień
Rysunki Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Poprzednie wydanie
„Żółte kamizelki” przeciw łupieżcom. Mieszczańska rewolucja
Filip Memches: Klasa średnia się buntuje nie dlatego, że przegrywa w wyścigu szczurów z potęgą globalnego oligarchicznego kapitału, lecz z powodu polityki państwa.