Felietony

Zapłacił jeden trybut władzy ludowej: oszkalował przyjaciela

„Przedstawił wspaniałą postać Józefa Czapskiego jako człowieka, który uległ obcej propagandzie i staje się prawie piewcą faszyzmu”. Andrzej Dobosz w 16. odcinku programu „Spis treści” opowiada o twórczości Adolfa Rudnickiego.

Urodzony w 1909 roku Adolf Rudnicki, w roku 1936 wydrukował „Niekochaną” w odcinku w konserwatywnym „Czasie”, a w 1937 wyszła książeczka. I ta „Niekochana” to właściwie jego najpiękniejsza proza.

Jest to opowiadanie wczesne o szarpaniu się pary młodych, 20-letnich kochanków, którzy rozstają się i wracają do siebie. Przy czym na ogół on odchodzi, nagle znika, albo ona wyjeżdża, i już po godzinie nieobecności on zaczyna marzyć o spotkaniu jej. Potem wracają do siebie, ale ona zaczyna popadać w histerię, bo boi się, że on nazajutrz odejdzie. I jest to przejmujące i bardzo piękne.

Między 1950 a 1956 rokiem Adolf Rudnicki był ukochanym pisarzem inteligencji polskiej, ponieważ nie napisał ani pół stroniczki, w której ulegałby presji realizmu socjalistycznego. Oczywiście nie był jedynym takim znanym pisarzem polskim, natomiast wszyscy inni płacili za to straszną cenę.

Pisywał o życiu uczuciowym mężczyzn i kobiet, głównie ze środowiska ąrrtystycznego. To wtedy było szalenie cenione, a teraz, po latach czytane, wydaje mi się jednak niezmiernie pretensjonalne.

Adolf zapłacił jeden trybut władzy ludowej. Otóż przed wojną miał wiele przyjaźni, jedną był starszy od niego Józef Czapski. W 1945 roku, kiedy Józef Czapski już był zastępcą gen. Władysława Andersa ds. kultury i oświaty, Adolf wydrukowął tekst pod tytułem „Major Hubert z armii Andersa”, gdzie przedstawił wspaniałą postać swego przyjaciela jako człowieka, który uległ obcej propagandzie i staje się prawie piewcą faszyzmu. No i był to tekst niegodziwy wobec przyjaciela. Natomiast ja, który wiedziałem, kim był Czapski, czytałem to jako tekst opowiadający o człowieku wspaniałnym, sprzed wojny. I dla mnie była to wielka pochwała Czapskiego, dowiedziałem się o nim więcej, nie ulegając presji propagandowej.
„Spis treści”, odcinek 16. Andrzej Dobosz o twórczości Adolfa Rudnickiego
Rudnicki był człowiekiem zabawy i towarzystwa. Spędzał godziny na spacerach, w kawiarni. Nie zaszedłby do Klubu Krzywego Koła, bo poważne dyskusje by go nudziły.

Poznałem go bardzo wcześnie przez Marka Hłasko. Jak mnie spotykał, to był gotów rozmawiać o wczorajszej premierze filmowej czy teatralnej, o wernisażu. Szliśmy kawałek razem, albo on po prostu dreptał, jakby tańczył, rozmawiając przez wiele minut.

– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem „Spis treści” w każdą sobotę i niedzielę. Programy te co piątek można przedpremierowo obejrzeć w Tygodniku TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki programu „Spis treści”. Numery 1-20:
Zdjęcie główne: 1966 rok. Aktorzy Elżbieta Czyżewska i Janusz Guttner w filmie „Niekochana” w reżyserii Janusza Nasfetera, na podstawie powieści Adolfa Rudnickiego. Fot. PAP/reprodukcja
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
A jeśli wróg się dowie, że nasi żołnierze noszą kolorowe spodnie?
Ciekawa opowieść o życiu zamożnej, urzędniczej inteligencji galicyjskiej przed I wojną światową.
Felietony Najnowsze wydanie
Zaczęło się?
Komentarz Andrzeja Krauzego w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Ludzie bali się nosić lepsze ubrania, odzywać się i uśmiechać
Opisał terror sowiecki, choć był tak apolityczny, że w latach 50. spytał Słonimskiego: „Słuchaj Antoni, podobno jakiś Chruszczyk coś powiedział na Stalina?”
Felietony Najnowsze wydanie
Cień
Rysunki Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Poprzednie wydanie
„Żółte kamizelki” przeciw łupieżcom. Mieszczańska rewolucja
Filip Memches: Klasa średnia się buntuje nie dlatego, że przegrywa w wyścigu szczurów z potęgą globalnego oligarchicznego kapitału, lecz z powodu polityki państwa.