Historia

W Pruszkowie obraz, w Sulejówku dźwięk

Jadwiga Smosarska (na zdjęciu) i Mieczysław Fogg byli bohaterami pierwszej w Polsce emisji telewizyjnej. Wydarzenie sprzed 80 lat było jedynie testem, bo na telewizor raczej mało kogo było stać.

20 sierpnia 1938 roku „Dziennik Ostrowski” donosił, że pierwsza polska stacja telewizyjna zacznie pracować jesienią bieżącego roku, a na szczycie warszawskiego drapacza chmur powstaje właśnie tajemnicza „wieża zmienna”.

„Mieszkańców Warszawy intryguje od pewnego czasu stalowa wieża, zbudowana na najwyższym domu stolicy, 16–piętrowym »drapaczu chmur«. Wieża ta ma dziwną własność, oto jednego dnia wydaje się nam jakby pudełkiem od zapałek, ustawionym pionowo, innym razem widzimy ją znacznie wyższą, ginącą gdzieś szczytem w chmurach (konstrukcja wieży pozwala na prawie dwukrotne zwiększenie jej wysokości). Ta dziwna, a tak »zmienna« wieża, to znak nowego rozdziału w historii radiofonii–telewizji. Tak jest, jesteśmy w przededniu, a raczej w poranku nowego »wydarzenia radiowego«” – czytamy w artykule. I choć jak pisał „Dziennik Poranny”, w wydaniu z 8 czerwca 1938 roku, prace postępowały dosyć dynamicznie, a robotnicy na placu Napoleona (obecny Plac Powstańców Warszawy, gdzie dziś ma siedzibę Telewizyjna Agencja Informacyjna) od kilku tygodni pracowali już nad wznoszeniem metalowej konstrukcji masztowej mierzącej 28–metrów, nie wszystko szło zgodnie z planem.

Mistrz Morawieckiego, idol Miłoszewskiego. Wicepremier wraca do gry

Powinien być patronem studiów MBA, wzorem dla twórców startupów, przykładem dla polskich inwestorów.


zobacz więcej
„Sala telewizyjna jest już całkowicie zmontowana na szczytowym piętrze gmachu. Aparaturę nadawczą już wypróbowano. Tak, że stacja telewizyjna może ruszyć w każdej chwili. Wobec tego jednak, że nie wykończono jeszcze studia telewizyjnego i samego odbiornika, sprawa uruchomienia stacji odwleka się” – czytamy.

Wynalazca z Lęborka

Ostatecznie pierwsza próbna transmisja odbyła się dokładnie 80 lat temu – 5 października 1938 roku. W jej trakcie wyemitowano film „Barbara Radziwiłłówna” z Jadwigą Smosarską w roli tytułowej i w reżyserii Józefa Lejtesa oraz krótki występ Mieczysława Fogga.

– Należeliśmy przed wojną do grona niewielu państw, w których odbywały się takie prace, obok Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, USA, Rosji, Holandii i Japonii – mówi Hubert Waliszewski, twórca Muzeum Historii TVP.

Początki prac nad transmisją telewizyjną sięgają 1929 roku. Wtedy to inżynier Stefan Manczarski (radioelektryk, geofizyk i biofizyk) pod numerem 11 084 w Urzędzie Patentowym zarejestrował maszynę, która służyła do „przesyłania obrazów telewizyjnych za pomocą drutu i radia”. Wynalazek od razu zyskał uznanie Ministerstwa Poczty i Telegrafów, które kupiło go i pokazało na Powszechnej Wystawie Krajowej w Poznaniu. Urządzenie Manczarskiego zostało także zaprezentowane w Stowarzyszeniu Techników Polskich w Warszawie.

Dwa lata później kolejne urządzenie do przesyłu ruchomych obrazów skonstruowali w katowickim ośrodku Polskiego Radia inżynierowie Fryderyk Dyrna i Edward Twardow. Ich urządzenie – podobnie zresztą jak wynalazek Manczarskiego - opierało się na wynalazku Pawła (Paula) Nipkowa z 1884 roku.
Kim był ów Nipkow? Urodził się w 1860 roku w Lęborku, jego ojcem był Niemiec, matka pochodziła z rodziny o polskich korzeniach. Uczył się w Wejherowie, a na studia pojechał do Berlina, gdzie dokonał swojego wynalazku. – Polegał on na rozłożeniu obrazu na elementy i przesłaniu go dalej jako sygnału elektrycznego. Zrobił to za pomocą wynalezionej przez siebie wirującej tarczy z 24 otworkami. Wynalazca tę konstrukcję nazwał „elektrycznym teleskopem”. Przez długi czas pomysł niezrealizowany leżał w szufladzie z braku możliwości technicznych – wyjaśnia Waliszewski.

Kamery od podstaw

Po latach w Wielkiej Brytanii pracę nad telewizją rozpoczął szkocki inżynier John Bird i oparł je właśnie na wynalazku Nipkowa. – Pierwsze pokazy odbyły się w 1926 roku i była to telewizja mechaniczna. Potem zajęli się tym inni wynalazcy, a wśród nich byli także Polacy – mówi Waliszewski.

Niestety brak funduszy sprawił, że prace nad wynalazkiem Twardowa i Dyrny stanęły w miejscu. Przełom nastąpił dopiero w 1935 roku, gdy w Warszawie stworzono Państwowy Instytut Telekomunikacyjny. Jego inicjatorem był profesor Janusz Groszkowski (inżynier elektronik i radiotechnik, były zastępca dowódcy Batalionu Radiotelegraficznego). Siedziba mieściła się przy ul. Ratuszowej i to właśnie tam powstało Eksperymentalne Studio Telewizyjne.

Początkowo studio borykało się z problemem braku kamer, ale rozwiązali go kolejni dwaj inżynierowie Władysław Cetner i Kazimierz Knappe. W 1937 roku w studiu stanęły dwie kamery, które od początku do końca zostały skonstruowane właśnie przy Ratuszowej.
Zestaw do odbioru radia i telewizji produkcji Telefunkena z 1933 roku. Fot. Wikimedia/Bundesarchiv Bild 183-R26738
Do współpracy nad telewizją włączyło się Polskie Radio, którego Wydział Budownictwa konstruował nadajniki fonii i wizji, modulatorów oraz wzmacniaczy i anten. Skonstruowanych zostało również kilka przenośnych telewizorów, które miały służyć do badań w terenie.

Budynek przy Ratuszowej szybko stał się zbyt ciasny dla nowego wynalazku, dlatego też w marcu 1937 roku zapadał decyzja o zmianie lokalizacji właśnie na Prudential przy Placu Napoleona. W tym celu wynajęto dwie ostatnie kondygnacje, taras widokowy i podziemia budynku, a studio telewizyjne zajmowało całe 15. piętro.

Telewizor w cenie samochodu

Pierwszy testowy program wyemitowany 5 października 1938 roku został nadany wyłącznie w celu dokonania pomiarów. – W Polsce znajdowały się jednak tylko trzy odbiorniki telewizyjne. A obraz był tak niskiej jakości, że w szerszych planach było to zupełnie nieczytelne – wyjaśnia Waliszewski.

Poza tym sygnał nadawany z Prudentialu docierał jedynie na odległość ok. 20 kilometrów. O ile mieszkańcy Pruszkowa mogli jeszcze obejrzeć testową emisję, o tyle do Milanówka docierała już tylko fonia. Można, więc stwierdzić, że była to telewizja bardziej lokalna, niż ogólnopolska.

– Podczas pierwszej transmisji z Prudentialu obraz składał się ze 120 linii. Dzisiaj mamy wysoką rozdzielczość, która z każdym rokiem coraz dynamiczniej się rozwija – mówi Waliszewski. Dodaje, że ekran pierwszych odbiorników na świecie był wielkości pudełka od zapałek. Ekrany tych, które używane były w 1938 roku, miały już rozmiar szkolnego zeszytu. Problemem był nie tylko sygnał emisyjny, ale też dostępność oraz cena odbiorników telewizyjnych.

Miłości nie da się wytłumaczyć racjonalnie

Jan Emil Młynarski: Przedwojenna Warszawa może nie była Paryżem północy, ale były w niej świetne teatry i kabarety. W „Qui Pro Quo” czy „Morskim Oku” co tydzień wystawiano nowy program kabaretowo-muzyczny. Kto dziś pamięta ten rozrywkowy dorobek stolicy?

zobacz więcej
Telewizor kosztował w 1938 roku 5 tysięcy złotych. Zwykłego śmiertelnika, który zarabiał ok. 300 złotych nie było stać na taki luksus. Ale nawet zarabiający znacznie więcej najwyższej rangi wojskowi – generał otrzymywał ok. tysiąca złotych, marszałek Polski ok. 3 tys. – pieniądze woleli z pewnością spożytkować na coś bardziej przydatnego niż wynalazek w postaci radia z wizją.

Wystarczy wspomnieć, że 5 tys. złotych kosztował używany Polski Fiat 508, a nowy Chevrolet tylko 2,5 tys. złotych więcej. Do zakupu nie zachęcał z pewnością brak stałego i regularnie emitowanego programu.

Niemniej, po testowej emisji, na początku 1939 roku stacja doświadczalna jeszcze kilka razy wyemitowała film fabularne. Były to specjalne pokazy zorganizowane dla oficjeli.

I choć problemem okazały się m.in. ogromne nakłady finansowe, a do budowy nadajników trzeba było wykorzystywać części ze starych radiowych urządzeń nadawczych, projekt, jakim była polska telewizja stawał się coraz bardziej realny. Prasa rozpisywała się o sukcesach polskich inżynierów i ich pracy nad nowym medium, choć przyznawała, że na ten wynalazek Polaków jeszcze nie stać.

Korona króla

Kilka dni po testowej emisji w „Dzienniku Ostrowskim” z 19 października 1938 roku ukazał się tekst, w którym autor dowodził tezy, że w Ameryce telewizja nie rozwinęła się tak, jak ma to miejsce w Europie. Pisał, że amerykańska radiofonia to szereg prywatnych przedsiębiorstw zarobkowych, co oznacza, że towarzystwa radiowe nie utrzymują się tam z abonamentu, ale ze sprzedaży czasu poszczególnym firmom dla celów reklamowych.

„Podobnie jest, więc z telewizją, a że dotąd cyfra telewizyjnych słuchaczy jest znikoma, reklama się nie opłaca i trudno zainteresować firmy przemysłowe w tym kierunku. Stąd telewizja w U.S.A. znajduje się nadal w sferze projektów i prób” – pisał.

Zwracał uwagę, że w Europie, gdzie rozwój telewizji odbywa się podobnie do początków radiofonii, „panuje już szereg stacji telewizyjnych”. Wskazywał, że w dziedzinie tej przodują Niemcy, które mają i budują już 3 stacje telewizyjne, a normalnie funkcjonujące stacje mają Anglia i Francja. „W Polsce – jak dotąd – jesteśmy również w okresie doświadczalnym” – informował.
Mieczysław Fogg pozostał wierny telewizji do końca życia. Fot. TVP/R. Kurpinski
Udana emisja pozwoliła jednak Polsce wejść do telewizyjnej elity, w której podówczas było niespełna 10 państw. Liderem pozostawała brytyjska BBC, która 12 maja 1937 roku przeprowadziła pierwsza relację na żywo, jaką była uroczystość koronacji króla Jerzego VI, a w marcu 1938 roku po raz pierwszy wyemitowała serwis informacyjny. Zasięg wciąż jednak nie był wielki, bo abonentów było zaledwie kilka tysięcy.

Rozwój polskiej telewizji miał zdynamizować zapewne pokaz, który odbył się w 1939 roku podczas II Dorocznej Wystawy Radiowej w Warszawie. W zamieszczonym w „Codziennej Gazecie Handlowej” wywiadzie z Romanem Budniewskim, który był prezesem komitetu organizacyjnego czytamy, że „wielką niespodzianką i prawdziwą rewelacją Wystawy będzie urządzenie telewizji”.

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy


– Komitet wystawy postanowił, nie mogąc jeszcze korzystać z polskiego urządzenia telewizyjnego, sprowadzić je z zagranicy. W tym celu przyjęto ofertę firmy Philips z Holandii. Telewizja budzić będzie ogromną sensację na wystawie i bezsprzecznie zaciekawi zarówno technika, jak i laika. Komitet Wystawowy w porozumieniu z Polskim Radiem przygotował szereg audycyj programu telewizyjnego. Telewizja zbliża nas do dziedziny filmowej; artysta, występujący przed telewizorem musi przejść odpowiednią szkołę, tak, jak artysta filmowy. Ze względu na specyficzne warunki świetlne, musi poddać się specjalnemu maquillage’owi, który jednak różni się od przygotowania dla soczewki filmowej – mówił w rozmowie Budniewski.

Mówca przemawia do pustki

W dniu inauguracji wystawy stacja telewizyjna znajdująca się w Prudentialu nadała pierwszy oficjalny program, a dokładnie występ aktorki Ireny Zaleskiej oraz film propagandowy Polskiego Radia, który został przygotowany specjalnie na tę okazję. Powtórzono również emisję występu Fogga i filmu „Barbara Radziwiłłówna”.

Audycja zyskała miano publicznej ze względu na to, że nadawano ją w „aż” trzech miejscach, którymi były siedziba Polskiego Radia przy ul. Zielnej, Państwowy Instytut Telekomunikacyjny przy ul. Ratuszowej 11 i Urząd Telekomunikacyjny przy Poznańskiej.

Król fotoreporterów II RP

Skandal sądowy ani mu szkodził, ani przeszkadzał. Po prostu – dodatkowa forma reklamy. Był trochę romantykiem, trochę fantastą, ale i człowiekiem interesu.

zobacz więcej
Kolejny numer „Codziennej Gazety Handlowej” zamieścił z kolei relację z wydarzenia, w którym opisywał „demonstrację telewizyjną”. „Przemówienie dr Jerzego Stępowskiego, wygłoszone jako pogadanka inauguracyjna, było po prostu rewelacją. Zamiast głosu płynącego w jakiś tajemniczy sposób z anteny, widziało się tutaj popularną twarz mówcy, jego gesty i mimikę, odczuwało się niemal bezpośrednią łączność prelegenta z publicznością, jakkolwiek sam prelegent wyrażał pewne zakłopotanie z zupełnie nowej sytuacji, w jakiej się znalazł, zdając sobie sprawę, że jest doskonale widziany, kiedy sam przemawia do pustki" – czytamy. Numer ukazał się 28 sierpnia 1939 roku, a więc na kilka dni przed wybuchem II wojny światowej.

Plany, które zakładały, że w 1940 roku warszawskie studio rozpocznie nadawanie regularnych audycji, nie miały szans na realizację. Urządzenia zainstalowane w Prudentialu wywieziono do Niemiec. Telewizja wróciła na tereny Polski dopiero 25 października 1952 roku, kiedy wyemitowano pierwszy półgodzinny program ze studiem wyborczym (następnego dnia odbywało się głosowanie) i programem muzyczno–baletowym.

– Anna Bartosińska
„Kresy” polskiego kina
Zdjęcie główne: Podczas pierwszej emisji telewizyjnej w Polsce 5 października 1938 roku wyemitowano film Józefa Lejtesa "Barbara Radziwiłłowna". Na fotografii Jadwiga Smosarska jako Barbara Radziwiłłówna i Witold Zacharewicz jako Zygmunt August. Fot. NAC/IKC
Zobacz więcej
Historia Najnowsze wydanie
Katolickie kina i radio, a na niebie samoloty Milicji...
Jak polski święty stworzył medialne imperium. Alleluja i do przodu?
Historia Najnowsze wydanie
Wyszukana medycyna… troglodytów
Uzdrawiająca moc kamieni i tatuaży. Nasz europejski przodek – Ötzi – 5 tysięcy lat temu ze znawstwem i pieczołowicie dbał o nadwyrężone zdrowie.
Historia Najnowsze wydanie
Prawie jak jeansy, prawie jak Chanel, prawie dostępne...
„Teksasy”, „Paprykarz”, „Frania” czy „Brutal”? Kultowe wyroby PRL.
Historia Najnowsze wydanie
Spóźniony prezent dla Stalina. Jak Finowie Rosjan upokorzyli
Snajper Simo Häyhä zabił 505 sowieckich żołnierzy, zyskując przydomek „Biała Śmierć”.
Historia Najnowsze wydanie
Piłsudczycy w morzu poznańskich endeków
„Liczę serio na Paderewskiego, jest zgodny ze mną prawie we wszystkich punktach, jest nawet bardziej zaciekłym «federalistą» i on będzie Dmowskiego moderował...” – mówił Piłsudski.