Cywilizacja

Komu klapsa? Kary cielesne: barbarzyństwo czy zwyczajna metoda wychowawcza?

Sondaż agencji SW Research opublikowany 1 czerwca, w którym niemal połowa Polaków stwierdziła, że akceptuje karanie dzieci za pomocą klapsów, a tylko niewiele ponad jedna trzecia nie daje na takie kary przyzwolenia, był dla jednych wstrząsem („Polacy to wciąż naród ciemny i zacofany”), innym dał satysfakcję („Nasz naród nadal opiera się wpływom lewackiej ideologii”).

Kiedy klaps przeradza się w bicie

Adam Bodnar: Kiedy chodziłem do szkoły. regularną metodą wychowawczą – za brak pracy domowej, nieprzygotowanie do lekcji – było bicie uczniów po rękach pięćdziesięciocentymetrową linijką. Dziś to nie do pomyślenia.

zobacz więcej
SUPERBOHATEROWIE, KAPŁANI, INTELEKTUALIŚCI.
SPIS TREŚCI TYGODNIKA TVP (nr 29)

Gorące dyskusja wybuchła w internecie, w mediach społecznościowych, gdzie adwersarze często nie szczędzili sobie inwektyw i wzajemnych oskarżeń o niskie intencje. Tygodnik TVP zaprosił na swoje łamy przedstawicieli obu stron debaty, którzy gotowi byli podjąć spór na poziomie argumentów, a nie tylko emocji: rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara i publicystę Łukasza Warzechę.

Czy klaps - uderzenie otwartą dłonią zazwyczaj w tylną część ciała - to jeszcze dozwolona metoda wychowawcza, czy już przemoc i znęcanie się nad dzieckiem?

Przeciwnicy tego typu kar zadają trudne pytania: czy my, dorośli, jesteśmy w stanie ocenić, czy nie bijamy za mocno, kiedy klaps zamienia się w okrucieństwo? Czy wiemy, jaką szkodę psychice młodego człowieka wywiera pozornie niegroźna kara cielesna? Czy metody wychowawcze, które stosowano parę dekad temu pasują do nowych czasów, do epoki humanitaryzmu, w której ważna jest dbałość o poszanowanie godności najmłodszych?

Tych argumentów używa Adam Bodnar. Stwierdza, iż „rolą rodzica jest poszukiwanie takich metod wychowawczych, które nie wiążą się z używaniem przemocy i wykorzystywaniem siły silniejszego w stosunku do słabszego oraz naruszaniem godności dziecka.”

Wychowanie dzieci wymaga pewnych form przymusu. A czasem przemocy

Łukasz Warzecha: Dzieci mają różne charaktery, a życie przynosi różne sytuacje. Czasem jedyną adekwatną metodą jest krzyk, który przerwie dziecięcą histerię, czasem potrzebny jest do tego klaps.

zobacz więcej
Dla wielu rodziców to jednak nic strasznego. Nie tylko sami byli wychowani za pomocą takich metod, ale też nie żałowali podobnych doświadczeń swoich pociechom. Mówią: dziecko nie zawsze rozumie racjonalne argumenty i dla jego samego dobra, trzeba mu pokazać, co jest dobre, a co złe. Uderzyć w pupę, gdy ma ochotę wbiec na ulicę przed pędzący samochód, dać po łapach, gdy usiłuje łożyć palec do kontaktu. Powołują się na własne doświadczenia, mówią: dzięki temu, że za robienie głupot dostawaliśmy lanie, wyrośliśmy na porządnych ludzi.

W tym tonie wypowiada się Łukasz Warzecha: „Jest całe mnóstwo czynności, których zdecydowana większość dzieci, przynajmniej na pewnym etapie rozwoju, nie wykonuje chętnie. Należą do nich sprzątanie po sobie, mycie się, systematyczna nauka. Wychowanie polega na tym, żeby wpoić dziecku związane z tymi czynnościami nawyki, a przełamanie naturalnej do nich niechęci wymaga nierzadko właśnie jakichś form przymusu, czasem przemocy.”

A co Państwo uważają na ten temat? Zapraszamy do dyskusji na naszym profilu na Facebooku.

– TYGODNIK TVP
DLACZEGO STALE UWAŻAMY, ŻE KLAPS JEST OK?
Zdjęcie główne: Rys. Andrzej Krauze
Zobacz więcej
Cywilizacja Najnowsze wydanie
Chasz na kaca i marynowane kwiaty. Kaukaz zaskakuje
O duchach, smakach i podróżach.
Cywilizacja Najnowsze wydanie
Bądźcie bierni i obojętni!
Nie znajdziemy żadnego poradnika, wydanego przez jakąkolwiek służbę w jakimkolwiek kraju Zachodu, który w razie zamachu zalecałby ocenę szans na powodzenie aktywnej obrony i – jeśli takie szanse są – uderzenie na zamachowca. Wszystkie zalecają pochowanie się po kątach.
Cywilizacja Najnowsze wydanie
Będą zabijać 10 milionów osób rocznie. Odporne superbakterie
Antybiotyk musi być cudowny jak woda z Lichenia, a skuteczny jak piorun kulisty. Nadużywając go, gotujemy sobie los dinozaurów. Niebawem zabraknie skrótów na określenie dziadostwa, które możemy „złapać”, a którego nie będzie czym zabić.
Cywilizacja Najnowsze wydanie
Glifosat, Monsanto i nierychliwy sąd
Może wpływać na nasz mózg i powodować raka. Sugerowano jego związek z chorobą Parkinsona, depresją czy autyzmem. Jego pozostałości są wszędzie: w glebie, wodzie pitnej, ziarnie siewnym i jedzeniu. Na zachodzie Europy bywa stosowany… na obszarach chronionych.
Cywilizacja Poprzednie wydanie
Dobre miejsce na wakacje? Tam, gdzie kogoś zatłuczono, odcięto...
Świat przemierzają turyści, którzy chcą poczuć dreszcz emocji w miejscu, gdzie czuć jeszcze zapach krwi.